Final LE 11/12 Atletico Madryt - Athletic Bilbao - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Final LE 11/12 Atletico Madryt - Athletic Bilbao

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 10 maja 2012, 15:09

Podziekowania za doping :)


Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Final LE 11/12 Atletico Madryt - Athletic Bilbao

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 10 maja 2012, 15:43

Dobry mecz choć spodziewałem się lepszego. Atletico wygrało zasłużenie bo wczoraj było zdecydowanie lepszą drużyną. Świetna robota Simeone a do tego naprawdę kapitalne zawody kilku graczy. Falcao udowodnił, że jest przekozakiem, to co robił wczoraj z obrońcami rywala robiło wrażenie. Gdzieś czytałem ostatnio porównanie go z Cavanim i stawianie tych graczy obok siebie. Dla mnie nie ma wątpliwości, że na ten moment lepszym piłkarzem jest Kolumbijczyk. Diego wczoraj także znakomite zawody.

Na pierwszy plan wyszli Falcao i Diego ale cała drużyna z Madrytu zasługiwała wczoraj na słowa pochwały bo i Mario Suarez zrobił porządek w środku, i stoperzy kompletnie skasowali Llorente i Courtois wybronił co trzeba. Wczoraj po prostu wygrała drużyna zdecydowanie lepsza. Czy wynik to zbyt wysoka kara dla rywala? Chyba nie, bo Atletico może i czasem oddawało inicjatywę rywalom ale w trakcie meczu cały czas miałem wrażenie, że to drużyna Simeone jest bliższa kolejnego trafienia niż Bilbao gola kontaktowego.

Wczoraj oczywiście, pewnie tak jak większość, kibicowałem Bilbao i chciałem żeby zdobyli ten puchar. Można i trzeba się rozpływać nad ich grą w tej edycji LE, nad niecodzienną filozofią drużyny, na talentach jakie posiadają, składzie jaki zbudował Bielsa i stylu jaki zaproponował w ich wykonaniu. To wszystko zasłużone pochwały. Wczoraj jednak Bilbao mimo chęci zagrało naprawdę mizerne spotkanie. Po części było to pewnie spowodowane dobrą grą przeciwników, pressingiem jaki narzucili na początku i stresem Basków jaki wyzwolił ten finał. Mimo wszystko to nie była jednak ta drużyna, która jechała z MU i Schalke jak z amatorami. Były błyski ale było ich stanowczo za mało, nie było tej płynności gry, były co prawda wielkie chęci ale dobrego pomysłu jak się przedrzeć do bramki rywala już nie. Bo ciągłe katowanie wrzutek w pole karne gdzie dobrze dysponowani defensorzy Atletico wszystko niemiłosiernie kasowali do takich nie należał. Aż przypomniały mi się bolesne wspomnienia z meczu gdzie bezradne MU właśnie tak desperacko próbowało wywalczyć sobie awans w Bazylei do następnej rundy ChL.

Katastrofalny wczoraj Amorebieta, którego Falcao i Diego wczoraj objeżdżali jak juniora. Ich bramki były fantastyczne i piękne ale defensor Bilbao wczoraj ewidentnie nie dźwignął rangi spotkania i po pierwszych 45 minutach powinien siedzieć na ławie. Popatrzcie na powtórki, zawalił wszystkie bramki, przy 1 i 3 to jego wkręcili jak dzieciaka Falcao i Diego, drugiego gola sprokurował durną kiwką przed polem karnym, po której poszła akcja. Dla mnie najsłabszy zawodnik na boisku wczoraj.

Także bardzo słabe zawody Llorente. Praktycznie zupełnie wyłączony z gry przez defensorów Atletico ale trzeba też przyznać, że wczoraj nie był sobą. Nie było go pod grą, większość jego kontaktów z piłką kończyło się stratą i wczoraj wyglądało to tak jakby jego głównym zadaniem były kłótnie z sędzią.
Było widać jak strasznie ten finał chciał wygrać Muniain, próbował rozgrywać, wrzucać, indywidualnie przedzierać się przez szeregi Atletico ale przynosiło to więcej złego drużynie niż korzyści. Mnóstwo strat, mnóstwo niepotrzebnego holowania piłki, niecelne albo niedokładne podania, strasznie mnie irytowała wczoraj gra tego chłopaka, mnóstwo pracy jeszcze przed nim.

Podsumowując. Wygrał lepszy i to lepszy zdecydowanie. Trudno było nie kibicować Baskom po tym co robili w poprzednich meczach ale w finale Atletico udowodniło, że zasługuje na ten puchar. Brawa za tę edycję dla obu drużyn, które wczoraj oglądaliśmy ale także i dla pozostałych, które dołożyły cegiełkę do emocjonującej, ofensywnej i bardzo ciekawej Ligi Europejskiej w tym roku. Oby więcej takich edycji.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”