EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy - Strona 16

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
red85

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 26 cze 2012, 11:18

http://www.guardian.co.uk/football/blog ... CMP=twt_gu
The problem essentially, though, is an old one and it is that England do not have enough players who consider giving away the ball as a sin. Paul Scholes, the nearest England have to Pirlo, retired from international football eight years ago. Michael Carrick is probably second in line, albeit a fair way further back and he too jacked it in. Other nations would build their entire team around these players; England left them deciding they did not want anything more to do with it.
I wracamy do tematu, o którym wspominałem kilka miesięcy temu. A nie mówiłem ? :lol:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 26 cze 2012, 13:28

Johnson- Wilshere- Carrick-Young/Chambo/Theo. Tak powinna wyglądać linia pomocy Anglików. Do tego Gerrard na OP. Wilshere wiadomo, wrócił tyle co po kontuzji. Natomiast nie wiem jak mógł nie wziąć Carricka i Johnsona.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 26 cze 2012, 22:49

Tak się dzisiaj zastanawiałem co jeszcze musi się wydarzyć aby w Anglii coś wreszcie drgnęło i zrozumiano, że ta drużyna nigdy nic nie wygra forsując cały czas ten sam ani zbyt efektowny ani efektywny styl gry. To naprawdę niepojęte jak reprezentacja, która miała w swoich szeregach graczy takich jak Shearer, Beckham, Rooney, Owen, Gerrard, Lampard, Terry, Ferdinand, Adams, Scholes, Mcmanaman od 16 lat ANI RAZU nie była w stanie zakwalifikować się do strefy medalowej żadnego wielkiego turnieju. Ani razu. Nie wygrać, nie zdobyć medal, po prostu zakwalifikować się do najlepszej czwórki Euro albo Mundialu. Udawało się to w tym czasie m.in. Chorwacji, Turcji, Czechom, Grecji, Urugwajowi czy Korei Południowej ale ani razu Anglikom. I to w latach kiedy drużyny z tego kraju potrafiły totalnie dominować w Lidze Mistrzów mając 3 z 4 półfinalistów a piłkarze jak nie zdobywali Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza świata(Owen) to niewiele im brakowało do jej zdobycia (Beckham, Lampard). Naprawdę jest sztuką żeby z pokolenia tak utalentowanych i walecznych graczy i tak obfitej w sukcesy dla angielskiej piłki klubowej ostatniej dekady nie potrafić przez 16 lat złożyć drużyny zdolnej do walki o medale.

Minęło już pokolenie Scholesa, Beckhama i Owena, teraz mija czas Gerrarda, Lamparda, Terry'ego i Ferdinanda dla których był to( z tych co pojechali) jeden z ostatnich jeśli nie ostatni wielki turniej, ani się nie obejrzymy a minie też czas Rooneya, który młodszy się przecież nie staje. Pytanie ile jeszcze pokoleń utalentowanych graczy muszą zmarnować Anglicy żeby coś zatrybiło i żeby ktoś poszedł po rozum do głowy próbując wdrożyć tym graczom inną filozofię gry. Co z tego, że jest świetnie rokujący Wilshere, jeśli obstawi się go Parkerem i Milnerem to i tak nic się nie zmieni a Anglia w chwilach zwątpienia będzie przez 30 minut grać długie piłki na Carrolla. Według jakichś statystyk mniejsze posiadanie piłki od Anglików mieli tylko Irlandczycy i Grecy. Nawet jeśli drużyna Hodgsona sprawiła niespodziankę wygrywając grupę to podczas meczu z Włochami bańka pękła bo aż uwłaczające było to co Włosi robili z graczami Anglii. Lata mijają, drużyny czy to klubowe czy reprezentacyjne ewoluują, piłka się zmienia a czasem wręcz staje na głowie bo jeszcze kilka(naście) lat temu ktoś puknąłby się w głowę gdyby mu powiedziano, że najefektowniej podczas Euro będą grali Niemcy i Włosi tylko piłkarska reprezentacja Anglii stoi w miejscu grając ten sam surowy i siermiężny futbol.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 27 cze 2012, 7:40

Obrazek

red85

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 cze 2012, 8:25

http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/sp ... Jones.html

Ciekawy wywiad.
“If Pirlo was English would he have made the squad let alone been on the pitch?

“I don’t know as his qualities may have been overlooked... not by just the current manager but maybe those before him too.”
Dokładnie :lol:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 cze 2012, 11:58

Morrow pisze:Tak się dzisiaj zastanawiałem co jeszcze musi się wydarzyć aby w Anglii coś wreszcie drgnęło i zrozumiano, że ta drużyna nigdy nic nie wygra forsując cały czas ten sam ani zbyt efektowny ani efektywny styl gry. To naprawdę niepojęte jak reprezentacja, która miała w swoich szeregach graczy takich jak Shearer, Beckham, Rooney, Owen, Gerrard, Lampard, Terry, Ferdinand, Adams, Scholes, Mcmanaman od 16 lat ANI RAZU nie była w stanie zakwalifikować się do strefy medalowej żadnego wielkiego turnieju. Ani razu. Nie wygrać, nie zdobyć medal, po prostu zakwalifikować się do najlepszej czwórki Euro albo Mundialu. Udawało się to w tym czasie m.in. Chorwacji, Turcji, Czechom, Grecji, Urugwajowi czy Korei Południowej ale ani razu Anglikom. I to w latach kiedy drużyny z tego kraju potrafiły totalnie dominować w Lidze Mistrzów mając 3 z 4 półfinalistów a piłkarze jak nie zdobywali Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza świata(Owen) to niewiele im brakowało do jej zdobycia (Beckham, Lampard). Naprawdę jest sztuką żeby z pokolenia tak utalentowanych i walecznych graczy i tak obfitej w sukcesy dla angielskiej piłki klubowej ostatniej dekady nie potrafić przez 16 lat złożyć drużyny zdolnej do walki o medale.
Ja tak sobie myślę, że problemem Anglii jest (nomen omen) zbyt silna liga. Kluby nie opierają się w głównej mierze na Anglikach, tylko wykupują najlepszych piłkarzy różnych narodowości. W półfinałach grają zespoły (poza Portugalią), których trzon opiera się na zawodnikach jednego klubu - Włosi z Juventusu, Niemcy z Bayernu i Hiszpanie z Barcelony. Co więcej, selekcjonerzy starają się opierać swój system gry na systemie klubowym. Prandelli grał przecież w dwóch pierwszych spotkaniach z trójką w obronie, podobnie jak często grywał Juventus. Del Bosque nie ukrywa, że jego koncepcja gry jest kopią tej stosowanej w Barcelonie. No i na koniec Niemcy, którzy podobnie jak Bayern grają 4-3-3. Nawet Smuda liczył, że zgranie tercetu z Borussi przyniesie drużynie narodowej korzyści... ale to jest temat na zupełnie inną historię. Idąc dalej, czy naprawdę drużyna angielska była na papierze tak mocna? Wyciągając poszczególnych piłkarzy mogę postawić śmiałą tezę, że nie. Mówi o tym głównie brak sukcesu w europejskich pucharach (wyjątkiem potwierdzającym regułę jest Chelsea, ale nikt mi nie powie, że w dwumeczach z Napoli, Barceloną i finale z Bayernem byli drużyną wyraźnie lepszą). Wydaje mi się, że zawodnicy angielscy, którzy błyszczą w swoich klubach robią to dlatego, że grają obok piłkarzy o nieprzeciętnych umiejętnościach. Podobnie jak wspomniana trójka z Borussi, która w swoim klubie gra naprawdę dobrze, ale gdy przychodzi mecz w kadrze i trzeba udźwignąć odpowiedzialność za wynik bez kolegów z klubu to nie dają rady.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 27 cze 2012, 13:21

To za dużo powiedziane, że Anglicy nie są w stanie nawiązać "walki o medale". W ostatnich latach aż trzy razy odpadali w ćwierćfinałach wielkich imprez w karnych (2004, 2006, 2012), do tego w 2002 odpadli w ćwierćfinale z późniejszym zwycięzcą (Brazylią), a w 2010 mocno skrzywdzili ich sędziowie w meczu z brązowym medalistą (Niemcami). Wiele mówiło się o tym jaka ta Anglia słaba w tym roku, a tu wygrali dość trudną grupę i dopiero karne zadecydowały o tym, że zostali bez medalu. Owszem, sukcesów Anglikom brakuje, ale nie przesadzajmy, że jest tak tragicznie. Liga oparta na obcokrajowcach z pewnością nie sprzyja reprezentacji, ale tak jak mówię - to nie jest tak, że Anglia co dwa lata odpada w grupie i o nic nie walczy.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 27 cze 2012, 14:02

Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 27 cze 2012, 15:09

Martin akurat na te mistrzostwa Anglia pojechała tak słaba kadrowo jak nigdy. Po części z powodu urazów a po części z powodu irracjonalnych decyzji Hodgsona. Ja zwróciłem uwagę na problem jaki ma miejsce od lat nastu. Argument z opieraniem się na graczach i taktyce klubów będących na topie jest dość sensowny i logiczny. Coś w tym może być. Z kolei zarzut o braku sukcesów w pucharach IMO nietrafiony, to, że w tym sezonie oba Manchestery dały dupy w LM to raczej wypadek przy pracy aniżeli słabość tych drużyn i myślę, że wszyscy się z tym zgodzimy.

Co do tezy jako, że angielscy gracze błyszczą bo mają obok siebie piłkarzy o nieprzeciętnych umiejętnościach to też się nie zgodzę, tak można powiedzieć np. o Barrym, który ma obok siebie graczy których może zazdrościć niemal każdy trener ale Rooney, Hart, Lampard, Terry, Ferdinand, Gerrard, Carrick czy Scholes to nie są gracze, którzy świecą bo ktoś z innego kraju robi wokół nich grę, to oni decydują o sile swoich drużyn. Problem Anglików moim zdaniem nie polega na słabości graczy z tego kraju tylko na tym, że ich dobór często jest zły a jeśli już ktoś zabierze mocną drużynę to i tak filozofia gry wdrażana im w reprezentacji nie ma prawa przynieść sukcesu bo bazuje głównie na sile fizycznej podczas gdy zdaje się, że ta drużyna ma dużo większy potencjał.

Nie czarujmy się skład: Hart - Walker(Richards, Johnson, Jones), Terry(Cahill/Lescott), Ferdinand(Smalling), A.Cole(Baines) - Carrick (Parker) Wilshere (Cleverley, Scholes) Gerrard (Lampard) - Sturridge(Walcott, AOC), Welbeck (Young, A.Johnson) - Rooney (Defoe)

to skład, który robi wrażenie i naprawdę spore pole do popisu dla trenera, dałoby się spokojnie stworzyć z tego zespół będący w stanie rywalizować a nie tylko grać z kontry i bronić się przed taką reprezentacją Włoch i innymi drużynami czołówki. No ale do tego potrzebny jest trener z wizją, który wdroży coś innego niż to co wpaja się tej drużynie w ostatnich latach.

rzeznik Twój post pokazuje jakoby Anglia była cały czas blisko, może i jest, niewiele przecież brakowało a ta drużyna grałaby jutro z Niemcami mimo, że z przebiegu gry zupełnie na to nie zasługiwała tyle, że nie przypominam sobie turnieju, po którym ktoś mógłby powiedzieć, że Anglia zasługiwała na medal, po prostu zabrakło szczęścia. Szczęścia owszem, brakowało im często ale w parze z tym bardzo rzadko szła dobra gra. Zależy też co rozumiemy jako "tragicznie". Od Polaków wymagamy wyjścia z grupy i ćwierćfinał traktujemy w kategorii sukcesu, od takiej drużyny jak Anglia należy wymagać dużo więcej. Dla mnie to niepojęte jak najlepsi albo jedni z najlepszych swego czasu gracze na swoich pozycjach jak Rio, Becks, Terry, Rooney, Scholes, Lampard czy Gerrard mający obok siebie niewiele gorszych partnerów nigdy nie zagrali i raczej nie zagrają o medal w barwach reprezentacji a kilkukrotnie jechali przecież jako faworyci i kandydaci nawet do złota, do którego nigdy nie mieli nawet blisko. Masz rację to nie jest tak, że Anglia co dwa lata nie wychodzi z grupy i o nic nie walczy. Anglia zazwyczaj co dwa lata wychodzi z grupy, zwykle w kiepskim stylu, odpadając zaraz po tym w 1/8 albo w ćwierćfinale i wracając z pustymi rękami. I tak od 1996 roku kiedy będąc gospodarzem odpadli w półfinale.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 27 cze 2012, 17:21

Anglicy mają podobny problem co Argentyna, ze zgrai wydawałoby się całkiem sporej grupy świetnych piłkarzy wśród której znalazłoby się paru wybitnych nie potrafią zrobić drużyny, która mogłaby ckolwiek wygrać. Na papierze mocni, w praktyce już nie bardzo.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”