23.05.2007 Milan - Liverpool ( Ateny ) - Strona 2

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 15 maja 2007, 22:29

Bruno Banani nie mogę się do końca zgodzić. Owszem Kaka to na papierze najlepiej wyglądający piłkarz Milanu, nie trzeba go przedstawiać. Stwarza ogromne zagrożenie i napędza nasz atak. Ale czy to powód aby napisać że Milan nie jest takim kolektywem jak Liverpool :?: IMO grają ze sobą ładnych parę lat, popatrz na ostatnie 5 lat. Milan w lidze i LM grał o najwyższe cele i zawsze był wysoko i tego nie dał sam Kaka.
Kibice Bayernu i Manu pisali różne dziwne rzeczy że Milan to tylko Kaka i jeśli się go wyłączy to nic nie zrobią. Spotkanie na SS z Manu było przykładem doskonale ułożonej maszyny gdzie każdy odgrywał role.
Chłopaczek dobrze zauważył że chyba nikt nie wyobrażał sobie Milanu bez Szewy...

Awatar użytkownika
Bruno Banani
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 321
Rejestracja: 10 maja 2007, 18:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkopolska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bruno Banani » 16 maja 2007, 14:20

Zgadza się, ale właśnie to co napisałeś o tym jak kibice innych drużyn patrzą na Milan pokazuje jak wiele znaczy Kaka dla tego zespołu. Milan to także zgrany kolektyw, ale tak naprawde Kaka jest duszą tego zespołu. A Liverpool to maszynka Beniteza troche bez duszy. Siłą ten drużyny jest właśnie kolektyw a siła Milanu jest geniusz Kaki, którego wspierają koledzy. Ja tak na to patrze. Co do Szewy to jednak nie jest o dla mnie zawodnikiem takiego pokroju jak Kaka. Przynajmniej na te chwile. Może to przez to, że jak był w Mialnie to gra była ustawiana pod niego, a teraz jest jedną z wielu gwiazd w Chelsea i w pełni nie jest wykorzystywany jego potenciał. Za to potencjał Kaki w pełni wykorzystuje Carlo. Musze jednak przyznać, że też nie wyobrażałem sobie Milanu bez niego, a jednka nie ma ludzi nie zastąpionych i pewnie Kake dało by się zastąpić... tylko kim? Dosyć tych wywodów. Czekam z niecierpliwością na finał. :)

edit.
Łukasz zobacz co jest pogrubione. No ale może masz racje gdy był Szewa to on grał pierwsze skrzypce.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2007, 14:47 przez Bruno Banani, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 16 maja 2007, 14:39

Kaka duszą Milanu :?: Nie sądzę aby miał taką charyzmę jak Gattuso czy Maldini, na pewno jest tak samo ważny ale nie jest przywódcą. Jest geniuszem, na niego obrońcy zwracają głównie uwagę ale Milan nie opiera się na nim.

Szewa nie jest zawodnikiem pokroju Kaki :?: Nie mówimy tutaj o Angielskim Szewie który stracił swoje walory tylko o piłkarzy który grał w Milanie, miał pewne miejsce w składzie nie zależnie od formy i to on wtedy siał największe zagrożenie pod bramką, teraz Kaka przejął tą role.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 16 maja 2007, 15:03

Bruno Banani pisze:Musze jednak przyznać, że też nie wyobrażałem sobie Milanu bez niego, a jednka nie ma ludzi nie zastąpionych i pewnie Kake dało by się zastąpić... tylko kim? Dosyć tych wywodów.

Jak kiedyś byś pomyślał, że Rui Costę tak szybko zastąpisz młodym Kaką, to bym się lekko za głowę złapał.A tutaj w pierwszym sezonie uczeń przerósł mistrza .Kaka jest geniuszem, ale na pewno jakby dobrze spenetrować rynek brazilijski to znalazly by się kolejne perełki a'la Kaka.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 maja 2007, 11:26

http://www.liverpoolfc.tv/news/drilldow ... 3-0714.htm

Na oficjalnej stronie Liverpoolu wywiad z Dudkiem przed finałem LM.
Wspomnienia bohatera ze Stambułu.
Warto sobie poczytać.

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 23 maja 2007, 12:18

Jeśli Milan zagra tak po profesorsku jak w drugim meczu z Manchesterem to myślę, że puchar pojedzie do Włoch. Jednak Liverpool wielokrotnie pokazał, że jest nieobliczalny i też może sporo namieszać. Mam tylko nadzieję, że to spotkanie będzie równie emocjonujące, jak finał w roku 2005. Niech wygra lepszy.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 23 maja 2007, 14:34

Skład Milanu poza atakiem jest bardzo łatwy dziś do wytypowania. Co do 11 Liverpoolu to sam nie wiem, myślę że Benitez będzie chciał czymś zaskoczyć.

Jeżeli Milan wyjdzie z takim nastawieniem i determinacją jak z Manu od pierwszej minuty to będzie piękne widowisko i wierze że szczęśliwe dla Rossonerich, trzeba wyrównać rachunki i zapisać się w historii po raz kolejny. Wierze w Kake.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 maja 2007, 19:53

Sissoko jednak nie gra - czyli mały handicap dla Milanu.
Nawet na ławce go nie ma. Za to jest Dudek - może wejdzie na boisko. To byłoby prawdziwe pożegnanie z kibicami, a nie jakiś samolocik nad Liverpoolem.

Oficjalne składy:
Obrazek

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 23 maja 2007, 21:32

no i mamy 1:0 Pippo w swoim stylu, przypadkowo :lol: no ale napastnika rozlicza sie za bramki... szkoda mi Liverpoolu bo to oni dominowali przez prawie cala pierwsza polowe... jestem niemal pewny ze 2 drugiej czesci ujrzymy jeszcze jakies bramki.. ale Mascherano czysci :o
(gmoch) "...Premiershit....."

... raczej - "premierships" // fieldy
moze premierchips ? :P
Ostatnio zmieniony 23 maja 2007, 21:43 przez kon2r, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 maja 2007, 21:33

Muszę napisać ppp, bo widze, ze emcz małym zainteresowaniem się cieszy :lol:
Liverpool grał znakomicie w I połowie. Pod kazym względem ... nie wróć - skutecznosć gorsza. Milan potrzebował impulsu, bo jakiś taki zaspany był do momentu strzelenia gola [przypadek straszliwy]
Gdyby gol padł wcześniej to Milan mógłby szybko podwyższyć. Widac było jakiego "kopa" dostali po bramce. Dla dobra widowisa I połowa się zakończyła i Wynik jest sprawą otwarta, Liverpool już nam kiedyś udowodnił, ze potrafi się podnieść po I połowie :lol:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 23 maja 2007, 21:35

Milan nie gra nic wielkiego, ale starcza spryt Kaki czyli wymuszenie faulu przed polem karnym i Milan prowadzi po pramce PirloInzaghiego. Liverpool też nie miał jak narazie jakiś świetnych okazji, ale częściej utrzymuje się przy piłce na polowie rywala.
I Liverpool znów na drugą musi gonić. Co teraz może zmienić Rafa ? Może Crouch będzie bronią.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 maja 2007, 21:41

Całe szczescie, ze Milan strzelił bramke, bo ogladac 120 minut takie spotkanie to tragedia. Narazie emocji brak, powinno być lepiej.

Liverpool chciał prowadzić grę, a ze tego zbytnio nie potrafi to stad na ich koncie 0 bramke, jednak musza byc wku. starali się mieli jakąs tam przewage a przegrywaja. Skąd ja to znam. Widowisko marne...narazie :lol:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 maja 2007, 22:35

:zgon: mnie nasuwa sie jedno slowo :arrow: fuks
Chyba najslabszy final od lat, slabszy jedynie byl Valencia - Bayern

Sedzia wogole 20sec. wczesniej zakonczyl a w dodatku byly przerwy w dolicoznym :badziewie:

Tylko czekalem az Inzaghi sie wstrzleli w linie, no i stalo sie :P

Kto by sie spodizewal na poczatku sezonu takiego rozstrzygneicia LM :lol:

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 23 maja 2007, 22:43

A Kajt to przypadkiem nie był na spalonym?

Mecz ogólnie taki sobie. Lepsze wrażenie robił raczej Liverpool, ale wygrał Milan. Czyli normalka. :)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 23 maja 2007, 22:46

Jakie to pretensje Zaza miał do całego świata gdy po Derbach Mediolanu Inter strzelił 4 gole w 5 sytuacjach :lol: Teraz chyba wie, że nie liczy się ilość strzałów tylko ilość goli :P

Milan rozegrał świetny mecz w obronie i to dało im puchar. Jak powiedział Trzeciak 'finałów się nie rozgrywa, finały się wygrywa'. 2 sytuacje, 2 bramki i znowu można pisać Super Pippo (albo Pepe :lol: ). Gdy Kuyt strzelał Ancelottiego naszły chyba czarne myśli. No i po meczu troche słuszne pretensje Beniteza, bo jak Inzaghi leżał, a Kewell go poganiał to sędzia pokazywał iż doliczy te minuty. Nie tylko nie doszedł do 3 doliczonych, ale i nie uznał przerw po 90 minucie.
Ale gratulacje dla Milanu. Mediolan rządzi w Italii, Mediolan rządzi w Europie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”