Liverpool (zbiorczy) - Strona 105

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 wrz 2007, 17:40

Wiedziałem, że Liverpool jest bardzo mocny [zwłaszcza po pogromie Toulousy] oraz, ze Derby jest 100% pewniakiem do spadku. Jednak to co sie dzieje :shock: Na 10 minut do końca Liverpool gromi Derby 6:0 i chyba nie zamierza na tym przestać ...

Torres, Babel, Voronin, Alonso - niekórzy z nich po 2 bramki :lol:
Nieźle. Zaczynam się cieszyć, że sedzia podarował Chelsea 1 pkt w rywalizacji z nimi, a raczej - Liverpoolowi zabrał 2 :lol:

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 01 wrz 2007, 17:44

Bramka Xabiego Alonso :olaboga: To było coś fantastycznego. Trzeba zaznaczyć, że to nie jest tak jak by się wydawało i jak wskazuje wynik, że Derby grało fatalnie. To Liverpool grał coś fenomenalnego, pogrążając beniaminka. Dawno nie widziałem tak grających 'The Reds'. W końcu praca Beniteza przynosi skutek. Voronin sam transfer raczej, strzał w dziesiątke, tak samo z Torresem i jeżeli kiedykolwiek mówiłem, że jest on nietrafionym transferem Liverpoolu to wycofuję to. :shock:

Róża ja też :lol:
Ostatnio zmieniony 01 wrz 2007, 17:46 przez Lisek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 01 wrz 2007, 17:46

Liverpool póki co gra wręcz idealnie. Dobrze w destrukcji, zabójczo w ataku. Xabi Alonso :o . Dzisiaj gra kosmos. Torres powoli się rozkręca, widać bardzo szybko wpasował się do hiszpańskiej kolonii w zespole Beniteza.

Jedynym minusem tego meczu jest to, że w Fantasy Football nie mam żadnego gracza The Reds :/ .

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 01 wrz 2007, 19:28

Co Wy sie tak Xabim fascynujecie? Dla mnie ewidentnym kandydatem do gry obok Gerrarda w najważniejszych meczach jest Mascherano. Koleś jest wszędzie. I nie mówie tylko o tym meczu, tylko o każdym w którym występuje w tym sezonie. Wystarczy spojrzeć na jego odbiór-podanie przy bramce Torresa na 3:0. Jedyne co mnie zmartwiło to kontynuacja strasznej skuteczności Kuyta. Zawsze swoje wybiega, jednak jego bramek w PL bardzo brakuje. Oprócz Mascherano baaardzo podobał mi się Pennant, wkręcał obrońców aż miło. Szkoda, że szybko został zdjęty. Można także zauważyć progres u samego Beniteza. W zeszłych latach zapewne kończylibyśmy mecz w ustawieniu 5-4-1. A tu niespodzianka, wpuszcza za Babela nominalnego napastnika.
Chyba najwięksi optymiści nie oczekiwali takiego wyniku... Do tego bez obecnych ikon klubu.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 15 wrz 2007, 16:39

No i Liverpool żegna się z pozycją lidera. A wszytsko dzięki benitezowskiej rotacji. Na ciężkim terenie jakim jest Fratton Park, Gerrard, Torres i Babel siadają na ławce, a Kuyta nawet nie ma w "16" meczowej. Crouch grał totalną padakę, a do tego zawsze gdy jest na boisku Liverpool gra strasznie przewidywalnie, same długie piłky na Patyczaka :x Szanse na upragnione mistrzostwo odebrać może sam Benitez postępując tak jak dzisiaj.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 22 wrz 2007, 18:05

Liverpool 0-0 Birmingham. Beniaminek po raz kolejny udowodnił, że nie jest ot takim chłopcem do bicia. Było dziś sporo murowania, ale The Reds bili w ten mur głowami. Kompletnie zawiódł Woronin. Praktycznie oddał 1 strzał na bramkę, a poza tym stał. I tak przestał całe spotkanie. Co innego Kuyt, który może nie strzelił bramki, ale był bardzo aktywny, szukał piłki. IMO Benitez mógł dzisiaj postawić na Torresa, ale widocznie chciał kogoś lepiej zbudowanego i stąd decyzja o grze Ukraińca. Szczerze mówiąc dzisiaj wypadałoby pochwalić jedynie Riise i Macscherano(nie liczyłem ile razy odebrał piłkę, ale na pewno była to niezła liczba - jak zwykle zresztą). Babel nic nie pokazał, Pennant chyba spiął się obecnością selekcjonera na trybunach, bo dośrodkowywał fatalnie. Babel zresztą też, ale od Pennanta wymagam więcej. Drugie z rzędu 0-0 w lidze i może wypadałoby coś zmienić w ofensywie. Bo z tym jest największy kłopot. Owszem Liverpool przeważał, ale klarownych sytuacji wcale dużo nie miał.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 23 wrz 2007, 0:28

Widzieliscie przewrotke Torresa, aj gdyby to wpadlo :

http://rojadirecta.com/foros/viewtopic.php?t=26032 - czwarty pilk video.


Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 23 wrz 2007, 9:33

Nie wiem dlaczego znowu w Premier League od pierwszych minut nie zagrał Torres. Jego wejście znacznie ożywiło gre, gdyby grał od początku może chociaż tą jedną bramkę udałoby się zdobyć. Benitez jednak chce żeby wszyscy byli zadowoleni, niezależnie od wyników drużyny :roll: Gerrard po tych zastrzykach i występach w reprezentacji gra niestety bardzo słabo, a w takich meczach jak ten, gdzie przeciwnik broni się całym zespołem jedynie Fernando mógł coś wyczarować samemu. Do tego Kuyt z Woroninem nie mają póki co zgrania. Nie rozumiem Beniteza i nie zrozumiem już. Chce zdobyć LM i PL, a obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to zostaniemy z Carling Cup najwyżej :roll:
PS. A najbardziej sie wkurze jak zobacze w meczu z Reading w CC Torresa od pierwszych minut :evil:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 25 wrz 2007, 15:43

Carling Cup, mecz z Reading, sprawdzian młodych zawodników. To dzisiaj, około 21:00. Na razie wiemy o meczu mało, ale na pewno najbardziej cieszącym faktem są występy (niekoniecznie od pierwszych minut) Leto i Leivy, ponadto Insuy, Hobbsa oraz Zhara. Pewne miejsce ma bramkarz Itandje, zapowiedział to sam Benitez.

Z zawodników "znanych" Benny Hill planuje wystawić Riise, Aurelio (wkońcu skrzydła), zapewne odpocznie Hyypia, a pogra Crouch (i w takich meczach powinien go stawiać, nie w PREMIER LEAGUE), Yossi i Sissoko. Zobaczymy, na ile przypuszczenia się sprawdzą, wiemy, że Don Benito potrafi zaskakiwać (zważywszy na poprzedni mecz - niekoniecznie na plus) jeśli chodzi o skład zespołu.

Mecz ogólnie mało ważny, więc i mało gadania...

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 25 wrz 2007, 17:32

PiDi pisze:Mecz ogólnie mało ważny, więc i mało gadania...
no z tym stwierdzeniem to bym akurat polemizował. fakt, Carling Cup jest najmniej cennym ze wszystkich trofeów do zdobycia w Anglii i Europie, ale dla tych chłopaków których wymieniłeś (jak chociażby Hobbs czy El Zhar) to jedyna okazja zagrania w meczu o stawkę. jak spartolą, czyli nie awansują do następnej rundy, obawiam się, że więcej ich w tym sezonie na murawie możemy nie zobaczyć... więc jeśli nie dla kibiców to chociażby dla siebie powinni go wygrać. ponadto dla rezerw pierwszego zespołu to okazja do pokazania co się tak naprawdę umie. kto wie, może któryś błyśnie i dostanie szansę w sobotę w meczu z Wigan? i im i Beniowi i sobie jako kibicowi czerwonych tego życzę. ubieram koszulkę, otwieram browar i siadam przed monitorem o 20.45. go, go The Reds!

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 26 wrz 2007, 14:29

moja_stopa pisze:jak spartolą, czyli nie awansują do następnej rundy, obawiam się, że więcej ich w tym sezonie na murawie możemy nie zobaczyć...
To zobaczymy, było 4-2, a skład raczej pół-rezerwowy.
kapi88 pisze: A najbardziej sie wkurze jak zobacze w meczu z Reading w CC Torresa od pierwszych minut
Zagrał i... strzelił trzy bramki...

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 26 wrz 2007, 17:58

100 razy wolałbym żeby zagrał cały mecz z Portmouth i Birmingham niż strzelił tego hat-tricka (i w nich strzelił). Benitez wystawia najlepszego napastnika na najmniej istotne rozgrywki co jest dla mnie głupotą. Takie mecze są idealne dla Croucha i mlodych jak Lindfield czy El Zhar. Torres powinien grać co mecz w Premier League, jeśli Liverpool ma się liczyć w walce o mistrzostwo.

Awatar użytkownika
baziu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1757
Rejestracja: 02 lut 2006, 22:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ostr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: baziu » 05 paź 2007, 18:21

Już w niedziele odbędzie się mecz pomiedzy Liverpoolem a Tottenhamem.
Faworytem bukmacherów jest Liverpool.

Liverpool po dosyć niespodziewanej porażce z Olympique Marseille na własnym stadionie (0-1) zamierza wynagrodzić to swoim kibicom inkasując komplet pkt. W ciągu 2 ostatnich słabo zagranych meczy na własnym stadionie Liverpool nie strzelił gola.
Do składu Liverpoolu najprawdopodobniej powracaja Javier Mascherano, Dirk Kuyt oraz Alvaro Arbeloa.
Benitez po ostrej fali krytyki zamierza wpuścic również od pierwszej minuty John Arne Riise i Ryan Babel.

Tottenham w lidze zwyciężył tylko raz - nad Derby (4-0), na wyjeździe zdobył zaledwie 2pkt. W Pucharze UEFA dosyć nie spodziewanie zremisował z cypryjskim zespołem. Co pokazuje nam w jak słabej formie są koguty. Ale mimo tego zespół ten potrafi strzelać, więcej w tym sezonie ustrzelił tylko Arsenal(1 miejsce) i Portsmouth(6 miejsce).
Główną przyczyną porażek jest dziura w obronie, gdyż kontuzjowany jest Ledley King, Ricardo Rocha. Trener Kogutów liczy jednak na powrót środkowego pomocnika Jermaina Jenasa.


Statystyki meczów Liverpool vs Tottenham

73mecze - 46zwycięstw-20remisów-7zwycięstw gości

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 paź 2007, 18:26

Spurs większość poprzedniego sezonu grali bez Kinga i tak tragicznie nie wyglądało.
Stzrelają sporo bo mają dobrych graczy w ofensywie, nei zapominajmy jednak, że Liverpool ma najmniej straconych goli w lidze.
Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie. Spurs powinni kiedyś "zaskoczyc" choć wydaje mi się, że jeszcze nie teraz [z drugiej strony, jakby im się udało pokonac Liverpool, to morale skoczyłoy niesamowicie w góre i kto wie - może zaczeliby grac na miare oczekiwań]

Liverpool powinien jednak to spotkanie wygrać.
Są lepiej zorganizowani, mają lepszegotrenera i nie ciązy na nich taka presja jak na rywalach [choc po blamażu w LM też jakaś presja na nich ciązy]
Stawiam na wygraną Liverpoolu.

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 05 paź 2007, 18:48

Według mnie to spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie.
Liverpool ostatnio spuścił nieco z tonu (porażka w marnym stylu z Marsylią oraz remis ze słabym Wigan). Jest się na pewno czym martwić. Tottenham zaś będzie chciał za wszelką cenę zdobyć trzy punkty, aby wreszcie odbić się od ligowego dna. Dla Martina Jola to też może być ostatnie spotkanie jako trenera Kogutów.
Liczę na szybkie przepełnione mnóstwem akcji ofensywnych spotkanie, w którym padnie sporo bramek. Rywale Tottenhamu w tym sezonie zazwyczaj strzelają im dużo goli, bo to co w tym sezonie wyprawia defensywa Kogutów to woła o pomstę do nieba.
Wystarczy, że jeden z napastników The Reds będzie miał lepszy dzień, a worek z bramkami może otworzyć się szybko i później goście będą zmuszenie do zagrania ofensywnie, by nie stracić po raz kolejny punktów.
Ja stawiam również na zwycięstwo Liverpoolu, ale i również na jakiś wysoki wynik :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”