Sylwester bez Andrzeja Dudy - Strona 6

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 01 sty 2006, 20:37

Dobra teraz moja kolej na ukazanie swoich przeżyć ze wczorajszego wieczoru :) Ogólnie byłem w kościele i piłem wino mszalne z zakonnicami :P heh żart oczywiście...Byłem w Karwii (Koło Jastrzębiej Góry nad morzem) i było świetnie. Wytrzymałem do 4 i całe szczęście mie musiałem wracać do domu bo miałem wynajęty pokój :wink: Nie doszedł bym na pewno bo z końca imprezy praktycznie nic nie pamiętam chociaż podono się kręciłem po sali i po domu. Bynajmniej ja jestem zadowolony i idę zaraz spać bo nie mam siły już patrzeć w monitor :lol: Mam nadzieję, że u Was też było fajnie i zapamiętacie tą imprezę. Pozdro

p.s. ja podobnie jak Uchi czułem się niedopity i ogólnie miałem nadzieję wytrzymać dłużej (w zeszłym roku do 8 rano). Bynajmniej nie dałem rady, ale nie jest źle :P

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 01 sty 2006, 20:46

fieldy pisze:żubróweczki były

to jest to :D No ja piłem mając gorączkę i niestety nie dokończyłem całej butelki, ale nie było źle, do tego jakiś szampan, trochę żołądkowej i sylwester udany. NIe pije wiecej jak bede przeziębiony. No i w dzisiejszą noc niestety nie trafiłem na formę z piciem :D

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 01 sty 2006, 21:36

Nie, ja byłem tylko narratorem :lol:.Hmm, miło mi się dzisiaj wstało, bo czułem, że walczyłem, ale bez konsekwencji.Szczerze mówiąc, porycie wigilijne na długi czas mi starczy :? .Zacząłem pić od hmm , 18 ? gdzieś rozpoczęcia Jackassa, bo jak rozwaliłem się na kanapie, tak nie mogłem wstać już :D.W sumie musiałem też pilnować miejsca ( 25 osób w 3 pokojowym mieszkaniu :lol:).Powtórki nie trzeba robić, bo zapewne niedługo nowy sezon melanżowy.Pozdrawiam syśkich, trochę dziwnie wygląda to 2006 (to już tak późno ? :shock: ).

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 01 sty 2006, 21:37

Też dorzucę kamyczek...

Otóż imprezę spędzoną na tzw. domówie uważam za udaną. Było to co być powinno, było tego dużo. Osobiście wchłonąłem około 350 ml pyszniutkiego zimnego Smirnofa do godziny 21, po czym wyszedłem na dwór niby się przewietrzyć, ale spotkałem kolegę z gimnazjum, udaliśmy się do pobliskiego sklepu i zakupiliśmy 200 ml Absolwenta (skasowali nas 8,40 :roll: ), które oczywiście w niecałe 5 minut skonsumowaliśmy. Następnie będąc już w domu, że tak powiem sępiłem od innych uczestników zabawy ich napoje alkoholowe. Cóż, okazało to się błędnym posunięciem, nie wiem ile wypiłem, nie kontrolowałem (ale były to whisky, żubrówka, finlandia cytrynowa). Wiem natomiast, że przez około godzinę czasu byłem nieobecny, krótko mówiąc przecholowałem. Ocknąłem się na szczęscie o 23:30, wyszedłem na plac, z którego wróciłem o 1:30 jeszcze bardziej ten tego (szapman te sprawy). Ostatnie moje 150 ml Smirnofa wypiłem dzieląc się jeszcze z dwoma osobami. Wyszło po dwa kieliszki na głowe, nie było to może dużo, ale biorąc pod uwagę wcześniejszą dawkę - wystarczająca ilość. Zabawa (a momentami zamulanie) trwała do białego rana (choć niektórzy nie byli w stanie nawet zamulać :lol: ). Spać poszedłem około 7 nad ranem, był to jednak krótki sen, bo o 9 byłem już u siebie w domu. Tutaj już sen trwał dłużej, obudziłem się na drugą serię skoków, czyli chyba około godziny 15:00.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 02 sty 2006, 17:36

Z sylwestra pamiętam parkę narąbanych górali [''Syćko ci dziewecko dom, tylko zostoń no tu ze mnom''], jednego młodego górala śpiewającego coś pod stokiem, chłopaków leżących w zaspach, pięciometrowe ognisko i duuuużo świetnego alkoholu :D
Kocham górali... Tfu! Góry :P :D

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 02 sty 2006, 19:36

no to co następny sylwester już za niecały rok :D trzeba już zacząć szlifować forme :P czysta rulezzz ale w tego sylwestra nawet przekonałem się do Martini 9szkoda tylko ze ma ino 16 % i wchodzi jak woda) pozdrawiam was :wink:

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 03 gru 2006, 23:37

No nie wiem czy nie zawcześnie,ale większość juz pewnie ma jakieś plany na tegorocznego sylwestra. Osobiscie mam kilka alternatyw, jeszcze nie wiem na co sie zdecyduje. Najbardziej to chciałbym zeby wypalił plan z impreza u mnie w domu, tak do 10-12 osób. Kameralna, miła atmosfera w gronie najbliższych przyjaciól. Moj dom to wytrzym raczej, taka mam nadziej. A jak nie, to mam jeszcze dwie imprezy w rezerwie i impreze w klubie jako jokera.
Na wypadek konca swiata, to mozna jeszcze domek w czechowicach-gliwicach wynajac :)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 03 gru 2006, 23:44

Ja również mam kilka alternatyw, aż sam nie wiem co wybrać, taki jestem rozchwytywany :o Zakopane, w swojej miejscowości w pijackim towarzystwie, w Łodzi czy nawet rodzinna wyprawa na Sylwestra do Paryża. To ostatnie raczej odpada :P Zakopane jest bardzo niepewne, więc waham się między starą i znajomą ekipą z Lipiec a troszkę mniej zakrapianą zabawą u kumpla w Łodzi. Decyzje zapewne podejmę w najbliższym czasie. Oczywiście jest również plan awaryjny- klub Ekwador w Manieczkach :roll: Ale to ostateczność.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 04 gru 2006, 10:09

A ja ide spac o 22.00 wieczorem i wstaje o 6.00 rano.

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 04 gru 2006, 12:10

A ja ide spac o 22.00 wieczorem i wstaje o 6.00 rano.
cos czuje ze mamy podobne plany ;) ale jak znam zycie 30 zwala sie pomysly, i bedzie trzeba cos wybrac;)...na razie cisza :o

Awatar użytkownika
kibic_korony
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 06 paź 2005, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z żółto - czerwonego miasta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kibic_korony » 04 gru 2006, 12:15

Ja mam juz wszystko zaplanowane pierwsza rata wpłacona, mianowicie domek w Bieszczadach - 18 osob plus 4 nieznajome mam nadzieje, ze rasy damskiej :zgoda: Zapowiada sie swietnie... granica niedaleko :jupi: a co najlepsze to sa cztery dni melanzu polaczonego z jazda na nartach :rotfl:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 04 gru 2006, 12:56

A moze tak zmienic nazwe tematu 8)

Ja tam mam kilka zarysow lecz jeszcze zadnych konkretow

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 04 gru 2006, 16:07

heh rok temu pisałem, że trzeba szlifować forme %%% a okazało się, że po koniec tego roku już tyle nie pije. ustatkowałem się i w ogole. co do sylwka to jak narazie nie mam planów. napewno spędze go z dziewczyną. może zoorganizuje impreze w domu tak jak ostatnio albo wbije się do koghoś na jumpe. kibic korony ile kosztuje wynajęcie takiego domu w bieszczadach?

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 04 gru 2006, 16:44

loco pisze:napewno spędze go z dziewczyną.
:lol: Tomachos napewno nie spedzi sylwestra z kobietą bo nie wozi sie drzewa do lasu .

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 04 gru 2006, 17:02

Też tak macie, że na 2 dni przed sylwestrem dopiero wiecie gdzie pójdziecie ? Ja mam tak niezmiennie od kilku lat. W tym roku też pewnie będzie tak samo. Co by nie mówić, imprezy spontaniczne są najlepsze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”