Mistrz Polski 2006 / 2007

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 26 lip 2006, 1:00

VOORHEES pisze: Wzmocnienia nie widze zadnego w Wisle - ma sie rozumiec takiego, zeby skutecznie z Legia zaczela rywalizowac

Brozek to chyba sobie dlugo w pilke nie pogra
Mogę tylko odpowiedzieć na to cytatem:
VOORHEES pisze:Tak wiec - jak wreszcie bedziesz na trzezwo patrzyl na to co sie dzieje w Wisle, oraz w Legii, to daj znac :d
VOORHEES pisze:Wisla mistrzem bo... Burns przejawia pewne inklinacje ofensywne??
W sumie to jest jedyna w miarę z sensem uwaga, ale żeby ją uczynić trzeba uparcie ignorować, że pisałem mocno od niechcenia. Oczywiście nawet to co napisałem od niechcenia traktujesz wybiórczo, ale niech będzie.

Co do wzmocnień, nie będę się sprzeczal, darowałem sobie już kopanie z koniem na forum. Al co do Burnsa, to mogę rozwinąć, bo to rokuje dobrze na całą ofensywę i należy bezpośrednio powiązać z moimi przewidywaniami na temat Paulisty. W ostatnim sezonie Wisła miała problem w ofensywie, ale polegał on nie na stwarzaniu sytuacji, co ich wykorzystywaniu. Problem wiązał się też z tym, że linia napadu nie dość, że była cienka sama w sobie, to była za bardzo statyczna. Brożkowi rozgrywanie tyłem do bramki szło jak krew z nosa, więc miał strzelać i biegać, a piłka miała go szukać. Niestety to też nie szło, więc mieliśmy do czynienia z fenomenem, czyli Kryszałowiczem pokonującym swoje ułomności fizyczne i grającym za: Marka Zieńczuka i niekiedy Pawła Brożka i ofensywnego pomocnika. Mając tyle do roboty, nie mógł snajperować, więc bramek brakowało. Zresztą to chyba paradoks, by najaktywniejszym zawodnikiem w napadzie był Kryszał? Teraz raczej na taką formę nie możemy liczyć, więc w przyszłości będzie pewnie grał Paulista. Była mowa, że Wisła potrzebuje na gwałt (choć jakby to Pisakk powiedział raczej do grania :)) ofensywnego pomocnika, ale ofensywa Wisły nie wykorzystywała nawet tych szans, które miała, bo ciężar zdobywania goli leżał na Brożku (a jak wspomnieliśmy sobie nie radził). Ludzie zresztą pukają się w głowę, jak Petrescu mówi, że ma ustaloną kadrę, z wyjątkiem napadu. Tymczasem Wiśle na ligę polską bardziej jest potrzebny napadzior, Petrescu przekalibrował wymagania widząc, że z oszczędnościami w Wiśle nie osiągnie za wiele na niwie tranferowej. Na puchary potrzebny jest zarówno napastnik jak i pomocnik, ale to temat na osobną dyskusję.

Teraz za Kryszała wejdzie równie aktywny Paulista, który potrafi równie dobrze jak i nie lepiej podawać jak Kryszał plus Brożek. Paweł rozegrał zaledwie pierwszy pełny sezon w Wiśle i najwyraźniej spalił się psychicznie. Wystarczy, że pokaże skuteczność 50% z okazji jaką miał w zeszłym sezonie, to nie będzie potrzebny w lidze lepszy ofensywny pomocnik niż Burns, który będzie grał bardziej ofensywnie niż Sobol. Oczywiście są też słabe strony, z których sam sobie zdaję doskonale sprawę. Znowu większość opieramy na Brożku. Znowu nie biorę pod uwagę, że Zieńczuk może się snuć po boisku. Ale wierzę, że reszta nadrobi walecznością.

Twoje przeświadczenie o mistrzostwie dla Legii wynika z kolei z przeświadczenia, że Legia jest lata świetlne przed Wisłą. To myślenie naiwne, Legia z Wisłą szły łeb w łeb przez rundę wiosenną. Wisła była gorsza zaledwie o jedną porażkę! I to przy takiej indolencji strzeleckiej... Jeśli ten element zostanie poprawiony i przy poważnych wzmocnieniach na obronie (a tak miałem nie polemizować z Twoją opinią, ze nie są funta kłaków warte... sorry zagalopowałem się :roll:), to zdecydowany majster dla Wisły (nie taki jak Legii, gdzie zdarzały się fartowne i wymęczone zwycięstwa) jest w zasięgu ręki.
VOORHEES pisze: Paulista- coz.. fakt- jest dobry wiec niech Ci bedzie.. ale on sam wiele nie zdziala. Ale gdyby nie on, to w ostatnim sezonie Legia juz na dlugo wczesniej miala by zapewnionego mistrza.
Nie przecież Legia przegrała bo zabalowała. Jakby nie alkohol dzień wczesniej, to by zgniotła Wisłę 5:0. Wygrana nie jest zasługą żadnego wiślaka. A w ogóle to idz na jakąś nieoficjalną stronę Legii poczytać sobie jak płacze Petrescu :lol: ;). Albo skończ się wreszcie napinać i wmawiać mi jakieś kompleksy.

Wróć do „Polska”