9/11

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post autor: Pisakk » 12 paź 2006, 20:45

Niestety mój net nie pozwala na przeglądanie 1,5 h filmu ciągniętego prosto z neta więc nie mogę się odnieść do tych filmików. Odniosę się jednak do niejako zareklamowanego na tej pierwszej stronie filmu dokumentalnego "Loose Change 2nd Edition", który polecałem już w innym temacie. Jest to oczywiście film obalający oficjalną wersję rządu USA, która mówi o tym, jakoby sprawcami zamachów z 11 września byli islamscy radykałowie. Twórcy tego dokumentu stawiają tylko jedną tezę - za dwoma samolotami, które uderzyły tego poranka w WTC, za "samolot" (zaraz wyjaśnię dlaczego używam cudzysłowia) który uderzył w Pentagon czy inny samolot, który spadł w Pensylwanii stoi nikt inny tylko sam rząd "rozpentywacza pokoju" - USA.

Jeśli chodzi o samoloty, które wbiły sie w obie wieże WTC to najśmieszniejsze jest to, że żadne z nazwisk na liście pasażerów tych lotów nie należało do rzekomych "terrorystów", których dane dwa dni po 9/11 podały za CIA amerykańskie media. Druga sprawa - rząd twoerdził, że przyczyną zawalenia się wież było roztopienie się stali ze szkieletu obu budowli. To jednak nie mogło mieć miejsca! Płonące paliwo z samolotu mogło spowodować skok temperatury do 600 stopni C, natomiast stal, jaka została użyta przy budowie obu budowli była testowana przed jej zatwierdzeniem przy temperaturach niecałe 3 razy większych...Coś musiało jednak spowodować zawalenie budowli. Otóż były to ładunki wybuchowe, umieszczone na niektórych piętrach. Pracownicy, którzy ocaleli twierdzili później, że przez ostatnie 2 tygodnie przed 9/11 nawiedzali ich ludzie z jakichś rządowych organizacji, umieszczali ich wszystkich w jednym pomieszczeniu, celem zrobienia "przeglądu pod kątem bezpieczeństwa". Na filmikach z zawalenia się wież widać wyraźnie wybuchy z niektórych pięter...I jak to jest możliwe, że niedraśnięty budynek WTC7 również się zawalił?

Ciekawa jest teoria, jakoby to nie samoloty "AA" były do tego wykorzystane. Potwoerdzeniem może być fakt, że w rozkładzie tego przewoźnika oba loty wciąż znajdują się w kategorii "active"...Czyżby drobne przeoczenie? Poza tym nie znaleziono ani jednej z czterech czarnych skrzynek (w każdym samolocie są dwie). Tak brzmi jedna wersja. Szkoda tylko, że bodajże Rumsfeld w innym wywiadzie stwoerdził, że skrzynki znaleziono, ale nie było na nich nic istotnego... :?

Jeśli chodzi o "samolot", który uderzył w Pentagon to nie ma najmniejszych wątpliwości, że samolot nie był. Boeing jest dużo większy, niż dziura jaka po nim "pozostała"...Poza tym, jest to jedyny przypadek w historii lotnictwa, aby samolot, który spadł na ziemię kompletnie wyparował. Pamiętacie zdjęcie, na którym widać kawałek silnika leżącego na ziemi? Wszystko fajnie, ale w tego typu Boeingach takich silników w nie ma - to musiała być część jakiegoś zupełnie innej maszyny. Tak czy inaczej jakieś 15 min po uderzeniu tego obiektu w Pentagon na stacji benzynowej znajdującej się stosunkowo niedaleko Pentagonu zjawili się ludzie w garniturach i zabrali kasetę na której było zarejestrowane całe zdarzenie. Następne pytanie jakie się nasuwa jest następujace: jest juz ok. 30 minut od kiedy pierwszy samolot wbił się w WTC. Jak to jest możliwe, że po sygnale porwania kolejnego samolotu i to lecącego w dodatku w stronę tak ważnego budynku (taka jest oficjalna wersja władz), nie wysłano ani jednego myśliwca aby patrolował niebo, już nawet nie "ogólnonarodowe", ale wokół strategicznych budowli? Dopiero na kilka minut przed uderzeniem zdecydowano się wysłać samolotu. Szkoda tylko, że z lotniska oddalonego o likadziesiąt kilometrów, a Saint Andrews jest o rzut beretem. Wiecej inf o tym tutaj: http://quantumfuture.net/pl/boeing.htm

Jeśli chodzi o samolot, który miał lecieć w kierunku Białego Domu ale ostatecznie rozbił się w szczerym polu to sytuacja jest bardzo ciekawa. Oficjalnym powodem runięcia maszyny na ziemię była najprawdopodobniej próba unieszkodliwienia terrorystów przez pasażerów. Jak podają - bardzo bohaterska. Zastanawiające jest jednak to, że koroner, który przybył na miejsce katastrofy wyjechał z niej zadziwiająco szybko po paru minutach. Powód był prosty - nie było żadnych ciał.

Powód tego wszystkiego, tej całej inscenizacji jest jeden - uzyskać aprobatę społeczeństwa do zaatakowania Afganistanu (zagarniając przy okazji bogactwa talibów) oraz Iraku, gdzie Bush jr. musiał zakończyć to co nie udało się tatusiowi (przy okazji można było położyć łapska na ropie). Nic tak nie działa stymulująco na gospodarkę jak konflikt zbrojny. Mnie się już więcej pisać nie chce. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej to odsyłam do "Loose Change 2nd Edition" oraz do internetu.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 20:51 przez Pisakk, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”