a mówiłem, że dostanie baty od Brewstera ale nikt mi nie wierzył!! nie zlicze ile osób się ze mną ostatnio kłuciło hehehe
koniec Andrzeja Gołoty... zawalił na całej linii i na własne życzenie!! szkoda, bo już do końca życia nikt nie będzie traktował go poważnie. wielu zapamięta go jako tajemniczego Andrzeja G.
to wszystko było do przewidzenia!!









