Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 5

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 mar 2012, 16:05

metol pisze:Druga bramka naprawdę świetna. Podobna do tej z Evertonem w pewnym sensie.
Jeszcze bardziej podobna była bramka Koscielnego z tego też meczu. Z woleja po krótkim. Widać że nasz sztab szkoleniowych takich strzałów uczy :jupi:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 mar 2012, 16:14

metol pisze:Swoją drogą Kościelny uderzył jak fieldy w haxie - z fałszu po krótkim słupku i nie do obrony.
to samo pomyślałem, gdy już przestałem kląć po tej bramce. :lol:
Dudek pisze:Ten koleś jest niesamowity. RvP + Szczęsny to jest 70% tej drużyny.
Bez przesady, dziś Wojtek miał swój dzień (w ogole ostatnio lepiej gra), ale przez caly sezon nie wyróżnial się tak jak Robin, który dostał dziś 2 piłki w pole karne i obie znalazły się w siatce.

Liverpool był lepszy, mieli więcej okazji, ale sfrajerzyli. Nie tak dawno pewien kibic L'poolu ciągle pisal, ze Arsenal to frajerzy, to dziś może sobie o Liverpoolu tak pisać :]

Diaby ... szkoda gadać. Mam nadzieję, że z Mikelem wszystko w porządku, bo wyglądało to strasznie. Co do karnego, Kontakt był na pewno, nie wiem tylko czy Wojtek faulował, czy Suarez po prostu się na nim wyłożył, piłki na pewno by juz nie dogonił, bo jak padał, to ona już na linii była i wychodziła. Kontrowersyjna sytuacja. Ważny 3 punkty zdobyte pomimo fatalnej gry. Jutro kibicuje United :lol:

PS Robin oddał szampana Wojtkowi :pijemy:

PS2 Diaby completed all 15 passes, got a shot on target as well. Took more touches than Yossi. More dribbles than anyone else on the team.

Obrazek

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 mar 2012, 18:05

Jesteśmy frajerami. Wciąż jestem w szoku.

W sumie sezon nam się skończył, szanse na dogonienie top 4 odleciały. Na prawdę nie wiem co ten klub uratuje. W końcu graliśmy na prawdę dużo lepiej... ale [ch**] nam to dało? Powinniśmy ten mecz zakończyć już w pierwszej połowie, ale po co?

Przestałem wierzyć w cokolwiek.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 320

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 03 mar 2012, 19:33

A wystarczylo za 1/3 ceny Carolla kupic Huntelaara, i jestem ciekaw gdzie byscie wtedy byli w tabeli.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 mar 2012, 19:38

Właśnie najbardziej dołujące jest to, że wystarczyło w kilku wcześniejszych meczach dostawić po razie nogę i nastroje byłyby zupełnie inne.

Obrazek

Trzymajcie mnie...

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 mar 2012, 19:43

Odejmijmy jeszcze 2 samo ze spotkan z Arsenalem, wiec wyjdzie 28 :mrgreen:

ktory to zrabany karny w tym sezonie? Wigan Sunderland Arsenal Everton...

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 mar 2012, 19:45

Jeżeli o bramkach samobójczych ogółem, to możemy jeszcze odjąć bramkę Adama, tylko nie pamiętam specjalnie z kim. Co strzelał, a jeden z obrońców skierował głową piłkę do siatki. Dwadzieścia siedem.

W tym momencie ubolewam na tym, że nie było Daniela. Jamie niestety nie przykrył van Persiego raz, potem też był niepilnowany...

PS: Jestem tak sfrustrowany, że używam trzech kropek na końcu zdań :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 mar 2012, 19:47

z Man City, zdaje się, ze Lescott wtedy był tym nieszczęśliwcem

Reina powinien wyjąć te piłkę na 2:1 ...

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 03 mar 2012, 19:49

Fieldy - dzięki, że przypomniałeś, bo akurat o tym golu zupełnie zapomniałem. :lol: Było coś jeszcze.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 03 mar 2012, 21:08

A ja będę powtarzał to co zawsze. Jak można wydać ponad 70 milionów na takich drwali? Jak można wyda taki hajs i nie zmienić kompletnie oblicza zespołu, pardon zmienić na gorsze, bo żeby zrobić miejsce panu Hendersonowi to wywalono choćby takiego Meirelesa, który w zeszłym sezonie spisywał się w LFC nieźle, a i strzelił parę ważnych bramek. Jeszcze tam w odwodzie był też Aquilani, który jak czytałem przed sezonem prezentował się w sparingach najlepiej z środkowych pomocników i oddano go za grosze do Milanu gdzie teraz spisuje się dobrze. KING KENNY Rulez. On nie może zostać zwolniony, niech dojdą do finału FA CUP i przegrają go minimalnie, tak co by zarząd sobie myślał, no zdobył jeden puchar, drugi był blisko, zostawiamy! I dawaj kolejne 70 milionów na transfery. Kto tam ciekawy na rynku panie King jest, w Villi ostatnio na skrzydle grał Heskey, może on? :haha:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 mar 2012, 22:00

Liverpool w tym meczu miał większe posiadanie piłki (54%-46%), więcej strzałów (12-10),więcej podań w strefie ataku (134-79), duuuużo więcej crossów (38-8) i rzutów rożnych (12-0).
Arsenal miał więcej celnych strzałów (7-4) i bramek (2:1) :)

Obrazek

Awatar użytkownika
.MgM.
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 206
Rejestracja: 30 kwie 2009, 15:31
Reputacja: 0

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: .MgM. » 03 mar 2012, 22:35

Jeśli Robin nie zdobędzie PFA Player of the Year to obiecuję kończę z alkoholem :D :D :D

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 04 mar 2012, 11:45

arek_ahig pisze:Niemniej jednak widac wyraznie, ze byl kontakt z piszczelem Suareza, poniewaz lydka "zawibrowala", co jest charakterystyczne dla uderzenia w piszczel.
Łydka zawibrowała :lol: Sytuacja faktycznie wyglądała tak jakby Wojtek ostro wyciął Suareza, ale to co ten koleś odpieprzył potem... szkoda, że Oscary już rozdali, bo nominację w kategorii na najlepszą rolę dramatyczną miałby jak w banku. Kontakt był, ale to bardziej Urugwajczyk wyłożył się na nogę Szczęsnego i jeszcze potem rzucał się po boisku jakby mu co najmniej nogę złamał, a w pierwszej chwili można było pomyśleć, że nawet mu ją urwało. Parodia. Sprawiedliwości stało się jednak zadość i Wojtas ładnie to wszystko wybronił.

Zresztą, to co wczoraj Szczęsny wyratował, to klasa światowa. Momentami nie mogłem uwierzyć, że takie drewna nas tak dominują, ale na całe szczęście skończyło się dobrze. Nie zasłużyliśmy sobie, ale liczą się gole, więc trzeba się cieszyć. Kapitalny Wojtek, dwa świetne podania Baca i Alexa, no i Robin. Szkoda Diaby'ego, ale tak jak mówiłem, albo go wyślą do jakiego sanatorium, albo większego pożytku z niego mieć nie będziemy. Co z tego, że na boisku wygląda dobrze, jak może na nie wejść raz na pół roku. Wróci Lansbury i Abou popłynie, bo kiepsko to wygląda.

Dobra sobota. Liverpool odprawiony, Chelsea znowu się zblamiła. Jeszcze dzisiaj United i Sunderland ogarną i będzie pysznie. Bronić czwartego miejsca jak niepodległości i gonić Spursów :!:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 04 mar 2012, 12:02

Odnośnie bramek samobójczych - jeszcze Roger Johnson z Wolverhampton po strzale Adama. 26. :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 mar 2012, 12:06

można jeszcze dodać, ze Robin powinien mieć z 3, 4 gole więcej jakby sędziowie dawali nam karne, które sie należaly i ... sie okaże ze Robin powinien mieć wiecej goli niz piłkarze Liverpoolu :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”