Phelps to inna bajka. To fenomen i pewnie nawet gdyby plywanie bylo czyste (w co nie wierze) to bilby innych na glowe. Nawet Chinczycy hodowani na ryzu z witaminami mu nie podskocza szczegolnie biorac pod uwage bardzo owocna historie amerykanskich sportowcow (i to tych z najwyzszej polki - Lewis, Jones) zlapanych na dopingu. Niestety zazwyczaj dzieje sie to po fakcie bo metody dopingowe wyprzedzaja techniki ich wykrywania.
Ja juz sie tylko usmiecham widzac naglowki o kolejnym rekordzie swiata. Ale szczytem jak dla mnie bylo gdy podczas jakiejs konkurencji plywackiej w Pekinie komentator po wyscigu powiedzial ze piec pierwszych ekip pobilo ostatni rekord swiata na tym dystansie.
Czekam na biegi i tego typu rzeczy. Tam tez sie powinno dziac.


