Dieta

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14054
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Dieta

Post autor: futbolowa » 16 gru 2025, 11:42

Boromir pisze:
16 gru 2025, 10:59
To nie jest możliwe. Przy takiej aktywności i tak niskiej kaloryce. Gdzieś jest błąd.
Może rośnie we mnie jakiś obcy :mrgreen: Analizuję sobie dane i np. we wrześniu miałam duży spadek centymetrów, gdy zaczęłam wstawać wcześniej i ćwiczyć zaraz po przebudzeniu. Ale nawet jak mi zeszło przez tydzień 7 cm w talii i 3 w pasie, to waga prawie się nie zmieniła. I w kolejnych tygodniach było podobnie. Pomyślałabym, że może mam zepsutą wagę, ale ewidentnie nie wyglądam lepiej :jupi:

Nie wiem, od początku miesiąca już się poddałam, bo i tak siedziałam 2 tygodnie na dupie z Zośką chorą na ospę. Ale doceniam ewidentny plus zwiększonej aktywności – operowane kolano przez ostatnie pół roku bolało mnie ze dwa razy, a nie dwa razy na godzinę – i to jest dla mnie najlepsza nagroda za wysiłki. No a już tak całkiem poza tym – oczywiście frustruje mnie to, że mi waga wzrosła, ale wolałabym się pozbyć tych wszystkich innych gówien, które mi teraz towarzyszą: problemy ze snem, okres napierdalający bardziej niż poród, ataki gorąca, więcej migren; i tętno niby przez leki mi nie skacze, ale uczucie kołaczącego serca nadal mnie nawiedza. I co, badają mnie od góry do dołu, ale wyniki krwi i hormonów wychodzą spoko, jedynie cholesterol mam za wysoki. Albo miałam, bo niedługo będę sprawdzać czy pół roku brania statyn coś zmieniło. Tyle że poziom cholesterolu i tak mnie średnio rusza, bo zawsze miałam za wysoki, a sprawdzają mi go od czasów nastoletnich. Wszyscy w mojej rodzinie tak mają, wliczając w to moje chude, wysportowane, jedzące w miarę zdrowo dziecko.

Wróć do „Hyde Park”