FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007) - Strona 7

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja na Camp Nou?

Barcelona wygra
22
42%
Padnie remis
10
19%
Zwycięży Liverpool
21
40%
Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 21 lut 2007, 22:44

kurde co sie dzieje ;/

przegaliśmy na włąsne życzenie. Sądziłem, że po slabym mecuz z VAlencią trochę sie przbudzimy a tu klapa. Pomijajac błąd Valdesa, można powiedizeć, żę dobry występ zaliczył Puyol szczególnie w drugiej połowie. Za to katastrofalnie moim zdaniem zagrał Ronnie, dużo strat, mało dokaldnych piłek, nie tego od nieg ooczekujemy. Nawet Andres nie wiele wniósł do naszej ospałej gry. Przegraliśmy byliśmy słabsi, trzeba to przyznać. Będzie cholernie cięzko w rewanżu. 1-0 nic nam nie da. Mam nadzieje, żę jak Eto'o wróci na dobre to coś sie ruszy. POd koniec meczu jak pokazywali Sammy'ego na loży to widać było jego smutek i totalną bezradność, on pewnie chciałby wejść na boisko i pomóc kolegom. Cóż, trzeba wziąść sie w garść i walczyć na Anfield.

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 21 lut 2007, 22:46

Berik pisze:Ale i tak w aktualnej formie broni lepiej od Ikera. VV nie umie wystawiac na krotka pilke, tak jak Iker.
a Wy ciągle swoje :lol: to porównajmy AKTUALNĄ formę, aktualna to będzie wczorajszy mecz Ikera i dzisiejszy VV. Lol generalnie, Barca zagrała beznadziejnie, bez pomysłu, chaotycznie. Błąd Valdesa przy pierwsze paskudny i naprawdę nic go nie usprawiedliwia, przy drugim golu też za dobrze się nie zachował, chociaż tam bardziej zawinił Marquez, ach to wspaniałe krycie.
Liverpool zagrał mądrze taktycznie, po strzeleniu drugiego gola kontrolował sytuacje i bramki strzelić sobie nie dał. Chociaz to uderzenie Deco z wolnego...groźnie :P Zasłużona wygrana Liverpoolu i nie sądze, aby w rewanżu dali odebrać sobie awans do 1/4 finału :]

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 lut 2007, 22:46

Na wstepie chce powiedziec elo do niejakiego llcooljay. Elo ziom!

No to finaliści zeszłorocznego fianlu LM sa na drodze do pożegnania sie z tymi rozgrywkami juz w 1/8. :lol2: Wczoraj Arsenal, dzisiaj Barca. :?
Mecz mi sie nie podobał. Liverpool wygrał zasluzenie. Po pierwszej polowie myslalem, ze Barca da rade i cos jeszcze strzeli. Myliłem sie. Zagrali tak jak Liverpool w pierwszej polowie. Marquez ['] Brawa za wybicie pilki z pola karnego.
Teraz to chyba tylko kibice Barcy wierza w awans... Według mnie Barca juz sie pozegnala z tegoroczna LM.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 21 lut 2007, 22:47

Swietny mecz. Tylko milosnikom Bravo Sport i kompilacji nie mogl sie podobac. Oczywiscie cieszy mnie wynik, ale nie tylko dlatego to pisze. Benitez po raz kolejny pokazal, ze jezeli przychodzi mu ustawic zespol na silniejszego rywala to jest mistrzem. Gdyby tak jeszcze potrafil grac przeciwko ogorkom to nikt by im nie podskoczyl w lidze. No ale nie potrafia ;)
Nie zgodze sie z tymi, ktorzy tu wypisuja, ze Barcelona byla lepsza. Nie byla. To ze mieli optyczna przewage, to ze mieli przewage w posiadaniu pilki - top wszystko byly elementy planu Beniteza, tak mialo byc. W drugiej polowie istne deja vu z Valencii - z tym, ze Liverpool chyba jeszcze bardziej bezlitosnie wykonywal zalozenia taktyczne.
Gracz meczu -> Sissoko. Do momentu kontuzji zdecydowanie najlepszy w srodku pola - mnostwo przechwotow, kilka fauli, no ale to tez jego zadania. Warto dodac, ze zaden z tych fauli nie byl chamski, wynikaly z taktycznego przerwania gry zazwyczaj. Z kolei slabiej wg mnie Gerrard i Alonso. Ten drugi zupelnie niewidoczny chwilami.
A Barcelona. Hmm, szkoda mi ich dlatego, ze maja na lawce Ryjka. Widzieliscie bezradnosc w jego oczach? Jezeli idzie, to kazdy moze prowadzic druzyne. Specjalistow poznaje sie po tym jak reaguja w krytycznych momentach. Moze i motywatorem i kumplem jest dobrym, ale taktykiem zadnym. Benitez go dzisiaj pozarl razem ze skarpetkami.
Ogolnie gratuluje Liverpoolowi genialnego meczu. Popelnili jeden blad - chwala Barcy, ze akurat ten blad wykorzystali.

Co do VV - blad. Fakt, ze karygodny, ale to raczej nie zmienia ogolnego obrazu z tego sezonu. Chociaz dolozyl do swej kolekcji kolejne zagranie, ktore sie mu bedzie wypominac :P

Aaa i Barca ma nowego kibica - Darek Szpakowski rules. Zauwazyliscie jak sie wydzieral i podniecal po bramce Barcy a jak sie zachowywal po golach Anglikow? I jeszcze teksty typu - Sissoko sie przewraca a on od razu - "Teraz symuluje"... A chlopaka znosza do szatni... :roll:

llcooljay
Skład C
Skład C
Posty: 52
Rejestracja: 19 lut 2007, 23:11
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: llcooljay » 21 lut 2007, 22:48

w drugiej polowie barca nie istniala. na camp nou.
ronaldinho ponizej wszelkiej krytyki. najslabszy na boisku, mial TYLKO straty, chyba ani jednego celnego zagrania do przodu. DNO totalne. fuera do milanu za 100 baniek. co zrobil valdes kazdy widzial. takie bledy na tym poziomie. ciekawe czy mu guma do zucia smakuje
motta, giuly, guddy dobrze ze wiem ze grali, bo ich nie widzialem. belletti, dobrze ze pokazywali powtorki jak zle stanal, bo tez bym nie wiedzial.
cala druzyna zagrala do dupy. zgnietli nas presingiem, nic nie moglismy na to poradzic. pamietam jak dawno dawno temu, za siedmioma gorami itp barca grala presingiem, teraz juz nie gra. dlaczego? nie wiem, moze rijkaard wie? moze zapomnial?
chcialem sie porzygac ogladajac druga polowe, ale nie mialem juz czym na szczescie

jako ze to bardzo modne ostatnio, to dodam ze komentarz zalosny, ale nie az tak zalosny jak goscie w studiu.

2-1 to zajebiscie trudny wynik do odrobienia. trzeba strzelic dwie bramki, a za kreatywni to nie jestesmy. podania r10 na wolne pole zaczynaja mnie rownie wkur co jego wolne w poprzednich sezonach

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 21 lut 2007, 22:48

Bonso pisze:a Wy ciągle swoje
Wy zaczeliscie :twisted:

Zapomnialem dodac. SIssoko najlepszy na boisku. W ogole najlepszy DM swiata aktualnie.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 21 lut 2007, 22:49

Ebi pisze:Dodatkowo megagigantyczny Inter, któy jest najlepszym klubem świata zremisował 2-2 u siebie z Valencią. Wow, widać prawdziwy poziom włoskiej piłki, pewnie jak zwykle Milan zajdzie najdalej.
Woow pisac o Interze w temacie Barca - Liverpool. Widać prawdziwy poziom kompleksów u kibica megagigantycznej Bundesligi. Widziełeś spotkanie? Wstrzymaj się jeszcze z krytykowaniem Interu jeszcze przez 2 tygodnie.

W drugiej połowie mecz nie był najłatwiejszy do oglądanie i to nie tylko z powodu komentarza Szpaka. Barca nie bardzo miała pomysł na gre, a jaki był pomysł na gre Liverpoolu kazdy widział. Było kilka sytuacji i ta najdogodniejsza nie wykorzystana przez Saviole. Rozumiem przypadek tej sytuacji, ale zachowac powinien się inaczej. W każdym bądź razie Liverpool chyba z nawiązka zrealizował plan. W LM kazdy następny mecz to inna historia i jeszcze długa droga przed podopiecznymi Beniteza.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2007, 22:50 przez Babel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 21 lut 2007, 22:49

Ebi pisze:Dodatkowo megagigantyczny Inter, któy jest najlepszym klubem świata zremisował 2-2 u siebie z Valencią. Wow, widać prawdziwy poziom włoskiej piłki, pewnie jak zwykle Milan zajdzie najdalej.

Oglądałeś ten megagigantyczny Inter ? nie, więc zajmij się niemiecką piłką.

Meczu z wiadomych względów nie widziałem, ale wynik niespodziewany. Widziałem gole i faktycznie VV przy pierwszym trafieniu się nie popisał. Był źle ustawiony. Sypne banałem i napiszę, że Barca musi pojechać do Anglii z nastawieniem na atak :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2007, 22:51

Krzysztof Jarzyna pisze:. Hmm, szkoda mi ich dlatego, ze maja na lawce Ryjka. Widzieliscie bezradnosc w jego oczach? Jezeli idzie, to kazdy moze prowadzic druzyne. Specjalistow poznaje sie po tym jak reaguja w krytycznych momentach. Moze i motywatorem i kumplem jest dobrym, ale taktykiem zadnym. Benitez go dzisiaj pozarl razem ze skarpetkami.

Niestety Jarzyna ma racje, Ryjek ma zero planu. Od poczatku tego roku stale go krytykowalem i dzisiaj jest podobnie. Nie wspomne o Savioli, kotry bagatela zmarnowal 3 100%, fakt przy pierwszej sedzia widział spalonego :shock: No coz ten sam kolo widzial w drugiej polowie rozny po strzale Kajta, czy jak mu tam... Pipo w bramce sie przypomnial. Dupa.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2007, 22:52 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 21 lut 2007, 22:51

Krzysztof Jarzyna pisze:A Barcelona. Hmm, szkoda mi ich dlatego, ze maja na lawce Ryjka. Widzieliscie bezradnosc w jego oczach? Jezeli idzie, to kazdy moze prowadzic druzyne. Specjalistow poznaje sie po tym jak reaguja w krytycznych momentach. Moze i motywatorem i kumplem jest dobrym, ale taktykiem zadnym. Benitez go dzisiaj pozarl razem ze skarpetkami.


Masz racje, on pod względem zamysłu taktycznego do Beniteza nie może się równać. Bo co jeśli maszyna działą dobrze to nic sie nie zmienia w niej. Barca tak grała, więc i on nie miał wiele pracy. LEcz teraz jest pod górkę, zobaczymy co on zmieni. Jeśli Eto'o nei będzie zbawcą, to nei weim kto lub co nim bedzie.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2353
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 21 lut 2007, 22:55

Meczetinio pisze:Valdesa pociagnał za sobą szereg skutków
Nie zgadzam się z Tobą Meczetinio. Barca miała przebłysk na początku spotkania, który był spowodowany oddaniem pola przez Live. Zagrała po prostu słabo, nie usprawiedliwiajmy tego Valdesem. Zdecydowanie, jak narazie nie jest to sezon Blaugrany. Niby lideruje w La Lidze, ale głównie dlatego, że reszta klubów głupio traci punkty, bo w bezpośrednim starciu zawsze wypadają blado.

Szkoda mi Puyola i Deco, bo zagrali bardzo dobry mecz. Deco w zasadzie każdy jego wolny to zagrożenie bramki, słupek w 2 połowie, gol w pierwszej, dla mnie gracz meczu. W Liverpoolu Bellamy chyba najlepiej, mało widoczna pomoc, pewnie była skupiona na faulowaniu i obronie :P

Ale mecz bardzo ładny, stawiałem że wynik będzie bezbramkowy, a sytuacji mało a tu takie miłe zaskoczenie.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 21 lut 2007, 22:55

Barcelona nie potrafiła przełożyć na gole gigantycznej przewagi, którą miała w pierwszej połowie. Zamiast stwarzać groźne sytuacj woleli wymieniać podania w trójkącie Belletti-Marquez-Puyol. Zdecydowanie zawiódł Saviola, sporo niedokładnych podań Ronaldinho, jeszcze nie w tej formie Messi.

A Liverpool? W pierwszej połowie nie potrafił stworzyć niczego ciekawego. W drugiej wyszli jeszcze bardziej naładowani. Benitez zlecił jeszcze większy pressing i poskutkowało. Barcelona zaczęła się gubić i stwarzały się szanse na groźne kontry. Fatalne błędy w defensywie i zrobiło się 1-2.

Słaby mecz Barcelony i jak już zauważono wcześniej świetne decyzje Beniteza. Przemyślany duet szybkich napastników Bellamy-Kuyt zaowocował.

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Meczetinio » 21 lut 2007, 23:03

Vianuch zauwaz ze po karygodnym błedzie Valdesa w pierwszej połowie skończyła sie passa Bracy, bramka do szatni to jedna z gorszych zeczy jaka im sie mogła przydażyć, na poczatku drugiej połowy Braca grała jeszcze nawet dobrze ,ale potem znów po błedzie Valdes gdy złpał piłke w rece podana od zawodnika ze swojej drużyny rozpocżeło sie oblęzenie bramki Bracy , w końcu po błedzie obrony (w tym również Puyola) padała druga bramka dla The Reds. Ta sytuacja podałamała Katalończyków a Anglicy zaczęli grać jak zakleci nie pozwalajać na strzelenie bramki

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 21 lut 2007, 23:04

Ogolnie to dobry mecz w naszym wykonaniu do staty bramki. Pozniej bylo juz tylko gorzej. Szacunek dla Beniteza bo taktykiem jest swietnym.

Szkoda, ze Valdes rozegral swoj najgorszy mecz w tym sezonie, akurat w 1/8 LM. Ronaldinho dzisiaj slabo niestety. Saviola mial dzisiaj pare okazji, ktorych niestety nie wykorzystal.

Liverpool pogral dzisiaj tez sobie w kosci.

Bedzie strasznie trudno na Anfield. Ale w pilce cuda sie zdarzaja.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2007, 23:06 przez mistyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2007, 23:04

Cris7 pisze:Barcelona nie potrafiła przełożyć na gole gigantycznej przewag

Nie mysl, ze dostaniesz Nobla...

Wspomnij jeszcze o nukrach, bo to najbardziej mnie ciekawi z twojej strony.
Ogolnie duet Vlades-Marquez to anty-bohaterzy. Zeby im nie bylo smutno dorzucam Saviole, ktorego dyspozycji mozna było sie spodziewac. Niestety Eidur zagrał mało, iwec 4 do pokera brakuje. Ronaldinho moze im skoczyc do marketu. Frank jako sedzia :P

Z tego co pamietam w ankietach Sportu i MD kibice wyzej stawiali zwyciestwo w CL niz La Liga.

Jednak ja sie nie załamuje. Juz wysłałem e-maila do Dariusza(dariuszszpakowski@tvp.pl) z poprawna wymowa nazwisk oraz, ze Pepe Reina to Pepe Reina nie Pipo. Bedzie dobrze 3-2 i gramy dalej. :twisted:
Ostatnio zmieniony 21 lut 2007, 23:06 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”