Wydawało się, że będzie znowu meczyk w plecy, ale chłopaki się obudzili, i zagrali bardzo dobrze w drugiej połowie.
Tym bardziej cieszy, że potrafią odrobić stratę i wygrać, kiedy przegrywają, a ostatnio był z tym problem. W dodatku po łomocie w Genoi mogło być różnie.
Kolejna bramka Di Natale - brawo. Brawo dla Marino.



