Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 08 sty 2007, 0:49
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 08 sty 2007, 7:44
Goguś
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 09 sty 2007, 9:17
Mówiłem już o Zalewskim, ale widzę że ostatnio jego wątek poruszano tutaj. Miałem wyjaśnić dlaczego mam go za tego, za kogo go mam. Otóż pan Isakowicz-Zalewski wokół swej książki zrobił wielki szum medialny, dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny, chciał po prostu wypromować swoją książkę przed wydaniem. Gdyby nie to, ta książka nie miałaby cienia szans na zostanie bestselelerem, natomiast teraz tego że nim będzie, jestem pewien. Gdyby Dziwisz nie zakazał wypowiadania się księdzu to w tym momencie byłby najbardziej porządanym komentatorem we wszelkich mediach a'propos sprawy Wielgusa, czy odwołania proboszcza katedry na Wawelu. Moim zdaniem, gdyby książka wydana była w ciszy, to i tak przyniosłaby porządany efekt. Wysarczyłoby przecież, gdyby ważne osoby dieceznj Krakowskiej (bo z tego co się oriętuje właśnie tego okręgu dotyczy książka) przeczytało publikacje, potem zleciło badania co do podanych w niej księży i według potrzeby odpowiednio się z nimi rozprawili. W tej chwili książka trafi do tysięcy, setek tysięcy polaków, którzy mogą stracić zaufanie do kościoła i tak naprawde Isakowicz-Zalewski może przyczynić się do niechcianego "skoku w bok" niektórych wiernych. Kościół mógłby sam się zlustrować, nie tracąc ludzi. Jednakże każdy robi co chce i robi to po swojemu, bez żadnego porozumienia byleby tylko było o nim głośno. Kto by teraz znał nazwisko Isakowicz-Zalewski? Na pewno bardzo mało osób... A ile obywateli teraz zna pana Zalewskiego? No właśnie ... a zyski ze sprzedaży niedługo znajdą się na koncie kapłana.skorpss pisze:Teraz już chyba nikt się nie dziwi, dlaczego władze kościelne tak bardzo przeciwstawiały się wydaniu książki księdza Zalewskiego. Może się okazać, że spora część wyższego duchowieństwa w Polsce ma coś na sumieniu. Najsmutniejsze jest to, że ci wszyscy ludzie nie uznają swojej winy, nie zaszyją się gdzieś i nie znikną z życia publicznego, ale dalej jakby nigdy nic będą zabiegali o najwyższe stanowiska i robili za autorytety moralne.
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 09 sty 2007, 10:19
Rozmawiłeś mnie tym. Gratuluje wiedzy na temat rynku księgarskiego w Polsce. Do setek tysięcy to trafia np. "Władca pierścieni" czy (zaryzykuje) "Harry Potter i x". W Polsce są zupełnie inne standardy. Książki są drogie, społeczeństwo mało czyta. Setki tysięcy to np. 300tys egzemplarzy sprzedanych. Żadna książka nie może liczyć na takie przyjęcie w naszym kraju.Goguś pisze:W tej chwili książka trafi do tysięcy, setek tysięcy polaków,
i nic nie wyjaśniłeś. Z twojeog tekstu (jakkolwiek wątpliwego i budzącego wiele kontrowersji) można postawić co najwyżej tezę, że ksiądz jest kapitalistą, któremu zależy tylko i wyłącznie na zarobieniu pieniędzy. W żaden sposób nie udowodniłeś słów "dziad" i "kretyn". Bo jakże ktoś kto poprzez swoją (załużmy na chwile, że twoja wielce ryzykowna teza jest prawdziwa) manipulację zwiększa swoją popularność i potencjalne zyski to chyba trudno go nazwać kretynem. Chyba, że nie wiesz do końca co oznacza to słowo.Goguś pisze:Miałem wyjaśnić dlaczego mam go za tego, za kogo go mam.
Goguś pisze:Otóż pan Isakowicz-Zalewski wokół swej książki zrobił wielki szum medialny, dlaczego?
Goguś pisze:No właśnie ... a zyski ze sprzedaży niedługo znajdą się na koncie kapłana.
bellus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 09 sty 2007, 17:15
Ale nie uważasz, że są lepsze sposoby na dojście do porozumienia, niż walka w mediach?On zrobił? Prędzej brak konkretnej polityki kościoła wobec lustracji był tutaj przyczyną. Isakowicz-Zalewski pozostałby przyjacielem Anny Dymnej, człowiekiem zajmującym się ludźmi poszkodowanymi przez los, niepełnosprawnymi.
Chodzi właśnie o sposób jego zachowania w mediach. Wysłał listy do osób do akt których dotarł i zaraz po tym fakcie poszedł wyżalić się dziennikarzom. Zamiast czynów wolał słowa, nie mówię, że nic nie robił ale nie podoba mi się sposób jego autopromocji.i nic nie wyjaśniłeś. Z twojeog tekstu (jakkolwiek wątpliwego i budzącego wiele kontrowersji) można postawić co najwyżej tezę, że ksiądz jest kapitalistą, któremu zależy tylko i wyłącznie na zarobieniu pieniędzy. W żaden sposób nie udowodniłeś słów "dziad" i "kretyn". Bo jakże ktoś kto poprzez swoją (załużmy na chwile, że twoja wielce ryzykowna teza jest prawdziwa) manipulację zwiększa swoją popularność i potencjalne zyski to chyba trudno go nazwać kretynem. Chyba, że nie wiesz do końca co oznacza to słowo.
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 sty 2007, 0:31
Średnio widze tutaj nawiązenie do tego co napisałem - tego co zacytowałeś. Jednak zwale to na swoje "czepialstwo".Goguś pisze:Ale nie uważasz, że są lepsze sposoby na dojście do porozumienia, niż walka w mediach?
Goguś pisze:Chodzi właśnie o sposób jego zachowania w mediach. Wysłał listy do osób do akt których dotarł i zaraz po tym fakcie poszedł wyżalić się dziennikarzom. Zamiast czynów wolał słowa, nie mówię, że nic nie robił ale nie podoba mi się sposób jego autopromocji.
Poprzez okładki gazet to mogą lustrację popierać redaktorzy naczelni Wprost czy innej Polityki. Szary człowiek może postrzegać lustrację poprzez okładki gazet.Goguś pisze:Jeżeli ktoś popiera lustrację poprzez okładki gazet,
Jestem niemal przekonany, co do tego, że nie było innego sposobu. W Kościele nie byłoby cichej lustracji. Niestety, przynajmniej moim zdaniem, panuje muratorium na rozliczanie się z przeszłością. Bez presji wiernych (którzy są kościołem) sprawy by nie było. Z kolei presji wiernych nie byłoby bez szerokiego informowania o oporze co do lustracji księży.Goguś pisze:. Ja jednak wolę lustrację cichą, spokojną ale rzetelną, i mam poważne wątpliwości, czy zamieszanie prasowe nie wpłynęło na rzetelnośc badań księdza Isakowicza-Zalewskiego.
Goguś pisze:Co do IQ to również jest to kwestia sporna, Doda miała 150 a za taką a taką uważa ją nadal wiele ludzi.
bellus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 10 sty 2007, 7:41
Ja to widzę tak. Isakowicz idzie do Dziwisza, rozmawiają na temat lustracji (aha, zapomniałem dodać, że wg. wizji to powinno wyglądać tak od początku badań Isakowicza-Zalewskiego), porozumiewają się co do stworzenia komisji. Informują o tym media i na tym kończy się kontakt danych księży z prasą. Podczas trwania badać powinni dostać zakaz udzielania wywiadów, po ich zakończeniu wysłać listy (nie informująć o tym mediów) i po zakończeniu pracy nad publikacją, za zgodą Dziwisza przekazać ją dalej. Media powinny wiedzieć że prace trwają i powinny znać tylko końcowy ich wynik, nie uważam że informowanie krok po kroku pomaga sprawie.Jestem niemal przekonany, co do tego, że nie było innego sposobu. W Kościele nie byłoby cichej lustracji. Niestety, przynajmniej moim zdaniem, panuje muratorium na rozliczanie się z przeszłością. Bez presji wiernych (którzy są kościołem) sprawy by nie było. Z kolei presji wiernych nie byłoby bez szerokiego informowania o oporze co do lustracji księży.
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 10 sty 2007, 10:44
Jeśli wydaje się książkę o agentach w Kościele, ciężko żeby nie było szumu medialnego. Poza tym miałeś napisać coś nowego...Goguś pisze:Miałem wyjaśnić dlaczego mam go za tego, za kogo go mam. Otóż pan Isakowicz-Zalewski wokół swej książki zrobił wielki szum medialny, dlaczego?
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 10 sty 2007, 18:25
Niech sobie robią ale po jej napisaniu, a ksiądz informował o postępach na bieżąco i w taki sposób, przez który na dłuższą metę mogła na nim ciążyć presja ukazania sensacji. Nie sądze aby to pozytywnie wpłynęło na rzetelność śledztwa, tak więc wolę pozostawić lustrację krajowym organom, takim jak sąd lustracyjny który na pewno nie bawiłby sie z dziennikarzami w "zgaduj zgadulę - kto będzie następny?" Wydaje mi się że napisałem wszystko, dodam tylko jeszcze że nie jestem przeciwny badaniom teczek przez historyków, ale nie w sposób medialny, gdzie historyk, albo ksiądz, samoistnie wywiera na sobie presję, przecież jak Zalewski w swojej książce nie opublikuje jakiegoś wybitnego skandalu to go wyśmieją, że robi z igły widły.Jeśli wydaje się książkę o agentach w Kościele, ciężko żeby nie było szumu medialnego. Poza tym miałeś napisać coś nowego...
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sty 2007, 0:38
bellus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mates » 16 sty 2007, 12:09
Wyobrazasz sobie ze nasi "krwiozerczy" dziennikarze ktorzy na sprawy lustracji sa szczegolnie czuli dopuscili by o sytuacji ze o takiej sprawie nie wiedza w sumie nic?! Wg mnie lepiej ze dowiadywali sie ze tak powiem na biezaco bo to wykluczylo domysly, fralszywe oskarzenia czy wreszcie zarzuty o to ze Kosciol chce cos ukryc.Gogus pisze:Media powinny wiedzieć że prace trwają i powinny znać tylko końcowy ich wynik, nie uważam że informowanie krok po kroku pomaga sprawie.
Ostatnimi czasy to wlasnie dziennikarze sa pierwszymi lustratorami IV RP i oni bawia sie z nami w "zgaduj zgadula-kto bedzie nastepny?"Gogus pisze:tak więc wolę pozostawić lustrację krajowym organom, takim jak sąd lustracyjny który na pewno nie bawiłby sie z dziennikarzami w "zgaduj zgadulę - kto będzie następny?
Mates
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 16 sty 2007, 18:14
Ani ksiądz, ani dziennikarze w takie rzeczy bawić się nie powinny.Ostatnimi czasy to wlasnie dziennikarze sa pierwszymi lustratorami IV RP i oni bawia sie z nami w "zgaduj zgadula-kto bedzie nastepny?"
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sty 2007, 19:41
Czyli jesteś na stanowisku, że to IPN powinien się zająć lustracją. Tylko on tak. Czy dobrze rozumiem?Goguś pisze:Ani ksiądz, ani dziennikarze w takie rzeczy bawić się nie powinny.
Trochę takim zdaniem podważasz moralność Księdza. Moim zdaniem zupełnie nie słusznie.Goguś pisze:A co do Isakowicza, i jego zapowiedzi pragnę sprawdzić czy tak rzeczywiście się stanie.
bellus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 16 sty 2007, 21:29
Mam zamiar księdza rozliczyć, i ukłonie sie przed nim jeżeli zaprezentuje dowody na w/w czyny to naprawdę chylę czoło. Jak na polskie warunki, uważam że będzie to książka bardzo popularna więc organizacje charytatywne sporo się wzbogacą.Trochę takim zdaniem podważasz moralność Księdza. Moim zdaniem zupełnie nie słusznie.
Goguś

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sty 2007, 21:50
O ile z pierwszą częścią trudno się nie zgodzić, to już druga jest dyskusyjna.Goguś pisze:Tak, uważam że IPN jest kompetentnym organem do lustrowania narodu, i tylko on.
To brzmi jak groźba.Goguś pisze:Mam zamiar księdza rozliczyć, i ukłonie sie przed nim jeżeli zaprezentuje dowody na w/w czyny to naprawdę chylę czoło. Jak na polskie warunki, uważam że będzie to książka bardzo popularna więc organizacje charytatywne sporo się wzbogacą.
bellus
Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio