Zaczyna się napinka przed walką, mam nadzieję że nasz mistrz pokaże Briggsowi jego miejsce w szeregu i kto teraz rządzi w tej wadze. Może być ciężko ale damy radę. Walka już za tydzień, nie mogę się doczekać.Paul Briggs (30 l.) jest pewny siebie. - Zmiotę Tomka Adamka (29 l.) niczym huragan - zapowiada w wywiadzie specjalnie dla "Super Expressu".
- Jak forma przed walką z Adamkiem?
- Jeszcze nigdy nie byłem tak przygotowany do pojedynku. Niedawno zakończyłem sparingi, teraz czas na regenerację. Jestem w doskonałej kondycji, a mój poziom adrenaliny rośnie z dnia na dzień. Nie mogę się doczekać, kiedy staniemy w ringu. Jestem przygotowany do walki w dwustu procentach.
- Tomek też jest w świetnej formie. Zapewnia, że wykończy cię w drugiej rundzie.
- (śmiech) Będzie zszokowany i bardzo się rozczaruje, bo walka potrwa znacznie dłużej niż dwie rundy. Zmęczę go i zasypię serią ciosów niczym huragan. Tomek przekonana się, że jestem zupełnie innym pięściarzem niż ten, którego widział podczas ostatnich dwóch walk. Wiem, że studiuje taśmy z tych pojedynków, ale nic mu to nie da, bo są już nieaktualne.
- To będzie najważniejsza walka w twojej karierze?
- Na pewno, ale dla Tomka też, więc zapowiada się wspaniała walka. Przywiozę zwycięski pas do Australii. Będzie to zasłużone zwycięstwo, bo pracowałem na nie bardzo ciężko.
- Publiczność w Chicago będzie kibicowała Adamkowi...
- Ja mam swoje umiejętności i Boga w sercu. Mam w sobie siłę. Nie boję się rozlewu krwi, połamanego nosa i bólu. Już za tydzień będę mistrzem świata!



