VS
Wielki finał już za 9 dni więc to najwyższa pora aby rozpocząć dyskusje na ten temat. Emocji nie zabraknie, obie ekipy spotkały się już 2 lata temu podczas finału w Stambule. Tamtej nocy górą była drużyna z Anglii która pokazała niesamowity charakter i wygrała przegrany mecz. Każdy z piłkarzy i działaczy Milanu zapowiada rewanż bo ranę po tamtym spotkaniu czują do dziś i za wszelką cenę będą chcieli załagodzić ten ból. Drużyna Liverpoolu ma na to prostą odpowiedź " wygraliśmy raz i zrobimy to znowu ". Stawka jest ogromna i nikt nie odpuści lecz ktoś będzie płakał.
Mecz odbędzie się w Stolicy Grecji Atenach, można zatem spodziewać się upalnego wieczoru. Piłkarze rozegrają finał na nowoczesnym stadionie który ma już w swojej historii poważną imprezę którą były igrzyska olimpijskie w 2004 roku. Stadion może pomieścić około 75 tys. kibiców co gwarantuje wspaniały doping z obu stron.
Bilety rozchodzą się w bardzo szybkim tempie mimo wysokiej ceny, oba kluby starają się zapewnić jak najwięcej wejściówek dla swoich fanów ale nie należy spodziewać się przewagi tifosich Milanu bądź Liverpoolu.
STADION OLIMPIJSKI W ATENACH
Pojedynek trenerów.
VS
Oboje panowie na LM się znają i oboje są byłymi piłkarzami lecz to Carlo znacznie przewyższał swojego rywala.
Rafa Benitez to znakomity trener który potrafi doskonale przygotować drużynę pod względem taktycznym. Rozpracuje świetnie każdego rywala i da odpowiednie wskazówki swoim zawodnikom. W lidze wiedzie mu się trochę gorzej.
Ancelotti to również wybitny szkoleniowiec którego najmocniejszą stroną jest chyba wprowadzanie jednego schematu i opanowanie go do perfekcji. Ponadto potrafi dobrze ustawić poszczególnych graczy. Jego słabą stroną jest chyba mobilizacja zawodników co już pokazał ze 3 razy.
Liderzy.
VS
Obaj młodzi, obaj genialni, obaj od kilku sezonów w dobrej równej formie, obaj mający wszystko czego piłkarz potrzebuje, obaj pokazują się w trudnych chwilach, oboje są liderami swoich zespołów.
Kaka dla Milanu to siła napędowa ataku, szybki, dynamiczny potrafiący zrobić wszystko z piłką. Potrafi podać, uderzyć z każdego miejsca lewą i prawą nogą, bez wątpienia geniusz który w tym sezonie w LM jest numerem jeden.
Jego rywal to Gerrard, grająca legenda Liverpoolu. Prawdziwy kapitan przywódca, myślę że Liverpool miałby ciężej zagrać bez niego niż Milan bez Kaki. Również posiada wszystko, może jest mniej ofensywny ok Kaki ale za to o wiele więcej robi w obronie.
Kto będzie lepszy
Liverpool
Drużyna z Anfield Road znalazła się w grupie c dzięki dobremu miejscu w lidze które gwarantowało bezpośredni start w tych elitarnych rozgrywkach. Obok nich znaleźli się PSV, Bordeaux, Galatasaray. Liverpool nie bez problemu awansował do fazy pucharowej z pierwszego miejsca mają na koncie 13pkt. wygrywając 4 razy, raz remisując i raz przegrywając.
1/8 finału.
W 1/8 Liverpoolowi przyszło zmierzyć się z ubiegłorocznym triumfatorem Ligi Mistrzów Barceloną i ekipa Rafy Beniteza w tym meczu nie była faworytem. Zaskoczyli na Camp Nou wygrywając 1:2 bo bardzo dobrym meczu i mogli bardzo poważnie myśleć o awansie co przypieczętowali na własnym terenie przegrywając 0:1 ale wynik przebiegu meczu nie odzwierciedlał.
1/4 finału.
Po Barcelonie przyszedł teoretycznie łatwy przeciwnik którym było PSV. Anglicy bez najmniejszego kłopotu i bez większego wysiłku awansowali do półfinału wygrywając już w pierwszym meczu 0:3 a następnie u siebie 1:0.
1/2 finału.
W Pół finale doszło do tzw. " bitwy o Anglię ". Mowa o pojedynku Liverpoolu i Chelsea. Londyńczycy mieli wielką okazje do rewanżu za porażkę sprzed 2 lat gdzie ulegli drużynie Beniteza po bramce której podobno nigdy nie było. Popularni The Blues z Jose Mourinho odgrażali się zapowiadając rewanż lekką drwiąc z Liverpoolu. Pierwszy mecz na własnym terenie wypadł po ich myśli gdzie wygrali 1:0 i to Liverpool stał w trudnej sytuacji bo musieli u siebie wygrać nie tracąc bramki i dali rade. Wygrali 1:0 co dało im dogrywkę a następnie karne gdzie pewnie odstawili z kwitkiem The Blues.
Milan
Milan po bardzo dziwnej przerwie letniej nie mógł być pewien gry w Lidze Mistrzów z racji zamieszania włoskiego klubu w aferę korupcyjną ale po odwołaniach ostatecznie zostali dopuszczeni do gry w eliminacjach gdzie po ciężkich meczach wygrali z Crveną Zvezdą u siebie 1:0 i na wyjeździe 1:2.
Po eliminacjach Milan trafił do grupy h która na papierze była najłatwiejsza do przejścia, znalazły się w niej Lille, AEK Ateny i Anderlecht. Popularni Rossoneri nie błyszczeli jednak w tej fazie rozgrywek i w średnim stylu awansowali do fazy pucharowej z pierwszego miejsca mając na koncie 10 pkt. co dały im 3 wygrane, jeden remis i 2 porażki.
1/8 finału.
W tej fazie rozgrywek Milan znów dobrze trafił. Rozegrali dwumecz z Celtikiem Glasgow gdzie broni Artur Boruc który bardzo dobrze w obu spotkaniach się zaprezentował, zwłaszcza w rewanżu. W pierwszym meczu rozgrywanym w Szkocji nie zobaczyliśmy bramek a w rewanżu musieliśmy na nią czekać do dogrywki z racji bardzo dobrej postawy polskiego bramkarza.
1/4 finału.
Na tym etapie Milan tradycyjnie musiał trafić na Bayern Monachium który też miał z Milanem niewyrównane rachunki odnosząc wysoką porażkę na San Siro 4:1 przed rokiem i żegnając się z LM. Bawarczycy w tej konfrontacji wydawali się faworytem bo Milan dotychczas nie pokazywał nic wielkiego. W pierwszym meczu Milan oddał remis Bayernowi w końcowym czasie gry i Niemcy byli już bardzo pewni awansu lecz 0:2 po bardzo dobrym meczu Milanu na AA musiało ich czegoś nauczyć.
1/2 finału.
W półfinale Milan trafił na Czerwone Diabły które w tym roku siały w Europie i Anglii spustoszenie pokonując kolejnych rywali i to oni byli faworytami co pokazali już w 5 minucie na Old Trafford obejmując prowadzenie z Milanem. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Manchesteru który w ostatniej akcji meczu zapewnił sobie wygraną.
Rewanż zapowiadał się bardzo ciekawie bo Milan miał duże szanse na awans strzelając 2 bramki na wyjeździe. Mecz przebiegał absolutnie pod dyktando Rossonerich którzy od pierwszej do ostatniej minuty rozgrywali wspaniałe spotkanie wygrywając 3:0 !
Jak z aktualną formą Liverpoolu ciężko mi określić, nie oglądam ich meczy i liczę tutaj na fana angielskiej drużyny.
W Milanie wszystko wydaje się być dobrze. Forma u zawodników przychodzi w najlepszym czasie po bardzo słabym początku sezonu, w lidze nie mają już o co grać zajmując 4 miejsce które było celem. Jeżeli chodzi o formę to Kaka, Seedorf i Pirlo mogą porządnie postraszyć obronę Liverpoolu, zwłaszcza 2 pierwsi którzy znajdują się w wysokiej formie.
Jeżeli chodzi o obronę do Gattuso i Ambro pokazali w meczu z MU swoją dyspozycje co podkreślali w wywiadach, zwłaszcza ten pierwszy czeka na finał. Na obecną chwilę ciężko powiedzieć kto wybiegnie w ataku Milanu, osobiście myślę że będzie to Pippo bo Milan prawie na 100% zagra jednym napastnikiem jak z MU czy Bayernem.
Liderem pod względem strzelonych bramek w tej edycji jest Kaka który ma na koncie 10 trafień i zdaje się być pewny tytułu króla strzelców bo za nim jest tylko Peter Crouch który traci do Kaki aż 4 trafienia i nie sądzę aby udało mu się go wyprzedzić.
Milan w tym meczu jest faworytem z racji swojej formy oraz niesamowitej chęci zemsty co jest pozytywnym bodźcem. Milan tego finału nie może przegrać po raz kolejny z Liverpoolem, musieli wyciągnąć wnioski i wierze że ich doświadczenie im pomoże bo przez ostatnie 5 lat są numerami jeden w Europie wygrywając 1 raz, będąc 2 razy w finale raz w półfinale i raz w ćwierćfinale. Żadna inna ekipa nie może się pochwalić takim dorobkiem w Europie przez ostatnie lata.
To już 8 finał Paolo Maldiniego, czy poraz 4 podniesie Puchar Europy









