Grupa E Liga Mistrzów 2007/08 - Strona 5

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 02 paź 2007, 22:43

["] - kontuzje.

Obrona nam sie posypala i to ostro. Zambro, Gabi, Marquez, Puyol. Mam nadzieje, ze z Puyolem i Marquezem to nic powaznego, chociaz wygladalo na to, ze obu mogla odnowic sie kontuzja, Marquezowi - Achilles, a Puyolowi problem z miesniem uda. Naprawde mam nadzieje, ze nie bedzie zle, bo inaczej moze byc ciezko.

Co do meczu to nie najlepiej zagralismy dzisiaj w obronie. Strasznie mi brakowalo dzisiaj na boisku Toure, widac jak duzo ten zawodnik obecnie dla nas znaczy.

Szacunek dla Valdesa, ktory nie raz uratowal nam dzisiaj skore. Messi zalicza kolejna bramke (juz nawet nie licze ktora), szkoda tylko ze Bojan nie wykorzystal sytuacji sam na sam.

Ogolnie wynik cieszy, marwia kontuzje, styl gry byl dosyc dobry, biorac pod uwage, ze gralismy w sporym oslabieniu i na obcym terenie.

Trzeba teraz sie bac Rangersow, ktorzy rozgromili na wyjezdzie Lyon, a ich trener na Sky wlasnie zapowiada, ze w meczu z nami beda ostro atakowac. Mam nadzieje, ze tak bedzie, bo otwarty football to jest to co wszyscy lubimy.

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 02 paź 2007, 22:54

mistyk pisze:Co do meczu to nie najlepiej zagralismy dzisiaj w obronie. Strasznie mi brakowalo dzisiaj na boisku Toure
Nie tylko Toure. Również bardzo widoczny był brak Milito. Argentyńczyk ostatnio był w wyborniej formie i dzisiaj było widać jak dużo były obrońca Saragossy wnosi w poczynania defensywy Barcelony.
Ta słabsza postawa obrony Katalończyków była spowodowana również tym, że Puyol jeszcze nie jest w pełni sił, a Thuramowi pewnie brakuje ogrania meczowego, więc trochę czasu zejdzie, aż będzie to wszystko idealnie funkcjonowało.
Co prawda zagraliśmy na zero z tyłu, ale możemy to zawdzięczać w głównej mierze Valdesowi. Kapitalne spotkanie w wykonaniu Hiszpana. Może dzięki takiej grze wreszcie otrzyma powołanie do kadry, bo w pełni na to zasługuje.


Co do wyniku w drugim meczu naszej grupy. Lyon - [*]
Meczu nie widziałem, ale żeby u siebie przegrać aż 0:3 z Rengersami, to się w głowie nie mieści. Jeszcze dojdzie do takiej sytuacji, że mistrzowie Francji nie wyjdą z grupy, bo jak na razie mają dwie porażki na koncie. Ten sezon sprowadził ekipę Lyonu na ziemię, pokazał, że nie można ciągle dominować i zawodnicy pewnie jeszcze nie oswoili się z tą sytuacją :P
Taka forma Szkotów trochę mnie martwi mając na uwadze najbliższy mecze Barcelony w LM. Ze Szkotami zawsze się gra ciężko, zwłaszcza, gdy są w dobrej formie. Dodatkowo podłamuje mnie fakt, że mamy tyle kontuzji w defensywie i z silnymi Wyspiarzami może to być brzemienne w skutkach.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 paź 2007, 23:23

African pisze:Co do wyniku w drugim meczu naszej grupy. Lyon - [*]
Meczu nie widziałem, ale żeby u siebie przegrać aż 0:3 z Rengersami, to się w głowie nie mieści.
widziałem skróty... Sam Juninho miał chyba 2 słupki i poprzeczke :D
Lyon atakował [zwłaszcza po stracie pierwszej bramki] a Rangersi niczym wytrawny bokser :p ich wypunktował.

Choć wynik oczywiście może szokować.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 paź 2007, 23:23

Akarin pisze:Oleguer w wyjściowym Surprised będzie znowu koszenie?
Oleguer = koszenie.
Bundesliga = zaścianek Europy jeśli chodzi o poziom piłki ligowej.
Pasuje Ci takie zestawienie Akarin? :]


Odnośnie meczu to niewątpliwie cieszy wynik. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie. Oczywiście pamiętam o okazjach gospodarzy, ale na pewno nie mieli więcej z gry niż my. Nie było to na pewno łatwe zwycięstwo, ale generalnie z wyniku jestem zadowolony ponieważ... (o tym w kolejnej części...)

Brak DM-a ['] Dzisiaj mieliśmy (nie)przyjemność zobaczyć co oznacza brak defensywnego pomocnika w naszej grze. Piłkarze VFB wchodzili w środek pola jak w masło. Mogli rozrzucać piłkę na boki, grać do przodu czy też holować ją pod bramkę. Nie miał im w tym kto przeszkodzić. Mister od początku zdecydował się na grę bez DM-a. Szybko połamał się Rafa i nagle okazało się, że nawet jeżeli wiadomo co zmienić (potrzeba defensywnego pomocnika) to nie da się tego wykonać (Rafa urwał nogę). Pod koniec pierwszej połowy niemalże modliłem się o końcowy gwizdek i zapanowanie nad tym burdelem. Gdyby nie słaby ValdeZ mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej, ale napastnik Borussii doskonale bronił bramki Barcelony. W przerwie dyskutowaliśmy z kolegami nad tym co trzeba zmienić i niestety doszliśmy do wniosku, że nie mamy żadnych atutów jeśli chodzi o ławkę rezerwowych. Na szczęście El Capitano dał nam prowadzenie i to był decydujący moment. Dalszy przebieg meczu był łatwy do przewidzenia.

Jeśli chodzi o luźne uwagi to po raz kolejny wspomnę o braku DM-a. Tak się grać nie da. Nie dość, że jesteśmy niemalże bezbronnie w destrukcji to jeszcze zmniejszamy swój potencjał ofensywny ograniczając takiego zawodnika jak Iniesta zadaniami stricte defensywnymi. Wyglądało to naprawdę słabo, ale kogo można za to winić? Czy ktoś przewidywał to, że połamią się nasi wszyscy defensywni pomocnicy?
Poza tym zagraliśmy kilka akcji, które powinny zakończyć się bramką, ale albo było zbyt egoistycznie (vide Messi na początku meczu) albo ... zbyt koronkowo (vide akcja przy 2:0 kiedy podawaliśmy sobie w polu karnym przeciwnika). Szkoda.
Brak DM-a powodował nie tylko to, że nie mieliśmy przecinaka w środku pola, ale i nie miał kto dowodzić pressingiem, że tak powiem. Kiedy mamy DM-a to wiadomo, że on napiera pierwszy a za nim obrona jeżeli piłka pójdzie obok albo się przedrze. Dzisiaj nie miał kto poprowadzić pressingu jeżeli można tak to ująć. Gra bez defensywnego pomocnika to olbrzymie ryzyko.

Zapomniałem o czym jeszcze miałem pisać. Jak się prześpię z tym wszystkim to pewnie będę miał więcej do przekazania. Póki co wypada cieszyć się ze zwycięstwa. Wypada się cieszyć bo wygrywamy na wyjeździe pomimo kontuzji, które dziesiątkują nasz zespół.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 paź 2007, 10:00

Mentor pisze:Czy ktoś przewidywał to, że połamią się nasi wszyscy defensywni pomocnicy?
a w Arsenalu jest 4 i każdy chce grać :lol:

jak ci się Titi podobał Mentorze ? Bo ja widzialem tylko skrót tym razem. Nawet Steca nei było :( TVP na psy schodzi :D

Z tego co widziałem w skrótach, to Titi grał całkiem przyzwoicie, zaliczył chyba asyste przy golu Messiego. Raz ładnie odegrał piętką [czego nawet nie próbuje gdy formy jako takiej nie ma] i kilka razy mógł coś strzelić. Gdyby mu celniej dorgywali .. choć on też widziałem raz niecelnie dograł [do Messiego pod koniec] keidy pilka wędrowała niczym u nas w meczu z Sevillą [ostatni gol Eduardo] To chyba ta akcja, o ktorej piszesz "zbyt koronkowo" :D

Brak DM'a - jak zobaczyłem składu, to szukałem tego DM'a i nie mogłem znaleźć, nawet miałem pytać o co chodzi, ale oglądałem CSKA :]
Myślałem z początku, że moze Marguez bedze grał w pomocy, ale samego Thurama chyba na stopera by nie dał Ryjek. Tym bardziej, ze na stonce UEFA na DMie widniał Iniesta. To już chyba Deco lepszy :glass:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 03 paź 2007, 10:56

Titi zagrał przyzwoicie. W sumie to nie mam do niego zastrzeżeń bo zaprezentował się podobnie do pozostałych. Widać wyraźnie, że jest coraz lepiej i to bardzo cieszy.

Klasycznego DM-a w tym meczu nie mieliśmy z tego względu, że Mister nie chciał wystawiać Puyola od początku a więc Rafa niejako musiał grać na obronie. Na grafice przedmeczowej jako DM widniał Iniesta, ale to nie znaczy, że cały czas był tak ustawiony. Po prostu cały czas jeden z trójki pomocników musiał być bardziej cofnięty i nie było to dobrym pomysłem bo nie dość, że DM-a wciąż brakowało to na dodatek ograniczaliśmy możliwości naszych piłkarzy (głównie mam tutaj na myśli Andresito). Mimo wszystko warto odnotować, że Iniesta zrobił co w jego mocy i zagrał dobrze.

Odnośnie kontuzji to na szczęście z Puyolem podobno nic groźnego. Rijkaard mówi, że kapitan szybko wróci na boisko. Nie wiemy jeszcze co z Marquezem a to chyba nawet ważniejsze :/ Niebawem powinien wrócić Milito (może już na niedzielę? :pray: ), ale wciąć nie mamy żadnego defensywnego pomocnika ['] Edmilson, Toure, Marquez - out. Wygląda to naprawdę źle w obliczu ciężkich spotkań z Atletico i Villarreal.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 03 paź 2007, 12:04

w Barcelonie szpital , ktos musi za to w końcu beknąć , nie rozumiem dlaczego ciągle ten sam sztab medyczny jest od paru lat.

co do meczu to Henry moim zdaniem jest za mało wykorzystywany, środek pola wolał sobie poklepać zamiast zagrać prostopadłą piłke do Henry'ego. poza tym widać bylo że z Dinho sobie troche przeszkadzają. duet Henry - Messi współpracuje jak należy choć o dziwo Henry częsciej asystuje przy golach Messiego. w 5 ostanich meczach Henry zaliczył 3 asysty i strzelił 2 bramki, nieźle licząc to że gra na 70 %. i n ie jest do konca zgrany.
środek pola Xavi- Iniesta- Deco.... Toure wróć !!!! zero kontroli środka pola, zero asekuracji, w pierwszej połowie przecietny Stuttgart z przecietnymi zawodnikami przedostawał sie pod pole karne Barcy jak chciał. Irytujące są straty Deco wynikajace ze zlego przyjecia prostej piłki. nie wiem z czego to wynika ale coraz bardziej to razi. Puyol wprowadził dużo.....chaosu. linia obronna kierowana przez niego średnio mi sie podoba. Gabi wróć !!! generalnie bardziej od kontuzji Puyola martwi kontuzja Marqueza, przydałby sie jako dm. przydałby sie Motta choć on jest chyba znowu połamany?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 paź 2007, 12:12

George Jung pisze:przydałby sie Motta choć on jest chyba znowu połamany?
a czy Motta czasem nie został sprzedany ? tak mi sie coś o uszy obiło :P

George Jung pisze:w 5 ostanich meczach Henry zaliczył 3 asysty i strzelił 2 bramki, nieźle licząc to że gra na 70 %
jak to ? przecież w jednym meczu strzelił 3 gole, wiec chyba nie mógł w sumie strzelic 2 :think:

Czy Xavi też sobie nie radzi jako defensywny pomocnik ? To chyba [z tej trójki] piłkarz najlepiej radzący sobie w destrukcji [jak nie, to mnie poprawcie :p] na pewno lepiej sobie radzi niż Iniesta, który jest stworzony do gry ofensywnej.

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 03 paź 2007, 13:56

fieldy czy ja napisałem że Motta jest jeszcze w Barcelonie? napisałem że przydałby sie w Barcelonie ale i tak z tego co mi się o uszy obiło ma kontuzje.
Xavi jako defensywny pomocnik radzi sobie nieźle, grał tam nie raz i nie dwa ale nigdy nie zastapi Toure. kto by przypuszczał że tak bedą wszyscy za nim tęsknić? swoją drogą to w lini środkowej wobec kontuzji Edmila i sprzedaży Motty brakuje jednego zawodnkia, przed sezonem też nikt nie wiedział jak Yaya sie sprawdzi więc tutaj zarząd dał dupy.

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 03 paź 2007, 15:00

Kolejne dobre spotkanie i trzy punkty zdobyte. Stuttgart gral za malo agresywnie, za slabo pressingiem, zostawial nam za duzo swobody i za malo utrzymywal sie przy pilce zeby nam powaznie zagrozic w tym meczu. Latwo sie jednak to pisze :) Ostatnio gramy naprawde swietna pilke i ciezko jest nas doprawdy pokonac, tudziez nawet z nami zremisowac. Gralismy niezbyt szybko, troche na stojaco, ale i tak mielismy sporo okazji strzeleckich i gdyby nie pewien egoizm Messiego :P Fajnie sie ogladalo akcje z klepki, na jeden kontakt, po ktorych mogly pasc piekne bramki. Niemcy jak juz stwarzali zagrozenie to na wysokosci zadania stawal VV. Brakowalo nam ewidentnie zawodnika zwanego gdzieniegdzie Toure Yaya, ale przetrzebiona formacja defensywna i tak dawala rade. Malo tracimy ostatnio mimo wszystko goli. Podobalo mi sie jak grali Henry, Deco, Dinho i VV.

Martwia kontuzje, szczegolnie ze nie bede bez obaw ogladal meczu z Atletico bez klasycznego DM-a :] Pozostaje sie tylko modlic, zeby w GD Toure mogl zagrac, bo inaczej Galaktyczne Gwiazdy Bernda nas zjedza na sniadanie :P Anyway naprawde widoczny bedzie brak pomocnika WKS w najblizszych spotkaniach z ekipa z Madrytu, z Villarreal oraz z Rangersami. Mecz wyjazdowy na Ibrox uwazalem juz od momentu losowania zreszta za najtrudniejszy dla nas w fazie grupowej LM.

Bedzie dobrze :spoko:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 03 paź 2007, 17:57

Zwyciestwo zasłuzone... o ile VFB stwarzało sobie sytuacje w pierwszej połowie, to w drugiej nie mieli nic do powiedzenia. B arcelona stwarzała tyle samo sytuacji, a moze wiecej. Szkoda sytuacji Messiego, czy Henryka, ale nie mozna miec wszystkiego. Szwaby pokazali sie z dobrej storny, szczegolnie Boka szalał, tylko co z tego wynikło, nic. Valdes świetnie bronił.

To był mistrz Niemiec hmm. Pokonalismy z lekkoscia Lyon, teraz troche wiecej potu Blaugrana zostawiła w Niemczech, ale wynik takze korzystny, wiec widać roznice. :P

Postawa mistrzow Francji mnie zaszokowała, spodizewałem sie znacznie, znacznie wiecej. Moga, a raczej juz maja sporo problemow z awansem do dalszej fazy.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 23 paź 2007, 22:50

Glasgow Rangers - Barcelona 0:0

Strasznie nudny mecz. Rangersi bronili się większością zespołu, a Barcelona grała bardzo statycznie i widać było, że zespołowi brakuje sił. Mimo wszystko jestem zadowolony - pierwsze miejsce w grupie utrzymane, teraz dwa spotkania u siebie, po których (mam nadzieję) powinniśmy zapewnić sobie awans do 1/8.

Awatar użytkownika
Danielinho90
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 283
Rejestracja: 31 maja 2006, 22:14
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Danielinho90 » 23 paź 2007, 22:59

Rangersi graja bardzo dobrze w przeciwienstwie do Lyonu ktory co prawda zdobyl pierwszy 3 pkt w LM ale i tak jego gra strasznie rozczarywuje.Barca takze ma 7 pkt i niestety ale pewnie awansuje :/ Szkoda mi Sttutgartu bo chcialbym aby tabela w tej grupie wygladala tak:

1.Lyon
2.VFB
3.Rangers
4Barca

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 23 paź 2007, 23:03

Remis to ogólnie nie jest w tym meczu zły wynik. Pierwsze miejsce w tabeli zachowane, nadal bez straty bramki, no i należy pamiętać, że Szkoci w tym sezonie grają naprawdę dobrze, a Barcelona w ostatnim czasie gra w nieco przetrzebionym składzie.
Mecz jednak nie zachwycił. Katalończycy sprawili lepsze wrażenie, aczkolwiek Szkoci również parę swoich (nie 100%) okazji mieli. Widać było, że w chwili obecnej zawodnicy Barcelony nie są w stanie grać na maksimum swoich możliwości (zmęczenie...), a teraz mamy taki maraton spotkań. Choć może taka gra wynikała z jak najmniejszego włożenia wysiłku w te spotkanie. Gra pozycyjna, długie szanowanie piłki, mało szybkich akcji, nawet Messi nie grał tak jak wcześniej.
Szkoda trochę sytuacji Ronaldinho z końcówki pierwszej połowy (po strzale Brazylijczyka powinien być karny dla Barcy za zagranie ręką przez Rangersa). No ale cóż, mówi się trudno, żyje się dalej.
W LM mamy dobrą sytuację, więc nie ma się nad czym załamywać. Teraz należy się skupić na meczach w lidze, które obowiązkowo trzeba wygrać.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 23 paź 2007, 23:05

Rzeczywiscie slaby mecz. Rangersi grali na remis, do 70 minuty odnosilem wrazenie, ze na boisku jest tylko Barcelona. Wlasciwie to nie ma nawet kogo wyroznic, moze oprocz Puyola :D

Rewanz na Camp Nou z pewnoscia bedzie ciekawszy. Po dzisiejszym pojedynku oba zespoly raczej nie beda narzekac, chociaz to Barcelona stworzyla sobie wiecej sytuacji do zdobycia bramki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”