mecz nie do przebaczenia ...

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
rebuzz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1011
Rejestracja: 04 kwie 2004, 19:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ruda Śląska

mecz nie do przebaczenia ...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rebuzz » 06 sie 2006, 1:13

Chodzi mi o spotkania waszych klubow obojetnie czy w lidze czy w pucharach itd, ktorego nie potraficie sobie wybaczyc ze wasza druzyna przegrała ..wiem ze kazdy ma takie mecze, i zadne argumenty z drugiej strony nie docieraja .. po prostu macie ta swiadomosc ze ta porazka byla niesprawiedliwa i niewybaczalna ...

mi sie nasuwa pare przykladow .. oto niektore z nich .

Finał Pucharu Uefa 2002

Borussia Dortmund - Feyenoord Rotterdam 2-3


Mecz na stadionie Feyennordu ( bez sensu z tym boiskiem zrobili .. zeby przynajmniej neutralne bylo :P ) BVB od 30 minuty grała w "dziesiątke" i w dodatku sedzia przyznal karny druzynie z Holandi. Później sie dalej jakos potoczylo ... piekna bramka Kollera ... BVB mocno walczylo ale niestety przegralo ... tego nigdy nie zapomne ... ciagle mysle o tym spotkaniu jako o "poszkodowanym" .. ehh :cry:

Faza Grupowa Ligi Mistrzów 2003 Runda 2

Borussia Dortmund - Real Madryt 1-1


BVB gra dobre spotkanie, prowadzi przez cały mecz 1-0 bo bramce Kollera. przychodzi 93 ! minuta strata w srodku pola przez Amoroso ... i Real strzela bramke na 1-1 .. ehhh .. co za tym idzie Real wychodzi z grupy razem z Ac Milan ... o ile Milan byl w tej grupie lepszy od BVB to Real napewno nie .. no ale trudno .. to juz zweryfikowały wyniki :wink:


było jeszcze pare takich spotkań ale te dwa napewno zostana mi w pamieci do konca zycia ... :)

pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 06 sie 2006, 13:03 przez rebuzz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 06 sie 2006, 3:17

Na pierwszym miejscu nie moge wymienić innego meczu niż pamiętny finał Ligi Mistrzów 99 Bayern Monachium - Manchester United :twisted: Do dzisiaj nie wiem jak to możliwe, że FCB przegrał tamto spotkanie. Przecież było tak blisko... prowadzenie od 6 minuty po brameczce Baslera, kontrolowanie spotkania. Do tego w samej końcówce poprzeczka Janckera, gdyby Carsten userzył nieco precyzyjniej dziś nie miałbym o czym pisać. No właśnie, gdyby.
Na szczęście w 2001 roku przyszedł piękny rewanż. 1:0 na Old Trafford i 2:1 w Monachium, po drodze ogranie jeszcze ogórków z Madrytu i finał w Mediolanie z Valencią. Ale to już inny temat. :wink:

Nie mogę także przeboleć klęski na San Siro w starciu z Milanem (1:4). Po bardzo udanym meczu w Monachium i nieszczęśliwym remisie robiłem sobie nadzieje na rewanż. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna, miałem wrażenie że wszyscy zawodnicy (ewentualnie z wyłączeniem Bastiana) przeszli obok meczu nie angażując się w grę. Ta porażka boli do dzisiaj. :x

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 sie 2006, 10:29

szkoda tylko, ze to temat o bundeslidze :lol: czy tez drużynach niemieckich, bo tez bym coś tam dodał od siebie.
A takmusze poprzeć Kamę z Redy :D
Finał LM przegrany w ostatnich 2 minutach, Ole Gunnar i Teddy snili się pewnie długo piłkarzom Bayernu i jego kibicom.
A tak dobrze się zaczęło, piękna bramka Baslera z rzutu wolnego i tylko czekac do końcowego gwizdka :D Prawei jak w meczu Wisły Płock z Lechem :lol:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 06 sie 2006, 10:36

fieldy pisze:szkoda tylko, ze to temat o bundeslidze
No dokładnie, ale możemy założyć taki sam o klubach angielskich, bo ma w pamięci kilka spotkań, które można przytoczyć. Oczywiście Arsenalu 8)
fieldy pisze:Prawei jak w meczu Wisły Płock z Lechem


Prawie jak Legia - Widzew na Łazienkowskiej :wink:

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 06 sie 2006, 10:39

duch99 pisze:No dokładnie, ale możemy założyć taki sam o klubach angielskich
Wszystko pięknie, ale pewnie byłby taki sam temat dla każdej ligi :wink:
Czy nie lepszym pomysłem byłoby założenie takiego tematu ogólnie o wszystkich "meczach nie do przebaczenia" tzn. obojętnie jaka liga i jakie kluby ?

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 06 sie 2006, 10:41

Tak samo dla mnie pamietne sa mecze ktore wymienil kama... Nie moge do dzisiaj przebolec jak przegralismy wygrany mecz z Man U w 3 minuty... Mialo byc tak pieknie... Basler rzeczywiscie ladnie uderzyl z wolnego, pozniej Jancker byl blisko... Solskjaer i Sheringham dobili Bayern, ale wtedy to chyba zabraklo koncentracji... Ale duza w tym zasluga byla Beckhama ktory pilke wprowadzal w obu ytuacjach po stalych fragmentach... Do dzisiaj pamietam rozpacz Kahna i Kuffoura...

Co do meczu z Milanem to jakos nie zaluje bardzo tej porazki. Zawodnicy byli zbyt pewni siebie i mysleli ze jak u siebie zremisowali to 1/4 jest w zasiegu reki... Gdyby wlozyli wiecej zaangazowania to nie bylo by byc moze radosci kibicow na San Siro...

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 06 sie 2006, 10:59

Martinho pisze: Do dzisiaj pamietam rozpacz Kahna i Kuffoura...
Widok Kuffoura walącego pięściami w murawę i Matthäusa bladego jak ściana na ławce zostanie mi w pamięci do końca życia. Ilekroć piszę o tym meczu, czy go oglądam(a w całości oglądałem chyba 6 razy :wink: ) przechodzą mnie dreszcze. Można mówić o wielkich meczach w historii futbolu i ja nie będę się spierał, który był najbardziej emocjonujący. Finał LM 99 zapamiętam do końca życia, bo to było spotkanie które przeżyłem najmocniej, mimo, że miałem 9 lat pamiętam wszystko co wtedy robiłem :P Pamiętam jak latałem po domu jak opętany. Przez tydzień chodziłem później w koszulkach ManU( Sharpa były najlepsze 8) ) Tego meczu bez wątpienia nie zapomnę do końca życia.

Awatar użytkownika
monami23
Imitacja forumowicza
Imitacja forumowicza
Posty: 31
Rejestracja: 02 sie 2006, 11:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Paris

Post Wyświetl pojedynczy post autor: monami23 » 06 sie 2006, 11:00

Cris7 pisze:Widok Kuffoura walącego pięściami w murawę i Matthäusa bladego jak ściana na ławce zostanie mi w pamięci do końca życia. Ilekroć piszę o tym meczu, czy go oglądam(a w całości oglądałem chyba 6 razy ) przechodzą mnie dreszcze. Można mówić o wielkich meczach w historii futbolu i ja nie będę się spierał, który był najbardziej emocjonujący. Finał LM 99 zapamiętam do końca życia, bo to było spotkanie które przeżyłem najmocniej, mimo, że miałem 9 lat pamiętam wszystko co wtedy robiłem Pamiętam jak latałem po domu jak opętany. Przez tydzień chodziłem później w koszulkach ManU( Sharpa były najlepsze ) Tego meczu bez wątpienia nie zapomnę do końca życia.
Teraz to ja bede łaził za tobą. :D:D

Awatar użytkownika
rebuzz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1011
Rejestracja: 04 kwie 2004, 19:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rebuzz » 06 sie 2006, 13:03

Marco_Van_Basten pisze:
duch99 pisze:No dokładnie, ale możemy założyć taki sam o klubach angielskich
Wszystko pięknie, ale pewnie byłby taki sam temat dla każdej ligi :wink:
Czy nie lepszym pomysłem byłoby założenie takiego tematu ogólnie o wszystkich "meczach nie do przebaczenia" tzn. obojętnie jaka liga i jakie kluby ?
OK, w takim razie piszcie takze o swoich druzynach, albo niech moderator przeniesie juz ten temat do jakiegos dzialu odpowiedniego :) bo moze byc tutaj a moze bedzie w innym miejscu :)

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 06 sie 2006, 19:54

Czy chodzi o mecze tylko klubów niemieckich? Ja nie mam jako tako meczów nie do przebaczenia, bo nie przywiązuję się tak mocno do drużyn jak niektórzy, ale kilka spotkań żałuję. Polska - RFN 1974, Manu - Bayern 1999, Polska - Niemcy 2006, Real - Bayern (bodaj rok 2000, kiedy w grupie Bayern dwa razy rozgromił REal, by przegrać pechowo w półfinale.),

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 06 sie 2006, 20:29

Temat przeniesiony do "Piłka na świecie".

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 06 sie 2006, 20:39

No i od razu lepiej :wink: Na początek wspomnę jedynie o meczu z 25 lutego 2001 roku, kiedy to Arsenal został rozbity na Old Trafford przez United 6-1. To chyba największa porażka Kanonierów jaką pamiętam, a bolała jeszcze mocniej bo u mnie w domu jest sporo kibiców Czerwonych Diabłów :roll:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 06 sie 2006, 20:57

Liga
Milan-Inter 6-0 :oops: katastrofa, żenada itd.
Milan-Inter 3-2 prowadziliśmy po pierwszej połowie 2-0, natomiast w drugiej rywale ruszyli naprzód. Wówczas to był okres kiedy Inter nie mógł wygrać z lokalnym rywalem od kilku ładnych lat dlatego ta porażka bolała.

Puchar Włoch półfinał
Juve-Inter w obu meczach wyniki po 2-2 i o wszystkim decydowały karne. Jako ostatni podchodził Bobo i zawiódł :( porażka tym pamiętna, że w TV, a wcześniej strzeliliśmy w 95 minucie (Adani) bramke na 2-2

El.LM
Helsinborgs-Inter 1-0 i odpadnięcie z Ligi Mistrzów (drugi mecz 0-0)

coś nie z Interem, ale coś co było największą porażka\rozczarowaniem jakie w futbolu przeżyłem
P'thinaikos-Wisła 4-1 (1-3) mecz który wszyscy pamiętamy. Szczególnie ten drugi przegrany :( przy 2-0 rzut rożny dla naszych, piłka wypada poza pole karne gdzie dopadł do niej Sobol, huknął i gol 2-1 ! upragniona LM była w zasięgu ręki (pamiętam, że wtedy podarłem koszule ze szczęścia :lol: ) niestety skończyło się tragicznie. Oby Legia teraz nie zawiodła

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 06 sie 2006, 21:37

ja tam nie zapomnę tego co było całkiem niedawno. biorąc pod uwagę, że przez pewien czas Barca przynosiła mi same rozczarowania kiedy już zaczęła wygrywać- przyszła euforia i apetyt rósł w miarę jedzenia. szczególnie skumulowało się to u mnie w LM, bo wtedy jakoś o tym ze wszystkimi po kolei rozmawiałam i zaczynałam nabierać pewności, że mamy szansę wreszcie powiększyć skromny dorobek 1 Pucharu Europy.

no i rewanż Chelsea- Barca 4-0. pamiętam, że jakoś nie udało się zorganizować ekipy i oglądałam tylko z kolegą. w ogóle nie wiedzieliśmy co się dzieje albo raczej nie chcieliśmy wierzyć w prowadzenie Chelsea (całe szczęście, że jej nie kibicował, bo w tym wypadku mogłabym zachować się mniej kulturalnie :}), jednak nadzieję przywrócił nam na jakiś czas Ronaldinho. i kiedy już już awans był tak blisko, wszystko szlag trafił. nieważne w jakim stopniu sprawiedliwie. ale to co najbardziej zapamiętałam z tego meczu to nie pechowy początek zakończony stratą 3 goli po w sumie podobnych akcjach, gra Ronaldinho, faul na Valdesie, a to, że pierwszy raz widziałam tego kolegę płaczącego. być może dlatego to mi się wydaje takie nie do odżałowania, bo tak się na dłuższy czas przybił przegraną FCB, że aż nie wiedziałam, że na facetów tak to może działać. rozumiem, że ja zachowuję się jakbym miała napięcie przedmiesiączkowe jak przegra Barca, Brazylia lub ew. Polska czy Legia się skrajnie ośmieszy, ale myślałam, że jestem odosobnionym przypadkiem :)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 06 sie 2006, 21:43

girlfromipanema pisze:no i rewanż Chelsea- Barca 4-0
3-0 :arrow: potem 3-2 :arrow: i na koniec 4-2 po zapięciu Valdesa od tylca przez Carvalho i golu Terry'ego (nie wspominając już o karnym na Eto'o po ewidentnym podcięciu w polu karnym - od tamtej pory jak słyszę jaki to z Colliny był najlepszy sędzia to dziwnie reaguję :roll: )

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”