Niestety gra Romy pozostawiala wiele do życzenia. Strzaly w ogole nie byly blokowane, obroncy nie walczyli. Przy pierwszej bramce Doni byl zbyt wysuniety, przy drugiej sprawe spieprzyl Chivu. Trzecia to zasluga Cassetti'ego, ktory nie pokryl wchodzacego Rooneya, czwarta sprezentowal nam bramkarz na spolke z obroncami, ktorzy nie wyszli do Ronaldo. Piata brameczka, jak pisalem nieprawidlowa (choc i tak bramkarz i obroncy [*]), szosta niesamowity strzal Carricka, siodma wreszcie szmata niesamowita, ale chyba nie do obrony. Takze gdyby nie pierwsze piec bramek to bylaby dogrywka
Ogolnie Roma NIC nie zaprezentowala, a Manchester robil co chcial. Z taka gra Czerwone Diabły sa teraz jednym z glownych kandydatow do zdobycia trofeum.
Plany podboju Europy odkladamy na przyszly rok.
FORZA GIALLOROSSI!!!



