Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post autor: fieldy » 03 mar 2012, 16:14

metol pisze:Swoją drogą Kościelny uderzył jak fieldy w haxie - z fałszu po krótkim słupku i nie do obrony.
to samo pomyślałem, gdy już przestałem kląć po tej bramce. :lol:
Dudek pisze:Ten koleś jest niesamowity. RvP + Szczęsny to jest 70% tej drużyny.
Bez przesady, dziś Wojtek miał swój dzień (w ogole ostatnio lepiej gra), ale przez caly sezon nie wyróżnial się tak jak Robin, który dostał dziś 2 piłki w pole karne i obie znalazły się w siatce.

Liverpool był lepszy, mieli więcej okazji, ale sfrajerzyli. Nie tak dawno pewien kibic L'poolu ciągle pisal, ze Arsenal to frajerzy, to dziś może sobie o Liverpoolu tak pisać :]

Diaby ... szkoda gadać. Mam nadzieję, że z Mikelem wszystko w porządku, bo wyglądało to strasznie. Co do karnego, Kontakt był na pewno, nie wiem tylko czy Wojtek faulował, czy Suarez po prostu się na nim wyłożył, piłki na pewno by juz nie dogonił, bo jak padał, to ona już na linii była i wychodziła. Kontrowersyjna sytuacja. Ważny 3 punkty zdobyte pomimo fatalnej gry. Jutro kibicuje United :lol:

PS Robin oddał szampana Wojtkowi :pijemy:

PS2 Diaby completed all 15 passes, got a shot on target as well. Took more touches than Yossi. More dribbles than anyone else on the team.

Obrazek

Wróć do „Anglia”