Arsenal i Borussia spotykają się pierwszy raz od 2002 roku kiedy to spotkaliśmy się w fazie grupowej. Wtedy w Niemczech wygrała Borussia 2-1 a następnie Arsenal wygrał 2-0 u siebie. Od tamtej pory minelo 9 lat wiec nie ma co porownywac tamtej potyczki.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to w naszym obozie kontuzjowani są Wilshere, Vermaelen, Diaby oraz wygląda na to, że Ramsey. Spodziewam się takiego oto zestawienia:
---------------Szczęsny-----------------
Sagna-Koscielny-Mertesacker-Gibbs
----Rosicky----Song----Arteta----
Walcott----Van Persie©----Gervinho
Przy czym: możliwe, że zamiast Walcotta zagra Arszawin. Może też zagrać Benayoun. W obronie natomiast zamiast Gibbsa może zagrać Santos. Tak naprawdę to nie wiadomo. Jeszcze jutro będzie konferencja przedmeczowa Wengera w Dortmund więc wtedy będzie można powiedziec cos wiecej - np. czy Ramsey jest zdrowy. Chociaż nawet jeśli Ramsey będzie gotowy to wydaje mi się, że to jednak Rosicky zagra. Walijczyk ostatnio kiepsko gra, wydaje się, że jest zmęczony. A Tomas - o ile wyzdrowieje - też pewnie chciałby zagrać przeciwko swojemu dawnemu klubowi.
Licze, że jakiś kibic Borussi (Aker, patrze na ciebie
Osobiście boje się tego meczu. Jeśli zagramy tak, jak ze Swansea, to może być dość kiepsko. Z drugiej strony, Borussia przegrała z beniaminkiem u siebie po podobno fatalnej grze, więc oni też nie są w gazie. Paradoksalnie to, że gramy na wyjeździe może działać na naszą korzyść. Bo u siebie z beniaminkiem to jest jednak ogromna presja, żeby wygrać. Dortmund to trudny wyjazd, raczej nie oczekuje się, że wygramy. Remis będzie dobrym wynikiem. Z tego powodu wydaje mi się, że zawodnikom naszym łatwiej będzie grac, bo nie będą czuli presji z którą widocznie sporo członków zespołu sobie nie radzi, a po prostu będą grali swoją piłkę.







