Tour De France - Strona 8

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 27 lip 2005, 21:11

Właśnie, że Heras się sprawdzał na TdF. Dopiero od czasu kiedy odszedł do Liberty jedździ beznadziejnie. Przecież w roku 2000 był 5, a później jak już jedździł jako przyboczny Armstronga to też stać go było na dobry wynik. Nie wiem co się z nim stało. Co do Vinokourova to swoje przejście argumentował też faktem, że Liberty dobrze się spisuje w próbach jazdy drużynowej na czas. Cóż, wyników na miarę ONCE nie osiągają, ale na pewno zagwarantują lepszy występ niż zespoły francuskie, które interesowały się Kazachem tj. Credit Agricole ( chociaż pamiętam rok 2001 i ich wygraną w TTT ) i AG2R. A co do pomocników jakich miał by mieć Vinokourov to chyba tylko Jaksche, bo ja jakoś innych zawodników hiszpańskiego teamu nie widziałem w górach w grupie liderów. Gonzalez Galdeano w tym trudnym terenie sprawuje się przeciętnie ( ale w roku 2002 był 5 w generalce ), Belokiego spisuję już na straty,a Nozal to raczej czasowiec, który w hiszpańskich górach jeszcze sobie radzi, ale w Alpach czy Pirenejach spuchł by jako jeden z pierwszych.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 27 lip 2005, 21:35

revan pisze:Właśnie, że Heras się sprawdzał na TdF. Dopiero od czasu kiedy odszedł do Liberty jedździ beznadziejnie
A co Sainza obchodziły wyniki Herasa wtedy gdy jeździł w USP.On go ocenia za wyniki od kiedy jeżdzi w jego grupie, a przeciez w moim tekscie chodziło o jazde w Liberty Seguros.Nie mozna powiedziec ze Heras w Libery Seguros jezdzi beznadziejnie gdyz zwycięzył w Vuelcie.
Problemem zawodników którzy dobrze jeździli w górach jest ze odrazu mowiono o nich jako o potencjalnych rywalach Armstroga w TdF tylko ze musza poprawic jazde na czas.No i poprawiali tylko kosztem jazdy po góre.
Najsłynniejsze przypadki to Mayo, Heras, Sevilla.Stąd apel kometatorów eurosportu aby Rasmussen nie probował poprawic jazdy na czas bo bedzie nastepnym niespełnionym kolarzem.
revan pisze:Nozal to raczej czasowiec, który w hiszpańskich górach jeszcze sobie radzi, ale w Alpach czy Pirenejach spuchł by jako jeden z pierwszych.
Moze mnie oświecic o co ci chodzi z tymi pirenejami bo one leża tak samo w Hiszpani i Francji wiec pokonuja je takze podczas Vuelty.A jeżeli chodzi o trudnośc podjazdu mowi ze nie zalezy od nachylenia tylko od tempa w jakim sie go pokonuja.Tempo zależy od zawodnikow jacy sa na wyścigu.Tu zaczyna sie problem Vuelty gdyz tylko Hiszpanie traktuja ten wyścig powaznie.Moze w tym roku poprzez ProTour sie cos zmieni.Chodzi o to ze kazda drużyna należaca do ProTour(najlepsze ekipy)musi pojechac w wyścigu dookoła Hiszpanii.
Pozdro

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 27 lip 2005, 22:02

Oczywiście chodzi mi o francuskie Pireneje, bo co tu nie mówić o hiszpańskich podjazdach, to poza Angliru i Lagos de Covadonga, ich stopień trudności nie jest najwyższy.
A Mayo i Heras tak trenowali jazdę na czas, że teraz nie dość, że czasówki jeżdżą słabo, to i w górach sprawują się fatalnie. Tutaj się z Tobą zgodzę. Faktycznie skupiając się na treningu czasówek, ich umiejętności jazdy w górach pogorszyły się.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 19 sie 2005, 19:14

Jeszcze raz sie zwroce do moderadorow zeby zmienili nazwe tego tematu na kolarstwo, bo juz Tour de France sie skonczylo a tutaj dalej mozna rozmawiac na temat innych wyscigow i wszystkiego innego na ten temat.

Wlasnie sie dowiedzialem ze Paolo Savoldelli z Dicsovery Channel, zwyciezca Giro d'Italia, nie pojedzie na Tour de Pologne. Liderem tego zespołu w Polsce będzie Jarosław Popowicz z Ukrainy. Pojedzie tez Wiaczesław Jekimow, ktory w 2000 roku chyba byl na podjum, albo byl czwarty (nie pamietam). Liderem Francaise des Jeux, ma byc sprinter Baden Cooke. Tak ogolnie to ta druzyna pojedzie w podobnym skladzie jak w ostatnim Tour de France. Przypominam ze wyscig zaczyna sie 12 września. Beda jechac tez miedzy innymi Jens Voigt, Bobby Julich

Amerykanin Levi Leipheimer wygrał czwarty, najtrudniejszy etap wyscigu kolarskiego Deutschland Tour, ktory jest pierwszy w klasyfikacji generalnej. Ullrich jest trzeci.

ajaccien
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 211
Rejestracja: 19 mar 2006, 22:22
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ajaccien » 08 kwie 2006, 18:39

Dziś zakończył się wyścig dookoła Kraju Basków. Wygrał Jose Gomez Marchante, przed Alejandro Valverde i Antonio Colomem. A tymczasem już jutro słynne "Piekło Północy", Paryż - Roubaix. Szczerze mówiąc nie wierzę w to by ktokolwiek był w stanie zagrozić Bonnenowi, Bonnenowi, który nie dość, że jest doskonałym sprinterem, z każdym kolejnym wyścigiem pokazuje, iż nie zamierza wyjść poza granice, które wyznaczali Cippolini i Zabel, a których trzyma się Petacchi. Belg stara się walczyć zawsze i wszędzie, pracuje nad sobą by stać się kolarzem uniwersalnym. I co prawda dziś tacy są już rzadkością, bo przecież Merx czy Anquetil już dawno przeminęli, nie oznacza to, iż właśnie Boonen, który zdaniem mojej skromnej osoby stanie jutro na najwyższym stopniu podium, nie ma szans takowym się stać.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 31 maja 2006, 19:26

Wreszcie nadeszedl ten momento w ktorym moge to napisac.
Dowiedzialem sie o tym doslownie przed chwila:
Niezależny śledczy - Holender Emile Vrijman oczyścił amerykańskiego kolarza Lance'a Armstronga z zarzutów stosowania dopingu podczas wyścigu Tour de France w 1999 roku. Jego raport stwierdza również, że Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) zachowywała się niekonsekwentnie w kwestii przepisów dotyczących przeprowadzania badań.

Zdaniem holenderskiego adwokata procedura badania była niewystarczająca, by uznać wyniki badań próbek pobranych od Amerykanina za wiarygodne w świetle przepisów antydopingowych.

"Sposób pobierania próbek do badań mógłby wystarczyć jeśli miało to służyć jedynie procedurze badawczej. W żadnym razie nie są to jednak badania stosowania dopingu, które mogłyby pociągnąć za sobą konsekwencje" - powiedział Holender.

W sierpniu 2005 roku francuski dziennik L'Equipe opublikował raport, w którym ogłosił, że sześć próbek moczu pobranych od Amerykanina zawiera ślady zabronionej substancji - EPO. Dziennikarze powołali się na dokumentacje laboratorium, które przeprowadziło testy.

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) wyznaczyła holenderskiego prawnika do zbadania prasowych oskarżeń rzucających cień na wyniki siedmiokrotnego triumfatora TdF. W specjalnym oświadczeniu UCI wyraziła ubolewanie, że Vrijman nie przedstawił jej swojego raportu, zanim otrzymały go media.

"UCI głęboko ubolewa nad zachowanie pana Vrijmana, który zachował się w sposób niedojrzały. Wszystkie zainteresowane strony miały być poinformowane zanim raport dotrze do opinii publicznej i nie dotrzymał słowa" - głosi specjalne oświadczenie UCI.

Vrijman, który w przeszłości był dyrektorem holenderskiej agencji antydopingowej, poinformował, że laboratorium analizowało próbki jedynie w ramach projektu ułatwiającego wykrywanie EPO. W związku z tym nie przeprowadzano testów potwierdzających stosowanie dopingu (nie pobierano próbki B).

WADA nakazała również połączenie wyników z nazwiskami kolarzy. Badający sprawę prawnik skrytykował tę decyzję - jego zdaniem nie było takiej potrzeby jeśli organizacja nie planowała karać zawodników w przypadku pozytywnych wyników. Dodał, że próbki można brać do badań w celach naukowych jedynie jeśli usunie się możliwość przypisania wyników konkretnej osobie.


zrodlo wp.pl

No to jednak jest niewinny. :D

Awatar użytkownika
Ajgor
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 786
Rejestracja: 29 sty 2005, 21:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: stamtąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ajgor » 31 maja 2006, 20:08

snake pisze:No to jednak jest niewinny.

No jak dla mnie to by to było nierealne jakoś żeby taki gość się koksował... bezsens... wielki sportowiec i tyle wg. mnie...

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaM » 23 cze 2006, 17:35

A jednak nie: informacja z wp.pl
"Le Monde": Armstrong przyznał się do przyjmowania EPO?
Siedmiokrotny triumfator kolarskiego wyścigu Tour de France, Amerykanin Lance Armstrong, podejmując leczenie choroby nowotworowej, przyznał w obecności świadków, że wcześniej przyjmował zabronione substancje dopingujące, w tym erytropoetynę (EPO) - poinformował francuski dziennik "Le Monde".
"Według nowych zeznań, zebranych przez sąd w Dallas od października 2005 r. do stycznia 2006 r., Armstrong powiedział lekarzowi Indiana University Hospital (28.10.1996), że przyjmował środki pobudzające. W związku z leczeniem pooperacyjnym (operacja mózgu), lekarz pytał go, czy stosował środki dopingujące. W obecności Frankie Andreu (byłego kolegi z teamu kolarskiego) i jego żony - przesłuchiwanych pod przysięgą w sądzie w Dallas - Armstrong powiedział, że przyjmował EPO, testosteron, hormony wzrostu i kortyzon" - pisze w sobotnim wydaniu "Le Monde".

"Doktor zaczął od zwykłych pytań, a potem nagle padło - czy przyjmowałeś środki dopingujące? A on odpowiedział, tak. Następnie lekarz pytał, jakie środki. A Lance odpowiedział - EPO, hormony wzrostu, kortyzon, sterydy, testosteron - zeznała w sądzie w Dallas Betsey Andreu, dawniej przyjaciółka Armstronga" - takiej treści zeznanie przytacza francuski dziennik.

Armstrong, który zakończył karierę kolarską po siódmym zwycięstwie w Tour de France (w lipcu 2005 r.) zawsze zaprzeczał oskarżeniom, że stosował środki dopingujące. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) uchyliła się od skomentowania doniesień francuskiego dziennika.

EPO to popularny w konkurencjach wytrzymałościowych, w tym w kolarstwie, środek zwiększający dopływ tlenu do krwi.

Armstrong znalazł się w sądzie w Dallas, by przedstawić do arbitrażu swe roszczenia wobec firmy ubezpieczeniowej, która nie chciała wypłacić mu premii, w wysokości 5 milionów dolarów, w związku z jego zwycięstwem w Tour de France 2004.
34-letni dziś Armstrong zapadł na raka jąder, z przerzutami do mózgu i płuc (ujawnił swą chorobę w październiku 1996 r.). Wyleczony, powrócił do kolarstwa w 1999 r.
Francuski dziennik sportowy "L'Equipe" pisał w sierpniu 2005 r., że miał dostęp do dokumentów francuskiego laboratorium antydopingowego, według których sześć próbek moczu kolarza, pobranych w 1999 r. a zbadanych sześć lat później, wykazało niepodważalne ślady stosowania erytropetyny (EPO). Ta substancja była kluczową w ogromnym skandalu dopingowym w Tour de France- 1998. Wtedy to Willy Voet, z grupy kolarskiej Festina, został przyłapany z ogromną ilością środków dopingujących.
Wiadomość z dzisiaj, :? potwierdza ją PAP :?

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 23 cze 2006, 17:43

Myśle że to już jest lekkie naciąganie tej sytuacji. Amstrong wygrał swoje pierwsze Tour de France w 1999 roku. Z tych dowodów wynika ze brał EPO w 1996 roku, z powodu choroby. Myśle że brakuje dużo dokładnej informacji i nie mam pojęcia dokąd może się ta sytuacja rozciągnąć, ale mi wystarczy to że nie ma zadnych dowodów na to że brał coś w ciągu Tour de France. A to ze L'Equipe odkrył te środki w 1999 roku to już dawno zostało wyjaśnione i nie ma danych normalnych dowodów.

Awatar użytkownika
mlody_
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1547
Rejestracja: 15 mar 2005, 21:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mlody_ » 30 cze 2006, 16:55

To już jutro. Już jutro rusza 93. edycja Tour de France ;). Jednak w tym roku na Wielka Pętla będzie wyglądała zupełnie inaczej niż za poprzednich lat m.in. przez to, że nie pojedzie już Lance Armstrong i za sprawą afery dopingowej, przez którą m.in. Ullrich, Basso i Mancebo nie wystartują w wyścigu. W tegorocznym TdF nie pojedzie żaden Polak. Może w tym roku nie będzie to aż tak ciekawe, ale kto wie co sie będzie działo ;)

Zaprezentowano trasę Tour de France 2006. Kolarze będą mieli do pokonania 20 etapów, łącznie 3,639 km.

TdF 2006 nie będdzie tylko wyścigiem dookoła Francji. Wyścig odwiedzi także Luksemburg, Holandię i Hiszpanię, gdzie będą mety trzech etapów. Jeden z etapów rozpocznie się w Huy w Belgii.

Dziewięć etapów będzie płaskich, pięć w wysokich górach, cztery etapy etapy w trochę niższych górach i dwa etapy jazdy indywidualnej na czas.
Mapka z trasą
Obrazek

Trasa
1 lipca: Prolog w Strasbourgu - 7 km
2 lipca: 1 etap - Strasbourg - Strasbourg - 183 km
3 lipca: 2 etap - Obernai - Esch-sur-Alzette (Luksemburg) - 223 km
4 lipca: 3 etap - Esch-sur-Alzette (Luksemburg) - Valkenburg (Holandia) - 216 km
5 lipca: 4 etap- Huy (Belgia) - Saint-Quentin - 215 km
6 lipca: 5 etap - Beauvais - Caen - 219 km
7 lipca: 6 etap - Lisieux - Vitre - 184 km
8 lipca: 7 etap - Saint-Gregoire - Rennes (jazda indywidualna na czas) - 52 km
9 lipca: 8 etap - Saint-Meen-le-Grand - Lorient - 177 km
10 lipca: Dzień odpoczynku w Bordeaux
11 lipca: 9 etap - Bordeaux - Dax - 170 km
12 lipca: 10 etap - Cambo-les-Bains - Pau - 193 km
13 lipca: 11 etap - Tarbes - Val d'Aran, Pla-de-Beret 208 km
14 lipca: 12 etap - Luchon - Carcassonne - 211 km
15 lipca: 13 etap - Beziers - Montelimar - 231 km
16 lipca: 14 etap - Montelimar - Gap - 181 km
17 lipca: Dzień odpoczynku
18 lipca: 15 etap - Gap - L'Alpe d'Huez - 187 km
19 lipca: 16 etap - Le Bourg d'Oisans - La Toussuire - 182 km
20 lipca: 17 etap - Saint-Jean-de-Maurienne - Morzine - 199 km
21 lipca: 18 etap - Morzine - Macon - 193 km
22 lipca: 19 etap - Le Creusot - Montceau-les-Mines (jazda indywidualna na czas) - 56 km 23 lipca: 20 etap - Antony - Paryż (Pola Elizejskie) - 152 km

Lista startowa

Drużyny


Tak będzie wyglądał prolog :

Sobota, 1.07.2006r. - prolog - Strasbourg (Strasburg) - jazda indywidualna na czas - 7,1km

Obrazek




Polecam stronkę http://www.kolarstwo.org.pl i http://www.letour.fr/index.html , można sie na nich sporo dowiedzieć ;)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 30 cze 2006, 17:01

Obrazek Takiego zamieszania wokół kolarskiego peletonu nie było już dawno! Najpierw kibice żyli rzekomym przyznaniem się do stosowania dopingu przez siedmiokrotnego zwycięzcę Tour de France, Amerykanina Lance'a Armstronga. Teraz okazuje się, że w rozpoczynającym się już w najbliższą sobotę najsłynniejszym kolarskim wyścigu świata nie wystartuje kilku faworytów.

Dziś rano ASO (Amaury Sport Organisation), organizator Tour de France, ogłosiła, że jest w posiadaniu listy nazwisk 50 zawodników, którzy są brani pod uwagę w śledztwie dotyczącym dopingu. Listę tę przekazało hiszpańskie Ministerstwo Sportu. Organizatorzy poinformowali, że chcą jak najszybciej spotkać się z dyrektorami ekip, w których szeregach znajdują się zamieszani w aferę kolarze.

Zgodnie z kodem etycznym, przyjętym przez grupy kolarskie, ekipa ma obowiązek prewencyjnego wycofania wszystkich zawodników, wobec których toczy się postępowanie prawne związane z dopingiem.

Zawodowa drużyna kolarska T-Mobile zawiesiła swojego lidera Jana Ullricha po doniesieniach o jego udziale w hiszpańskiej aferze dopingowej. Niemiecki kolarz nie wystartuje w rozpoczynającym się w sobotę wyścigu Tour de France. Niemiecki zespół zdecydował się na tak radykalny krok po tym, jak organizator najbardziej znanego wyścigu kolarskiego na świecie doniósł, że nazwisko Ullricha znajduje się na liście kolarzy, wobec których jest w Hiszpanii prowadzone śledztwo w związku z aferą dopingową.

T-Mobile zawiesił także hiszpańskiego kolarza Oscara Sevillę oraz kierownika drużyny Rudy'ego Pevenage. Tym samym na pewno zmieni się taktyka tego zespołu podczas wyścigu. Jego rzecznik prasowy Luuc Eisenga przyznał, że kolarze skoncentrują się na zwycięstwach etapowych.

Po wybuchu w Hiszpanii dopingowego skandalu, kierownictwo zespołu poprosiło kolarzy o złożenie deklaracji o tym, że nie mają z nim nic wspólnego. Zarówno Ullrich jak Sevilla podpisali je. "Początkowo nie mieliśmy powodów, by nie wierzyć w deklaracje kolarzy, ale teraz sytuacja bardzo się zmieniła" - powiedział po ogłoszeniu decyzji o zawieszeniu kolarzy słynny przed laty niemiecki kolarz Olaf Ludwig, który ma objąć stanowisko menadżera zespołu.

"W świetle dokumentów, które przedstawiła nam dyrekcja Touru uznaliśmy, że niemożliwe jest kontynuowanie współpracy z tymi trzema osobami" - powiedział na konferencji prasowej rzecznik T-Mobile Christian Frommert.

"Otrzymaliśmy informacje, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Są one bardzo konkretne i jasne" - dodał Luuc Eisenga, rzecznik ekipy kolarskiej, odnosząc się do dokumentów przekazanych dyrekcji Tour de France przez władze hiszpańskie, a dotyczących afery związanej z dopingiem krwi w Hiszpanii.
"To jeden z najtrudniejszych momentów w życiu naszej ekipy" - przyznał Luuc Eisenga.

Informacja o wykluczeniu Ullricha i Sevilli z drużyny dotarła do zespołu w momencie, gdy kolarze udawali się autobusem na spotkanie z przedstawicielami prasy i dziennikarzami. Autobus zawrócił w połowie drogi i powrócił do hotelu ekipy, dwadzieścia kilometrów od Strasburga.
Ullrich, mistrz olimpijski z 2000 (Sydney), miał być jedynym zwycięzcą Tour de France w gronie uczestników tegorocznej edycji wyścigu. Triumfator z 1997 roku, pierwszy Niemiec, który sięgnął po zwycięstwo w Wielkiej Pętli, ma obecnie 32 lata. Od lat starał się powtórzyć sukces zajmując pięciokrotnie drugie miejsce w wyścigu. W ubiegłym roku był trzeci, w 2006 roku, po wycofaniu się siedmiokrotnego zwycięzcy, Lance'a Armstronga uważany był za głównego kandydata do triumfu w końcowej klasyfikacji.

Także inne zespoły startujące w Tour de France podejmują decyzję o zawieszeniu swoich zawodników w związku z "Operacion Puerto". Po Janie Ullrichu (T-Mobile) ten sam los spotkał już Ivana Basso (CSC) i Francisco Mancebo (Ag2R). Rzecznik ASO, Bernard Hinault, powiedział radiu RTL, że spodziewa się iż 15-20 kolarzy zgłoszonych do wyścigu zostanie wycofanych.

W wyniku tego w peletonie tegorocznego Tour de France zabraknie dwóch największych faworytów do końcowego zwycięstwa. Bardzo możliwe, że dojdzie do kolejnych wykluczeń. Nie jest z tego zadowolony Alejandro Valverde, któremu w tej sytuacji daje się największe szanse na wygranie wyścigu. "To ogromny cios dla wyścigu. Można się jednak było spodziewać, że coś podobnego się wydarzy. Oscar [Sevilla] to mój wielki przyjaciel, a Jan Ullrich jest jednym z faworytów. Ja jestem spokojny, bo nie mam czego się obawiać".

Kolejne ekipy zawieszają swoich kolarzy na kilkanaście godzin przed startem Tour de France. Do wcześniej wykluczonych dołączyła piątka z Astany: Joseba Beloki, Alberto Contador, Allan Davis, Isidro Nozal, Sergio Paulinho.

Wykluczenia te oznaczają, iż w tej chwili z Alexandre Vinokourovem, jednym z faworytów wyścigu, zostało tylko trzech pomocników: Kashechkin, Barredo i Sanchez Gil, gdyż wyżej wymieniona piątka nie zostanie zastąpiona.

Największa w historii sportu hiszpańskiego operacja antydopingowa, przeprowadzona przez gwardię cywilną pod kryptonimem "Operacja Puerto" w Madrycie i Saragossie, pozwoliła zniszczyć siatkę zajmującą się dopingiem w kolarstwie. Zarekwirowano tysiące środków dopingowych, w tym anaboliki, erytropoetynę, pochodzący z Chin hormon wzrostu i wszelkiego rodzaju medykamenty.

Gwardia cywilna natrafiła także na kartoteki z wymienionymi nazwiskami blisko dwustu kolarzy korzystających z dopingu. Część z nich sfilmowano ukrytą kamerą, gdy wchodzili do pewnego mieszkania w Madrycie, by oddać krew. Była ona następnie nasycana tlenem i wstrzykiwana kolarzom, którzy dzięki temu mogli osiągać lepsze wyniki.
Skandal w hiszpańskim kolarstwie wybuchł miesiąc temu, po tym jak Guardia Civil w wyniku "nalotów" skonfiskowała w wielu miejscach duże ilości sterydów, paczek zamrożonej krwi i aparatury służącej jej przetaczania.

To najpoważniejsza afera na Tour de France od 1998, kiedy w samochodzie grupy Festina odkryto zakazane środki. Cała drużyna została wtedy wycofana z wyścigu, a jej lider Richard Virenque - zdyskwalifikowany na 9 miesięcy.

Hiszpańskie media opublikowały w piątek listę kolarzy, którzy są podejrzani o udział w aferze dopingowej ochrzczonej kryptonimem "Puerto". Oto ona (na podstawie madryckiego dziennika El Mundo):

Astana Wuerth: Michele Scarponi (Włochy), Marcos Antonio Serrano (Hiszpania), David Etxebarria (Hiszpania), Joseba Beloki (Hiszpania), Angel Vicioso (Hiszpania), Isidro Nozal (Hiszpania), Unai Osa (Hiszpania), Joerg Jaksche (Niemcy), Giampaolo Caruso (Włochy)

CSC: Ivan Basso (Włochy)

Caisse D'Epargne-Iles Baleares: Constantino Zaballa (Hiszpania)

Saunier Duval: Carlos Zarate (Hiszpania)

AG2R: Francisco Mancebo (Hiszpania)

T-Mobile: Jan Ullrich (Niemcy), Oscar Sevilla (Hiszpania)

Phonak: Jose Enrique Gutierrez (Hiszpania), Jose Ignacio Gutierrez (Hiszpania)

Comunidad Valenciana: Vicente Ballester (Hiszpania), David Bernabeu (Hiszpania), David Rodriguez (Hiszpania), Jose Adrian Bonilla (Hiszpania), Juan Gomis Lopez (Hiszpania), Eladio Jimenez Sanchez (Hiszpania), David Latasa (Hiszpania), Ruben Plaza (Hiszpania), Jose Luis Martinez (Hiszpania), Manuel Llorent (Hiszpania), Antonio Olmo (Hiszpania), David Munoz (Hiszpania), Javier Cherro (Hiszpania), Javier Pascual (Hiszpania, były kolarz, obecnie członek ekipy technicznej).

Unibet.com: Carlos Garcia Quesada (Hiszpania)

Kolarze, którzy zakończyli karierę lub są zawieszeni za stosowanie dopingu: Roberto Heras (Hiszpania), Angel Casero (Hiszpania), Santiago Perez (Hiszpania), Tyler Hamilton (USA), Igor Gonzalez Galdeano (Hiszpania).

Kolarze wykluczeni z Tour de France w wyniku afery dopingowej, wykrytej przed ponad miesiącem w Hiszpanii, nie zostaną zastąpieni przez rezerwowych przed sobotnim prologiem w Strasburgu - postanowili dyrektorzy grup podczas piątkowego spotkania.

- Ekipy wystąpią w dziewięcioosobowych składach pomniejszonych o zawodników wykluczonych - powiedział szef ekipy Bouygues-Telecom Jean-Rene Bernaudeau.


Coś o samym wyścigu:

Obrazek


Trasa wyścigu i lista startowa


Źródło: internet, jestem leniwy i posklejałem kilka artykułów w jeden wypasiony :wink:

Miałem nadzieję na duże emocje, a tak to wyścig będzie toczył się w cieniu tej afery. Z racji wykluczenia kilku faworytów z największym - I. Basso na czele ucierpi też sama rywalizacja. Jestem w wielkim szoku i nie mogę dojść do siebie. Jedno mnie zastanawia czemu wyszytko dzieje się na godziny przed rozpoczęciem TdF :won:


edit:

Młodzieńcze uprzedziłeś mnie... :warrior:
Ostatnio zmieniony 30 cze 2006, 17:56 przez Yukasz, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 30 cze 2006, 17:03

Czyli krotko - TdF stracil caly swoj "tegoroczny prestiz", wszyscy neicierpliwie czekali na pojedynki najlepszych a tutaj taki walek Ullrich Basso Mancebo - wielka szkoda moglo byc wielkie widowisko :!:
Tak wiec do grona faworytow "pierwszego rzedu" nalezy zaliczyc Popovicha, Wino (on nie jest zawieszony:?:), Landis,, badz Valverde

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 01 lip 2006, 13:06

No wiec dzisiaj zaczynaja sie kolarskie emocje - szkoda ze troche "okrojone"
aaa fanow kolarstwa zapraszam do zabawy - ktora pocztkowa poprzez zawieszenia kolarzy miala sie nie odbyc lecz naszczescie show must go on :!:

http://www.cyclingnews.pl/
Lukaz mam nadzieje ze delegujesz swoj team do walki :D
Reporter holenderskiego kanału telewizyjnego, Mart Smeets, poinformował że zespół Astana-Würth uległ presji i postanowił wycofać się z Tour de France.

W składzie Astany na wyścig ma się znajdować pięciu zawodników podejrzanych o doping: Sergio Paulinho, Isidro Nozal, Allan Davis, Alberto Contador i Joseba Beloki.
Tak wiec ubyl nastepny faworyt :/ Wino mimo ze nie jest zamieszany, nie wystartuje "dzieki" druzynie w ktorej jezdzi - ehhhh kibicowalem mu :/

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 lip 2006, 18:35

Naprawde teraz obstawiac zwyciezce TdF bedzie bardzo trudno dla mnie faworytami byli Basso Winokurow i Beloki. Teraz to moze Valverade badz Paolo Savoldelli :?:

A prolog wygral :arrow: Thor Hushovd z Credit Agricol

1. Thor Hushovd Norwegia C.A 8'17"
2. George Hincapie USA DSC + 0'00"
3. David Zabriskie USA CSC + 0'04"
4. Sebastian Lang Niemcy GST + 0'04"
5. Alejandro Valverde Hiszpania CEI + 0'04"
6. Stuart O'Grady Australia CSC + 0'04"
7. Michael Rogers Australia TMO + 0'06"
8. Paolo Savoldelli Włochy DSC + 0'08"
9. Floyd Landis USA PHO + 0'09"
10. Władimir Karpiec Rosja CEI + 0'10"

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 01 lip 2006, 19:05

Messi E2 Ronaldinho pisze:dla mnie faworytami byli Basso Winokurow i Beloki.
Z tym trzecim sie nie zgodze, zreszta chyba malo kto przyznalby Ci racje, gdyz po slawnym juz upadku Joseby 2 lata temu ten zawodnik jest tylko cieniem zawodnika ktory walczyl z Lacem jak rowny z rownym
Messi E2 Ronaldinho pisze:Teraz to moze Valverade badz Paolo Savoldelli
Tutaj tez sie nie zgodze :!: .... wroc - chodzi ci o Valverde bo chyba nie o Vandevelde :?: jezeli o tegopierwszego to tak zgadzam sie ze stac go na dobry wystep = pierwsza trojke
Savoldelli nie ma takie opcji :!: gdyz kolarz nie radzi sobie z wysokimi gorami - jedzie wlasnym tepem dzieki czemu czolowka czasem mu ucieka - ale potrafi fenomenalnie radzic sobie z zjazdami :!:
Ale abstrahujac juz od jego predyspozycji to i tak nie jest on liderem swojego teamu :!: gdyz tam pierwsze skrzypce powinni grac Popowicz badz Hincapie :!:
Jezeli chodzi o faworytow to wg mnie:
- Amerykanie
Landis, Hincapie, Levi
- Cadel Ewans
- wspoamniany przez juz Valverde
-
Mysle tez ze TdF moze wreszcie wygrac francuz - mowa tu o Christophe Moreau - jego forma w ciagu ostatnich lat systematycznie idzie w gore a podczas nieobecnosci najlepszych mysle ze moze ucieszyc miejscowych :!:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”