NHL

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 28 kwie 2007, 11:21

Kilka słów na temat pierwszych spotkań 1/4 finału. Jak do tej pory dwa pierwsze mecze w swojej parze wygrali jedni z największych faworytów do zdobycia Pucharu Stanley'a - Buffalo Sabres. Wygrane z Rangers 5:2 i 3:2 stawiają ich w bardzo komfortowej sytuacji przed wyjazdem do Nowego Jorku, gdzie jedno zwycięstwo może im otworzyć drzwi do finału Konferencji.

Swój pierwszy mecz niestety przegrało New Jersey, który nie dało rady Ottawie. Porażka 4:5 na własnej tafli nie wróży dobrze, tym bardziej, że goście prowadzili w tym starciu już nawet 4:0 (i to w pierwszej tercji :roll: ). Dibały goniły, ale zabrakło już czasu. Wygrana w pojedynku numer 2 to już konieczność. W innym wypadku awans może się nieco oddalić.

Detroit - San Jose, czyli zdecydowanie najbardziej nieprzewidywalna para. Tu praktycznie każdy wynik jest możliwy i nawet atut własnej hali schodzi tu na drugi plan. Pierwsze starcie wygrało San Jose 2:0 i w tym miejsce wielkie brawa dla Nabokova, który wybronił 34 strzały. Mecz numer 2 już dzisiaj w nocy.

Wreszcie w ostatniej parze Anaheim remisuje po dwóch spotkaniach z Vancouver 1:1. Pierwsze starcie dla Ducks, którzy dość gładko wygrali 5:1. Mimo wszystko tak spore rozmiary porażki Canucks można śmiło zrzucić na barki zmęczenia po maratonie z Dallas. Już drugi mecz pokazał, że także w tej parze emocji zabraknąć nie powinno. Vancouver wygrał 2:1 a meczu rozstrzygnął się dopiero w drugiej dogrywce. Gola na wagę wygranej zdobył Cowan.

Wróć do „Inne sporty”