Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Portugalia vs Hiszpania

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Portugalia vs Hiszpania

Post autor: moody » 28 cze 2012, 11:08

Kamil232 pisze:Kogo obchodzi ta rzekoma eksplotacja? Ronaldo zagrał więcej meczów w sezonie od każdego zawodnika Hiszpanii. Pardon bodaj Cassilas zagrał tyle samo. Szanse Pedro, Navasa? Gdzie? nie przypominam sobie. Czego oczekiwałem? Choćby połowy tego co Barcelona prezentuje w ofensywie. Mają taki potencjał ofensywny powinni w każdym spotkaniu mieć co najmniej parę świetnych okazji. A prócz meczu z ciołkami z Irlandii w każdym meczu grają przeciętnie albo słabo w ofensywie.
gracze barcelony w ciagu ostatnich 4 lat rozegrali praktycznie jeden sezon wiecej (ok. 40 meczow o ile pamietam), niz rywale. to sie kumuluje, co widac po coraz czestszych urazach pique, puyola, xaviego, czy iniesty. sklad opiera sie na zawodnikach, ktorzy w zeszlym sezonie rozegrali ok. 50 spotkan - casillas, ramos, alba, xavi, xabi, busquets, silva...w portugalii jest mniej takich zawodnikow. oprocz tego przed samym polfinalem mieli 48 godzin mniej na regeneracje, niz portugalczycy - w takim turnieju to duzo. hiszpanie graja bez lidera obrony (puyol - przez co musi grac arbeloa) i bez lidera ataku (villa, przez co czesto z musu gra na szpicy pomocnik), a lider pomocy jest tak zajechany, ze wyglada, jakby mial pasc z glodu. no ale masz racje, kogo takie rzeczy obchodza? chcesz numer do mojego mlodszego kuzyna, fanatyka fify? mysle, ze znalezlibyscie wspolny jezyk.

mnie tez potrafi zirytowac zbyt dlugie podawanie pilki, z ktorego czasami wydaje sie, ze nic nie wynika, ale potrafie wziac pod uwage czynniki, o ktorych napisalem wczesniej. hiszpanie nie maja ani sily, ani skladu na atakowanie przez caly mecz, a sytuacji jest malo, bo a) xavi gra slabo b) nie ma napastnika c) rywal stawia autobus - a w takim przypadku nawet barcelona z messim jest momentami bezradna, a co dopiero hiszpania, ktora ma duzo mniejsza sile ognia. no ale oczywiscie mozesz wymagac pressingu przez 120 minut i setki za setka przeciwko rywalom, ktorzy graja dwoma liniami w defensywie

jeszcze raz pytam - co takiego zrobila portugalia, ze piszesz o niezasluzonym awansie hiszpanow, skoro mieli wiecej od druzyny ronaldo sytuacji strzeleckich, a sami nie dopuscili rywala do zadnej oprocz tej kontry po roznym w 90??
Kamil232 pisze:Ale cóż, może po prostu po raz kolejny okazuje się, że jesteś śmiesznym zaślepionym fanem, który gdy jego zespół przegrywa po ładnej ofensywnej grze piętnuje grę defenywną nazywa to antyfutbolem i prawi morały o tym, że jest dumny, że jego zespół mimo, że przegrał to najważniejsze że zachował swój piekny styl bo on chce wygrywać, ale tylko grając ładnie jego brzydkie zwycięstwa nie obchodzą i do tego dorabia ideologie o jakimś śmiesznym DNA. Ale gdy jego zespół wygrywa grając defensywnie to jednak zmienia zdanie o 180 stopni i nagle się jara defensywną gra
Kamil232 pisze:Tak klepiący nudziarze. Tak jak dobrze to nazywają tika cattenacio czy jakoś tak. Włochami jak grali cattanacio ktoś się jarał za doznania estetyczne? Grekami w 2004 roku ktoś się jarał, że potrafili świetnie bronić? Dla mnie niczym to się nie rożni to inna odmiana defensywnego futbolu. Mnie tylko dziwi to, że Ciebie to jara. Jak ktoś świetnie ustawi zespół, linie między formacjami, to jak zawodnicy bronią swoich rejonów to nazywasz to antyfutbolem a twoi idole mówią, że to nie jest gra w piłkę. A jak ktoś sobie klepie piłkę wrzesz między srodkiem pomocy, a obroną to spazmów orgazmu dostajesz. Fan Barcelony który jara się defensywnym futbolem? Dla którego najważniejsze jest zero z tyłu, a nie to co z przodu? Tego jeszcze nie grali. Dotychczas zawsze słyszałem, że fani Barcelony wolą wygrać 5-4 po pięknej grze, a nie 1-0 po nudnym meczu.
jesli nie widzisz roznicy miedzy grekami, czy tam chelsea rozpaczliwie broniacymi swojej bramki i nie wychodzacymi z polowy, a ta hiszpania, to o czym my mowimy? wytlumacz mi jakim cudem ta ultradefensywna hiszpania w kazdym meczu meczu ma wieksze posiadanie pilki (samo w sobie nic nie znaczy, wiem), wiecej strzalow i wiecej sytuacji od rywala??

portugalia grala ofensywnie rozumiem? mam pytanie, jak ty ustawilbys hiszpanow na taki autobus, jaki stawiaja przeciw nim zazwyczaj rywale? 5 napastnikow i mecz sam sie bedzie wygrywal? :lol:

nie jaram sie defensywnym futbolem hiszpanow, tylko zachwycam sie tym, jak potrafia zneutralizowac swietnego rywala, mimo ze sami sa dalecy od idealnej dyspozycji. francuzi 1 celny strzal, portugalia ile, 2 przez 120 minut? obie druzyny praktycznie zadnej takiej naprawde stuprocentowej sytuacji

nie wmawiaj mi, ze nazywam swietnie ustawiony defensywnie zespol antyfutbolem, bo znow klamiesz. wlasnie nie mam problemow, by sie zachwycac takimi druzynami, jezeli naprawde to dziala, jak chocby inter 09/10 z barcelona na camp nou. wtedy rzeczywiscie formacje pracowaly niesamowicie i przez caly mecz barcelona nie miala praktycznie zadnej 100% sytuacji. co innego tegoroczna chelsea, ktorych defensywa niektorzy sie zachwycali, a w kazdym meczu barcelona miala kilkanascie, jak nie kilkadziesiat strzalow, pare sam na sam, slupkow, poprzeczek, karnego i tylko sama sobie jest winna, ze tego nie wykorzystala

Wróć do „Piłka nożna na świecie”