Liverpool grał znakomicie w I połowie. Pod kazym względem ... nie wróć - skutecznosć gorsza. Milan potrzebował impulsu, bo jakiś taki zaspany był do momentu strzelenia gola [przypadek straszliwy]
Gdyby gol padł wcześniej to Milan mógłby szybko podwyższyć. Widac było jakiego "kopa" dostali po bramce. Dla dobra widowisa I połowa się zakończyła i Wynik jest sprawą otwarta, Liverpool już nam kiedyś udowodnił, ze potrafi się podnieść po I połowie



