Przygoda z klubem - Strona 2

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 kwie 2005, 18:05

Moja przygoda z Interem zaczela sie w 98 roku podczas ... MS. Oczarowal mnie swoja gra Ronaldo pozniej dowiedzialem sie gdzie gra i tak juz zostalo. I za to temu pilkarzowi dziekuje. Zarazil mnie miloscia do INTERu

Awatar użytkownika
RoRo
Kapitan
Kapitan
Posty: 2837
Rejestracja: 11 lut 2005, 14:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: :dąkS

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoRo » 29 kwie 2005, 18:29

Agnieszka pisze:Rok 1998- mecz Inter- Real. Nerazzuri wygrywają 3:1. Ogromne wrazenie wywarł na mnie Roberto Baggio. Do teraz mam bzika na punkcie Interu :P Mimo iż 'Codino' od dawna juz tam nie gra, a teraz nawet zakończył karierę :cry:
No to Agnieszka wyobraź sobie ze ja kibicuje Interowi od tego samego meczu :D :D :D :D

Pamietam jak Inter chyba strzelil pierwszego gola, potem Real wyrownal a w koncowce Roberto strzelil dwa gole na wage zwyciestwa i jeszcze dostal zolta kartke za okazywanie radosci. Ta trzecia bramka fajnie wygladala bo tak juz lezacego bramkarza lobnal Roberto :D Pamietam to jak dzis :P

Od tamtego spotkania jestem calym sercem za Interem :D

Awatar użytkownika
paszkwil
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 260
Rejestracja: 24 mar 2005, 11:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brudne Poludnie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: paszkwil » 29 kwie 2005, 18:33

RoRo pisze:
Agnieszka pisze:Rok 1998- mecz Inter- Real. Nerazzuri wygrywają 3:1. Ogromne wrazenie wywarł na mnie Roberto Baggio. Do teraz mam bzika na punkcie Interu :P Mimo iż 'Codino' od dawna juz tam nie gra, a teraz nawet zakończył karierę :cry:
No to Agnieszka wyobraź sobie ze ja kibicuje Interowi od tego samego meczu :D :D :D :D

Pamietam jak Inter chyba strzelil pierwszego gola, potem Real wyrownal a w koncowce Roberto strzelil dwa gole na wage zwyciestwa i jeszcze dostal zolta kartke za okazywanie radosci. Ta trzecia bramka fajnie wygladala bo tak juz lezacego bramkarza lobnal Roberto :D Pamietam to jak dzis :P

Od tamtego spotkania jestem calym sercem za Interem :D
tez ogladalem ten mecz ...a pamietam go dobrze bo akurat wtedy bagio dostal kartke za koszulke :P

ale jednak milosc pozostaje w Rzymie a jednak w A Romie! pewnie dlatego ze kocham miasto (4 lata przebywania tam robie swoje) , za kibicow,i ogolnie...no a zaczelo sie jak juz mowielem od miasta...

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 29 kwie 2005, 19:33

a czemu tylko mozna opisywac jak sie zaczelo kibicowac wloskim klubom??? :? it's not fair

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 29 kwie 2005, 19:35

Masz racje Kuchar, a żeby nie tworzyć nowych tematów ten przenosze.

Awatar użytkownika
boca
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 28 sty 2005, 18:17
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boca » 29 kwie 2005, 19:37

Sampdoria Genua jest najbliższa mojemu sercu z klubów ligi włoskiej za sprawą PZP z 1990 i wspaniałej gry Viallego . Rok później było jedyne studetto w historii Sampy .

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 29 kwie 2005, 19:37

Tomusmc pisze:Masz racje Kuchar, a żeby nie tworzyć nowych tematów ten przenosze.
aha czyli mozna pisac, jak sie zaczelo kibicowac klubom spoza wloch???

to nie bedzie offtopic, bo jak bym tak zaczal pisac to by mi ban grozil, a tego nie chce

(tak sie tylko upewniam) ;)

Awatar użytkownika
w00jtas
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 485
Rejestracja: 18 lut 2005, 11:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: w00jtas » 29 kwie 2005, 19:39

jak chodzielm do 2 klasy podstawowki kupilem se na bazarku jakos koszulke nie mialem pojecia co to za klub!... przez rok gralem w koszulce jakiegos klubu az wkoncu sie dowiedzialem ze to Werder i tak powoli to sie przerodzilo w fanatyzm :wink:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 29 kwie 2005, 19:40

Kuchar pisze:
Tomusmc pisze:Masz racje Kuchar, a żeby nie tworzyć nowych tematów ten przenosze.
aha czyli mozna pisac, jak sie zaczelo kibicowac klubom spoza wloch???

to nie bedzie offtopic, bo jak bym tak zaczal pisac to by mi ban grozil, a tego nie chce

(tak sie tylko upewniam) ;)
Tak teraz będzie można pisać o wszystkich klubach.

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 29 kwie 2005, 19:45

no to ja zaczne(o klubie spoza wloch)

rok '97. ok. 4 godz. przed meczem. slysze jak ojciec mowi:"dzisiaj gra Manchester z BARCELONĄ". mysle sobie, fajna nazwa -> BARCELONA. kiedy obejrzalem mecz, wiedzialem ze oni beda moimi idolami. ehh... to byly czasy. pozniej w lidze im nie szlo, ale zostalem wierny i teraz sie z tego ciesze, bo w mojej szkole w lidze hiszpanskiej wszyscy kibicuja barcelonie. tylko dziwne, ze 2 lata temu, wszyscy byli za realem, tylko ja i dwoch innych gosci NIE :? ta milosc trwa do dzis... :)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 29 kwie 2005, 20:12

Moja przygoda z ManU zaczęła się w sezonie 98'-99' w CL od meczu w grupie z Barceloną. Pierwszy mecz 3:3. Kurczę tak pięknie grali, a później pełen emocji i stresu finał z Bayernem. Za ten mecz dziękuję Barcy (za Camp Nou :wink: ) I mimo, że im teraz nie idzie i choćby ich kupił Glazer i nie wiem co się stało moje serce bije dla ManU!!!!!!!!!!!

ONE LOVE.................MANCHESTER UNITED!!!

Awatar użytkownika
doli
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 187
Rejestracja: 03 sie 2004, 12:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ozimek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: doli » 29 kwie 2005, 20:36

Juve od 8 lat (1997) Brat mnie zaraził (sam był fanatykiem)

Awatar użytkownika
Żniwiarze Umysłów-HUNTER-
Rapid Eye Movement
Posty: 1285
Rejestracja: 25 paź 2004, 20:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau (Twierdza Wrocław)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Żniwiarze Umysłów-HUNTER- » 29 kwie 2005, 21:37

AC MILANod 1994 pamietny finał z BArcelona 4-0 :shock: to był totalny szok mało szans dawali wtedy na zwyciestwo Milanu a tu 4 bramki dwie ladne bramki Daniele Massaro jedna Desailly i Savicevic.A na boisku zabraklo Baresiego i Costacurty pauzowali za kartki no i Van Basten zmagał sie z kontuzja.A jaki był Capello zadowolony heh rece w kieszeni i usmiech na twarzy a w domu razem z ojcem szał :D to były czasy i tak do dzis.

FORZA MILAN

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 29 kwie 2005, 21:39

Moja przygoda z Corinthians zaczęła się w 2000 roku, kiedy zdobyli klubowe MŚ tak o ich polubiłem.

A nie wiem czy można też pisać o klubach NBA, ale napiszę. Kocham Bulls (Bardziej od Corinthains :) ) zaczęło się od spodenek, potem Jordan idolem i już tak zostało.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 29 kwie 2005, 21:50

Był rok 95' kiedy moi rodzice zakupili telewizję cyfrową, gdziw w olnych chwilach oglądałam mecze Premiership.
Był tam sobie taki Manchester - mieli ładne, czerwone koszulki. I by; sobie genialny Eric Cantona i w ogóle tak się zaczęło :wink:

Rok 2001 - bujałam się ze znajomymi po Lloret de Mar, kiedy nagle podchodzi babka, która była naszą niby-opiekunką i mówi, że jedziemy zwiedzać Barcelonę. Tam przy wsparciu kilku kolegów udało mi się wpłynąć na różne decyzje i zwiedziliśmy sobie Camp Nou. Od tego zaczęła się moja przygoda z Barcą ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”