Szachy

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2546
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Szachy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 18 lut 2012, 22:27

Dla nie których może być to kontrowersyjne, bo nie każdy uznaje tego typu gry za sport. Ale szachy jednak tak czy siak są sportem i to wbrew pozorom bardzo intensywnym, ale nie dla mięśni, lecz dla naszego mózgu jakiego musimy strasznie intensywnie męczyć analizując sytuacje na szachownicy, czasem wręcz błyskawicznie...

Szachy, to prawdopodobnie najstarsza w historii gra, mówi się, że ma ponad 3 tysiące lat i narodziła się w Indiach. Dzisiaj gra w nią cały Świat.
Szachy mają wielu wybitnych arcymistrzów jak np. Bobby Fisher czy Kasparow ale kilka lat temu objawił się fenomen, nazywany "Mozartem Szachów" - Norweg - Magnus Carlsen. Jako 13 letni chłopiec, był tak dobry, że zaproszono go na prestiżowy turniej do Dubaju - obsadzony elitą zawodników będącymi znanymi arcymistrzami i liderującymi w Światowych rankingach m.in brali tam udział tacy gracze jak Kasparov czy Karpov ... Dlaczego akurat ich wymieniłem ?
Bo Kasparov był uważany za szachowego guru, nie mal nie do pokonania ale podczas tego turnieju przyszło mu zagrać z pewnym 13 latkiem :

- Na filmiku macie wypowiedzi fachowców na temat Kasparova i Magnusa a także sam skrócony mecz między nim a 13 letnim chłopcem - wynik pojedynku (Spoiler - jak ktoś chce może pierw obejrzeć filmik) to remis. Najlepszy szachista Świata ledwie zremisował za małym chłopcem.

Na tym samym turnieju, Magnus Carlsen zagrał z inną legendą szachów a mianowicie Anatolym Karpovem, wynik tej rywalizacji to zwycięstwo 13 latka :

- filmik również przedstawia sylwetkę Karpova i rywalizacje z małym geniuszem.

Magnus Carlsen w wieku 14 lat został najmłodszym w historii tej dyscypliny arcymistrzem, aktualnie ma 22 lata i jest najlepszym Szachistą na Świecie, gdzie deklasuje wszelkie rankingi. Przydomek "Mozart Szachów" nie jest na wyrost, bo mowa tu o niezwykłym geniuszu i talencie.

Tu możecie zobaczyć już nie co starszego Carlsena jak gra mając 1 min przeciwko zawodnikowi jaki ma 10 min (w celu daniu jakiś forów przeciwnikowi) - warto zwrócić uwagę, na szybkość robionych ruchów i na fakt, że praktycznie Magnus nie musi analizować partii. -

W ostatnim czasie jednak pojawił się kolejny geniusz, jedyna osoba która w ostatnim czasie była w stanie pokonać Carlsena a jest nim Anish Giri, miał raptem kilka miesięcy więcej niż Magnus Carlsen gdy zdobył tytuł Arcymistrza - miał 14 lat i 7 miesięcy ma korzenie Rosyjskie i Holenderskie, jest najmłodszym w historii arcymistrzem Sowieckiej Federacji Szachowej - Jaka jest potęgą w tej dyscyplinie, dzisiaj Anish Giri ma 17 lat i zajmuje 28 miejsce w najbardziej prestiżowym rankingu FIDE, jednocześnie jest najmłodszym zawodnikiem z pośród 100 najlepszych szachistów na Świecie.

Tu możecie zobaczyć małego w akcji, to te z ciemniejszą karnacją po lewej :

Aktualnie rozpoczęły się Mistrzostwa Polski w szachach jakie są rozgrywane w Warszawie. Aktualny Mistrz Polski to Mateusz Bartel natomiast najwyżej sklasyfikowany w rankingach to Radosław Wojtaszek zajmujący 34 pozycję wśród najlepszej 100 Szachistów na Świecie według rankingu FIDE.

---------

Teraz pytanie, czy ktoś z was gra w szachy ? czy robi to czysto dla rekreacji czy może jednak bardziej pro ?

Ja osobiście trochę pogrywałem w klubie szachowym, jeździłem na turnieje no i w tym krótkim czasie zdobyłem IV Kategorię... Co raczej świadczy, że jestem początkujący, ale już nie amator. Ostatnio znowu zacząłem pogrywać i starać się jakoś znaleźć receptę na bycie lepszym graczem, co nie jest łatwe ;)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Szachy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 19 lut 2012, 2:25

Ja tak z 10 lat temu jak jeszcze miałem 8-9 lat to grąłem codziennie przez godzine albo 2 z ojcem albo dziadkiem. I tak przez 5 lat bez ani jednego zwycieztwa. W wieku 12 czy 13 lat po raz pierwszy udalo mi się wygrać, ale pogralem jeszcze rok i się przygoda z szachami skończyła. Teraz raz na 3 miesiące może zagram z Ojcem i tak z 90% już wygrywam. Kiedyś próbowałem coś grać przez internet, ale jakoś to nie to co na żywo. Myslalem się też zapisać gdzieś, ale jak z wieloma moimi pomysłami skończyło się tylko na myśleniu. A z chęcią bym kiedyś z kimś zagrał :)

Edit/ i apropo turniejów to pamiętaj jak w podstawówce (6 klasa chyba?) byl turniej o którym nie wiedziałem. Poszedł kumpel z klasy, miał chyba 30 miejsce w Krakowie w swoim roczniku, a że go wyśmiewałem trochę to mnei wyzwał. 4:0 się skończyło, ale to wtedy byłem w formie. Szkoda w sumie że nic na powazniej się za to nie wziąłem :)
Ostatnio zmieniony 19 lut 2012, 13:54 przez DDK, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2546
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Re: Szachy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 21 lut 2012, 21:19

Dudek pisze: i apropo turniejów to pamiętaj jak w podstawówce (6 klasa chyba?) byl turniej o którym nie wiedziałem. Poszedł kumpel z klasy, miał chyba 30 miejsce w Krakowie w swoim roczniku, a że go wyśmiewałem trochę to mnei wyzwał. 4:0 się skończyło, ale to wtedy byłem w formie. Szkoda w sumie że nic na powazniej się za to nie wziąłem :)
Heh, ja w podstawówce też brałem udział w turnieju szachowym, chyba też coś 6 kl. Nie pamiętam dobrze. Ale jedno zapamiętałem, co się zaczęła runda, to kilka sekund i krzyczałem do prowadzącego "Wygrałem !" kolejna runda i znowu po kilku sekundach daje znać o zwycięstwie... Tak wygrałem chyba z 5 rund na turnieju - W pewnym momencie prowadzący do mnie podszedł i zaprosił mnie abym przyszedł do klubu szachowego jaki on prowadzi, chce abym wziął udział w Turnieju o Puchar Miasta - heh, takie docenienie na wyrost bo rywale w szkole to byli kompletni amatorzy jacy nabierali się na mata szewskiego - najbardziej podstawowy mat jakiego się uczy małe dzieci z racji, że jest łatwy do wykonania a do tego może dać zwycięstwo w kilku ruchach. Wszystko to wyszło z czasem, co prawda zdobyłem wice-mistrzostwo szkoły, ale na drużynowych mistrzostwach województwa byłem słabym ogniwem, co prawda zajęliśmy II miejsce, ale tylko za sprawą, że mieliśmy w zespole byłą Mistrzynie Polski do iluś tam lat, oraz gostka co zdobył mistrzostwo szkoły, mającego I kategorię - ja byłem jako ten trzeci w drużynie i na 6 partii wygrałem chyba dwie i jedną zremisowałem... Później wystartowałem w turnieju o Puchar miasta i tam już kompletna kompromitacja, gdzie wygrałem chyba tylko jedną partię - Co prawda zarówno turnieje szkolne jak i turniej o Puchar miasta wówczas odbył się, jak już dawno przestałem uczęszczać do klubu.

W Szachy zacząłem grać mając jakieś 8-9 lat, grałem w nie przez kilka lat, sam fakt, że przez ten czas nie zdobyłem nawet V czy IV kategorii niech świadczy o tym, że byłem słaby ale uczyłem się gry pilnie, jeździłem na turnieje zarówno okoliczne mniejsze jak i te większe, trwające nawet kilka dni.
Na pewno nie żałuję, że nauczyłem się grać w szachy, świetna gra. Ostatnio fascynacja mi wróciła, pilnie ćwiczę i staram się jakoś nadrobić zaległości, zarówno jeśli chodzi o podstawy jak i te bardziej zaawansowane kwestie... Wbrew pozorom, nauczenie się ruchu bierek i reagowanie na planszy to dopiero połowa drogi, każda z figur ma swoje zasady działania, strategię gry a od kilku dni studiuję tzw. "debiuty" czyli rozpoczęcia partii - jakie są moją najsłabszą stroną, jako iż często się gubię w tym elemencie albo przeciwnik mnie łatwo potrafi zdominować w centrum szachownicy a wiadomo, że tam są najważniejsze pola, dzięki którym można mieć inicjatywę i kontrolować grę... Jeszcze wiele pracy przede mną, ale marzy mi się by z czasem zrobić III i II kategorię - dalej już chyba za wysokie progi, chociaż podziwiam te dzieciaki co w wieku 15 lat zdobywają mistrzowskie tytuły i status arcymistrzów czy mistrzów międzynarodowych a takich mamy nawet w Polsce.

Mnie teraz czeka dwudniowy turniej na początku marca, mam ambicję, żeby zawalczyć o przyzwoitą pozycję i podobnie jak w turnieju jaki grałem kilka dni temu, chciał bym ograć chociaż tych, jacy są na moim poziomie lub teoretycznie słabszych, chociaż wierzę, że będę trudnym orzechem do zgryzienia nawet dla osób z III czy II kategorią szachową - trening czyni mistrza ;P
I tak się dziwię, że wracając po około 6 latach do szachów, byłem w stanie odrazu na turnieju wywalczyć IV kategorię, kiedy nie udało mi się to w czasie, gdy czynnie grałem w szachy nie mal codziennie...

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”