Kobiety ....

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 25 paź 2012, 0:34

Ja tam się w kobiety nie bawię i nie mam takich problemów :P

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 25 paź 2012, 0:36

A w co sie bawisz Magnum, ze tak niedelikatnie zapytam ? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 25 paź 2012, 7:44

Dr.Football1 pisze:A w co sie bawisz Magnum, ze tak niedelikatnie zapytam ? :mrgreen:
W nic ciekawego. :P

Nie miałem szczęścia, gdy próbowałem, więc mam w dupie. Od ubiegłego lata. Zająłem się robotą przez całe wakacje, teraz są studia, sędziowanie, w którym chcę coś osiągnąć, coś dużego w przyszłości, więc od młodego wieku muszę się przykładać i dużo robić, a to zajmuje trochę czasu. W maju planuję przylecieć do Polski na 3 miesiące, więc kasę odkładam, wydaję na koncerty, mecze Filadelfii i pociągi, więc na baby już mnie nie stać :P

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 25 paź 2012, 8:10

Dobra żona nie jest zła :)

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 25 paź 2012, 9:32

ale dobra kochanka jeszcze lepsza

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 25 paź 2012, 9:37

nie wiem nie testowałem :D

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 25 paź 2012, 10:00

Pogodze was. Dobra to jest zona, kochanka, kolezanka jak jest niczym rasowa suka w lozku :P

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 25 paź 2012, 10:04

Prawda jest taka, że trzeba nieźle się nagimnastykować, spróbować z niejedną, aby znaleźć tą właściwą :P

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5647
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 319

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 25 paź 2012, 10:11

Magnum pisze:
Nie miałem szczęścia, gdy próbowałem, więc mam w dupie. Od ubiegłego lata.
Wejdz sobie na jakies torrenty, sciagnij ksiazke 'David de Angelo double your dating', przeczytaj z otwartym umyslem - a potem zredefiniuj kwestie braku szczescia ;) Pisze to bo u mnie obrocilo to zycie o 180 stopni, tylko zaznaczam: przeczytac z otwartym umyslem i sprobowac :)

pzdr

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 25 paź 2012, 10:18

cru pisze:
Magnum pisze:
Nie miałem szczęścia, gdy próbowałem, więc mam w dupie. Od ubiegłego lata.
Wejdz sobie na jakies torrenty, sciagnij ksiazke 'David de Angelo double your dating', przeczytaj z otwartym umyslem - a potem zredefiniuj kwestie braku szczescia ;) Pisze to bo u mnie obrocilo to zycie o 180 stopni, tylko zaznaczam: przeczytac z otwartym umyslem i sprobowac :)

pzdr
Najlepsze jest to, że facet niby sobie wmawia, że nie miał szczęścia. Ja raczej powiem, że śmiałości. Jak miałem 20-21 lat też uważałem, że nie mam szczęścia, potem sam zauważyłem jedną zależność. Faceci w większości tracą szanse u kobiet przez nieśmiałość, brak pewności siebie. Jak zmienisz te rzeczy, do tego nie zachowujesz sie jak ostatni krety i prezentujesz poziom, to nie będzie problemu, aby podejść do dziewczyny, nawet na ulicy i zdobyć jej numer, pogadać, umówić się. Dziewczyny lubią jak facet jest pewny siebie i potrafi je czymś zainteresować.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 25 paź 2012, 10:21

cru a mozesz cos szerzej napisac o tek ksiazce oraz swoim obrocie?

Generalnie zgadzam sie z Bartem. Od roku mieszkam z jedna dziewczyna i moge rzec ze od poniedzialku do czwartku jestem szczesliwy. Potem nadchodzi piatek i do niedzieli lubie sie stawac singlem i prowadzic kawalerskie zycie.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 25 paź 2012, 10:25

Bienias pisze:Potem nadchodzi piatek i do niedzieli lubie sie stawac singlem i prowadzic kawalerskie zycie.
Pomijam pewne aspekty, zawarte w tym zdaniu. W Warszawie nie jest to trudne, ze względu na... odrażającą ilość łatwych dziewczyn. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale nie jest wyzwaniem iść do klubu i poderwać ładną dziewczynę. Ale z czasem to się nudzi...

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5647
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 319

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 25 paź 2012, 12:26

Bienias pisze:cru a mozesz cos szerzej napisac o tek ksiazce oraz swoim obrocie?
Gosc w ktorym momencie zycia porzadnie sie wkurwil tym, ze jego relacje z kobietami sa tak dalekie od tego, co by chcial. Postanowil, ze zrobi wszystko co tylko mozliwe, zeby ten aspekt zycia opanowac, wierzac ze powodzenie/brak nie bierze sie z nikad. Zaczal wylapywac/nawiazywac kontakty z ludzmi, po ktorych widzial, ze radza sobie z kobietkami zajebiscie - i szukac schematow/regul. I schemat oczywiscie jest ;)

Ja bylem wychowany w mysli, ze jak znajdzie sie 'ta jedyna', to trzeba robic wszystko aby nas polubila - byc milym, kochanym, uczynnym, niczym nie urazac, spelniac wszystkie zachcianki, itd. I konczylo sie to tak, ze wszystkie moje KOLEZANKI mnie uwielbialy, a ta jedna ktora chcialem miala mnie totalnie w dupie. I tez mialem moment ostatecznego wkurwienia, ze sobie postanowilem, ze nigdy wiecej to sie nie zdarzy, i zrobie wszystko zeby choc troche skumac, jak to wszystko dziala. I wzialem sie za czytanie, probowanie, szukanie - i z perspektywy czasu ta ksiazka wywarla u mnie najwiekszy efekt, mozliwe dlatego ze od niej to sie zaczelo. Obecnie jestem w stanie podejsc do 10 dziewczyn na ulicy i dostac z tego 8 numerow, przy b. fajnych reakcjach. I rozmawiamy o normalnych, inteligentnych dziewczynach, nie tipsiarach/blacharach, bo takich nie lubie.

Ciezko cala ksiazke strescic w paru zdaniach, bo to jednak jest kwestia zmiany pogladow na sporo rzeczy, i fajnie ja przeczytac ze zrozumieniem. Ale ogolnie calosc sprowadza sie do:
1. Miec JAJA jako facet, zachowywac sie jak facet, nie byc jej sluzaca/podnozkiem/ kolezanka z penisem, tylko pokazywac cechy samca.
2. Nie stawiac kobiety na piedestale, nie bac sie jej zjebac jak zasluzy, nie zgadzac sie na wszystko - to tez czlowiek, jak my.
3. Ladne kobiety UWIELBIAJA, jak facet jest wyzwaniem - stanowic to wyzwanie, byc INNYM niz 9/10 facetow jacy z nimi gadaja i liza im tylki.
4. Wywalic ze swojego zycia wiekszosc aspektow wzietych ze spolecznego 'wypada tak robic'.

Tylko mowie, to nie jest typ ksiazki 'jak w 15min wyrwac suczke', tylko raczej metoda na zmiane podejscia/myslenia, wymagajaca oswojenia i przetworzenia. Ale u mnie w zyciu zmienilo to dosc duzo ;)

Edit: No i ogolnie, podsumowujac: nie ma czegos takiego jak 'szczescie' w relacjach z dziewczynami. Masz powodzenie albo nie masz powodzenia, po prostu. Cale szczescie, ze w kazdym momencie zycia mozna ten aspekt zmienic.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 25 paź 2012, 12:51

Czytając tego typu wpisy czuuuję się stary... :D

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 paź 2012, 13:24

sbQ pisze:Bierzcie przykład z Kaśki
A właściwie dlaczego ona nie siedzi we więźniu? Nie śledzę sprawy, ale chyba zabiła to dziecko, co nie?

Co do tego powodzenie u kobiet, lub jego braku. Chyba podeślę linka do tej książki od cru jednemu kumplowi, bo biedak nie ma szczęścia w tych sprawach. Zobaczymy czy eksperyment wypali.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”