Tottenham Hotspur (zbiorczy) - Strona 25

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Tottenham w tym sezonie ...

wygra lige
7
6%
zapewni sobie start w LM (1-4)
33
29%
wywalczy start w PUEFA
54
48%
nie wyjdzie już ze strefy spadkowj
18
16%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 18 lut 2007, 21:17

Jest tu kto :?:

Tottenham awansował do ćwierćfinału Pucharu Anglii pokonując na wyjeździe w derbach Londynu Fulham 4:0 :o Wynik nie odzwierciedla tego co można było zobaczyć w Kurniku bo był to pojedynek w którym mieliśmy dużo walki i Koguty dopiero w końcówce za sprawą Berbatova uzyskały tak korzystny rezultat. Jakże inny był to mecz od pojedynku Arsenal - Blackburn na którego opisywanie szkoda nawet męczyć klawiaturę o moich palcach nie wspominając :P Do dwóch bramek wspomnianego wcześniej Berbatova dwie dołożył Keane w tym jedną na początku meczu. Całe szczęście że Mido nie strzelił bramki bo pewnie zaraz w temacie Romy czytałbym posty rozapaczajace nad nieobecnością w stołecznym klubie tak świetnego zawodnika :roll: A Mido na całe szczęście gra poza Rzymem i w meczu FA Cup wyróżniał się przede wszystkim wejściem z wyskoku kolanem w rywala i podaniami oraz strzałem... w swoją bramkę :o po czym nasłuchał się kilka epitetów od bramkarza Robinsona. Poza tym Mido miał też dwie asysty i home runy zamiast strzałów na bramkę rywala a ogólnie jego występ oceniam jako przeciętny. Przed meczem liczyłem że od początku zagra Montella ale wszedł on dopiero w 60 min meczu i niczym specjalnym w grze sie nie wyróżnił :( Włoch pokazał jeszcze w samej końcówce spotkania pazurki uderzając atakującego go nawet po gwizdku sędziego Keane'a. Po tym incydencie Montella zamiast wyczekiwanej przeze mnie bramki zobaczył czerwny kartonik i tyle się go naoglądałem. Za to cieszy mnie awans Tottenhamu do kolejnej rundy i liczę że zajdą jak najdalej bo w lidze zamiast walki o LM zajmują miejsce w środku tabeli.

Forza Koguciki :!:

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 11 sie 2007, 15:51

Pierwszy mecz w sezonie 07-08 za nami 8)
Przegrana Tottenhamu na inaugaracje można uzanć za mała niespodziane. Ja przed meczem obstawiałem remis i mało brakowało jednak Chopra w 93 minucie dał 3 punkty ekipie Keano :)

Mecz nudnawy choc konicówka dla beniaminka i bardzo cieszy ta wygrana. Roy pierwszy mecz w Premiership i zwycięstwo, występ Yorke, Millera, Richardsona i McShane czyli byłych Diabłów i oby tak dalej :)

Spurs rozczarowali i co do tego nie mam wątpliwość, Berba schodził do lini ale nic z tego nie wynikało, Bent wszedł i nic szczególnego nie pokazał wiec sie zastanawiam gdzie ta ogrmna siła razenia Kogutów... :roll:

Awatar użytkownika
wazza
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2007, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: The Muppet Show

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazza » 11 sie 2007, 15:59

Po meczu nasuwają się dwa wnioski- delikatny falstart Tottenhamu, widać, że byli bardziej dojrzałą i zgraną drużyną ale zabrakło kreatywności i pomysłu, a to się w lidze angielskiej mści.
Drugi wniosek to ogromne zaangażowanie i wola walki chłopaków Roya Keane'a. To w tej lidze lubię. Ustępowali umiejętnościami gwiazdom Tottenhamu ale wygrali, bo grali do końca i bardzo się starali. Pracowali przez cały mecz i się opłaciło.
Keane'owi należą się gratulacje, będzie z niego wielki trener za jakiś czas.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 sie 2007, 16:02

Fakt mecz przecietny po Tottenhamie mozna a nawet trzeba było sie spodziewac znacznie więcej. Nowe nabytki niczego szczegolnego nie pokazali, szczegolnie Darren. Zobaczymy co bedzie dalej, jednak ktoś musi być w tej druzynie, kto pociagnie gre i bedzie liderem, szczegolnie w środku boiska, bo Jenas czy Zokora druzyny nie potrafia pociągnąc, a Sunderland, zagrał konsekwentnie i to im sie oplaciło, a Roy już odnosi zwyciestwa, a po grze jego ekipy widać kto ja prowadzi, nikt nie odpuszcza.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 11 sie 2007, 16:17

Też się cieszę ze zwycięstwa Sunderlandu bo to taki trochę "Manchester United B" ligi angielskiej. Nie wiem jakim Roy w przyszłości okaże się taktykiem ale tak jak zauważyli przedmówcy widac, że potrafi swoim podopiecznym zaszczepic wielką wolę walki, która cechowała go na boisku. Ciekawi mnie strasznie jak wypadnie pojedynek mistrza z uczniem :)

Co do Tottenhamu ciekawi mnie czy powtórzy sie sytuacja z poprzedniego sezonu kiedy długo cieniowali w lidze by w końcu się obudzic. Wielu w nich upatruje nawet kandydata do 4 i choc wydaje mi się, że nowe nabytki prędzej czy później zaskoczą to myślę, że to może się skończyc podobnie jak w poprzednim sezonie i w sezonie 2005/2006.

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 11 sie 2007, 17:03

Jarzinho pisze:kto pociagnie gre i bedzie liderem, szczegolnie w środku boiska, bo Jenas czy Zokora druzyny nie potrafia pociągną
Akurat od Didiera Zokory to chyba nikt na White Hart Lane nikt nie wymaga by pociągnął druzynę, dlatego że reprezenant WKU jest odpowiedzialny bardziej za zadania defensywne, a nie rozgrywanie piłki. Jenas jak najbardziej, ale to nie jest playmaker z prawdziego zdarzenia. Huddlestone jest za to za mało doświadczony, a od Murphy'ego za dużo juz się nie można spodziewać, bo najlepsze lata ma już za sobą.
Morrow pisze:Wielu w nich upatruje nawet kandydata do 4 i choc wydaje mi się, że nowe nabytki prędzej czy później zaskoczą to myślę, że to może się skończyc podobnie jak w poprzednim sezonie i w sezonie 2005/2006.
Sądzę wlaśnie, że Kogutom jednak do pierwszej czwórki, jeszcze w tym sezonie nie uda sie awansować, ale na pewno wywalczą awans do PUEFA.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 sie 2007, 21:10

Spurs mieli w tym sezonie pokazac miejsce Arsenalowi, a po pierwszym meczu sa w strefie spadkowej.
Zaczęli II mecz i po 3 minutach już przegrywają z Evertonem.

Bramkę strzelił Lescott, po podaniu - Artety [pozdro metol :D]
Z tego co widze wyszli 4-3-3
z Keanem, Berbatowwem i Bentem w ataku.
BUłgar juz strzelił, ale akcja ze spalonego była. Everton póki co fatalnie w obronie i tylko nieporadnosci napastników Spurs zawdzięczają 0 po stronie strat

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 14 sie 2007, 21:17

fieldy pisze:z Keanem, Berbatowwem i Bentem w ataku.
Keane na skrzydle jak do tej pory biega

fieldy pisze:Spurs mieli w tym sezonie pokazac miejsce Arsenalowi
Jeszcze pokaza :!: Poza tym nie tylko oni, jezeli do mnie pijesz to wymienilem kilka klubow, ktore maja pokazac Arsenalowi - Sroki, AV, MC :smile2:
nie tylko do ciebie - wiele osób stawia ich przed Aresnalem // fieldy

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 14 sie 2007, 21:24

fieldy pisze:Bentem
to on w ogóle gra? Bo narazie z tej trójki to najaktywniejsi są Keane i Dimitar. Gra Spurs nie powala. A mówiłem gościowi u bukmachera aby zagrał X2 albo sam X. Nie wierzył, że "jakiś tam" Everton może sprostać Tottenhamowi który większość widzi w pierwszej 4 :lol:

edyta: Kuwa, Gardnera zostawili samego w polu karnym i 1:1 :/

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 sie 2007, 21:26

Coś tam grają, mają przewage - grają ładnie kombinacyjnie, ale brakuje szczęścia.

Keane ładnie wypracował sytuacje, Bułgarowi, ale ten chyba jest najgorszy jesli idzie o skuteczność.
W Evertonie świetnie Johnson i Arteta - walcza o każda piłkę.
edit:
gol dla Spurs - w końcu trafili. Dopiero 25 minuta, pewnie jeszcze bramki padną.
Ostatnio zmieniony 14 sie 2007, 21:29 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 14 sie 2007, 21:28

Akarin pisze:Gra Spurs nie powala
co ty pieprzysz graja ladnie, szybko, kombinaycjnie, imponuja przerzutami tylko nie ma zrozumienia wsrod napastnikow :!: Keane ladnie na flance gra :!:

Bent cicho-ciemny

Ogolnie fajny mecz dla oka, atak za atak

edit
zagdzam sie z fieldim :arrow:
fieldy pisze:Coś tam grają, mają przewage - grają ładnie kombinacyjnie, ale brakuje szczecią.
:wink:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 14 sie 2007, 21:36

czeher pisze:tylko nie ma zrozumienia wsrod napastnikow
o to mi właśnie chodziło, źle się wyraziłem tylko :wink:
Dobrze, że również i Everton kontruje bo gra do jednej bramki by inaczej była :P a z grą która nie powala chodziło mi tu o te niewykorzystane akcje i że jeszcze do tamtej pory bramki nie strzelili :wink:

Leon Osman na 2:1 :!: ładna kontra :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 sie 2007, 21:50

gol do sztani i już wszystko jasne. Spurs nie wygrają tego meczu

Spurs - Everton 1:3 po 45 minutach. Bramka padła na 10 sekund przed końcem doliczonego czasu gry. Ostatnie 5-7 minut należało bezsprzecznie do Evertonu - znakomicie grali pressingiem.
2 na 3 gole po stałych fragmentach gry - i pozamiatane. Był oczywiście rykoszet, wiec to zawsze jakies usprawieldiwienie dla Robinsona, ale co z tego ?
Bent nie istnieje. Podobnie Zokora - straszny piach gra - nawet chyba to od niego piłka si eodbiła przy 3 golu. Berbatow marnuje okazje. Jednynie Malbranque wymioata na prawym skrzydle. Niewiele jednak z tego wynika.
Everton gra z kontry i przede wszytkim sieje zamieszanie po stałych fragmentach gry - sam Arteta byl 2 razy blisko, kiedy uderzał w okolicach prawego słopka Robinsona - póki co niecelnie, co bedzie dalej ? Jeszcze bradziej skupia sie na kontrach, Jol będzie coraz głosniej na swoich pokrzykiwał i w efekcie Spurs, które miało walcyzć o Ligę mistrzów po II pierwszych meczach będzie zamykac stawkę.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 14 sie 2007, 21:58

3:1 Stubbs. Rykoszet. Odbiła się piłka od Zokory.
Mecz dobry. Dużo akcji. Tak jak czeher mówił atak za atak. Niestety bardzo kiepsko to wygląda po stronie obrony Tottenhamu. Z tak słabo grającymi obrońcami daleko "nie zajadą". Lescott najpierw ładnie uderzył po rzucie wolnym wykonywanym przez Artete, a później źle pokrył w polu karnym Gardnera :wink: Bent bardzo słabiutko. Malbranque nieźle gra, ale mógł dostać czerwoną kartkę. Kontry oraz stałe fragmenty gry Evertonu jak na razie są zabójcze i nie sądzę, żeby Tottenham dziś ugrał chociaż 1 punkt.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 sie 2007, 22:01

Myśle, że najwiecej Evertonowi daje ten szlaeńczy pressing, zwłaszcza na połowie Spurs. Johnson, Arteta i inni walcza o każda piłkę, nawet jak traca - zaraz sa przy rywalu i walcza do upadłego. Kto wie - może pod koniec meczu straca siły. Póki co jednak im się taka gra opłaca.
Benta nie widać, Keane gra bardzo przyzwoicie. Ciekawe co teraz powiedziałby niejaki młody85, który przy zapowiedzi Premiership jechał po Duchu, ze ten wskazał kluczowego piłkarza - Keane'a zamaist Benta :lol2:

Spurs pewnie od razu się rzuca do ataku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”