1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007 - Strona 3

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 30 kwie 2007, 22:43

BaSSu pisze:
Liverpool ostatnio pokazywał że jest mistrzem końcówek.
O Chelsea można powiedzieć to samo. Prędzej bym obstawiał, że przy stanie 1:0 dla LFC to Niebiescy strzelą na 1:1 aniżeli The Reds na 2:0...

BaSSu pisze:
Morrow pisze:marzy mi się finał MU - Liverpool
Jestem za 8)
A w nim zwycięstwo Diabełków...Ale najpierw trzeba przejść Milan.
Róża pisze: Ja tylko od siebie dodam że w jutrzejszym meczu nie zagra Shevchenko. Powód póki co nie jest mi znany
To raczej nie jest dobra wiadomość bo oznacza, że albo w ataku z Drogbą zagra, będący ostatnio w kapitalnej dyspozycji i groźniejszy od Shevy Kalou(inaczej zapewne zasiadłby na ławce), albo Chelsea zagra z jednym napastnikiem.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 01 maja 2007, 11:08

Morrow pisze:To raczej nie jest dobra wiadomość
Ale to nie jest Liga Angielska w której Szewczenko nic nie pokazuje, a Liga Mistrzów, w której co sezon regularnie podwyższa swój bilans bramkowy. Więc jak dla mnie to pozytyw. Najbardziej oczywiście obawiam się Drogby, mam nadzieje że Mejuto Gonzalez nie da się nabrać na jego upadki :roll: Gdy jest przy piłce to nie da się go w pojedynke przepchnąć, gdy ją straci już się podkłada, to jest powód dla ktorego aż tak go niecierpie :x Bylo to widoczne w pierwszym meczu na SB. Do tego ma wspaniały sezon, przez co stanowi największe zagrożenie w Chelsea.

BaSSu pisze:Liverpool ostatnio pokazywał że jest mistrzem końcówek.
Kiedy ostatnio :?: W meczu z Reading chyba, gdy Kuyt dał prowadzenie koło 85 minuty, dalej już nie kojarze :wink: Chyba, że masz na myśli LM, ale i tak mistrzem końcówek zdecydowanie jest Chelsea. Ileż to już razy w ciągu ostatnich trzech sezonów zapewniali sobie zwycięstwo w końcowych minutach :roll: Tyle już razy miałem nadzieje, że stracą punkty, aż na livescore widze bramke w 90 minucie :cry:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 maja 2007, 12:54

kapi88 pisze: Ale to nie jest Liga Angielska w której Szewczenko nic nie pokazuje, a Liga Mistrzów, w której co sezon regularnie podwyższa swój bilans bramkowy.
Tak ale to pojedynek dwóch angielskich drużyn. Oczywiście Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami ale jakoś nie wydaje mi się żeby Sheva miał grać lepiej przeciwko Liverpoolowi w LM niż przeciwko Liverpoolowi w PL tylko dlatego, że to pierwsze spotkanie odbywa się w LM.
Ogólnie Chelsea jest w lepszej sytuacji bo w meczu ligowym mecz rozpoczyna się przy stanie 0:0 i pod to mozna ulozyc taktyke, tutaj zaczynają od 1:0 i Jose moze polozyc nacisk na kontry. Jesli o to chodzi to zgoda, Ukrainiec bylby atutem przy kontrach.

Ciekawi mnie jak ustawi zespół Portugalczyk. W tym sezonie mimo że The Blues nadal liczą się w walce o mistrza Anglii i Puchar LM to ich zwycięstwa są nieprzekonywujące, często wymęczone. Jeśli uda im się wygrać LM to pewnie będę musiał to odszczekać ale taktyka 4-4-2 jest w przypadku Niebieskich mniej efektywna niż 4-5-1 czy 4-3-3 jak kto woli, preferowane w poprzednich 2 sezonach. Wizualnie gra Chelsea także nie wygląda lepiej a i tabela ligowa nie kłamie.Jeśli mnie pamięć nie myli to w poprzednim sezonie Chelsea gdyby nie kilka olanych spotkań na sam koniec sezonu miałaby koło 100 punktów. W tym zapewne wystarczy poniżej 90.

Wydaje mi się, że pod nieobecność Shevy i mając tę jednobramkową zaliczkę Jose znowu wróci do tej sprawdzonej taktyki i zagra z wysuniętym Drogbą i dwoma skrzydłowymi: J.Colem i tu pytanie czy da zagrać Wright-Phillipsowi czy wyśle na skrzydło Kalou. Raczej skłaniałbym się do tej drugiej opcji.
Największą niewiadomą jest zestawienie stoperów. Pewny jest Terry ale kto obok niego? Khalid jeszcze jest już w zasadzie sprawny w 100% i był już na ławce podczas spotkania z Boltonem, jest też w kadrze na mecz z LFC i to jemu daję największe szanse na wyjściową "11".Możliwy jest jeszcze wariant z Ferreirą albo Essienem o czym wspomniał wczesniej kapi ale wątpię żeby Jose się na niego skusił mając w pamięci jak Chelsea grała kiedy oni grali na stoperze.

Z prawej pewnie Ferreira, a z lewej A.Cole. No i co dalej? W pomocy Lampard i Makelele i? Czy Jose zrezygnuje z kogoś z dwójki Mikel/Essien i zagra dwoma skrzydłowymi czy wystawi ich obu i Joe Cola/Kalou/SWP ze wskazaniem na tego pierwszego?

Co do Liverpoolu to zagadką jest zestawienie ataku i skrzydeł. W obronie raczej sensacji nie będzie chyba, że Rafa postawi Riise zamiast Arbeloy(czy Arbeloi;)) na lewej stronie. Kilka tajemnic wciąż jest i dopiero kolo 20 poznamy rozwiązania.

Pojedynki CFC - Liverpool mają to do siebie, że pada w nich mało bramek i są to mecze walki(w 5 spotkaniach w LM padły 2 bramki). W każdym bądź razie drużyna, która dzisiaj przejdzie dalej będzie musiała w 50% wywalczyć awans na boisku a w 50% wygrać taktyką.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 maja 2007, 13:55

kapi88 pisze:iedy ostatnio Question

Chodziło mi o finał LM z Milanem. Mają szczęscie w tych rozgrywkach

Awatar użytkownika
Ewa_
popopopopopopooo \o/
Posty: 993
Rejestracja: 29 lip 2006, 17:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ewa_ » 01 maja 2007, 13:59

RóżA pisze:Ja tylko od siebie dodam że w jutrzejszym meczu nie zagra Shevchenko. Powód póki co nie jest mi znany :P
Oficjalnie to nie zagra, bo jest kontuzjowany. Jednak dzisiaj na łamach włoskich portali ukazały się informacje jakoby Sheva po prostu obraził sie na swojego trenera. Pisze się, że Mourinho powiedział mu, że nie zagra od '1, a ten walnął focha :shock: i odpowiedział mu, że w takim razie nie poleci z drużyną do Liverpoolu. :roll:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 maja 2007, 19:42

Składy:

Obrazek

Do pojedynku została godzina, za 3 godziny poznamy pierwszego finalistę. Chciałbym być świadkiem rzutów karnych.
Essien w obronie, Khalid na ławce.
Chelsea gra 4-3-3, a Liverpool 4-2-2

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 01 maja 2007, 19:43

Jak dla mnie Chelsea rozjebie Liverpool. Pozdrawiam.

Widzę, że wychodzisz, z założenia, ze po banie będziesz się mógł bardziej skupić na maturze. 2 WP. // fieldy

Awatar użytkownika
mihalinho
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 220
Rejestracja: 19 cze 2006, 23:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciećmanija

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mihalinho » 01 maja 2007, 20:13

Widze, że w podstawowym składzie Liverpoolu jest Crouch, Bellamy na ławce, czyli prawdopodobnie będą szukać górnych piłek i ich szanse na zdobycie bramki podczas stałych fragmentów napewno wzrosną. Myślę, ze Peter cos dzisiaj ustrzeli, obstawiam 2-0 dla Liverpool'u.

Chelsea nie należy się finał za styl, jaki dotychczas prezentuje..., chociaż już udowodniła, że mimo słabej gry potrafi wygrywać i jest to niewątpliwie cecha wielkich zespołów z najwyższej europejskiej półki.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 maja 2007, 20:28

No to ładnie. Czyli CFC jednak z dwoma ofensywnie nastawionymi skrzydłowymi J.Colem i Kalou + Drogba na szpicy. Na stoperze jednak Essien,ciekawe jak sobie poradzi. To pewnie największa szansa Liverpoolu.
Na ławce ostatecznie pojawił się Robben, wprost stworzony do kontr.Jeśli zagra może napsuć sporo krwi LFC.Tak samo SWP. Takie jokery w gwiazdozbiorze Mourinho. Jest jeszcze Khalid w razie gdyby były jakieś kontuzje albo obrona wyjątkowo sobie nie radziła.No i Diarra czyli zmiana na zmęczonych środkowych DMF albo bronienie wyniku.Ogólnie widać brak jakiegokolwiek napastnika na zmianę, jeśli Chelsea byłaby w sytuacji kiedy musi gonić wynik Jose na ławce nie ma nikogo kim mógłby postraszyć oprócz wracającego po kontuzji(forma to zagadka) Robbena.

Benitez wyraźnie liczy tak jak się i spodziewano na grę skrzydłami i wrzutki na Croucha stąd nieobecny w pierwszej "11" na Stamford Pennant i Zenden odpowiednio na prawej i lewej stronie. Obie strony dodatkowo wzmocnione ofensywnie usposobionym Riise na lewej i wracającym do składu Finnanem na prawej. Ciekawy jestem jak sobie poradzi Pennant w starciu z A.Colem, wiadomo, że Anglik to jeden z najlepszych lewych obrońców świata. Szkoda, że lewa strona ekipy z Anfield nie jest tak mocno obsadzona bo Paulo Ferreira to obok braku Carvalho na stoperze najsłabsze ogniwo The Blues.Niespodzianką dla mnie osobiście jest Xabi na ławce. Mimo, że nie jestem jego fanem to piłkarz, który jednym podaniem mógłby stworzyć 100% okazję.Poza tym piłkarze ofensywni Bellamy, Fowler i Gonzalez, którzy mogą sie pojawić w razie jakby Liverpoolowi nie szło i słaby IMO Arbeloa, który tym razem na szczęście nie załapał się do wyjściowego składu. Poza tym,że Gerrard i spółka muszą coś strzelić strasznie dużo będzie zależało od starcia DMFow czyli Mascherano vs Makelele i Mikel.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 01 maja 2007, 20:39

Znowu musze oglądać Zendena :roll: Kewell wczoraj grał w meczu rezerw, ale do pierwszego składu wróci zapewne dopiero w następnym sezonie. Choć w sumie nie dziwie się, bo za bardzo nie ma kto tam grać.
Zaczyna się, wypowiem się po meczu bądź jutro.
MAKE US DREAM

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 maja 2007, 23:25

Reina pokazał klase:D Gratulacje:D

nie stać cię na nic wiecej ? // fieldy

Stać :witam:

Świetny mecz. Liverpool tak jak przypuszczałem pokazał że jest mistrzem końcówek i trzymał chelsea na wodzy. Uważna gra i doskonała taktyka były kluczem do zwycięstwa. Chyle człowa Benitezowi który widać ma metodę na LM. Cieszę się niesamowicie że niebiescy odpadli bo kolejny raz wyszło na jaw że są zbyt pewni siebie i mimo gwiazd w zespole nie są drużyną. W liverpoolu wszystko fajnie chodziło, ogólnie mecz był szybki i ciekawy. Teraz Czas żeby Czerwone Diabły pokazały klasę ale może to kiedy indziej. Gratuluje kibicom Liverpoolu :!:
Ostatnio zmieniony 01 maja 2007, 23:31 przez Bassu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 maja 2007, 23:25

Liverpool zasłużył na ten awans i gdyby odpadł byłbym bardzo niepocieszony.
Po karnych, ale zawsze :P L'pool bardziej dziś chciał. bardziej się starał i miał wiecej okazji. Ten gol ze spalonego równie dobrze mógł być uznany. Ale dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło.
Chelsea fatalnie strzelała karne, tylko 1 trafiony. W ogóle jakoś dziś zagrali bez pomysłu.
W finale Liverpool, oby sie spotkał z Milanem.
Pewnie jestem złym człowiekiem, ale ucieszyła mnie niewyraźna mina Jose, po karnych :lol:

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 01 maja 2007, 23:29

Nawet niezły mecz. :) Liverpool awansował zasłużenie, wybiegali to zwycięstwo, zostawili serce na boisku. Znakomity pressing, świetna gra w obronie (ze dwa błędy), w ofensywie troche chaosu, ale i tak grała dobrze. The Reds stworzyli więcej okazji od Chelsea, a w dogrywce Kuyt strzelił gola ze spalonego, którego nie było. Nie ma mowy, gol zdobyty prawidłowo, błąd Cecha, Kuyt stał w jednej linii z obrońcą, powtórki komputerowe wyjaśniły całą sytuację.
Chelsea strzelała beznadziejnie karne. Robben i Geremi strzelali tak jkby robili to pierwszy raz. Posyłali piłki najwygodniejsze do obrony. Liverpool 100% skuteczności w karnych, Reina bohaterem - obronił dwa.
Gratulacje dla Liverpoolu zasłużony awans, po dobrym meczu.
Poza tym świetny doping. :wink:

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 01 maja 2007, 23:33

Gdy doszło do karnych byłem pewien ze Liverpool wygra, mieli za duzo pewnych graczy i Pepe na bramce. To była gwarancja sukcesu.
Liverpool zasłuzył na to zwycięstwo nie tylko karnymi ale i przebiegiem całego meczu. Byli poprostu lepis. Chelsea grał całkowicie bez pomysłu, az zal było patrzec jak konstruktuja akcej. Teraz czeka ich piekielnie cięzki mecz z Arsenalem, po którym moga juz oficjalnie stracic szanse na mistrzostwo. Wygląda to na czarny tydzien i to w momencie w którym większosc graczy była zdrowa.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 01 maja 2007, 23:34

Berele Lewartow pisze:Jak dla mnie Chelsea rozjebie Liverpool. Pozdrawiam.
:*

Jestem niesamowicie szczęśliwy. Byłem kłębkiem nerwów, i teraz myśle że na mature wejde luźniej :D
Kuyta przez cały mecz prześladował pech, to poprzeczka, to w bramkarza, to nie uznany gol. Na szczęście karnego wykorzystał i Liverpool jedzie do Aten :!: :D

Wiem, że nic rzeczowego nie pisze, ale co tam :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”