Lustracja - kto chciał, a kto nie

Awatar użytkownika
Goguś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 486
Rejestracja: 15 sie 2006, 14:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lubin

Post autor: Goguś » 10 sty 2007, 7:41

Jestem niemal przekonany, co do tego, że nie było innego sposobu. W Kościele nie byłoby cichej lustracji. Niestety, przynajmniej moim zdaniem, panuje muratorium na rozliczanie się z przeszłością. Bez presji wiernych (którzy są kościołem) sprawy by nie było. Z kolei presji wiernych nie byłoby bez szerokiego informowania o oporze co do lustracji księży.
Ja to widzę tak. Isakowicz idzie do Dziwisza, rozmawiają na temat lustracji (aha, zapomniałem dodać, że wg. wizji to powinno wyglądać tak od początku badań Isakowicza-Zalewskiego), porozumiewają się co do stworzenia komisji. Informują o tym media i na tym kończy się kontakt danych księży z prasą. Podczas trwania badać powinni dostać zakaz udzielania wywiadów, po ich zakończeniu wysłać listy (nie informująć o tym mediów) i po zakończeniu pracy nad publikacją, za zgodą Dziwisza przekazać ją dalej. Media powinny wiedzieć że prace trwają i powinny znać tylko końcowy ich wynik, nie uważam że informowanie krok po kroku pomaga sprawie.

Co do sprawy listów, wysłanie ich to nic ... poinformowanie o tym opinii publicznej stwarza nacisk, więc myślę że Isakowicz wiedział co robi, niemniej nie powinien...

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”