Filozofia - Strona 3

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 06 mar 2008, 14:31

Wilmore pisze: Nieprawda. Możesz być bogaczem utrzymywanym w niewoli przez swój majątek, a możesz być biedakiem, który w swoim mniemaniu jest wolny, bo robi to, co chce.
zawsze mozesz robic to, co chcesz

Wilmore pisze:Bullshit. Ale żyjąc wyłącznie w warunkach europejskich możesz tak sobie myśleć - byłem dłuższy czas w Indiach i zdołałem poznać ludzi żyjących w warunkach koszmarnych, a zarazem szczęśliwych.
a rozmawiales z 'nietykalnymi' czy ludzmi,ktorym po prostu sie nie powiodlo?
TS borys IFC pisze:jeszcze raz powtarzam ze nadal uwazam ze pieniadze nie daja szczescia,
pieniadz daje pozorne szczescie.mamy wieksze mozliwosci itd. zreszta kazdy to juz tu napisal 100 razy. Ale tak naprawde to moge sie z Toba zgodzic. Trzeba zadac sobie pyt czy jest cos wspanialszego,niz dzielenie zycia z 2 osoba,spelniona milosc i wspaniala i kochajaca rodzina?to nie sa tylko glupie farmazony.Mozna byc szczesliwym majac troche mniej pieniedzy i dobr materialnych,ale duchowo,sercowo mozna sie czuc spelnionym. Pieniadz pomaga chociazby,mozna kupic kwiatki,obdarzyc ukochana podarunkiem...ale czy to wszystko az takie wazne?
Najwazniejsze jest wnetrze czlowieka i to co soba prezentuje,a nie to ile ma na koncie.

Prosilbym zebysmy nie popadali w skrajnosci od Gatesa do zebraka pod mostem,bo to do niczego nie prowadzi. Skupmy sie raczej na ludziach z niezla posada(bez milionow na kontach) i z 2 strony na osobach utrzymujacych sie za mniejsze pieniadze (np.emeryci)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 06 mar 2008, 14:35

Berik pisze: a rozmawiales z 'nietykalnymi' czy ludzmi,ktorym po prostu sie nie powiodlo?
Niedotykalnymi, to raz.
Dwa, że tam są miliony kast, więcej, niż jesteś w stanie ogarnąć. Nie powiodło im się tak samo, jak Tobie nie powiodło się być sułtanem Brunei - są urodzeni tam, a nie gdzie indziej, ich pech z naszej perspektywy, ich szczęście z ichniej.

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 06 mar 2008, 14:36

Wilmore pisze:Oni nie wiedzą, co to jest troszeczkę więcej.

no wlasnie. jestem na 99% oprzekonany ze chcieliby gdyby wiedzieli. to jest piekne ze sie potrafia cieszyc malymi rzeczami ale jak sam powiedziales dla nich to sa duze rzeczy, w ich realiach. nie znajac tego co amy w europie i usa oni za luksus uwazaja dostawe coli. tak to trzeba rozumiec. wartosc tych rzeczy jest taka sama jak dla ciebie wartosc merola. wszystko trzeba dopasowac do realiow jakie panuja w danym miejscu. to dla ciebie dostawa coli jest czyms blachym dla nich to cos gloryfikujacego

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 06 mar 2008, 14:38

TS borys IFC pisze:to dla ciebie dostawa coli jest czyms blachym dla nich to cos gloryfikujacego
No i co w związku z tym?
Ktoś napisał, że człowiek z pieniędzmi tylko może być szczęśliwy.
Udowodniłem więc że tak nie jest. Oni są biedni, a są szczęśliwi.
Ja jestem zadowolony z życia będąc świadomym istnienia setek luksusów, na które mnie nie stać, a mimo wszystko mam parę drobiazgów i jestem z tego szczęśliwy.

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 06 mar 2008, 14:42

dobra moze zbyt zawile to napisalem. po prostu inaczej "wielki majatek" jest rozumiany przez ciebie inaczej przez nich. idac dalej oni majac video sa dla swoich rodakow krezusami. wiec tez rzeczy materialne sprawiaja ze maja szczescie. sprobuj na to spojrzec z perspektywy mieszkanca indii nie swojej. bo dla ciebie czlowiek mieszkajacy z 4-osobowa rodzina w ciasnym domku majacy to wspomniane video jest biedny. w indiach jest postrzegany inaczej. a ty probujesz na to wszystko patrzec ze swojej strony. tak nie mozna. luksus znaczy co inego wszedzie. ty podziwiasz szczesliwych hindusow. ktorzy jednak moze wcale nie sa tacy biedni skoro w indiach nie sa tak postrzegani. oni po prostu nie moga miec wiecej. nie to ze nie chca

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 06 mar 2008, 14:50

TS borys IFC pisze:nie to ze nie chca
Jak mam Ci to wytłumaczyć rozsądnie?
Nie chcą, bo nie wiedzą, co to bogactwo. Może teraz już tak, bo zobaczyli bandę Polaczków z forsą i gadżetami - ale normalnie oni nie wiedzą, co to bogactwo, ergo go nie chcą, a mimo wszystko są szczęśliwi, więc nie potrzebują majątku w naszym rozumieniu, by być szczęśliwymi. Nawet majątku w ich mniemaniu, bo cieszą się np. z narodzin nowych kózek.

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 06 mar 2008, 14:54

Wilmore pisze:Jak mam Ci to wytłumaczyć rozsądnie?

w przeciwienstwie do ciebie ja cie rozumiem tylko twoje rozumowanie jest bledne. zrozum ze oni tez znaja bogactwo. bogactwo w hinduskich realiach. i na pewno wiekszosc z nich go chce. nie mowiac juz o tym co mam np. ja a krezusem nie jestem.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 mar 2008, 16:31

Ciekawy temat, więc dodam coś od siebie.

Moim zdaniem żeby wiedzieć czy pieniądze dają szczęście czy nie trzeba je najpierw mieć, tzn tyle żebyśmy nie mieli już co z nimi robić. I wtedy dopiero można mieć porównanie: dają/nie dają. Poza tym to chyba jest bardziej indywidualna sprawa komu co daje szczęście. Wszyscy mają jakieś inne pragnienia życiowe. Z reguły jest tak że Ci co nie są bogaci chcą mieć gotówkę a bogaci nudzą się takim życiem. Osobiście nie zaznałem ani skrajnej biedy ani wielkiego bogactwa. Jestem zwykłym zjadaczem chleba i tyle. Jednak w moim przekonaniu pieniądz jest bardzo niebezpieczny, bo zaślepia człowieka. Znam wielu "dzianych" gości, którym forsa poprzewracała w głowie ale równie wielu jest tych którzy wcale nie produkują się ze swoimi majątkami. Wręcz przeciwnie, działają anonimowo, pomagając ubogim itp.
Jeśli chodzi o ludzi którzy nigdy nie skosztowali smaku dolara, to nie wierze im, że wcale tego nie chcą. Po cichu prawie każdy z nas (bo są też asceci) ma marzenie, może nie priorytetowe, co trzeba podkreślić, aby trafić 6 w totka vel STS.
Szczęście czy nieszczęście i tak jak już napisałem kasa to indywidualna sprawa. Ale czy daje ona szczęście czy nie? Nie nam to chyba oceniać. No chyba że jest na forum jakiś ukryty milioner.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 06 mar 2008, 19:14

BaSSu pisze: Jeśli chodzi o ludzi którzy nigdy nie skosztowali smaku dolara, to nie wierze im, że wcale tego nie chcą.
A wiesz, ile jest ludzi, którzy nie znają luksusów, o jakich Ty marzysz będąc (strzelam) szaraczkiem w polskim społeczeństwie?
I na tym żart polega. Są miliony szczęśliwych biedaków, więc nigdy nie dam sobie wcisnąć tezy, że można osiągnąć tezę wyłącznie posiadając pieniądze (i ewentualnie coś jeszcze), a bez nich jest się skazanym tylko na wieczne marzenia.
Bo przecież w najpopularniejszym rozumieniu szczęście to stan osiągnięcia marzeń i stanu zadowolenia ze względu na to. A marzeń się nie osiąga wyłącznie (aczkolwiek często tak) posiadając pieniądze.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 06 mar 2008, 20:02

No dobra ...

Teraz lekko zbaczając od tematu spytam się was.

Czy macie takie uczucie że zawsze mamy jakieś problemy ... gdy już uporamy się z tym problemem, zaraz znajduje się coś innego co nam na duchu ciąży ... tzn nigdy nie będziemy zadowoleni w 100%

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 mar 2008, 22:17

Wilmore pisze:A wiesz, ile jest ludzi, którzy nie znają luksusów, o jakich Ty marzysz będąc (strzelam) szaraczkiem w polskim społeczeństwie?

Nie marze o luksusach. Moje marzenia są zupełnie niezwiązane z kasą jeśli już mamy o tym mówić.

Wilmore pisze:Są miliony szczęśliwych biedaków, więc nigdy nie dam sobie wcisnąć tezy, że można osiągnąć tezę wyłącznie posiadając pieniądze (i ewentualnie coś jeszcze), a bez nich jest się skazanym tylko na wieczne marzenia.

Nie za bardzo zrozumiałem ale wnioskuje że wg Ciebie, biedacy są szczęśliwi. A znajdź mi takiego biedaka który odmówi przyjęcia gotówki? Może są ludzie którym nie jest ona potrzebna ale jak człowiek zobaczy kasę o jakiej nie śnił to żuci się na nią z pazurami. Nie chce bawić się w ocenę ludzi ale zobacz sam na to co dzieje się na dzisiejszym świecie. Wszystko kręci się wokół kasy. I zgadzam się że to złe. Też wyznaje tą anielską regułę że pieniądze to nie wszystko. Nie podpisze się jednak pod tym że jak mi dasz milion dolarów powiem Ci, odejdź bo ja mam swoje szczęście gdzie indziej. I Ty też tego nie potwierdzisz. Już tak tragiczne z nas istoty. Owszem, są wyjątki które żyją bez grosza przy dupie ale to single. Ludzkość jest skazana na śmierdzące papierki i póki co nikt nie sprzeciwia się temu systemowi. Jeśli zaś chodzi o marzenia, to zgadzam się całkowicie, bo nie wszyscy marzą o kasie i obędą się bez niej w swoim idealnym świecie.
Nie odkrywam też Ameryki stwierdzeniem że za kasę nie kupimy wszystkiego tj. miłości*chyba że psa), zdrowia, życia wiecznego. I to jest ten ból. Memento Mori i nic więcej.

Wzorce i zasady swoją drogą a cholernie upiorna rzeczywistość to już zupełnie co innego.:angry:



kaczy pisze:Czy macie takie uczucie że zawsze mamy jakieś problemy ... gdy już uporamy się z tym problemem, zaraz znajduje się coś innego co nam na duchu ciąży ... tzn nigdy nie będziemy zadowoleni w 100%


Kolejny argument za tym jak bardzo jesteśmy mali wobec świata. Zawsze mam to samo co kaczy tj. zrobię coś a potem znowu znajduje się kolejna rzecz z którą mam problem. Nigdy nie będziemy zadowoleni w 100% ale jeśli o mnie chodzi, to ostatnio zauważyłem że bardziej fascynuje mnie droga do jakiegoś celu, cała praca, zaangażowanie i wysiłek. Sam efekt to kilka minut radochy i koniec. A mając w głowie tą całą prace i zajafke podczas robienie kroczków ku mecie, zawsze miło jest wspominać.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 07 mar 2008, 11:29

BaSSu pisze: Nie marze o luksusach. Moje marzenia są zupełnie niezwiązane z kasą jeśli już mamy o tym mówić.
Toteż sam widzisz, że można osiągnąć szczęście bez pieniędzy. :)
BaSSu pisze: Nie za bardzo zrozumiałem ale wnioskuje że wg Ciebie, biedacy są szczęśliwi. A znajdź mi takiego biedaka który odmówi przyjęcia gotówki? Może są ludzie którym nie jest ona potrzebna ale jak człowiek zobaczy kasę o jakiej nie śnił to żuci się na nią z pazurami.
Mogę Ci znaleźć tysiące takich, którzy kasę, którą im dasz, będą faktycznie żuli, bo nie będą wiedzieć, do czego ona służy.
Według mnie biedak może być szczęśliwy, bo do szczęścia nie potrzebne są pieniądze.
BaSSu pisze:Nie podpisze się jednak pod tym że jak mi dasz milion dolarów powiem Ci, odejdź bo ja mam swoje szczęście gdzie indziej. I Ty też tego nie potwierdzisz.
Nigdzie niczego takiego nie napisałem. Napisałem to, że jak dasz Chińczykowi milion złotych polskich w czeku, to jest całkiem spore prawdopodobieństwo, że spora część Chińczyków wykorzysta czek jak papier toaletowy. Ot, nieświadomość daru.

GutekJuve
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 30 sie 2007, 10:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: GutekJuve » 07 mar 2008, 15:40

ehh - jak to mówią - pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy już tak.
Ja uważam że nie pieniądze, a to co możemy za nie kupić daje pewne "szczęście" - bo tak właściwe, czym jest szczęście ?

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 07 mar 2008, 16:32

To jest chyba odpowiedni temat do napisania tego ;) Nie wiem, czy tylko ja mam takie dziwne coś, które polega na tym, że czasem (rzadko, bo rzadko) robię pewną rzecz (na przykład siedzę w szkole i ktoś przychodzi do ławki) i wydaje mi się, że już to wcześniej gdzieś widziałem, to samo, tak jak bym miał sen o tym. Czytałem o tym kiedyś, że to normalne, ale rzadkie i nie ma tu nic wspólnego ze snem, tylko z tym, że mózg zapamiętuje różne sytuacje dopasowując je do kolejnych, jeżeli podobna znowu się zdarza. Całkiem to ciekawe, bo zawsze jak tak mam to, po chwili muszę zrobić coś innego, czego na pewno nie ,,zrobiłem wcześniej". To zjawisko nawet się jakoś nazywa profesjonalnie, z tym, że nie pamiętam jak. A i nie bardzo to pasuje do filozofii, teraz tak pomyślałem. ;) Miewacie czasem takie cudo?

Awatar użytkownika
Czesta
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 24 cze 2007, 22:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Czesta » 07 mar 2008, 16:42

lisek_chz pisze:To zjawisko nawet się jakoś nazywa profesjonalnie, z tym, że nie pamiętam jak. A i nie bardzo to pasuje do filozofii, teraz tak pomyślałem. Miewacie czasem takie cudo?
To się nazywa deja vu i każdy to ma chyba ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”