Zalozmy Bellus ze znajdujesz na tej liscie swojego tate.Co robisz?bellus pisze:Zgadzam się do tego, że rodzina to dobro najwyższe. Jednak chyba inaczej to postrzegamy, zobacz:
-ktoś kapuje aby chronic swoją rodzinę a więc chorni utrwala ustrój taki a nie inny. W tym ustroju żyć będą musiały jego dzieci i nie wiadomo czy nie mieli by szczęści spotkaćgrupy pijanych zoomowców, którzy szukali rozywki. Dzieci takiego człowieka co dbał o ustrój będą dalej żyły w kraju o moralności dość wątpilwej.
Pytasz tato dlaczego to zrobiles a jak Ci mowi ze dla Ciebie zebys mogl tu z nim teraz byc to jeszcze go potepiasz bo przeciez mogl poswiecic rodzine dla dobra kraju?Czy moze nawet nie oczekujesz wyjasnien tylko wrzucasz go do jednego worka ze wszystkimi agentami ktorzy dzialali na szkode ojczyzny?
Ale jak odroznic jednych od drugich?Dlatego moim zdaniem wypuszczenie tej listy jest bardzo zle.Nie wiesz czy osoba ktora tam jest donosila na swoja rodzine donosila dla zysku czy moze zostala do tego zmuszona.Na tej liscie podobno ludzie ktorzy nawet NIE wspolpracowali z SB tylko Bezpieka miala zamiar ich zwerbowac.I dlaczego jakis niewinny czlowiek ma cierpiec i byc postawionym na rowni z tym ktory zdradzal ojczyzne bo chcial i czerpal z tego zyski?To sa tylko nazwiska i numerki bez najmniejszego opisu.To moze wyrzadzic ludziom wiele zlego.bellus pisze:Pamiętaj jeszcze o tym, że ludzie donosili na swoją rodzinę i to nie jest tak jak ty tutaj pięknie opisujesz, że aż się łezka w oku kręci. DONOSILI na ojca, siostre, żone...
Nie znam ale wyrazam swoja opinie.Mowienie przez kogos ze nie podjalby wspolpracy chocby go lamali kolem przypiekali a on tak nie zdradzi ojczyzny podchodzi mi juz pod cwaniactwo i zgrywanie jakiegos wielkiego bohatera.Tym bardziej ze mowimy to w takich a nie innych czasach w takim a nie innym ustroju.Przekona mnie zdanie"Wierze ze bym sie nie zlamal" ale w zdanie "Na pewno bym sie nie zlamal" nie uwierze.bellus pisze:Ciesze się ze lepiej znasz się na mojej mętalności niż ja. Trochę to śmieszne ze wypowiadasz się w trybie twierdzącym o tym co bym zrobił gdyby.
I tutaj wracamy znowu do glownego zagadnienia.Nie kazdy kto jest na tej liscie jest ub-ekiem komunista czy jeszcze innym synonimem zla we wspolczesnej Polsce.bellus pisze:Moje "uczucia" do komunizmu wyniosłem właśnie z domu. Włąśnie ta rodziina wpajała mi wartości skrajnie inne od tych jakie reprezentowali sobą współpracownicy UB, ZOOMowcy, komuniści.
Tak samo jak byli tacy ktorzy powiedzieli nie chce ale zrobie to dla mojej rodziny bo nie mam innego wyjscia.bellus pisze:Zgoadza się łatwo, bo mamy pokój - a jest tak dlatego, że byli tacy którzy gdy stanęli przed przywoływanym tutaj wyborem to powiedzieli nie nie będę sypał.
Podobnie afirmujesz tych ktorzy nie podjeli sie wspolpracy (moze nie musieli tego robic?) i twierdzisz ze dzialali dla ojczyzny przyczyniajac sie do upadku komunizmy.To wszytko prawda ale oni tez dzialali dla siebie dla swoich dzieci i dzieci swoich dzieci.Moze poswiecil swoja rodzine zeby inni mieli kiedys lepiej.Naprawde jesli jakis czlowiek powiedzial:"nie bede z wami wspolpracowal spadajcie na drzewo" to mam dla takiego czlowieka szacunek ale nie wiadomo czy tym samym nie wydal wyroku na swoja rodzine (moze ona sie dla niego nie liczyla?)
A moze to byli ludzie wyprani z uczuc i tak jak wczesniej wspomnialem rodzina nie przedstawiala dla nich zadnej wartosci?Albo w ogole nie mieli rodziny i mogli odmowic?bellus pisze:A może oni myśleli o przyszłości dalszej a nie tylko dobru chwilowym?
Trzeba spojrzec na to szerzej.Nie istnieje czarne i biale zlo i dobro.Sa tez rzeczy posrednie i o tym wlasnie mowie.
Wspolpracowal ale nie ponosi takiej winy jak ten ktory wspolpracowal z premedytacja dla zysku albo z jakis innych niskich pobodek.Nie ma tylko czerni i bieli a Twoja opinia Bellus jest wyprana z wszelkich uczuc a nawet moralnosci.Dla Ciebie nie wazne jest tlo tej wspolpracy (ze tak to nazwe).Dla Ciebie chyba kazdy kto jest na tej liscie jest tak samo zly a nie znales tych ludzi i nie wiesz dlaczego robili tak a nie inaczej.bellus pisze:Przypominam, że zasadniczym przedmiotem dyskusji jest rzeczona lista. ista współpracowników UB, skoro jest tyle kolorow to powiedz mi czy ten co to w obrnie rodziny jak twierdzisz wyznaczał tych co to mieli potem problemy to nie był agentem? Nie współpracował? przecież tak samo współpracował jak ten co z włąsnej woli. Więc powinien być na rzeczoznej liście.
Mysle ze pora zakonczyc ta dyskusje bo ona nie prowadzi do niczego.Ja swojej opini ze ta lista wyrzadzi wiecej zlego niz dobrego nie zmienie.
Mam nadzieje ze jest wiecej osob ktore mysla podobnie jak ja a nie jakis cyborgow (bez obrazy


