ROCK i gitarowe brzmienia - Strona 26

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Khazz
Junior
Junior
Posty: 18
Rejestracja: 01 lis 2007, 18:56
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Khazz » 01 lis 2007, 19:03

Siema. To moj 1 post i chcę sie przywitac :). Ale przejde do tematu.

Slyszal ktos kiedykolwiek zespol dope ? Jest to zespol rockowo-metalowy ( ze wskazaniem na to drugie). Teksty ich są orginalne ( co 2 słowo to, motherfukcer, sex, fuck, itd). Bardzo przyjemnie mi się go słucha ;). Zeby przeslochac pare kawalkow : http://www.myspace.com/dope
Z ich piosenek polecam : - Bitch, Die motherfucker die, always, Debonaire. Grają muzyke mensonowo-podobną.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 03 lis 2007, 23:14

franz pisze:Za słaby mam łeb na to. Ogólnie za cięzka muzyka jak dla mnie.
Ciężka ale jakże piękna :D
Ja również nie lubię zbyt cięzkiej muzyki ale Helloween zdecydowanie mieści się w granicach mojego gustu muzycznego. A kawałki takie jak If I Could Fly, Immortal, Light The Universe, In The Middle Of A Heartbeat czy Forever And One wręcz obraziłyby się na Ciebie :P Jeśli nie miałeś okazji posłuchać (w co wątpię ;) ), to gorąco polecam (nie tylko Tobie z resztą). Głos Andiego Derisa świetnie wypada zwłaszcza w tych wolnych momentach ale nie tylko, bo i pokrzyczeć potrafi ;) i to właśnie Derisa tygrysy lubią najbardziej :P ale do rzeczy...

Helloween - Gambling With The Devil

Miałem troche czasu, by przesłuchać płytę co najmniej kilkanście razy i za każdym razem jest równie zajebista, a nawet lepsza :P Jestem pod dużym wrażeniem najnowszego dzieła Helloween, a gust mam raczej wybredny :P Od samego początku do końca płyty słucha się nezwykle przyjemnie. Kawałek po kawałku, refren po refrenie, słucham i nie potrafie jej wyłączyć aż sama się skończy. A potem załączam jeszcze raz i kolejny... :badziewie: Sam początek niezwykle obiecujący (Kill It, As Long As I Fall - IMO najlepszy kawałek na płycie, obok Final Fortune) i wysoki poziom zostaje utrzymany do samego końca. Dynamiczne, melodyjne kawałki, boski wokal, jeszcze bardziej boskie refreny- do czego juz dawno zdążyli przyzwyczaić fanów (wspomniane Kill It, As Long As I Fall, Final Fortune, Fallen To Pieces, Heaven Tells No Lies, ehh musiałbym wymienić wszystkie), aż żal wyróżniać jakiekolwiek piosenki, a te wymienione po prostu wznoszą się ponad poziom doskonałości ;) Jedyne, co się rzuca w oczy to właśnie brak tych wolniejszych, spokojniejszych kawałków ale nie gniewam się absolutnie, bo te na płycie prezentują niezwykle wysoki poziom. Rozpływam się nad płytką ale bardzo przypadła mi do gustu i jest tego warta po prostu ;) każdy fan metalu powinien ją przesłuchać. Helloween powróciło w wielkim stylu i sieje spustoszenie w moim foobarze :) You roll the dice, you know the price :mike: a Serj szybciutko zszedł na drugi plan :oops:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 08 lis 2007, 16:44

Khazz pisze:Teksty ich są orginalne ( co 2 słowo to, motherfukcer, sex, fuck, itd)

Faktycznie "orginalne" :wink:

Komety - Akcja V1


Lesław i spółka po raz kolejny nie zawiedli i nagrali płytę świetną. Płyta znanego pewnie większości ludzi, którzy interesują się „polskim rockiem alternatywnym”(czyt. ja i Lewartow) zespołu Komety to jak na polskie warunki absolutny rarytas. Akcja V1 to świetna kontynuacja twórczości z poprzednich płyt Komet i płyt legendarnego zespołu Partia(jak by ktoś nie wiedział to Komety powstały właśnie z Partii). Charakterystyczny wokal Lesława jego świetne teksty i ta niesamowita muzyka to wszystko tworzy dobrze znany genialny klimat. Na płycie tradycyjnie znajdziemy dynamiczne punkowe utwory z bardzo mocnym riffem np. „Nie ufaj nikomu” czy „Pozer”. Tradycyjnie mam też trochę rockabilly i westernowskich klimatów. Oprócz dynamicznych melodii na płycie Komet jak zwykle znajdują się wolniejsze melancholijne kawałki, które też są świetne. Na uwagę zasługuje świetny w warstwie tekstowej i muzycznej kawałek „Nikt nie kupuje moich płyt” i instrumentalny kopniak w postaci kawałka "El Ringo". Płyta jest zróżnicowana muzycznie (pojawiają się klarnet i theremin!) i spokojnie mogę ją polecić każdemu kto ma ochotę na dawkę porządnej muzyki. Jeszcze bardziej na płytę nakręca mnie to, że dziś u mnie w mieście punktualnie o 20:00 Komety grają koncert cena biletu śmieszna (10 zł) a podobno na żywo brzmią jeszcze lepiej niż na płytach, cóż zobaczymy wy możecie mi tylko zazdrościć :wink:

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 lis 2007, 19:45

Franz tymi Kometami uratowałes przyzwoitość tego tematu, ktróry chcieliście zgwałcić jakimiś Hendrixami,Halloweenami czy Tankianami. Nie mówiąć już o "Muzyce końca lata" wspomnianej prze Corinthians, tj. coverbandzie coverbandu. [ch**] nie mała.

Wracając do Komet. Płyta jak najbardziej mi przypadła do gustu, szczególnie, ze ostatnio mam jakis klimat na Partie czy Komety. Dla mnie najmocniejsze punkty płyty, to Wygladasz źle, Pozer, Wreszcie w ciąży czy tez piosenki o tematyce fonograficznej czyli Nikt nie kupuje twoich płyt i Nie ufaj nikomu. To tak po kilku pierwszych przesłuchaniach. Reszty tez da sie słuchac bez grymasu na twarzy.

Oprócz tego ostatnio najnowsze Tiger Army, Dumbs i Castet. Wszystko pierwsza klasa.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 13 lis 2007, 15:09

franz pisze: u mnie w mieście punktualnie o 20:00 Komety grają koncert cena biletu śmieszna (10 zł) a podobno na żywo brzmią jeszcze lepiej niż na płytach, cóż zobaczymy wy możecie mi tylko zazdrościć

Fakt możecie mi zazdrościć a szczególnie ty Bronek. Koncert był świetny na żywo wypadaja jeszcze lepiej niż na płycie a i nie gwiazdują można sobie było pogadać z Lesławem (ale on gruby :shock: ) nawet kilka "Kometowych" naklejek dostałem. Jak będą u was w mieście Komety to nie żałujcie tych kilku złotych bo na prawde warto posłuchać ich "live".
Berele Lewartow pisze:ktróry chcieliście zgwałcić jakimiś Hendrixami,Halloweenami czy Tankianami. Nie mówiąć już o "Muzyce końca lata" wspomnianej prze Corinthians, tj. coverbandzie coverbandu. [ch**] nie mała.
Co do "Helloween - Gambling With The Devil" to jeszcze mogę się zgodzić choć też da się ich posłuchać bez większej frustracji. Ale co ty masz do Serja Tankiana albo do tego Jimi'ego Hendrixa to kompletnie nie mam pojęcia. "Muzyka końca lata" faktycznie badziew jakich mało dobrze ich podsumowałeś tym "ch nie mała".
Berele Lewartow pisze:Tiger Army, Dumbs i Castet. Wszystko pierwsza klasa.
Tiger Army i Dumbs znam choć do pierwszej klasy to bym ich nie zaliczył (raczej trzecia w najlepszym przypadku 2) Tego Castetu nie kojarze czy to może ci od kawałka: "Internauta" jeśli tak to wokal(znaczy te darcie z całej siły ryja) tego gościa jest dziwny conajmiej a i muzyka jakaś taka prymitywna "pogująca".

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 18 lis 2007, 15:21

nie oczekujecie nerwowo- razem z resztą polskiego indie światka- podobno najważniejszej od niepamiętnych czasów płyty w kraju nad Wisłą? ;)

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 18 lis 2007, 15:27

girlfromipanema pisze:indie światka-

No właśnie w tym problem, że nie należe do "indie światka", a więc nie wiem co zacz. Mogła byś zdradzić na jaką to płyte (najważniejszą od niepamiętnych czasów) wyczekauje cały indie światek?

Bo nie mam zielonego pojęcia.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 18 lis 2007, 16:21

"Terroromans" Much ;)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 18 lis 2007, 23:53

franz pisze:Tiger Army i Dumbs znam choć do pierwszej klasy to bym ich nie zaliczył (raczej trzecia w najlepszym przypadku 2)
Tiger Army to czołówka punk rocka obecnie i to nie tylko w mojej opini.W ich ostatnia płyta momentami ostentacyjnie "pedalska" Nie wiem co ty za klasyfikacje stosujesz. Dumbs, to nic odkrywczego, ale w tym ich siła. Jak ktos lubi Ramones to Dumbs tez mu sie pewnie spodoba, swoja droga swietny cover rockaway beach z polskim tekstem.
franz pisze:Castetu nie kojarze czy to może ci od kawałka: "Internauta" jeśli tak to wokal(znaczy te darcie z całej siły ryja) tego gościa jest dziwny conajmiej a i muzyka jakaś taka prymitywna "pogująca".
No. Castet to 100% punk rocka. zarzut o prymitywności dość głupi, chyba,ze ty szukasz w punk rocku jakis głebszych refleksji na temat swojego sacrum.
girlfromipanema pisze:nie oczekujecie nerwowo- razem z resztą polskiego indie światka- podobno najważniejszej od niepamiętnych czasów płyty w kraju nad Wisłą?
To tego ktoś jeszcze słucha?

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 19 lis 2007, 9:45

Do Tiger Army nic nie mam ale w przeciwieństwie do ciebie do "elity" punk rocka ich nie zaliczam. A jak chce posłuchać coś w stylu Ramones to po prostu słucham Ramones a nie jakiegoś coverbandu.
Co do Castetu to z tą muzyka to nie był zarzut raczej odnotowanie faktu, zresztą muzyka nie przeszkadza jak się ma ochotę na takie klimaty to może być nawet zaleta. Lekko irytuje ten wokal, gość sprawia wrażenie jak by mu struny głosowe ktoś posmarował płynem hamulcowym.

Berele Lewartow pisze:To tego ktoś jeszcze słucha?
No właśnie nie wiem, moda na indie się juz chyba skończyła.
A tych Much to nie kojarze za bardzo. Podobno to "najlepszy polski zespół bez wydanej płyty" i wielka nadzieja polskiej muzyki.
Jak jest w rzeczywistości zobaczymy już dziś bo jest premiera.

TRACK LISTA:

1. wyścigi
2. fototapeta
3. najważniejszy dzień
4. galanteria
5. miasto doznań
6. zapach wrzątku
7. brudny śnieg
8. pięć po wpół
9. 21 dni
10. górny taras
11. terroromans
12. 111

Znam tylko "miasto doznań" i zachwycony nie jestem, jaka będzie reszta się zobaczy.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 19 lis 2007, 13:03

franz pisze:Do Tiger Army nic nie mam ale w przeciwieństwie do ciebie do "elity" punk rocka ich nie zaliczam.
Ale to nie ja ich tam zaliczyłem, tylko oni sami siebie, nagrywajac takie pyłyty jakie nagrywaja.
franz pisze:A jak chce posłuchać coś w stylu Ramones to po prostu słucham Ramones a nie jakiegoś coverbandu.
Jak miałbym słuchac tylko pierwowzorów,to skonczyłoby sie na słuchaniu 4 zespołow. Bo po co słuchać, czegos podobnego, jak można orginał?
franz pisze:Co do Castetu to z tą muzyka to nie był zarzut raczej odnotowanie faktu, zresztą muzyka nie przeszkadza jak się ma ochotę na takie klimaty to może być nawet zaleta. Lekko irytuje ten wokal, gość sprawia wrażenie jak by mu struny głosowe ktoś posmarował płynem hamulcowym.
Lionel Richi to to nie jest, ale dla mnie liczy sie ogólny wydzwiek muzyki, a ten w tym wpadku jest jak najlepszy.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 16 sty 2008, 15:58

Właśnie przesłuchałem sobie składanke Street Rocker vol.1 i dwie piosenki mi wpadły do ucha i chyba bede leciały przez najbliższy czasz, pierwsza to AntiDread-soundsytem, druga, która mozna pewnie spokojnie zadedykowac niektórym userom tego forum czyli 'Płetwal' Road Trips Over :lol: . Dobre,dobre.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: ROCK i gitarowe brzmienia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 sty 2015, 0:58

Co odkopałem... :mrgreen:

Panowie, przymierzam się do kupna pierwszej w życiu gitary elektrycznej i próby nauki gry na takim sprzęcie. Nie piszcie mi tylko, że najpierw akustyk/klasyczna. Kiedyś coś tam brzdąkałem za dzieciaka ale to było dawno temu i nieprawda. Jestem już stary i nie mam czasu pierdolić się z półśrodkami - na karierę rockmana już za późno ale pobawiłbym się trochę dla własnej przyjemności. Poproszę więc o złote rady, doświadczenia, nazwiska, ceny i ew. zdjęcia jakichś gołych bab.

red85

Re: ROCK i gitarowe brzmienia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 15 sty 2015, 10:04

Kilka lat temu byłem w podobnej sytuacji (no może w jeszcze gorszej, bo nigdy wcześniej nie grałem :D). Koniec końców zdecydowałem się na zakup elektryka i wypadło na deana vendette 1.0, a po kilkunastu miesiącach nabyłem piecyk Fender Mustang. Łącznie za wszystko wyszło pewnie ok 1300. Wszystko dla tylko i wyłącznie mojej frajdy, bo przed szerszą publicznością nie gram i pewnie grac nie będę ;)

Nad akustykiem zastanawiałem się jak już miałem elektryka, ale na razie mi przeszło. Na pewno jednak akustyk dla początkującego (tj nie jakiś z wyższej półki) wyszedłby taniej niż zestaw elektryk+piecyk :>

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Re: ROCK i gitarowe brzmienia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 15 sty 2015, 10:21

Rock Smith jest fajną opcją do nauki i też dla samego fun'u - na początek nawet piecyka nie potrzebujesz, możesz zobaczyć na ile zapału starczy zanim wydasz kilka dodatkowych stówek na piec.

Z gitar mógłbym coś z akustyków polecić ewentualnie, z piecyka to zależy od tego ile kasy chcesz wydać - ja jestem wielkim fanem yamaha thr10, idealny do domu - mały, poręczny, świetnie brzmi, ma bardzo dobre wbudowane efekty - no ale cena niektórych odstrasza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”