Sevilla zagrala jak Barcelona w najlepszych swoich dniach zeszlego roku. Marquez - drugi po Puyolu obronca swiata chyba nie wrocil jeszcze z Meksyku i w ogole cala Barcelona chyba wygrala ten Puchar juz w szatni. I fajnie
Visca el 6 pucharow!
Barca! Co? 3:0!
Ps. Napialem sie.









