ale mimo wszystko, przecież byli o krok, a nie wiadomo kiedy taka sytuacja się powtórzy. Teraz nie jest łatwo się przebić w piłce nożnej, trzeba korzystać z okazji. Tak jak my zatraciliśmy największą okazję w MŚ 74 na finał, tak jak fenomenalni Węgrzy w 54, którzy przez 4 lata byli niepokonani, którzy nie przegrali 32 meczów pod rząd, którzy rozwalili Niemców 8-3, aby potem przegrać w finale 2-3, prowadząc 2-0... i kiedy będą mieli szanse na złoto? Może już nigdy.sbQ pisze:I tak daleko zaszli.Unista pisze: O trzecie miejsce już musi wygrać Wenezuela, bo będzie strasznie niespełniona na tym turnieju.
Paragwajczycy nie są lepsi. Pamiętam z rok temu bijatyke Cerro Porteno - Fluminense. W tym już nie wiem czy sie bili, napewno bili się po finale Santos z Penarolem, wcześniej Argentinos Juniors z Fluminense. Na jakimś meczu regionalnej ligi brazylijskiej piłkarze tak się pobili, że cały stadion się zaczął bić. Normalne w tym klimacie.Oj widać, że Wenezuela jeszcze nie dorosła do porażek, a Paragwaj chyba sam wstydził się swojej drogi do finałuJednak ten półfinał obfitował w emocje!
Paragwaj teraz jest słabszy, jakiś bez wyrazu, ale ogólnie to na mundialach w ostanim czasie spisywali się dobrze, a paradoksalnie dopiero teraz osiagają sukces w CA po ponad 30 latach.



