Taktyka - tak samo - a jednak inaczej...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 15 sie 2006, 23:49

Przede wszystkim respekt dla Ciebie Zaza i dla fetko za opracowanie tego tematu. Wygląda to naprawdę imponująco i nie wyobrażam sobie, aby można to było zrobić lepiej. Wielkię dzięki chłopaki :beer: :spoko:

Temat będzie nam przydatny nie raz i nie dwa razy, ale na początek zaczniemy od polemiki nad tym co wymyślił trenejro Zaza :P

Ja oczywiście odniosę się do tego co związane z Dumą Katalonii. Zgadzam się z Tobą PRAWIE we wszystkim o czym napisałeś odnośnie taktyki Barcelony. Generalnie różnimy się w jednej kwestii i jest ona o tyle zasadnicza, że to właśnie przez nią widać było dzisiaj rano te różnice w naszych zdaniach. Chodzi tutaj konkretnie o pozycję Deco na boisku :]
Zaza pisze:Prawdopodobny skłąd Barcelony w nadchodzącym sezonie to:
Arrow Valdes - Zambrotta, Puyol, Marquez, Gio - Edmilson, Xavi - Ludo, Deco, Ronaldinho - Eto'o Czyli 4-2-3-1 jak ja to mówie na "TAK"
Różnica jest już tutaj. Umieściłeś Dekunia tak jakby w jednym rzędzie z Giuly'm i Ronaldinho. Coś podobnego (chociaż nie do końca) zaproponowałeś na schemacie. Wkleję go tutaj dla ułatwienia ponieważ tylko ten schemat będzie mi potrzebny.
Obrazek
Być może Cię zmartwię, ale nie zgadzam się z tym schematem :] Rozumiem, że to jest tylko umowne ustawienie i nie da się na nim do końca pokazać jak to wygląda na boisku, ale ja osobiście nie mam wątpliwości co do tego, że bliższe prawdy było by ustawienie z jednym zawodnikiem przed obrońcami (pivot) oraz dwoma zawodnikami przed nim. Przeciętny kibic patrząc na zaproponowany przez Ciebie schemat potraktuje to jak grę dwoma defensywnymi pomocnikami. Tymczasem w grze Barcelony zawsze bardzo dobrze widoczna jest postać od czarnej roboty (w tym przypadku niech to będzie Edmilson) oraz dwóch zawodników, którzy kreują grę w środku pola przy czym ich rola na tym się nie kończy. Xavi nie jest zawodnikiem, który zalicza masę przechwytów i bije się o środek pola. Jego przechwyty (bo oczywiście takowe zalicza) wynikają raczej z antycypacji i tego, że ustawia się na środku boiska by przecinać prostopadłe podania. Jeżeli mu się to nie udaje to wtedy piłka leci dalej a tam czeka już defensywny pomocnik, który jest już odpowiedzialny głownie za destrukcję i przechwyty. Xavi rozgrywa piłkę i nadaje tempo akcji, ale równie często dokładnie to samo można powiedzieć o Deco. Anderson Da Souza za czasów gry w Porto był ustawiany dużo bardziej ofensywnie. Właśnie tak jak na Twoim schemacie. U Rijkaarda jest inaczej. Dekunio ma dużo więcej zadań defensywnych a konkretnie porządkowanie wraz z Xavim gry w środku pola. W porównaniu do Hiszpana Deco walczy bardzo dużo i zalicza sporo odbiorów w tym część po bezpośredniej walce z przeciwnikiem. Stąd między innymi duża ilość kartek jaką ogląda naturalizowany Portugalczyk. Oczywiście widzę, że na schemacie znalazły się odpowiednie strzałki informujące o tym, że Deco cofa się do tyłu, ale mimo wszystko uważam, że za bardzo forsujesz opinie Deco jako zawodnika dużo bardziej ofensywnego. Ma on ku temu wszelkie predyspozycje, ale nie gra tak. W ubiegłym sezonie Xavi nie grał z powodu kontuzji, ale Iniesta zastąpił go idealnie grając dokładnie w taki sposób jaki od niego oczekiwano. Śmiem nawet twierdzić, że robił więcej w destrukcji. Xavi w destrukcji robi mniej, ale jest częściej przy piłce. Najczęściej w środkowej strefie boiska. Deco również i często możemy zaobserwować krótką wymianę podań właśnie w tym sektorze. Deco przesuwa się do przodu w przypadku gdy wyprowadzana jest kontra i z piłką biegnie do przodu Xavi bądź Edmilson.

Kurde odnoszę dziwne wrażenie, że zaczynam się powtarzać :roll: Różnica między moim a Twoim postrzeganiem taktyki Barcelony polega na ustawieniu Xaviego i Deco. Twoim zdaniem Deco jest ustawiony dużo bardziej ofensywnie. Ja w dalszym ciągu stoję murem za ustawieniem Xaviego i Deco obok siebie. Oczywiście grają inaczej w zależności od aktualnej sytuacji na boisku a więc przebiegu akcji, ale domyślnie są oni ustawieni bardzo blisko siebie i wspólnie odpowiadają za kreowanie gry. Deco prawie wcale nie schodzi na skrzydła. Robi to tylko po to, aby ewentualnie zaasekurować Ludo, ale i tak nie są to do końca zejścia na skrzydła. Jego królestwo to środek. Zarówno okolice pola karnego przeciwnika jak i połowa Barcelony. Kiedy Barcelona atakuje to wcale nie Deco musi być tym ofensywnym pomocnikiem.

Chyba zgodzisz się z tym Zaza, że niemalże nieograniczona rotacja w Barcelonie (i nie chodzi tutaj o ławkę rezerwowych) utrudnia ustalenie jednego schematu, który dobrze odzwierciedlał by taktykę.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”