mecz nie do przebaczenia ... - Strona 2

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaM » 06 sie 2006, 22:00

Jak ktoś wspomina przy mnie dzisiaj słowo Stambuł to wciąż słabo mi się robi :? nigdy nie zapomnę tego finału, nie mam pretensji do L'poolu bo to my pokpiliśmy sprawę, jeśli się 3:0 prowadzi to zespół nie ma prawa przegrać... :cry:
Mecz z Ajaxem- również finał dla mnie nie do przenaczenia, ta bramka Kluiverta.
nie jestem w stanie oglądać powtórez z Il Mondiale'90 i meczu Argentyna- Włoochy i finału cztery lata później... :cry:
A ostatnio mecz z Barcą i nie uznany gol Shevy, długo go przeżywałam

Generalny
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 27
Rejestracja: 19 lip 2006, 12:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Generalny » 07 sie 2006, 9:22

Arsenal - Real Zaragoza NAYIM ( pozdro dla kumatych :( )

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 07 sie 2006, 9:54

Generalny pisze:NAYIM
mam te bramke na kompie :lol:

Meczem, ktorego ja nigdy nie zapomne z tej negatywnej strony jest porazka w LM z Juve bodajze w sezonie 2002/2003. Barca przewazala,ale jednak Nedved(?) trafil i "Stara Dama" prowadzila. Pozniej wyrownanie Xaviego. Blaugrana przewazala, a sedzia nie gwizdnal 2 czy 3 prawidlowych karnych dla Barcy. Co w dogrywce to wszyscy wiedza...Zalayeta :?

Inne spotkanie??Lansko od Dynama Kijow na Camp Nou i 3 gole Shevy :zgon:

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10844
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1236
Lokalizacja: CURVA SUD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 07 sie 2006, 10:09

Mecz którego napewno nie zapomnę to Finał Ligi Mistrzów 2004/2005 w stambule.Przed meczem cała Polska za Liverpoolem(oprócz Milanistów) w studiu wszyscy rozpływają się że Dudek na bank wzniesie Puchar.Tym czasem zaczyna się pierwsza połowa i kapitalna gra Rossonerich.Po 1 połowie jest 3-0 i wszyscy mówią że jest już po herbacie i oczywiście każdy wiedział że Milan sklepie Anglików :wink: Zaczyna się 2 połowa i po 60 minutach jest 3-3 i wtedy już czułem że mamy po wygranej bo Liverpool tego już nie odpuści.Niestety karne i wykonywanie ich przez Rossonerich powoduje zdobycie pucharu przez Anglików.Pamiętam że wtedy z 2-3 dni byłem nie do życia bo niemogłem zrozumieć jak można było przegrać z dla mnie słabym Liverpoolem....

Awatar użytkownika
Kaka_ACM
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1520
Rejestracja: 28 wrz 2005, 18:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z małego miasta, które jest jak ***** ciasna

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaka_ACM » 07 sie 2006, 10:14

Dokładnie dla każdego Milanisty Stambuł nie pozostawia pięknych wspomnień, wręcz odwrotnie. Cieżko po takim ciosie było sie podnieś. Przez dwa dni nie moglem zasnąć.

Inny mecz Depor - Milan LM. Po pierwszym jakże wspaniałym meczu Milanu, rewanż miał być formalnością. Miał być.. Rzeczywistośc okazała się brutalna. Jeszcze kilka godzin po meczu siedziałem na wyrze jak mim, nie mogło to dojśc do Mnie. Chyba Moja największa porażka, która tak mocno przeżywałem. :(

Awatar użytkownika
Ewa_
popopopopopopooo \o/
Posty: 993
Rejestracja: 29 lip 2006, 17:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ewa_ » 08 sie 2006, 0:13

Ja do dzisiaj nie moge przeboleć dwóch meczów Milanu....finalu LM z Liverpoolem i rewanżu w La Coruni z Depor. Na samą myśl o nich dostaję gęsiej skórki. Nie potrafię ich przeboleć i chyba długo jeszcze o nich nie zapomnę. Jednak teraz wiem, że po takich przeżyciach jestem silniejsza i pewniejsza, że będę z Milanem na dobre i na złe.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 08 sie 2006, 0:23

Ebi pisze:Polska - RFN 1974
Jak ty możesz tego nie przeboleć skoro urodziłeś się zapewne z 20lat później? (stwierdziłem to po jakości postów)

Dla mnie finał z BVB kiedy Juve przegrało 1:3, a było faworytem. Jako młodzian strasznie to przeżywałem po czym kolejny finał rok później z Realem nie mówiąc już o finale z Milanem :roll: Można do tego dopisać ostatnie występy Juve w LM :?

Poza tym Serie A - 0:4 z Romą i pamiętny gest Tottiego. Później na całe szczęście zdobyliśmy Stadio Olimpico wygrywając 4:1. Strasznie denerwowały mnie mecze z Interem i pamiętny Cruz, który najczęściej strzelał zwycięską bramkę. Pewnie było tego więcej, ale na całe szczęście narazie nie pamiętam.

Z polskich klubów zaszła mi w pamięć porażka 1:2 z Lazio kiedy przywieźliśmy z Włoch piękny remis 3:3, błąd Jopa i po marzeniach... Pamiętam, że Lazio nie przegrało meczu wyjazdowego w całym sezonie aż do spotkania z Porto (0:4).

Awatar użytkownika
Dżokere
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 274
Rejestracja: 28 gru 2005, 23:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dżokere » 08 sie 2006, 23:30

Ja nie mogę przeboleć przegranego meczu Werderu z Juve..... 2-1

W ostatnich minutach Wiese puścił taką szmatę.. A już byłem happy...
I miał być ćwierćfinał. Ale w tym roku to już na 100% będzie i Bundseliga także nasza :D

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2353
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 08 sie 2006, 23:36

Ja jako fan Realu i reprezentacji Francji opłakuję ich każde niepowodzenie. W Realu chyba najbardziej pamiętam baty w Turynie gdzie główne skrzypce odgrywał śp Hierro :cry: , ale najbardziej boli mnie przegrana z Włochami na MŚ Francji :(

Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 08 sie 2006, 23:40

Każda porażka z Realem M. jestr dla mnie meczem nie do przebaczenia :)

A tak poważnie Dla mnie meczem nie do przebaczenia była wpadka Dream Teamu I w 94 roku wtedy przegraliśmy sromotnie z Milanem 4-0. Byłem wtedy mały ale już interesowałem się piłką. A gdy dorosłem dopiero uświadomiłem sobie jaka to była życiowa porażka :/

Awatar użytkownika
mihalinho
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 220
Rejestracja: 19 cze 2006, 23:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciećmanija

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mihalinho » 09 sie 2006, 1:26

Byłem załamany po Finale Mundialu w Niemczech :cry: :cry: :cry:
Zawsze trzymałem kciuki za Francję - nawet w meczu z Canarinhos. Finał juz od początku zapowiadał się bardzo interesująco...
Gdyby nie "główka" Zizou, Championat zdobyliby Tricolores...

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 09 sie 2006, 1:37

Tomusmc pisze:
Ebi pisze:Polska - RFN 1974
Jak ty możesz tego nie przeboleć skoro urodziłeś się zapewne z 20lat później? (stwierdziłem to po jakości postów)

/quote]

Niby, że urodziłem się w 94? Bzdura. Posty jakościowo nie są wysokie, bo nie przywiązuję uwagi, poczytałbyś niektóre relacje czy felietony to zmieniłbyś zdanie, spokojnie nie obrażam się. Urodziłem się kilka ładnych la wcześniej. Co do meczu topo prostu mimo, że mnie wtedy nie było to i tak dziś żałuję oglądając powtórki czy kilka razy w całości, że to była największa szansa na finał.

Awatar użytkownika
Fabio Paim
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 294
Rejestracja: 14 lis 2005, 20:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fabio Paim » 09 sie 2006, 1:42

A ja nie moge przeboleć tego dnia: 25 maja 2005 roku. Była godzina 21.30 kiedy wtedy w siódmym niebie. Chyba nie musze pisać w jakim humorze byłem po meczu. Tego sie nie da zapomnieć, wie to chyba każdy kibic Milanu...

A ta data chyba utkwi mi w pamięci do końca życia...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”