Jedyny problem to defensywa, amerykańska obrona ma duże dziury które potrafią przegrać mecze...
Skoro juz pisze to dzisiejszy mecz zakończył się 2-1 dla USA na kameralnym stadionie (20,000 widzow)
Ironią losu stalo sie ze przemowienie na poczatku z okazji FIFA Fair Play Day... po paru minutach Landon Donovan daje nura przed polem karnym rywala i zdobywa rzut wolny a "faulujący" żołć..
Potem ładna bramka Salwadorczyków na 1-0 w 32 minucie po akcji Salwadorczyków, dosrodkowanie w pole karne i główka.. fatalna gra w defensywie Amerykanów.
W 40 minucie Amerykanie stworzyli sobie świetną okazję jednak po strzale Jozyego Altidodre'a dramatycznym wybiciem glowka z niemalze linii bramkowej utrzymali wynik Salwadorczycy.
Jednak minute pozniej po rzucie wolnym wbiegał w pole karne Dempsey.. dwoch zawodników USA na spalonym jednak Dempsey wbiegl z czystej pozycji i piekna główką pokonał Miguela Montesa.
Następnie z podobenj sytuacji Landon Donovan podal na główke do Altidore'a w doliczonym czasie gry a ten znakomita glowka pokonal bramkarza i do szatni pilkarze zeszli z wynikiem 2-1.
Potem mecz stal sie troche nudniejszy. Salwadorczycy obudzili sie dopiero pod koniec w 87 minucie Tim Howard uratowal Amerykanów..
W tej chwili sytuacja w grupie jest w sumie komfortowa. Co prawda 3 miejsca maja 12-13 punktow ale kolejne mecze Amerykanie graja z Trynidadem i Tobago ktorzy przegral dzisiaj z Hondurasem aż 4-1 a nastepnie u siebie z Kostaryką ktora jest na 3 miejscu a dzisiaj zostala pokonana przez Meksyk 0-3. Jedyną przeszkoda moze byc Honduras, mecz na wyjezdzie 10 października, ale i to nie powinno sprawic problemow.



