1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 kwie 2007, 19:37

w 1/2 finału LM znów mamy powtórke, powtórki .... Chelsea walczy z Liverpoolem o wejscie do wielkiego finału Ligi Mistrzów.
Mourinho oczywiscie na kazdej konferencji musi coś od siebie kontrowersyjnego dodać. Wczoraj [chąc się troche ponapinać] stwierdził, że gdyby on przez 3 lata nie zdobył misstrzostwa kraju - to straciłby pracę. Pił do Beniteza oczywiscie. Ja się dziwie tylko, że Mourinho wciąż pracuje, choć Ligi Mistrzów [pomimo ogromnych sum wydanych na transfery] wygrać nie potrafi [co Liverpool'owi się udało przed 2 laty]
Pucharowe mecze Chelsea z Liverpoolem znacznie różnią się od ich pojedynków w lidze. W Anglii to Chelsea przeważnie wygrywa. W pucharach - mało jest znakomitej gry - wiecej 'piłkarskich szachów'.
Czy pojedynek dwóch wielkich strategów znów przyniesie mało goli i dostarczy mało emocji ? [choć trafić się mogą emocje 'niezdrowe' - brzydkie faule, kontrowersyjne gole - tego nie brakuje w meczach tych dwóch drużyn]
W ostatnich pojedynkach pucharowych na Stamford Bridge padały bezbrakowe remisy - jak bedzie tym razem ?

Zapraszam do dyskusji :!:

Za chwilę poznamy składy ...

Chelsea:
Cech - Ferreira, Carvalhio, Terry, Cole - Obi Mikel, Makelele, Lampard - Cole, Drogba, Shevchenko

Liverpool:
Reina - Arbeloa, Carragher, Agger, Riise - Gerrard, Mascherano, Alonso, Zenden - Bellamy, Kuyt

Moofasa
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 895
Rejestracja: 31 gru 2006, 15:23
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Moofasa » 25 kwie 2007, 20:00

No widać Mourinho coraz więcej staiwa na Obi Mikela nawet w takich ważnych meczach :wink: Jakby to powiedział Zaza, Chelsea będzie grała swoją taktyką tzn. 'skrzydełka żądełka':lol: Napewno każdy 'neutralny' kibic chciałby oglądnąć emocjonujący mecz ze sporą ilością bramek, i mimo że w składach obu drużyn są takie gwiazdy jak Sheva czy Gerrard to sądzę jednak że w tym meczu więcej będzie piłkarkich szachów. Jak wiadomo obydwaj trenerowie są wybitnymi taktykami i z pewnością będą chcieli nie stracić bramki przed rewanżem.
Mam tylko nadzieje że nie powtórzy się widowisko z przed dwóch (?) lat gdzie padła tylko jedna i na dodatek wątpliwa bramka, chociaż mecze same w sobie były interesujące :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 kwie 2007, 20:07

Arbeloa i Mascherano od poczatku, a podobni jeden był za słaby na Real drugi to pomyłka w Premiership, obaj w spotkaniach, których graja sa jednymi z najlepszych na boisku. :? Widac Rafa wie kogo potrzebuje.

Co do samego spotkania mam nadzieję, ze Rafa da troche pograc i będzie ciekawie, choć wątpie...
Przydałoby się by Kuyt otworzył szybko wynik i wtedy Cheslea bedzie musiala sie rozruszać, bo obu panów pewnie satysfakcjnouje bezbramkowy remis :( Widać to np. po wystaiweniu przez Jose Shevy, SWP ostatnio imponował forma, mogł postawić na boki SWP-Cole. Na śzczescie dla Chelsea nie ma Ballacka, a to moze byc ogormnbe wzmocnienie, tylko dlaczego poraz kolejny jest Mikel z Makelele.

Ogolnie szykuje sie na 0-0... :P
i tak tez zagrałem :lol: // fieldy

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 25 kwie 2007, 20:23

nie liczę w sumie na widowisko, nie ten adres. miło byłoby jednak gdyby posunięcia taktyczne nie były jedynym, czym będzie można się później zachwycać. no i mimo wszystko mam nadzieję, że 0:0 się nie powtórzy (w końcu cieszyć się na mecz, a nie oczekiwać ani ładnej gry, ani goli to lekko niezdrowe ;>).
poza tym, jak zawsze trzymam kciuki za Liverpool. mecze z Chelsea to jedna z niewielu okazji w roku, kiedy mogę im szczerze pokibicować (nic, że tyczy się to większości drużyn, które grają z The Blues). Mourinho jeszcze mnie w tym utwierdza, szkoda że jako trener ma wyrobioną pozycję, bo naprawdę ilością wypowiadanych głupot goni Szpakowskiego ;)

coby nie mówić, waga meczu już na starcie dodaje mu uroku, więc wieczór raczej zmarnowany nie będzie.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 25 kwie 2007, 20:42

Czego można się spodziewać po tym meczu :?: Myślę że nie padną więcej niż 2 bramki ale myślę że Chelsea wygra 1:0. Mecz o wszystko ? Jeszcze nie ta pora ale będę oglądał ciekawie z kim zagra Milan w finale :twisted:

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 25 kwie 2007, 22:40

Pierwsza połowa ewidentnie dla Chelsea, druga dla Liverpoolu, jednak Lodnyńczycy wyszli zwycięsko. Oglądając Drogbe budzi się we mnie rasista. Mówie o jego ciągłym padaniu, aż w koncu mu Agger pokazywał czy sie nie popłakał.
Benitez chyba się z kurą na mózgi pozamieniał z wystawianiem składu. Zenden na lewej i większość akcji wlaśnie tamtą stroną. Akurat nie zagrał dzisiaj najgorzej, ale Pennant na pewno sprawdziłby się lepiej. Sprawa awansu jest otwarta, choć mam bardzo mieszane uczucia jak na razie.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 25 kwie 2007, 22:46

Hmmm, powiedzmy, że mecz nie godny rangi 1/2, inaczej niżli wczorajszy.W zasadzie to chaotyczne ataki Liverpoolu, oraz w miare rozsądna gra Chelsea.To, jaką robotę robi w Londynie Drogba, to bania mała.Że też on jest tak nie doceniany.Ciekawie może być w rewanżu, na Anfield Liverpool może nie tyle nie przegrywa meczów, co dwumeczów.Dlatego jakoś ekipa Beniteza wydaje mi się, że zdoła odrobić straty.Zresztą to byłby koszmar, gdyby ( oby nie ) mecze Chelsea - MU decydowały o triumfie w Premier League, pucharze Anglii, oraz LM :shock: .A taki rewanżyk za 2005 rok musi nastać w końcu.
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2007, 23:04 przez Uchi_, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 25 kwie 2007, 22:48

Pierwsze mecze półfinałowe zdecydowanie nie zawiodły. Wczoraj mieliśmy dużo emocji i 5 goli w spotkaniu, po którym niektórzy spodziewali się szachów. Dzisiaj grały przeciwko sobie 2druzyny świetnie zdyscyplinowane taktycznie, ale również mieliśmy dobre widowisko.Lepsza pierwsza połowa, ale druga też mogła się podobać.

Liverpool zrobił nie najgorsze wrażenie. Niektóre akcje, szczególnie te, w których wymieniali kilka szybkich podań z pierwszej piłki to najwyższa klasa. Gorzej ze stwarzaniem sobie sytuacji. Tych niezbyt wiele. Najgroźniejszy był zdecydowanie strzał Gerrarda. Ale na posterunku wielki Cech, na którego The Blues zawsze może liczyć. Mi zdecydowanie najbardziej podobał się dzisiaj kapitan The Reds. Praktycznie każda akcja przechodziła przez niego. Rozgrywał kapitalne piłki. Na minus Arbeloa, który nie radził zbyt często gubił krycie. Niepotrzebnie czasami schodził do środka, przez co prawa strona zostawała pusta i trzy razy wbiegł tam groźnie Sheva. Nic ciekawego nie pokazał też Bellamy, ale to głównie zasługa mocnej defensywy Chelsea. W końcu do dyspozycji Mourinho byli i Terry i Carvalho i zaowocowało to czystym kontem.

Jak już jestem przy Chelsea to warto kilku graczy pochwalić. Ostatnio w temacie o Chelsea polemizowaliśmy, czy Mikel to defensywny pomocnik czy raczej ofensywny. I wyszło na korzyść Jarzinho, bo dzisiaj John rozegrał bardzo dobry mecz, gdzie jego zadania ograniczały się do defensywy. Zwracam więc honor. Ciekawe czy to jednorazowy wyskok, czy Mikel utrzyma taką formę. Bo w takiej dyspozycji jest równorzędną alternatywą dla Essiena. Podobał się też Carvalho. Świetny w obronie, no i ta świetna prostopadła piłka do Drogby. A napastnik WKS minął łatwiutko Aggera. Musi się jednak Duńczyk jeszcze sporo uczyć. Chyba za szybko niektórzy mu przysłodzili. Tak nie można dać się minąć na najprostszy balans. :roll: Dobry był też Drogba, a kompletnie bezproduktywny Shevchenko.

Podsumowując, fajny mecz i oby rewanż również stał na takim poziomie. A wynik to już jest mi obojętny. Manchester czeka na godnego siebie rywala. Wybaczam przejęzyczenie Łukasz_ :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 kwie 2007, 22:50

Mi się wydaje, że do finału przejdą: Chelsea i Milan i Sheva strzeli gola na wage Pucharu :smile2:
Mecz taki sobie, typowo angielski. Walka od początku do końca. Aż dziw bierze, że Liverpool po tak szybkim meczu i pressingu w całej drugiej połowie, pod koniec jeszcze stał na nogach. Remis byłby bardziej sprawiedliwy, ale piłka ma to do siebie, że sprawiedliwa nie jest.

Nie wiem, czy jest sens kogokolwiek wyrózniać. L'pool przegrał, wiec nikt na wyróżnienie zasługuje :P a w Chelsea ? Może Drogba i Cole, choć ten pierwszy powinien był coś strzelić.
Cris7 pisze:Manchester czeka na godnego siebie rywala.
to ManU już jest w finale ? A to ci niespodzianka.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 25 kwie 2007, 22:54

A mnie tam mecz nie zachwycił i bliżej mi do stanowiska, które objął Uchi aniżeli Cris7. Liverpool w pierwszej połowie grał okrutnie słabo. Mnóstwo błędów z czego niektóre wprost niewiarygodne jak na ten poziom rywalizacji. Mieli dużo szczęścia bo Chelsea powinna po pierwszych 45 minutach prowadzić wyżej. W drugiej połowie oczywiście sytuacja nieco się zmieniła, ale Chelsea świadomie oddała inicjatywę. Zresztą Liverpool nawet mając piłkę i atakując nie był w stanie na poważnie zagrozić bramce Cecha. Strzał Gerrarda i co dalej? Całe nic. Chelsea była lepsza i w sumie dobrze, że nie wygrała wyżej (a mogła) bo byłoby już po zawodach a tak to The Reds mają jeszcze szanse w rewanżu.

Drogby można nie lubić (między innym ja go nie lubię :lol: ), ale umiejętności piłkarskie ma olbrzymie. Bramka dla Chelsea to jego zasługa w głównej mierze.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 25 kwie 2007, 22:57

fieldy - zdecydowanie Cole. To jest ta postać, której Chelsea w tym sezonie mocno brakowało. Dzisiaj był wszędzie. Na całej szerokości i długości boiska. Szpaku w tym sezonie tak się od niego odzwyczaił, że teraz zwody Joe Cole'a to 'próba naśladowanie mody Cristiano Ronaldo' :lol:

kapi88 - Ja bym był łaskawszy dla Zendena. Umiał sobie dzisiaj znaleźć miejsce, sporo walczył. Kilka razy ładnie mijał Ferreire. Portugalczyk miał sporo problemów z jego zatrzymaniem. Może trochę za długo zwlekał z dośrodkowaniem. Ale też nie za bardzo było sensu grać wysokich piłek na Walijczyka(nie chcę piłkarzowi o nazwisko Bellamy zrobić karykatury z nazwiska odmieniając je). Ja szczerze mówiąc nawet tyle ile dzisiaj pokazał się po Zendenie nie spodziewałem.

Mentor - zgoda, że Arbeloa albo Risse nie mieli obowiązku podawać do Drogby :wink: Ale to nie może rzutować na cały wizerunek Liverpoolu dzisiaj. Może nie stwarzali sytuacji, ale piłkę rozgrywali z pomysłem. Tylko, gdy byli zbyt blisko bramki to widząc Terry'ego i Carvalho jakoś im się odechciewało. Więc ta mała ilość celnych strzałów na bramkę Cecha(4?) to raczej zasługa The Blues niż wina The Reds.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 25 kwie 2007, 23:10

Pamiętamy sytuację sprzed 2 lat.Także, te 2 drużyny były w półfinale.Emocje były, jak Garcia strzelił gola, nie strzelając go, a Eidur spudłował setkę w 95 minucie.Jak pisze fieldy, te mecze to typowo angielskie widowiska - taktyka oraz gra na noże od 1 do 90 minuty ( ciekawe, że tylko włoska liga jest utożsamiana z nudną grą taktyczyną ).Dobrze, że nie byłem sam na meczu, bo naprawdę można byłoby z nudów umrzeć.Cech to jednak kozak, mimo utrudnienia ( psychicznego i fizycznego ) gra chłop tak przyzwoicie, że teraz obok Ikera i Gigiego to dla mnie czołówka światowa.Może nie miał się czym wykazać oprócz strzału Gerrarda, ale nie daje prezentów jak nie wspomnę kto :/.Cóż, rewanże są rewanżami, wtedy decydują się losy półfinałów, więc logiczne się wydaje, tym bardziej, że wyniki są w obu meczach otwarte, że mecze będą przysparzały emocje.

Awatar użytkownika
the hammers
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 10 kwie 2007, 19:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: masz taką koszulke pumy? :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: the hammers » 25 kwie 2007, 23:19

Po dzisiejszym meczu jeszcze mocniej uwierzylem w awans Liverpoolu.Co z tego ze przegrali.To tylko 1-0 a rewanz jest na Anfield a tam to sie bedzie działo :D
THE REDS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 25 kwie 2007, 23:53

Nie zgodzę się Uchi. Jeśli w meczu nie ma dużo bramek albo setek to znaczy, że nie jest on ciekawy? Może dla niedzielnego kibica tak(słowa oczywiście nie są skierowane do Ciebie). Ale jeśli ktoś na co dzień obcuje z piłką to docenia to co pokazały dzisiaj oba zespoły. Takie tempo utrzymać przez 90 minut...grając takim pressingiem...tak szybko wymieniając podania. Nie wiem, może za dużo oglądam angielskiej piłki, ale takie spotkania mi osobiście się podobają. Gdzie jest dużo walki, a piłkarze mają mało miejsca i mało czasu na rozegranie.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 26 kwie 2007, 0:18

Cris7 pisze:Nie zgodzę się Uchi. Jeśli w meczu nie ma dużo bramek albo setek to znaczy, że nie jest on ciekawy? Może dla niedzielnego kibica tak(słowa oczywiście nie są skierowane do Ciebie). Ale jeśli ktoś na co dzień obcuje z piłką to docenia to co pokazały dzisiaj oba zespoły. Takie tempo utrzymać przez 90 minut...grając takim pressingiem...tak szybko wymieniając podania. Nie wiem, może za dużo oglądam angielskiej piłki, ale takie spotkania mi osobiście się podobają. Gdzie jest dużo walki, a piłkarze mają mało miejsca i mało czasu na rozegranie.


Ależ o co innego mi się rozchodzi.Przynajmniej ja, po wczorajszych trudach przyszedłem się zrelaksować na meczyk dzisiejszy, ogółem zawiódł mnie poziomem akcji ofenswynych, pod wzgledem taktycznych Jose przygotował Chelsea dobrze, ale sam przyznaj, że nie poradność graczy The Reds była czasami zastanawiająca.Długie podania do nikogo to najlepszy przykład.Dla mnie dobry mecz nie musi oznaczać czarujących zagrań, zwodów, szybkich zwrotów akcji, ale dzisiejszy mecz mnie poprostu rozczarował pod względem nie taktycznym, co poprostu czysto piłkarskim.Otóż, jako fan calcio przyzywyczaiłem się, że nie każdy mecz jest megaofensywnych spektaklem, bramki nie zawsze są odzwierciedleniem przebiegu spotkania.Jednak co jak co, ale przygotowania fizycznego i taktycznego nie można odmówić graczom z Wysp.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”