Liverpool w Premiership gra nieźle. Stracił jak do tej pory najmniej bramek spośród wszystkich ekip (17 w 26 soptkaniach co daje średnią 0,65 gola na mecz), ale z drugiej strony sami strzelają ich mniej niż pozostałe czołowe ekipy (39 goli w 26 meczach = 1,5 gola na mecz).
Barcelona pomimo, że od pewnego czasu ma problemy z wygrywaniem spotkań dalej utrzymuje pierwszą lokatę w La Liga. Strzeliła 43 gole (co daje nieco ponad 2 gole na mecz) tracąc przy tym 18 (a więc średnio traci 0,85 gola na mecz).
Jako ciekawostkę dodać mogę tylko, że Barcelona ma bardzo dobry bilans jeśli chodzi o konfrontacje z angielskimi drużynami na Camp Nou. Wygrali 13 spośród 22 spotkań. Przegrali tylko raz ... z Liverpoolem
Jako kibic Barcelony podchodzę do Liverpoolu z dużym respektem. The Reds to wymagający rywal. Rafa Benitez to bardzo dobry taktyk i pewnie ma już jakąś koncepcję na ten mecz. Jeśli chodzi o piłkarzy to obawiam się napastników. O Crouchu mówi się wiele rzeczy, ale fakty są takie, że strzela sporo i na pewno w pojedynkach główkowych będzie bardzo groźny. Ostatnio Savo Milosevic wygrywał co chciał w powietrzy. Oby z Peterem nie było tak samo. Obawiam się też Kuyta, którego bardzo lubię. Holender jest w doskonałej formie i będzie trzeba na niego wiecznie uważać. Nie obawiam się z kolei Gerrarda. Tak dla równowagi
Jeśli chodzi o Dumę Katalonii to oczywiście liczę na ... wszystkich
Starczy póki co bo na konkretniejsze dyskusje o składach jeszcze za wcześniej. Zapraszam do dyskusji kibiców The Reds. Jest ich kilku na forum z tego co widziałem. Zapraszam też kibiców innych drużyn a kibiców Barcelony pewnie nie muszę specjalnie zapraszać. Sami zaraz zrobią tu burdel








