gadka szmatka ege szege eszte meszte dzwoni wisnia - Strona 3

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 13 gru 2011, 9:00

Babel stal sie na tym forum meczennikem. a za swoja forumowa misje wzial polfinal LM Barca-Inter. Szkoda ze nie pamieta pierwszego meczu, ale amnezja jest popularna wsrod mourinistow? por que Babel? :boruta:
Dodam jeszcze ze 99% na dzien dzisiejszych oddanych fanow Barcy pieprzy smuty o Generale Franco i biednej,szlachetnej,krzywdzonej Barcie.
Doktorze w nawiazaniu do tej wypowiedzi wyjasnie ze to jest wlasnie ta historia ktora kazdy cule, socio czy poczakujacy fan powinien znac.

Dodam jeszcze, ze ogladam mecze Barcy w pubach w Wawie od 10 lat. Smiem stwierdzic ze Barcelonismo w Polsce ma sie dobrze i rozkwita czego skutkiem jest popularnosc Dumy Katalonii w naszym kraju jak nas w samej Barcelonie. Rozkwitamy jak zadni inni kibice zagranicznych klubow w Polsce i mamy nie tylko sportowe powody zeby chodzic z podniesiona glowa. Dla mnie ten tekst z kwejka oraz jego obroncy sa nawet na gorszym poziomie niz ci sezonowcy. Bo ich mozna tlumaczyc i edukowac, krytycy sa po prostu zazdrosni i glupi.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 13 gru 2011, 11:51

Po prostu pisze co mnie wkurwia, nie musicie sie ze mna zgadzac, ale podejrzewam ze kibice Barcelony zyjacy w swoim swiecie zupelnie nie zdaja sobie sprawy jak wiele osob dostrzega problem i ma podobne zdanie do mnie. A pierwszy mecz Barcelony z Interem pamietam dobrze. Pamietam bezradna Barcelone po strzeleniu gola na 0-1 ktora oddala inicjatwye i ktorej bledy w obronie punktowane byly bezlitosnie. Juz chwile po golu Pedro arbiter przeszkodzil Interowi przerywajac akcje sam na sam Milito po kapitalnym podaniu Eto'o, widzac tam spalonego którego oczywiscie nie bylo. Pozniej niestety sie pomylił na nasza korzysc przy golu Milito, ale przeciez idac za logika rozumowania kibicow Barcelony, ze we wczesniejszym polfinale przciwko Chelsea oddał im to co zabral i mylił sie w dwie strony, to nie powinni miec pretensji bo w tym meczy byli po prostu słabsi i wynik 3-1 calkowicie odzwierciedlał przebieg spotkania.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 13 gru 2011, 11:57

Ten cały pasza o którym wspomniał Doktor to nawet nie wie czego dotyczyła wojna domowa w Hiszpanii i powtarza jakieś lewackie brednie. Generał Franco to bohater narodowy, dzięki któremu ten kraj odżył. W latach 60-tych PKB tego kraju wzrosło o ponad 100 procent. A same działania Franco ? No cóż, o tym że lewacy gwałcili i mordowali zakonnice trzymając zaciśnięte pięści to nikt nie pamięta, prawda ?

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 13 gru 2011, 12:09

Marco_Van_Basten pisze:A same działania Franco ? No cóż, o tym że lewacy gwałcili i mordowali zakonnice trzymając zaciśnięte pięści to nikt nie pamięta, prawda ?
Marco... zdecydowanie nie ten temat!

Franco przez kibicow Barcy jest rozpatrywany jako osoba, ktora dosyc jawnie i nieprzebierajac w srodkach wspieral Real. W tym wspieraniu dopuszczal sie mordowania wladz Blaugrany, zastraszania pilkarzy, czy zmuszenia di Stefano do gry w stolicy... to nie ma nic wspolnego z sytuacja polityczna i nie zaglebiajmy sie w to ok?

Babel, co sie stalo, ze wrocilismy do tamtego polfinalu? Co on ma wspolnego z Grand Derbi, czy z "apelem" do kibicow Barcy, ktory zamiescil Doktor?
Tamten polfinal sie odbyl, Inter wygral bo w rewanzu zagral swietnie taktycznie a potem zmiotl Bayern w finale. Czy jest tutaj jakies pole do dyskusji?

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 13 gru 2011, 12:18

Dla części dużej części hiszpanów(z naciskiem na hiszpanów) Franco to zapewne bohater narodowy tak samo jak dla cześci chilijczyków Pinochet czy nawet Jaruzelski w Polsce(dla na szczęscie coraz mniejszej mniejszości)
Lewacy w czasie wojny domowej mordowali i prawicowcy(frankiści) też. Franco się krwawo rozprawił ze swoimi przeciwnikami po zwycięstwie(ambasador Włoch pisał, że w 39 w Madrycie dochodziło do 250 egzekucji dziennie, w Barcelonie 150, Valencji 100)
Komuniści zrobili by to samo i tu się nie am co licytować.
Jednak to Franco dążył do centralizacji i "hispanizacji" kraju to Franco podkręcił terror ETA(baskom dużo nie było trzeba) to Franco usiłować ograniczyć "katlońskość" Katalonii itd. to ostatnie uderzało także w Barce i FCB była traktowana oględnie mówiąc gorzej niż Real. to oczywista oczywistość i każdy to temu zaprzecza to się ośmiesza.
Tyle

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 13 gru 2011, 12:34

Emerald pisze:abel, co sie stalo, ze wrocilismy do tamtego polfinalu? Co on ma wspolnego z Grand Derbi, czy z "apelem" do kibicow Barcy, ktory zamiescil Doktor?
Spytaj Bieniasa, on zaczal tu uzewnetrzniac swoje projekcje.

_samoth_
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 02 lut 2011, 19:34
Reputacja: 0

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: _samoth_ » 13 gru 2011, 12:46

Dr.Football1 pisze:Ale widzisz Lukinis,Ty jakos nie krzyczysz na forum wyswiechtanych sloganow i nie uwazasz sie za grom wie kogo. Jestes normalnym,zwyklym kibicem,a do takich oraz do tych "true" absolutnie nic nie mam. Gorzej gdy sytuacja ma sie do wspomnianych Wojtka Kowalczyka czy paszy (no sorki,ale to idealny przyklad katalonskiego trolla). Oni probuja byc wielkimi Cule,a sa zwyklymi sezonowcami od siedmiu bolesci. Malo tego,ze praktycznie nic nie wiedza o aktualnej sytuacji klubu (oprocz Gran Derbi,bo wtedy szczekaja najglosniej),to pewnie piekna historia FCB tez jest im obca. Tacy to fanatycy...
:haha:
Cofniety jestes? Skad ty mozesz wiedziec co pasza wie na temat historii Barcelony, a czego nie wie? Jak trzeba byc malym i miec problem z 12 letnimi gnojami, ktorzy na Fb pisza Visca el Barca? Czy ty znasz historie Atletico? Podajesz sie za kibca tego Klubu, a mimo to osmieszasz tych prawdziwych piszac przy okazji GD, ze dzisiaj jestes za Realem. Czym sie roznisz od tego barcelonskiego planktonu? Odpusc sobie pisanie o Barcelonie, wroc do pisania o Paolo, ktory wystepem z ManCity przeskoczyl swojego brata jak przystalo na "najwiekszego znawce pilkarskiego" tego forum.

WP

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 13 gru 2011, 12:59

Babel pisze:
Emerald pisze:abel, co sie stalo, ze wrocilismy do tamtego polfinalu? Co on ma wspolnego z Grand Derbi, czy z "apelem" do kibicow Barcy, ktory zamiescil Doktor?
Spytaj Bieniasa, on zaczal tu uzewnetrzniac swoje projekcje.
biarac pod uwage twoja radosna tworczosc wiem do czego nawiazywales w swoim poprzednim postem.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 13 gru 2011, 13:11

Emerald pisze:Ja, że tak powiem nie przepadam za Interem od lat 90tych
I to było dziwne. Przyznam szczerze, że w tamtych czasach bliżej było mi do Juve, a Valencia była takim mniej kochanym dzieckiem, bo wkurzała mnie indolencja działaczy, ciągłe wahania formy, ciągłe tasowanie składem. No, a Juve polubiłem, bo nie chciałem być taki jak inni :P W mojej podstawówce królował wtedy Manchester United, Ajax Amsterdam, Inter Mediolan, Real Madryt, a Juve uchodziło za największe zło. No to ja zacząłem coraz częściej oglądać mecze Starej Damy i tak związałem się z nią emocjonalnie. Ale do czego zmierzam. Inter to ich największy wróg, ale do dziś pamiętam emocje w dwumeczu z Schalke w finale PU 97. Maurizio GANZ. Jaką on wtedy miał formę! Do dziś zastanawiam się, czemu ten piłkarz przepadł :( Po prostu identyfikowałem się z włoską piłką. Z czasem gra VCF zaczęła się układać, przyszły sukcesy, które bardzo wpłynęły na mój światopogląd piłkarski. Jednak Juve nie opuściłem, przeżywałem ich kryzys, który tłumaczyłem sobie tym, ze przecież Milan w 1996 roku także okupował środek tabeli. I nigdy nie ciągnęło mnie do Realu, Barcy, Manchesteru, czy Milanu. Po prostu te dwie ekipy znam od młodego gówniarza, to ich mecze zrobiły kiedyś na mnie wrażenie i jak to dzieciak, zacząłem szperać w prasie, dziennikach piłkarskich.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 13 gru 2011, 13:22

bartbuks pisze:Emerald napisał(a):
Ja, że tak powiem nie przepadam za Interem od lat 90tych
I to było dziwne.
Czemu dziwne?

Moja pierwsza miloscia byla Barcelona druga Juventus a trzecia Ajax :)

Druga milosc znacznie oslabla po calciopoli bo nabralem strasznego obrzydzenia do wloskiej pilki po tych walach a trzecia... coz nie byla dosc mocna, zeby przetrwac wiec w tym momencie jesli chodzi o holenderska pilke jestem calkiem zielony.

Nie zmienia to faktu, ze do momentu jak zobaczylem koszulke reprezentacji niemiec na EURO 2012 uwazalem koszulke Ajaxu z ABN-Amro z lat 90tych za najpiekniejsza koszulke w smiecie pilki noznej :D

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 13 gru 2011, 13:40

Emerald pisze:Czemu dziwne?
Dziwne, bo tak jak napisałem, bliżej mi było do Juve, ale jak Inter walczył o PU, to całym sercem byłem też za nimi.
Emerald pisze:Druga milosc znacznie oslabla po calciopoli bo nabralem strasznego obrzydzenia do wloskiej pilki po tych walach
Miałem podobnie. Cała afera zburzyła moją wizję czystej i pięknej piłki. Szczerze, to oglądam mecze Juve z sentymentu, ale już bez żadnych ogromnych emocji.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 gru 2011, 13:50

bartbuks będąc za Juventusem trudno żebyś mógł być za United. Na przestrzeni wieków, po słynnym dwumeczu w LM, w Europie to Juventus był uznawany za naszego największego przeciwnika. Pamiętam, że nawet w tv leciały reklamówki Pepsi gdzie rywalizowali piłkarze MU i Juventusu.

Wracając do dyskusji. Dwie kwestie.

Pierwsza to definicja "prawdziwego" kibica. Mam bardzo dobrego kumpla, który kibicuje Barcelonie od bardzo dawna. Nie interesuje się piłką w takim samym stopniu jak ja, dla niego to tylko rozrywka, kiedy Barcelona gra z silniejszym przeciwnikiem chodzimy do pubu, kiedy gra z ogórkami, zależnie od czasu, ogląda mecz na Sopcascie albo sprawdza wynik na Livescorze. Podejrzewam, że gdybym go spytał kim jest Muniesa albo Fontas rozłożyłby bezradnie ręce. Jeśli chodzi o historię klubu pewnie także ma spore braki. Sezonowcem go jednak też nie można nazwać bo sympatyzował z Barceloną jeszcze wtedy kiedy ta przyjeżdżała do Krakowa i męczyła się z Wisłą walcząc o udział w fazie grupowej LM. Mój kumpel nie posiada takiej wiedzy jak większość sympatyków Barcelony na tej stronie, ba, myślę, że wie o FC Barcelonie pewnie mniej ode mnie ale czy mam go z tego tytułu potępiać i wyśmiewać? Moim zdaniem nie, każdy kibicuje tak jak lubi.

Druga kwestia to bycie tzw. "sezonowcem". Ostatnie sukcesy przyciągają kibiców, to oczywiste i powszechne nie tylko w przypadku Barcelony. Duma działa jak magnes dla postronnych, nowych fanów bo poza sukcesami oferuje coś więcej, świetną, efektowną grę i piłkarzy, którzy indywidualnie są w tym momencie na topie. Takie okoliczności sprzyjają i to bardzo, stąd też to zjawisko w przypadku teamu z Katalonii osiąga takie rozmiary. Inna sprawa ilu z tych kibiców zostanie z klubem ale właśnie, to, że ja kibicuję United, RealFan Realowi a Doktorek Atletico też było przecież czymś spowodowane. Być może błyskiem albo zagraniem jednego piłkarza, być może jakimś meczem, być może stylem gry danej drużyny w pewnym okresie, być może odwiedzeniem stadionu być może zdobyciem jakiegoś trofeum a być może koszulką, brelokiem albo proporczykiem danego klubu, które się dostało. Nie można zarzucać komuś kibicowania jakiejś drużynie badź bycia sezonowcem tylko dlatego, że zaczął się utożsamiać z daną drużyną bo ta w tym momencie jest najlepszą na świecie. Skąd możemy wiedzieć, że za kilka lat kiedy sukcesy miną, z takiego "sezonowca" Barcy nie wyrośnie np. drugi Mentor albo fcbkeres? Ilu znajdzie się kibiców, którzy kibicują Milanowi od czasów bajecznej paki z Van Bastenem, Gullitem i Rijkaardem? W tamtych czasach ludzie, którzy zaczęliby sympatyzować wtedy z Milanem określani byliby tak jak obecni kibice Barcelony, którzy zaczęli kibicować Dumie w ostatnich latach. W tym momencie kibiców Milanu pamiętających czasy wyżej wymienionego trio i nadal kibicujących Milanowi często określa się mianem znawców, z kolei tych, którzy kibicują Barcelonie np. od roku "sezonowcami". Kto wie, być może większość z nich za dwa lata przerzuci się na City ale kto wie ilu z nich zostanie przy ekipie z Katalonii, za jakiś czas zacznie zagłębiać się w historię tego klubu, wybierze się na mecz i zostanie z klubem na dobre i złe?

Inna kwestia to styl i sposób kibicowania. Tu moim zdaniem jest pole do dyskusji i zastrzeżeń, i to nie tylko do kibiców Barcelony.
Ostatnio zmieniony 13 gru 2011, 14:38 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 13 gru 2011, 14:11

Morrow pisze:bartbuks będąc za Juventusem trudno żebyś mógł być za United. Na przestrzeni wieków, po słynnym dwumeczu w LM, w Europie to Juventus był uznawany za naszego największego przeciwnika. Pamiętam, że nawet w tv leciały reklamówki Pepsi gdzie rywalizowali piłkarze MU i Juventusu.
Pamiętny półfinał LM gdzie Juve prowadzać 2:0 dało sobie strzelić 3 gole i odpadło. To były mecze, przyznam szczerze, że wtedy człowiek przeżywał każde spotkanie, a jak zbliżała się końcówka to żałował, że następny mecz LM dopiero za 2 tygodnie.
Morrow pisze:Inna sprawa ilu z tych kibiców zostanie z klubem ale właśnie, to, że ja kibicuję United, RealFan Realowi a Doktorek Atletico też było przecież czymś spowodowane.
Przyznam szczerze, że np pod koniec lat 90tych oglądałem bardzo dużo meczów Barcy, ale tylko dlatego, że podziwiałem fenomenalnego Luisa Enrique. Pamiętam też, że w świat poszła po jakimś czasie plotka o jego zamiarze przenosin się do Turynu. Nie wiem ile w tym było prawdy, ale żyłem tym przez kilkanaście dni. Niestety rozczarowałem się.

W wielu klubach byli idole. Inter i Alvaro Recoba, który lewą nogą robił cuda. Wspomniany wcześniej Ganz, Weah w Milanie, Jardel w Porto, Elber w Bayernie, czy nawet szurnięty Mario Basler, który jak chciał, to mógł nakrywać czapką pół Europy. Edgar Davids - to był kot! Wszędzie było go pełno, odbierał, dryblował, dogrywał, strzelał... Ach, stare, piękne czasy...

Włoską piłkę dla mnie też zabiły ogromne pieniądze, które kluby zaczynały wydawać. Lazio, Parma, Roma. Strasznie mnie to irytowało, a finał PU Inter - Lazio napawał mnie obrzydzeniem. Dopiero po jakimś czasie człowiek zdał sobie sprawę, że futbol to nie tylko sport, ale też ogromny interes!

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 13 gru 2011, 14:21

Dla mnie prawdziwymi, "klasycznymi" sezonowcami są tacy, którzy kibicują danemu piłkarzowi, kiedyś Ronaldinho, teraz, Messiem czy Cristiano w Realu, oni są prawdziwą plagą :lol: Są wielkimi fanami Manchesteru, potem Realu, Barcy a następnie Milanu i tak dalej.
Jeśli chodzi o tzw resztę, to kązdy kiedyś był sezonowcem czy raczej profanem, nie wiedził kto to byl Cruyff, Di Stefano, Best, Stoiczkow Zamorano, Andy Cole, Ravanelii itd :P I już od niego samego będzie zależało, czy będzie wiedział i czy przerzuci się na w chwili kryzysu na inny klub.
Są też przypadki odrębne(pewnie wiele) o czym pisze Morrow.
Reasumując link Doktora to jakiś bełkot a sam Doktor niesprawiedliwie sprawę upraszcza

Nie zabraniem oczywiscie zaczynać kibicowania klubowi od piłkarza. ja zaczynałem od Stoiczkowa a następnie moja milość do Barcy utrwalił prawdziwy Ronaldo :wink:

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 13 gru 2011, 14:26

Ja pokochalem Barce bo tam gral Stoichkov, ktory byl moim pierwszym idolem. Juve pokochalem bo tam byl Del Piero, ktory byl moim drugim idolem. Ajax za fantastyczna prace z mlodzieza...

Mysle, ze wlasnie dla tego nie lubilem Interu. Inter sprowadzal gwiazdy i zaraz pol podworka bylo za Interem.

Co do rywalizacji... ja jak zaczynalem kibicowac Barcy nie wiedzialem co to jest Real natomiast Milan powodowal u mnie zgrzytanie zebow... Jak zaczalem kibicowac Juve nie wiedzialem nic o Interze, a powody dla pozniej stali sie druzyna numer jeden na mojej czarnej liscie opisalem powyzej. Wtedy nie bylo mozliwosci ogladania meczow przez internet wiec widzialo sie tylko to co w TVP a o klubach i zawodnikach dowiadywalem sie z gazet.

Mysle, ze wlasnie dla tego do dzisiaj nie jestem jakims wielkim przeciwnikiem Realu, natomiast Interu do dzisiaj nie trawie...

Co do dyskusji na temat stylu i sposobu kibicowania to wydaje mi sie, ze nie jest to zwiazane z klubem tylko z charakterem i wiekiem danej osoby. Dla tego nie podoba mi sie czepianie sie Barcy i jej kibicow za to, ze jakies dzieciaki przeginaja albo za to, ze dziennikarze sikaja po gaciach jak mysla o Messim...

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”