Tytoń - Strona 12

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 08 maja 2006, 13:46

robur pisze:czy ktoś jest z was jest już uzależniony od papierosów

Czy jestem uzależniony? Jeśli tak, to raczej na razie w niewielkim stopniu. Dziennie wypalam ok. pół ramki, ale ostatnio staram się ograniczać. Najwięcej oczywiście palę na uczelni, bo gdy tylko mam przerwę między zajęciami to wychodzę sobie zapalić przed budynek. Lubię sobie tak wyjść, zwłaszcza teraz, gdy jest całkiem ładna pogoda, i zapalić. Miły przerywnik między zajęciami :wink: .

Sporo też palę na imprezkach, czy to w jakimś klubie czy podczas domówki.

Jak już wspomniałem staram się ograniczać, co by nie wyrzucać tyle kasy w błoto, ale jak mi to wyjdzie to nie wiem.

Awatar użytkownika
LAtifa_19
Grafomański impertynent
Posty: 509
Rejestracja: 05 lut 2006, 14:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LAtifa_19 » 08 maja 2006, 14:29

hrabi tak sie zaczyna właśnie nałogowe palenie :wink: pogadamy za rok góra :lol: jak będziesz palił paczke dziennie

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 08 maja 2006, 14:40

ja nie pale..po pierwsze..jestem sportowcem :lol:
po drugie..szkoda mi kasy i zdrowia..a po trzecie nie ciagnie mnie to..pamietam jak w gim czy podstawowce byles kims bo sie nosilo paczke fajek w szkole...ukrywalo sie w toalecie pelnej dymu i z kaszlem wciagalo sie nastepnego bucha...dobrze ze mnie gdzies to wszystko nie wciagnelo..bo dzisz bym byl jednym z tych... "rzuc szluga!" heheh
HELP DLA ZYCIA BEZ TYTONIU:)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 08 maja 2006, 20:14

Pisakk pisze:Lubię sobie tak wyjść, zwłaszcza teraz, gdy jest całkiem ładna pogoda, i zapalić.
Ja też lubię wyjść, tyle że nie by zapalić, ale by zaczerpnąć świeższego powietrza niż to jakie jest w budynku :D
Pisakk pisze:Sporo też palę na imprezkach, czy to w jakimś klubie czy podczas domówki.
W tych miejscach to niestety przeważnie jest taka siekiera że jak wracam do domu to wszystko cuchnie mimo że nie paliłem i to mnie najbardziej w tym denerwuje :evil:
dzieciol31 pisze:szkoda mi kasy i zdrowia
:spoko:

Podobno u nas w kraju maja wzorem innych krajów UE wprowadzić zakaz palenia w miejscach publicznych. Pewnie to odległa perspektywa, ale mi to nie przeszkadza, mało tego, jestem ZA :D

Awatar użytkownika
LAtifa_19
Grafomański impertynent
Posty: 509
Rejestracja: 05 lut 2006, 14:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LAtifa_19 » 08 maja 2006, 21:21

co z tego że w miejscu pubicznym sobie nie zapalisz skoro jak tylko znajdziesz miejsce do tego przeznaczone to sie napalisz jak smok to nic nie zmieni :? ja jak raz nie paliem cały dzień to wiechorem w 3 godź prawie dawke dzienna uzupełniłem. Takie zakazy nie zredukuja liczby palaczy. :lol:
sa jednak potrzebne ponieważ nie każdy ma ochote biernie sie zaciagać i ja to szanuję

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 09 maja 2006, 9:00

LAtifa_19 pisze:co z tego że w miejscu pubicznym sobie nie zapalisz skoro jak tylko znajdziesz miejsce do tego przeznaczone to sie napalisz jak smok to nic nie zmieni
nie chodzi o to czy Ty sie napalisz czy nie... chodzi o to ze zatruwasz tym innych wokol siebie jak jestes w miejscu publicznym...a inni czesto tego nie chca..:)

LAtifa_19 pisze:Takie zakazy nie zredukuja liczby palaczy.
sa jednak potrzebne ponieważ nie każdy ma ochote biernie sie zaciagać i ja to szanuję
dokladnie..kto palil bedzie pail dalej..ale przynajmniej tylko ze skutkiem ujemnym dla siebie:)
Pozdrawiam!!!

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 09 maja 2006, 9:16

dzieciol31 pisze:nie chodzi o to czy Ty sie napalisz czy nie... chodzi o to ze zatruwasz tym innych wokol siebie jak jestes w miejscu publicznym...a inni czesto tego nie chca..

Nie przesadzajmy juz to moze niech wogole zakarza sprzedazy papierosow i bedzie pasowac tym rzadzacym... Rozumie niepalenie w miejscach pubkicznych jak restauracje czy przystanki autobusowe ale idac sobie ulica i sobie palic to powinno byc mozna... W koncu to wolny kraj (chyba)

dzieciol31 pisze:dokladnie..kto palil bedzie pail dalej..ale przynajmniej tylko ze skutkiem ujemnym dla siebie:)

I tego nie zmieni zaden przepis, bo przeciez nuikt zeby zapalic nie bedzie lecial do domu :lol:

Awatar użytkownika
Anika
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 213
Rejestracja: 20 lut 2006, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Mielec/Alcorcón(Madrid)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anika » 09 maja 2006, 10:10

Martinho pisze:Rozumie niepalenie w miejscach pubkicznych jak restauracje czy przystanki autobusowe ale idac sobie ulica i sobie palic to powinno byc mozna... W koncu to wolny kraj
Takie zakazy sa bardzo dobre.Przykład-Hiszpania,gdzie takie zakazy juz od jakiegos czasu sa wprowadzone.Zapalenie papierosa w miejscu publiczny wiaze sie z konsekwencjami min. bylam swiadkiem jak facet zapalil sobie papiersa na przestanku,a tu podjechala policja i go zwinela.Innym razem wlepili mandat.A z tego co mi wiadomo to najczesciej bylo to 300 Euro;].Po miesiacu bylo widac roznice,bardzo zadko mozna bylo zobaczyc ludzi z papierosem na ulicy.Jesli w Polsce by tak bylo to pilnowane to jestem za!Jesli chodzi o bary w Hiszpanii,to niby zostaly wyznaczone specjalne pomieszczenia gdzie mozna palic...ale w rzeczywistosci to fikcja.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 09 maja 2006, 17:21

Ogolem to powinni wprowadzic do wszelkich pubow zakaz palenia w srodku budynku. Jak ktos chce palic to na dwor. Wracam do domu i smierdze tym syfem , ze az belty podchodza... Prawda jest taka, ze do jakiego lokalu sie nie pojdzie to sie bedzie cuchnac fajami...bleee. Kolejnym minusem palenia innych jest syf na ulicach. Co tu mowic kazdy smieci, ale jak sie idzie i widzi wszedzie pelno petow to nie zaciekawie jest

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 09 maja 2006, 17:32

berik pisze:Kolejnym minusem palenia innych jest syf na ulicach.
berik pisze:Co tu mowic kazdy smieci

No właśnie - proponowałbym najpierw spojrzeć na siebie.

Ja choć jestem palaczem to również myślę, że zakazy w pubach być powinne. Ja choć w sumię palę w środku, ale gdyby zostałby wprowadzony ów zakaz to nie miałbym nic przeciwko aby na fajkę wyjść sobie na zewnątrz (już nie wspominam o jakichś palarniach czy coś w ten deseń). No bo skoro komuś przeszkadza jak pali inna osoba w jego okolicach to czemu ma to tolerować? Liberalizm pełną gębą :wink: .
cloner niżej pisze:Jak komus przeszkadza, ze potem odziez 'pachnie' fajkami, to nie chodzic do knajp :lol:
Jak komuś przeszkadza, że komuś przeszkadza czyjeś palenie to niech nie chodzi do knajp :shock: .
Ostatnio zmieniony 09 maja 2006, 17:37 przez Pisakk, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 09 maja 2006, 17:32

Ja nie pale, ale jestem przeciwny jakims zakazom palenia w pubie :!:
Po to sie chodzi do knajpy, zeby wypic piwko i zapalic - proste :!:

Jak komus przeszkadza, ze potem odziez 'pachnie' fajkami, to nie chodzic do knajp :lol:

Wyobrazcie sobie sytuacje, ze jestescie z dziewczyna, ktora pali w knajpie, jest godzina 22.00-23.00, jest zakaz palenia, i zeby zapalic musi wyjsc na zewnatrz, wychodzisz razem z nia ?
- jesli tak :
* bierzesz wszystkie rzeczy ze soba - nigdy nie wiadomo co sie bedzie w srodku dzialo, ale wtedy mozliwe, ze miejsce juz Ci ktos zajmie :!:
* zostawiasz wszystko w srodku i modl sie, zeby nikt Ci czegokolwiek nie za... pozyczyl :lol:
- jesli nie :
* narazasz dziewczyne na niebezpieczenstwo [pamietaj, ktora jest godzina]


Moze ja jak zwykle zle wszystko pojmuje, ale dla mnie taki zakaz nie ma racji bytu :!:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 09 maja 2006, 17:36

Pisakk pisze:No właśnie - proponowałbym najpierw spojrzeć na siebie.
spojrzalem. Nie raz rzucilem jakies papier na ziemie, ale nie powiesz mi, ze malo petow na ulicach :roll:
cloner pisze:Jak komus przeszkadza, ze potem odziez 'pachnie' fajkami, to nie chodzic do knajp Laughing
A gdzie?do mamusi do pokoju? :lol:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 09 maja 2006, 17:38

berik - widze, ze argumentow Ci brakuje, bo nie potrafisz odpowiedziec na moj text :!:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”