Miłość - Strona 10

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Masz swoją drugą po?ow? ?

Tak, mam :)
29
29%
Nie mam :(
51
50%
Nie chc? mie? o_O
8
8%
Nie wiem [ są takie chwile ]
13
13%
Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 26 gru 2006, 10:52

cloner pisze:jestes kobieta
Martinho pisze:Jak nie to wyjdz za mnie
j.w. zepsules wszystko :(


czy gdzieś jest napisane, że to luźny temat [czyt. wysypisko] ? :think: // fieldy

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 03 sty 2007, 14:38

ciekawy temat i jakze życiowy :D niestety ja ostatnio cos nie mam szczescia w milosci. po wakacjach rzucila mnie dziewczyna na ktorej notabene i tak mi nie zalezalo :lol: teraz jestem w kolejnym zwiazku, co prawda dopiero ponad miesiac. chyba na prawde mi zalezy ale co z tego jak wszystko sie jakby sypalo :? nie wiem dlaczego nie mozna tu przeklinac bo bym sie musial wyladowac w tym momencie ale zrobie to na treningu. wracajac to tematu i jednoczesnie puentujac... milosc to sciema... istnieje tylko w tanich filmach i telenowelach... niestety jak juz jest to nieodwzajemniona... aha kobiety sa dziwne.... taka mala dygresja :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 sty 2007, 14:40

nie ma miłości ? chyba tylko ciebie omineła

Loco pisze:po wakacjach rzucila mnie dziewczyna na ktorej notabene i tak mi nie zalezalo
no widzisz, jak ty jesteś z kobieta tylko dla seksu, to nic dziwnego, że ne wiesz co to miłość :P wyrośniesz z tego :lol: przygotuj się, bo nie znasz dnia ani godziny jak cię trafi, niewiadomo skąd.

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 03 sty 2007, 14:57

fieldy pisze:nie ma miłości ? chyba tylko ciebie omineła

Loco pisze:po wakacjach rzucila mnie dziewczyna na ktorej notabene i tak mi nie zalezalo
no widzisz, jak ty jesteś z kobieta tylko dla seksu, to nic dziwnego, że ne wiesz co to miłość :P wyrośniesz z tego :lol: przygotuj się, bo nie znasz dnia ani godziny jak cię trafi, niewiadomo skąd.
stary ja nie traktuje juz dziewczyn przedmiotowo... bylem raz w zyciu zakochany ale bez wzajemnosci... teraz czuje ze tez trafila mnie na serio strzala amora ale po dzisiejszym dniu watpie czy mojej pannie na mnie zalezy. moze inaczej nie sadze ze nie ma milosci... poprostu milosc chyba nie jest dla mnie :roll:

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 03 sty 2007, 16:40

Istnieje i jest dla wszystkich.
Ja już w życiu przeżyłem chyba wszystkie scenariusze załamań i porażek miłosnych. Muszę Ci Loco powiedzieć głowa do góry i nie szukaj sobie panny. Ona sama sie znajdzie jak jej nie będziesz szukać właśnie.
Tak było w moim przypadku. Póki stresowałem się i na siłe próbowałem kogoś sobie znaleźć tym gorzej to wychodziło. Pozostawiłem sprawe bez działania. Na efekty czekałem kilka (około 3) miesięcy ale wyszło super bo spotykam się od pół roku z pewną świetną dziewczyną i jest GENIALNIE. Pamiętaj-->przede wszystkim nie szukać :).

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 03 sty 2007, 16:56

Milosc... pewnie istnieje, ba napewno istnieje ale jakos nie doswiadczylem tego uczucia na wlasnej skorze jeszcze :roll: w sumie to sie nie dziwie :P mieszkam w malej dzielnicy Jaworzna, na mojej ulicy nie mieszka zadna laska :shock:, w technikum mialem 24 kolesi w klasie i moze ze 25 lasek na cala szkole, teraz na studiach podobnie jednym wyjatkiem ze na roku jest moze 4-5 lasek i to wszystko :P tak wiec moja jedyna stycznosc z plcia przeciwna odbywala sie w podstawowce kiedy to myslalem zeby pokopac w pilke albo pograc na kompie niz ogladac sie za laskami zreszta jak wszyscy, taki wiek :P tak wiec jedyne mozliwosci poznania jakiejs dziewczyny to co tygodniowy weekendowy wypad do jakiegos pubu albo... gg :D mowicie czekac hmm ale ze niby co? mam czekac az sama laska mi zapuka do drzwi? bo takie akcje ze sie na kogos wpada czy to w autobusie czy tez na ulicy, patrzy sie w oczy i sie zakochuje z wzajemnoscia to sorry ale w filmach sie tylko zdarza ;) łoo ale sie pouzalalem nad soba 8)

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 03 sty 2007, 17:58

mawik ale ja mam panne i wcale jej na sile nie szukalem. tylko ze irytuja mnie chwile gdy "cos" co nas laczy zaczyna sie psuc. nie wiem czy to uczucie to milosc czy zauroczenie dlatego pisze "cos".
spyrczak pisze:Milosc... pewnie istnieje, ba napewno istnieje ale jakos nie doswiadczylem tego uczucia na wlasnej skorze jeszcze :roll: w sumie to sie nie dziwie :P mieszkam w malej dzielnicy Jaworzna, na mojej ulicy nie mieszka zadna laska :shock:, w technikum mialem 24 kolesi w klasie i moze ze 25 lasek na cala szkole, teraz na studiach podobnie jednym wyjatkiem ze na roku jest moze 4-5 lasek i to wszystko :P tak wiec moja jedyna stycznosc z plcia przeciwna odbywala sie w podstawowce kiedy to myslalem zeby pokopac w pilke albo pograc na kompie niz ogladac sie za laskami zreszta jak wszyscy, taki wiek :P tak wiec jedyne mozliwosci poznania jakiejs dziewczyny to co tygodniowy weekendowy wypad do jakiegos pubu albo... gg :D mowicie czekac hmm ale ze niby co? mam czekac az sama laska mi zapuka do drzwi? bo takie akcje ze sie na kogos wpada czy to w autobusie czy tez na ulicy, patrzy sie w oczy i sie zakochuje z wzajemnoscia to sorry ale w filmach sie tylko zdarza ;) łoo ale sie pouzalalem nad soba 8)
wspułczuje abstynencji :P no chyba ze w weekend zamieniasz sie w lovelasa i zarywasz laski hurtowo :lol:

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 03 sty 2007, 20:28

Rozumiem. Być może to jeszcze nie jest akurat ta. Ale ogólnie to wiesz- nawet w najlepszych związkach musi iskrzyć czasami bo jak coś jest idealne to jest nudne.

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 03 sty 2007, 20:41

Loco pisze:mawik ale ja mam panne i wcale jej na sile nie szukalem. tylko ze irytuja mnie chwile gdy "cos" co nas laczy zaczyna sie psuc. nie wiem czy to uczucie to milosc czy zauroczenie dlatego pisze "cos".
Miłość chyba nie polega na tym, że wszystko jest idealnie tylko na tym, że potrafi się utrzymać związek pomimo właśnie tych spraw które "się psują". Z doświadczenia wiem, że kłótnie są jedną z najważniejszych rzeczy w relacjach z dziewczyną bo wtedy kiedy (o ile w ogóle :P ) się pogodzicie to jesteście bliżej niż przed konfliktem...
spyrczak pisze:Milosc... pewnie istnieje, ba napewno istnieje ale jakos nie doswiadczylem tego uczucia na wlasnej skorze jeszcze
Spoko. Ja też nie i jakoś mi się nie spieszy :wink:
spyrczak pisze:łoo ale sie pouzalalem nad soba
Nie no teraz znalezienie odpowiedniej partnerki graniczy z cudem więc nie ma czego żałować... Czasem trzeba dłuuugo szukać lub tez czekać jak wolą niektórzy :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 31 paź 2007, 0:20

Void pisze:Miłość chyba nie polega na tym, że wszystko jest idealnie tylko na tym, że potrafi się utrzymać związek pomimo właśnie tych spraw które "się psują". Z doświadczenia wiem, że kłótnie są jedną z najważniejszych rzeczy w relacjach z dziewczyną bo wtedy kiedy (o ile w ogóle Razz ) się pogodzicie to jesteście bliżej niż przed konfliktem...
Chylę czoła. Mało ludzi ma takie podejście [które ja, notabene, uważam za właściwie].

Nie ma związków idealnych. Kiedyś myślałam, że są. Ale zmieniłam zdanie po mojej pierwszej kłótni z M. [a nastąpiła ona w 13 miesięcy po rozpoczęciu naszego związku]. Ludzie się różnią od siebie, więc i logicznym jest, że mają odmienne zdania. Miłość to sztuka kompromisu i warto ją posiąść :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”