GKS Katowice (zbiorczy) - Strona 5

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 22 lis 2006, 19:51

Grunwald Ruda Śląska - GKS Katowice, mecz odwołany

Decyzją Śląskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej sobotnie spotkanie okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Grunwaldem Ruda Śląska a GKS Katowice zostało odwołane.

Przyczyn oczywiście nie trzeba pisać...[*]

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 06 gru 2006, 20:05

Wznowienie treningów

Pierwsza drużyna w dniu dzisiejszym wznowiła treningi. Zgodnie z aktualnym planem na ten tydzień pierwsze zajęcia odbyły się w klubie World Class. Wtorek będzie dniem wolnym.

Natomiast w środę 6 grudnia zawodnicy spotkają się na boisku. Dodatkowo tego dnia, w ramach przygotowanych przez Klub i kibiców akcji, odwiedzą Dom Aniołów Stróżów oraz katowickie Domy Dziecka.

Czwartek ponownie będzie wolny od zajęć, a piątek poświęcony zostanie na przygotowania do sobotniego sparingu z Energetykiem.

Niewykluczone są zmiany w planie treningowym, o których na pewno poinformujemy.

Trójmecz z Energetykiem

W sobotę 9 grudnia w Katowicach na boisku Rapid rozegrany zostanie niecodzienny trójmecz GKS Katowice – Energetyk ROW Rybnik. Zmierzą się w nim młodzieżowe oraz seniorskie drużyny obu klubów. Grupy juniorskie będą reprezentowane przez chłopców rocznik 1989 i 1990.

Energetyk ROW Rybnik występuje w IV lidze i zajmuje 1-sze miejsce w tabeli grupy II. Przed objęciem posady w Katowicach trenerem zespołu był Piotr Piekarczyk. Wielu spośród zawodników 1-szej drużyny to młodzi (około 20-letni) zawodnicy, którzy łączą pracę zawodową z grą w piłkę, co najlepiej o nich świadczy.

Trener GKS Katowice zapytany o wartych zainteresowania piłkarzy z Rybnika wskazał na obrońcę Pawła Krzysztoporskiego i napastnika Marcina Wodeckiego. Obaj powołani zostali na konsultacje Reprezentacji Polski do lat 19, co potwierdza ich klasę. Obok nich Piekarczyk wymienił nazwiska Kamila Kosteckiego, Gabriela Nowaka i Grzegorza Dzięgielowskiego, który z dorobkiem 9 goli jest najskuteczniejszym strzelcem zespołu.

Ciekawostką jest, że jeden z piłkarzy ROW-u nosi nazwisko Piekarczyk, mowa o Michale. Jak wypowiada się o nim obecny trener GieKSy Michał jest podstawowym graczem drużyny. Występuje w formacji defensywnej i zwykle kopie piłką lewą nogą. Przed rokiem były nawet przymiarki, aby dołączył do kształtującego się składu GKS, ale ostatecznie gra w Rybniku.

Zapraszamy kibiców na najbliższą sobotę. Mecze rozpoczną się o godzinie 10, a 1-sze jedenastki rozegrają spotkanie o 13.

Gramy z Górnikiem Zabrze

W środę o godzinie 17 na boisku Rapid na Koszutce rozegrane zostanie spotkanie juniorskich drużyn GKS Katowice i Górnika Zabrze.
Będzie możliwość obejrzenia w akcji utalentowanych chłopców rocznika 1991. Zawodnicy GKS w miniony weekend zajęli II miejsce w silnie obsadzonym turnieju halowym w Szczecinie. Drużyna ta zbiera pochwały z ust wielu osób. Potwierdzeniem ich klasy są wysokie pozycje w turniejach halowych oraz w Regionalnej Lidze Juniorów.
Młodzieżowcy Górnika Zabrze od lat prezentują wysoki poziom. Środowe spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 09 gru 2006, 22:21

GKS Katowice - ROW Rybnik 1:0

W rozegranym dzisiaj meczu sparingowym GKS Katowice pokonał na boisku Rapid na Koszutce ROW Rybnik 1:0. Jedynego gola meczu zdobył Bijak w 56 minucie, wykorzystując błąd rybnickiego bramkarza.

W barwach GKS testowany był bramkarz Jacek Gorczyca. Gorczyca ma 30 lat i ostatnio występował w Odrze Wodzisław. Nie zanotował jednak dotąd żadnego meczu w pierwszej lidze. W 1996 roku był on też przez krótki okres w szerokiej kadrze GKS Katowice.

Skład GKS: Gorczyca - Kasprzyk, Bartnik, Gawełczyk, Okrzesik - Sroka, Ogierman, Mielnik, Lasek - Zuga, Pasko.

Po przerwie na boisku pojawili się:
Marcel Bijak za Rafała Zugę,
Kamil Cholerzyński za Roberta Laska,
Mateusz Kapitan za Łukasza Ogiermana,

W końcówce meczu weszli także:
Rafał Łybyk za Sebastiana Gawełczyka,
Łukasz Mieszczak za Szymona Pasko.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 12 gru 2006, 18:36

Plan zimowych sparingów

Dotychczas zaplanowane mecze sparingowe GKS Katowice:

3.02 (sobota) Ruch Radzionków (IV liga)
7.02 (środa) Podbeskidzie Bielsko-Biała (II liga)
10.02 (sobota) Energetyk ROW Rybnik (IV liga)
14.02 (środa) Grunwald Ruda Śląska (IV liga)
17.02 (sobota) Piast Gliwice (II liga)
20.02 (wtorek) Lechia Gdańsk (II liga)
21.02 (środa) KS Myszków (IV liga)
28.02 (środa) Czarni Sosnowiec (IV liga)
3.03 (sobota) Zagłębie Sosnowiec (II liga)
6.03 (wtorek) FC Hlucin (Czechy) (II liga)
10.03 (sobota) Świt Nowy Dwór Maz. (III liga)
14.03 (środa) Concordia Piotrków Trybunalski (III liga)
17.03 (sobota) Przyszłość Rogów (IV liga)
24.03 (sobota) Koszarawa Żywiec (IV liga)

Piotr Piekarczyk nominowany

Redakcja Dziennika Zachodniego organizuje coroczny plebiscyt na najlepszego trenera piłkarskiego w województwie śląskim. Jednym z kandydatów jest selekcjoner GKS Katowice - Piotr Piekarczyk, który o nagrodę rywalizować będzie z Dariuszem Fornalakiem (Polobnia Bytom), Krzysztofem Tochelem (Podbeskidzie Bielsko-Biała) i Marek Wleciałowski (Ruch Chorzów). Zapraszmy kibiców do wzięcia udziału w zabawie. Szczegóły na stronie internetowej http://katowice.naszemiasto.pl/pilkarz_ ... _5013.html.

Opiekun GKS był laureatem pierwszego plebiscytu w pamiętnym 1994 roku, kiedy to nasz klub wyeliminował w rozgrywkach Pucharu UEFA francuskie Bordeaux z Zidanem w składzie.

Awatar użytkownika
SlaskWroclawFan
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 23
Rejestracja: 09 gru 2006, 21:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SlaskWroclawFan » 14 gru 2006, 19:43

Życzę wam awansu bo chiałbym byśmy się spotkali w 2 lidze :lol: GKS zawsze będzie wielką marką tak jak Śląsk :P
O i ciekawi mnie jedno,jaki jest wasz budżet w tym sezonie??

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 14 gru 2006, 22:46

Nie wiem jaka kwota, ale jak na 3 ligę jest potężny, jeżeli awansujemy do II ligi spokojnie nie zbankrutujemy :wink: Żaden piłkarz nie odszedł, ponieważ dobrze się czuje w GieKSie a pieniądze są regularnie wypłacane z premiami.

Jak donosi dzisiejsza prasa na liście życzeń wiceprezesa Górnika Zabrze Jana Cieślika znalazło się kilku piłkarzy z niższych lig. Wśród nich wymieniani są grający w GKS Krzysztof Markowski i Hubert Jaromin.

- W tej chwili nie ma dla nas żadnego tematu, bowiem nikt z Górnika się do nas nie zgłaszał. Poza tym obaj piłkarze są związani z GKS długotemrinowymi umowami - wyjaśnił wiceprezes GKS Paweł Stolarczyk.

Górnik Zabrze na półmetku rozgrywek Orange Ekstraklasy zajmuje zagrożone spadkiem piętnaste miejsce, mając na swoim koncie zaledwie 12 punktów.

Według mnie są to tylko pogłoski. Trener Motyka wcześniej mówił, że sprowadzi do Górnika naszego napastnika Sebastiana Gielzę ale się zdziwił. W GKS-e każdy piłkarz czuje się doskonale i jedynie o czym myślą to 2 liga. W GKS-e piłkarze mają podpisane po 2 i 4 letnie kontrakty, więc nie wiem czy Górnik byłby skłonny kupić naszego zawodnika.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 20 gru 2006, 17:17

Podsumowanie rundy jesiennej

18 czerwca 2006 - ten dzień na trwałe zapisał się w historii Górniczego Klubu Sportowego „Katowice”. W słoneczny wieczór dziesięć tysięcy ludzi ubranych w żółte koszulki miało okazję świętować początek marszu jedenastki z Bukowej na piłkarskie salony. Wprawdzie był to awans zaledwie do trzeciej ligi, jednak nikt nie patrzył na klasę rozgrywkową - żółty stadion eksplodował z radości...

Piłkarze rozjechali się na krótkie urlopy, podczas których mogli upajać się sukcesem. Jednak w ich świadomości była już perspektywa kolejnych bojów - tym razem o drugą ligę.

Po zaledwie dwóch tygodniach spotkali się na pierwszym treningu letniego okresu przygotowawczego, a już dwa dni później rozegrali pierwszy sparing z beniaminkiem czwartej ligi - Millenium Wojkowice i roznieśli rywali na jego boisku, wygrywając aż 8-0. Wynik ten miał o tyle istotne znaczenie, że w ostatnim sparingu „rundy zimowej” zremisowaliśmy z tym rywalem 1-1.

W kolejnych meczach kontrolnych GKS spisywał się w miarę dobrze, wygrywając z dobrze nam znanym ŁTS Łabędy (zwycięska bramka Szymona Kapiasa), a następnie pokonując Victorię Jaworzno po dwóch bramkach Sebastiana Gielzy. Dwa sparingi z drugoligowcami zakończyły remisem z Odrą Opole (w Chróścicach) i wysokim zwycięstwem przy Bukowej z Podbeskidziem 4-1. Następne spotkanie było o tyle ważne, że mierzyliśmy się z jednym z głównych kandydatów do awansu w rozgrywkach trzecioligowych - GKS-em Jastrzębie. Okazało się, że w trzeciej lidze nie będzie już tak łatwo jak w czwartej i w Jastrzębiu gospodarze pokonali katowiczan 2-1, a jedną z bramek strzelił Narwojsz, który już podczas sezonu także da nam się we znaki. 25 lipca spotkaliśmy się z naszym stałym sparingpartnerem - ROW-em Rybnik, trenowanym przez… obecnego szkoleniowca GKS-u - Piotra Piekarczyka. Mecz zakończył się wynikiem 1-1. Tydzień przed inauguracją trzeciej ligi ostatnim przeciwnikiem GieKSy w okresie przygotowawczym był algierski CR Belouizdad. Po pierwszej połowie GKS nadspodziewanie łatwo prowadził z egzotycznym rywalem 3-0, w drugiej jednak po błędach w defensywie rywale zdołali strzelić dwie bramki.

W kadrze pojawiło się kilku nowych zawodników: doskonale znany od lat napastnik Marek Kubisz, ponadto powracający do GieKSy zaledwie po roku Krzysztof Markowski i Tadeusz Bartnik oraz młody i perspektywiczny Szymon Kapias pozyskany ze Źródła Kromołów. Do tego udało się zatrzymać wszystkich kluczowych zawodników - sezon można więc było zacząć w bojowych nastrojach.

Pierwszym rywalem, który zawitał na Bukową były rezerwy pierwszoligowego Zagłębia Lubin. Przed meczem zastanawiano się czy „miedziowi” wzmocnią się zawodnikami z pierwszej jedenastki, jednak z uwagi na mecz pierwszej drużyny z Lechem Poznań tak się nie stało i bodaj najbardziej znanym piłkarzem w szeregach rywali był kiedyś perspektywiczny Mateusz Żytko. Już po pięciu minutach prowadziliśmy 1-0, po bramce Marka Kubisza, w drugiej połowie trafienia zaliczyli również Piotr Polczak i Hubert Jaromin. Po umiarkowanie dobrym meczu zainaugurowaliśmy więc sezon wynikiem 3-0 co było dobrym prognostykiem na przyszłość. Jednak humor zmąciła wszystkim ostatnia minuta tego meczu - po niefortunnej interwencji rywal tak nieszczęśliwie upadł na Damiana Mielnika, że ten złamał obojczyk i na połowę rundy został wyłączony z gry, a już do końca miał problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie.

Tydzień później wyjechaliśmy do Dobrzenia Wielkiego na mecz z innym beniaminkiem - miejscowym TOR-em. Rywale w pierwszej kolejce doznali u siebie wysokiej porażki z Dozametem Nowa Sól (1-4), a w tygodniu, również na własnym boisku, przegrali w Pucharze Polski z czwartoligowym Promieniem Żary 0-2. Wydawało się, że będzie to łatwy przeciwnik do ogrania - jednak po bardzo słabym meczu zaledwie zremisowaliśmy, a rywale mogli z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku udać się na festyn z okazji 80-lecia klubu. Po tym spotkaniu nastroje były minorowe, a do tego z powodu przełożonego meczu trzeciej kolejki z Dozametem, zawodnicy z Bukowej musieli mieć w świadomości ten występ przez cały tydzień.

W kolejny weekend na Bukową zawitała Walka Zabrze, która w trzech meczach zgromadziła aż 7 punktów, a w tygodniu pokonała TOR. Był to bardzo ciężki mecz, przeciwnicy nie ograniczyli się wyłącznie do obrony, tylko raz po raz próbowali przedrzeć się pod bramkę GKS-u. W większości przypadków ataki te kończyły się mocnymi uderzeniami z dystansu, jednak mimo, że były one celne, to z reguły po ziemi i w środek bramki gdzie czujny był Andrzej Urbańczyk. Ataki GKS-u nie były zbyt składne, tym większa radość nastąpiła po bramce Rafała Zugi, który zorientował się, że strzelił gola dopiero po reakcji trybun. Mimo zwycięstwa gra nie była do końca zadowalająca, jednak walką i charakterem udało się zdobyć trzy punkty.

Do Królewskiej Woli jechaliśmy tradycyjnie po zwycięstwo. Już przed meczem katowiczanie odnieśli pierwszy sukces - dojechali na stadion na czas, co w umiejscowionym w „puszczy” stadionie nie jest takie oczywiste. Już w początkowej fazie meczu Tadeusz Bartnik strzelił jak najbardziej prawidłową bramkę, jednak sędzia dopatrzył się faulu na obrońcy gospodarzy. Gospodarze po dużych błędach naszej obrony strzelili dwa gole, my potrafiliśmy odpowiedzieć tylko efektownym strzałem Huberta Jaromina. W końcówce były jeszcze znakomite okazje do wyrównania, jednak tego dnia szczęście (i nie tylko) było po stronie gospodarzy.

Tydzień później przy Bukowej odbyło się wielkie święto. Większość meczów towarzyskich w Polsce, nawet z niezłymi drużynami zagranicznymi przypomina piknik - tym razem piknik również był, ale przed spotkaniem - a podczas meczu z Banikiem Ostrava było kibicowanie na europejskim poziomie. Ponownie żółty stadion pękał w szwach, a kibice, którzy wcześniej raczyli się specjałami czeskiej kuchni dali z siebie wszystko. Przy wspaniałej atmosferze pokonaliśmy Mistrza Czech sprzed dwóch lat, a trzeba dodać, że skład rywali był zbliżony do tego występującego w rozgrywkach ligowych. Zawodnik gości Pavel Besta stwierdził po tym wydarzeniu, że był to mecz z najlepszą atmosferą, od kiedy gra w piłkę, a trzeba dodać, że piłkarz ten grał już na niejednym stadionie i to nie tylko w Czechach, ale i w Europie (Leverkusen, Middlesborough, Heerenveen). Piłkarze GKS-u również bardzo chwalili sobie oprawę spotkania, jednak podkreślali, że najważniejszym pojedynkiem jest mający odbyć się trzy dni później mecz z liderującym Rakowem Częstochowa.

Raków po pięciu kolejkach miał na koncie trzynaście punktów i na Bukową jechał po kolejne zwycięstwo, przy czym remis również byłby dla nich dobrym rezultatem. Po niezłym meczu z obu stron padł wynik bezbramkowy, choć i GKS, i Raków miały swoje sytuacje - obie drużyny trafiały m. in. w obramowanie bramki. W 90. minucie mógł nas pokarać chyba najlepszy zawodnik tej rundy Piotr Malinowski, któremu po efektownym rajdzie zabrakło jednak sił i w sytuacji sam na sam strzelił prosto w Urbańczyka. Remis w Katowicach nikogo nie zadowalał, bo zamiast zmniejszyć przewagę do Rakowa utrzymał się status quo. Trener gości był ukontentowany i stwierdził, że Raków woli „atakować z drugiej pozycji”.

Punktów szukać trzeba było w dalekim Świebodzinie. Poranna wizyta na grzybach wydatnie pomogła naszym piłkarzom odnieść przekonujące zwycięstwo nad miejscową Pogonią. Najpierw Robert Lasek sprytnie wykonał rzut wolny, a wkrótce Sebastian Gielza i Szymon Pasko dopełnili formalności. Pogoń nie była wymagającym rywalem, skupiając się tylko na obronie - nawet gdy już przegrywała.

Mecz ze Stilonem miał być potwierdzeniem dobrej formy katowiczan. Jednak po ewidentnej pomyłce sędziego po pierwszej połowie przegrywaliśmy 0-1, a bramkę dla gości z karnego zdobył Malinowski. Pierwsza część drugiej połowy to nieustanny napór gospodarzy, jednak cudów w bramce gości dokonywał Dawid Dłoniak. W końcu jednak musiał skapitulować po mocnym uderzeniu głową Łukasza Wijasa. Gdy kolejna bramka dla GieKSy była kwestią czasu, gola zdobyli... goście. Bohater Dłoniak tak mocno wybił piłkę do przodu, że zaskoczyła ona Polczaka i Urbańczyka, którzy pozwolili Weresowi na strzelenie drugiego gola dla gorzowian. Pierwsza porażka na własnym boisku stała się faktem. W tym momencie Raków miał aż 7 punktów przewagi nad GKS-em.

Najdłuższa podróż tej jesienie - do Słubic, odbyła się - podobnie jak w przypadku meczu z Pogonią - dzień przed spotkaniem. Niespodziewanie w sobotnie popołudnie Raków przegrał u siebie z Dozametem, co w przypadku zwycięstwa w Słubicach oraz podobnego rezultatu z zaległym meczu z drużyną z Nowej Soli pozwoliłoby nam na zbliżenie się do Rakowa na punkt. Niestety na nietypowym słubickim Stadionie Olimpijskim nie rozegraliśmy dobrych zawodów. Co prawda obchodzący tego dnia urodziny Krzysztof Markowski sprawił sobie prezent strzelając bramkę na 1-0, jednak później sędzia tego spotkania podyktował rzut karny za faul popełniony przed „szesnastką”. Po raz kolejny okazało się, że trzeba włożyć maksimum wysiłku w to, żeby wygrać mecz, nawet mimo niekorzystnych decyzji sędziego. Niestety tym razem się to nie udało i szansa zbliżenia się do Rakowa przepadła (odrobiliśmy zaledwie jeden punkt).

Wskutek przełożenia meczu z Dozametem oraz zamiany gospodarza spotkania z Rozwojem czekał nas teraz istny maraton meczów przy Bukowej. Nastąpiła jedna istotna zmiana przed tym spotkaniem. Funkcję pierwszego trenera objął Piotr Piekarczyk, a Henryk Górnik, pełniący dotychczas tę rolę został asystentem popularnego „Orzecha”.

Na pierwszy ogień poszła opromieniona zwycięstwem w Częstochowie drużyna z Nowej Soli. Tym razem nie miała ona jednak żadnych atutów, by osiągnąć korzystny rezultat. Po spokojnym meczu GKS pewnie wygrał 2-0, a kibicom na pewno pozostała w pamięci efektowna przewrotka Marka Kubisza z końcówki spotkania.

Kolejną drużyną, która zawitała na stadion GieKSy był znany nam z rozgrywek Pucharu Polski Skalnik Gracze. Wydawało się, że GKS nie powinien mieć problemów z pokonaniem drużyny, która w sześciu pierwszych kolejkach nie potrafiła strzelić bramki. Goście jednak zagrali bardzo dobrze taktycznie, a do tego po solowym rajdzie Jaworskiego, który minął trzech obrońców i strzelił bramkę, wywieźli z Katowic trzy punkty. Sytuacja w tabeli nie była jeszcze najgorsza, ale ciągle musieliśmy oglądać się za uciekającym Rakowem, który w tym momencie miał 6 punktów przewagi.

W następnej kolejce przyszło nam się zmierzyć w pierwszym w historii oficjalnym pojedynku z Rozwojem Katowice. Oprawa górniczych derbów była godna, jednak w parze z nią nie poszła gra piłkarzy i po nieciekawym meczu po raz drugi w sezonie padł przy Bukowej wynik bezbramkowy. Na nasze szczęście Raków zaledwie zremisował w Gorzowie, gdyż ośmiopunktowa strata mogłaby oznaczać już poważne tarapaty. Trener Górnik nie był zadowolony ze spotkania z Rozwojem, stwierdził jednak, że „widać światełko w tunelu”…

Tydzień później na Bukową zawitał inny GKS - ten z Jastrzębia. Początek meczu był w miarę wyrównany, jednak to goście byli bliżej objęcia prowadzenia, gdy po główce Narwojsza piłka trafiła w słupek. Ten sam zawodnik niedługo po przerwie zdobył bramkę dla naszego kontrkandydata do awansu. Jednak charakter (i szczęście) było tego dnia po naszej stronie. Najpierw Damian Sadowski w zamieszaniu podbramkowym, a później Krzysztof Markowski pięknym strzałem zdołali pokonać bramkarza gości i zainkasowaliśmy jakże cenne trzy punkty.
W międzyczasie miał się odbyć pucharowy pojedynek z Górnikiem Wesoła, jednak „właściwe organy” nie zezwoliły na rozegranie tego spotkania i GKS przy zielonym stoliku awansował do kolejnej rundy.

Pierwszy po niemal miesiącu wyjazd okazał się równie udany, jak mecz z Jastrzębiem - GieKSa wygrała w Jaworznie. Ponad tysiącosobowa rzesza katowickich kibiców zobaczyła tylko jedną bramkę - jej strzelcem był Damian Sadowski, który w zamieszaniu podbramkowym skierował futbolówkę do pustej siatki. Warto odnotować, że pierwsze dwadzieścia minut drugiej połowy były takie, jakby sobie tego wszyscy kibice życzyli, ofensywne, efektowne i z polotem. Pozostała część gry była konsekwentnym dążeniem do zwycięstwa i to się udało.

Na wskutek sankcji nałożonych przez „właściwe organy” mecz z Chrobrym Głogów odbył się przy pustych trybunach. Kibice mieli jednak okazję śledzić ten mecz za pośrednictwem TVP3 na telebimie ustawionym przy płocie stadionu. Początek nie zwiastował horroru w końcówce - po dwudziestu kilku minutach GKS prowadził 2-0 i miał kolejne sytuacje na zdobycie bramki. Jednak Chrobremu udało się doprowadzić do wyrównania - po pięknym strzale głową przy pierwszej bramce i błędzie Marcina Grychtoła, który od meczu z Rozwojem zastąpił Andrzeja Urbańczyka, przy drugiej. Zryw gospodarzy został jednak uwieńczony zwycięskim golem, a jego autorem był ambitny Szymon Pasko. Trzecie zwycięstwo z rzędu stało się faktem, a kibice ostrzyli sobie apetyty na komplet punktów w ostatnich trzech meczach jesieni.

Pierwszym z nich był wyjazdowy pojedynek z Lechią Zielona Góra. Miasto to nie zostało dotknięte atakiem zimy, który nawiedził Polskę, jednak zawody toczyły się w przenikliwym zimnie i drobnych opadach deszczu. Początek był obiecujący w naszym wykonaniu, jednak później gra się wyrównała, a bramkę z rzutu karnego zdobyli gospodarze. Druga połowa była już dominacją GieKSy, jednak po wyrównującej bramce długo nie mogła ona przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Już w doliczonym czasie gry po raz kolejny bramkę na wagę trzech punktów zdobył Szymon Pasko.

Cztery dni później GKS wyjechał do Lubina na rozegrany awansem pierwszy mecz rundy wiosennej. W związku z licznymi stratami punktowymi Rakowa z ostatnich meczów, jak i odwołaniem jego spotkania z Jastrzębiem, otwierała się dla nas szansa na objęcie pozycji lidera. Zagłębie II Lubin nie postawiło wielkich wymagań GieKSie i po przeciętnym meczu oraz bramce Sebastiana Gielzy z karnego udało się zdobyć kolejne trzy punkty. Na stadion w Lubinie dotarła również radosna informacja z Jaworzna, gdzie Raków w ostatniej minucie stracił bramkę na wagę remisu i w ten sposób mogliśmy się cieszyć z pierwszego miejsca w tabeli, pamiętając jednak o tym, że częstochowianie mają jeden mecz zaległy.

Po meczu z rezerwami Zagłębia czekała nas dziesięciodniowa przerwa. Podczas niej odbył się wspomniany zaległy mecz Rakowa z GKS-em Jastrzębie, w którym piłkarz spod Jasnej Góry musieli uznać wyższość rywala, a to oznaczało, ze mogliśmy czuć się liderem „pełną gębą”.

I jak prawdziwy lider GKS zagrał w ostatnim meczu ligowym w tym roku - z TOR-em Dobrzeń Wielki. Pamiętając o fatalnym występie w Dobrzeniu, GKS zrewanżował się rywalom odprawiając go z bagażem siedmiu goli. Mecz był bardzo dobry, akcje składne, a bramki efektowne. Hat-trickiem popisał się Damian Sadowski, potwierdzając tym samym, że od kilku kolejek był w wyśmienitej formie.

Wydawało się, że GKS rozegra jeszcze jeden mecz – w Pucharze Polski z Grunwaldem Ruda Śląska, jednak los chciał, że akurat w dzielnicy, w której mieliśmy grać wydarzyła się największa tragedia górnicza ostatnich kilkunastu lat. Mecz został przełożony na wiosnę.

Trudno jednoznacznie ocenić jaka to była runda - na pewno do pewnego momentu bardzo przeciętna i poniżej możliwości. Jednak zgodnie ze słowami trenera Górnika po meczu z Rozwojem coś w tej drużynie drgnęło i zakończyła ona rundę z sześcioma zwycięstwami z rzędu, podczas gdy wcześniej nie udało się wygrać nawet dwóch kolejnych spotkań. Końcówka rundy udowodniła chyba jednak, że to GKS Katowice jest najlepszym zespołem w trzeciej lidze, oczywiście tylko wtedy gdy gra na miarę swoich możliwości. Należy pamiętać, że do rundy wiosennej wszystkie drużyny przystąpią z nowymi siłami, a o awans dalej będzie trzeba ciężko walczyć - zwłaszcza z Rakowem. Naszym szczęściem jest to, że gdy my traciliśmy punkty, nasi rywale również. Do meczów na wiosnę przystąpimy z trzema punktami przewagi i jest to dobra pozycja wyjściową.

Jeśli chodzi o zawodników występujących w tej rundzie to istotna była zmiana na pozycji bramkarza po meczu ze Skalnikiem. Andrzeja Urbańczyka zastąpił Marcin Grychtoł - pierwszy mecz z Rozwojem był bardo niepewny w jego wykonaniu, potem było już lepiej. W obronie przewinęło się wielu zawodników, jednak pewne miejsce przez całą rundę mieli w niej Szymon Kapias, Krzysztof Markowski i Piotr Polczak. Po przyjściu trenera Piekarczyka dość niespodziewanie do formacji defensywnej wskoczył Marek Gajowski i miejsca nie oddał do końca rundy. Pomoc była już bardziej ustabilizowana - główne role odgrywali Robert Lasek, Robert Sierka i Hubert Jaromin. W ataku prawie we wszystkich meczach w podstawowym składzie wybiegał Sebastian Gielza, a najczęściej towarzyszył mu Damian Sadowski. Przy boku Gielzy pojawiał się również Marek Kubisz, który jednak nie spełnił oczekiwań. Szymon Pasko wchodził głównie z ławki rezerwowych i dobrą grą załatwił nam w końcówkach kilku meczów ważne punkty.

Teraz czeka nas kilkumiesięczna przerwa. Czas na odpoczynek, a od stycznia wytężona praca - przygotowania do sezonu, podczas których być może pojawi się kilka nowych wzmocnień. A potem czeka nas batalia o awans do drugiej ligi.

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 20 gru 2006, 17:19

Hej Fishbone co tam z mlodym Dziurowiczem slychac, zyje on jeszcze czy nie :D Zrobil chlopina dobra robote a teraz sluch o nim zaginal.Masz jakies wiesci o mlodym "Dziurze"?

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 20 gru 2006, 17:24

MLSoccer pisze:Hej Fishbone co tam z mlodym Dziurowiczem slychac, zyje on jeszcze czy nie :D Zrobil chlopina dobra robote a teraz sluch o nim zaginal.Masz jakies wiesci o mlodym "Dziurze"?
Nic, jedynie był na kolejnej rozprawie dotyczącej ujawnienia przez niego afery korupcyjnej.

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 20 gru 2006, 17:32

Fishbone pisze:
MLSoccer pisze:Hej Fishbone co tam z mlodym Dziurowiczem slychac, zyje on jeszcze czy nie :D Zrobil chlopina dobra robote a teraz sluch o nim zaginal.Masz jakies wiesci o mlodym "Dziurze"?
Nic, jedynie był na kolejnej rozprawie dotyczącej ujawnienia przez niego afery korupcyjnej.
Ufff no to jednak jeszcze zyje listkowe lapy jeszcze go nie dosiegnely.Baranina nie zyje, Mazur w areszcie oj biedny listek nie moze znalesc 'cyngla' na mlodego :lol:.
Dziura byl na rozprawie w sprawie afery korupcyjnej a gdzie we Wroclawiu? I jak ta rozprawa przegiegala cos ujawniono cos postanowiono daj znac Fishbone.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 20 gru 2006, 21:04

Sprawa chyba we Wrocławiu się toczyła, bo wkońcu prokuratura wrocławska wyłapuje wszystkich "drukarzy" i innych zamieszanych w tę wielką ośmiornicę. Piotr Dziurowicz poprostu potwierdzał to co mówił, niczego nie zmieniał. Nie poniesie raczej żadnych konsekfencji bo sam publicznie przyznał się bez bicia. Gorzej z tymi, którym prokuratura pierwsza zapuka do drzwi...

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 05 sty 2007, 21:48

Lista transferowa GKS Katowice

Zarząd SSK GKS Katowice po konsultacjach z kadrą szkoleniową informuje, że wymienieni poniżej zawodnicy zostali umieszczeni na liście transferowej.

Bramkarze:
Andrzej Urbańczyk
Mateusz Lato

Obrońcy:
Krzysztof Sadzawicki
Sebastian Gawełczyk
Marek Kasprzyk

Pomocnicy:
Mateusz Kapitan
Piotr Jaromin
Łukasz Ogierman

Napastnicy:
Rafał Zuga

Ze wszystkich zawodników żal mi Rafała Zugi, który stylem biegania, dryblingów i strzałów przypomina mi Pawła Brożka, ale cóż miał swoję rundę i dał się wygryść 18 i 19 latkowi (wtedy, teraz są o rok starsi). Krzysztof Sadzawicki zasłużony piłkarz naszego klubu, ale piłkarz sa stary i za słaby już na 3 ligę, ma chyba 36 lat, więc powinien powoli o emeryturze myśleć.

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 06 sty 2007, 0:02

Mi się wydaje że Zuga jest na tej liście z tych samych powodów z których został zwolniony z Polonii. Chodzi o pozasportowe sprawy, bowiem Rafał lubi się zabawić z % ;)
Reszty piłkarzy niestety nie kojarzę, choć trzeba przyznać że sporo ich jest na sprzedaż.
Jakie wzmocnienia są planowane?

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 08 sty 2007, 15:18

Jedynym i wyczekiwanym wzmocnieniem jest bramkarz Odry Wodzisław - Jacek Gorczyca, który miał w sezonie 95/96 epizod w GKS-e, ale jego podpisanie kontraktu jest przesądzone. Nasi bramkarze byli zdecydowaną bolączką w tym sezonie. Andrzej Urbańczyk był naszym podstawowym bramkarzem ale jego wiek i ogromna ilość błędów sprawiła, że w tej chwili będzie 3 bramkarzem i dlatego został wystawiony na listę transferową. Zmiennikiem Gorczycy (nie oszukujmy się, że będzie numerem 1 w GKS-e) jest Łukasz Grychtoł, który również się starał i pod koniec rundy był numerem 1, gdy GKS objął Piotr Piekarczyk. Dalsze wzmocnienia raczej nie są planowane, jedynie juniorzy są "wprowadzani" do zespołu aby nabrali ogrania na 3 ligowym poziomie. Wracając do Zugi to piłkarz mało strzelił bramek, ale pamiętam jego wspaniałą bramkę "szczupakiem" z Walką Zabrze, dzięki czemu zdobyliśmy ważne 3 punkty.

Pierwsze zajęcia w 2007 roku

O godzinie 11 rozpoczął się pierwszy w 2007 roku trening GKS Katowice. Przygotowania do niezwykle istotnej wiosennej rundy rozgrywek zostały rozpoczęte.

Zajęcia odbyły się na sztucznej nawierzchni Rapidu na Koszutce, a wzięło w nich udział 23 zawodników. Z nowych twarzy można było zaobserwować Jacka Gorczycę. Bramkarz Odry Wodzisław jesienią wziął udział w sparingowym spotkaniu z ROW Rybnik. Możemy się spodziewać podpisania z nim w najbliższych dniach kontraktu.

Trening trwał około 120 minut. Trener Piekarczyk niezaaplikował zawodnikom dużych obciążeń. Po krótkiej rozgrzewce biegowej miały miejsca ćwiczenia rozruchowe prowadzone przez Henryka Górnika.

Kolejnym punktem programu był mecz. Wszyscy zawodnicy zostali podzielenia na dwie drużyny.
Żółtą: Urbańczyk – Gajowski, Okrzesik, Sadzawicki, Gawełczyk – H. Jaromin, Sroka, Markowski, Lasek – Gielza, Sadowski
Czerwoną: Gorczyca – Bartink, Polczak, Kasprzyk, Kapias – Wijas, Ogierman, Sierka, Lato, Grychtoł, Pasko, Zuga.
Obaj bramkarze występujący w pierwszej połowie w polu, po przerwie zamienili się z kolegami.

Pierwszą bramkę w 2007 roku, po dośrodkowaniu z narożnika Damiana Sadowskiego, zdobył strzałem głową Hubert Jaromin. Na listę strzelców wpisali się również Mateusz Sroka, Marek Kasprzyk (gol samobójczy), Sebastian Gielza i Andrzej Urbańczyk.

Masażysta Bartłomiej Spałek kilkakrotnie w trakcie gry musiał interweniować. Nie były to jednak groźne urazy. Po powrocie na stadion przy ulicy Bukowej miała miejsce odnowa biologiczna.

Kto zdrowy, kto chory, kto kontuzjowany

W dzisiejszym treningu nie wzięli udziału Grzegorz Górski, Damian Mielnik i Piotr Jaromin. Dwaj pierwsi nie zdołali jeszcze dojść do siebie po urazach jakie przeszli.

Przypomnijmy, że Grzegorz Górski przechodzi rehabilitację po operacji jakiej poddał się w grudniu. Damianowi Mielnikowi od meczu z ROW Rybnik wciąż dokucza miesień czwórgłowy. Obaj ćwiczą indywidualnie na siłowni i tylko biegają. Bardziej skomplikowana jest sytuacja Piotra Jaromina. Kość złamanej ręki nie zrasta się prawidłowo i w związku z tym najprawdopodobniej konieczny będzie zabieg w klinice w Piekarach Śląskich.

Na dzisiejszym treningu killkukrotnie musiał interweniować masażysta Bartłomiej Spałek. Szymon Pasko doznał lekkiego skręcenia kostki, u Krzysztofa Markowskiego doszło do stłuczenia barku, a Mateusz Sroka ma stłuczony piszczel. Cała trójka według opinii Bratłomieja Spałka będzie bezproblemowo brała udział w kolejnych zajęciach.

Zmiany w terminarzu

W związku z ustaleniem przez PZPN terminu rozegrania gier barażowych pomiędzy wiceliderami III ligi i zespołami z zaplecza ekstraklasy, Śląski ZPN zmienił terminy rozgrywania meczów 3 grupy III ligi.
Dostępny na naszej stronie internetowej terminarz spotkań jest tym, który obowiązuje po zmianach wprowadzonych przez Śląski ZPN.

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 08 sty 2007, 15:27

Fishbone pisze:Jedynym i wyczekiwanym wzmocnieniem jest bramkarz Odry Wodzisław - Jacek Gorczyca
Można być pewnym że Gorczyca okaże się dobrym zakupem i zażegna dotychczasowe problemy GKS-u z bramkarzami. Trzeba przyznać że jest to solidny torman.

Dalsze wzmocnienia raczej nie są planowane,
W sumie to się nie dziwię za bardzo bo GKS dobrze sobie radzi w III lidze i w obecnym składzie powinien spokojnie awansować. Lepiej oszczędzać pieniądze na transfery w drugiej lidze.

Fishbone pisze:Wracając do Zugi to piłkarz mało strzelił bramek, ale pamiętam jego wspaniałą bramkę "szczupakiem" z Walką Zabrze, dzięki czemu zdobyliśmy ważne 3 punkty.
Tak ale za jedną ładną bramkę nie można go faworyzować i trzymać w zespole jeżeli nie spełnił oczekiwań zarządu. W Polonii również jego transfer był hucznie zapowiadany. Przyszedł i nie za często trafiał do bramki.
Może już w przyszłym sezonie stare, dobre derby Śląska :) Oby, oby...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”