
Infiltracja

Tożsamość

Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Ptaki

Zostań

Prawo zemsty

Inni

Bez twarzy

Autostopowicz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Josse_BG » 06 lis 2012, 12:43










Josse_BG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Josse_BG » 06 lis 2012, 12:47
Josse_BG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 06 lis 2012, 13:16
Ebi
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Josse_BG » 06 lis 2012, 13:17
Od kiedy remake to plagiat? Od kiedy posiadanie praw autorskich i ich ponowne użycie to plagiat?Ebi pisze:To jeszcze wyrzuć kalkę Piekielnej gry (Inflitracja), która obsypana Oscarami stanowi niemal plagiat wspaniałego filmu z Hongkongu.
Josse_BG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 06 lis 2012, 13:22
Jednocześnie jest niszczony przez książkę. Lepszy od wersji Finchera, ale i tak co najwyżej niezły.Josse_BG pisze:Film, który niszczy w przedbiegach wersję Finchera.
Daaaamian
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Josse_BG » 06 lis 2012, 13:23
W tej kwestii akurat nie będę się spierał ponieważ, książki niestety nie czytałem. Posiadam całą trylogie, ale jakoś nie mogę się zebrać. Prawdopodobnie przysiądę w święta aby zapoznać sie z tą lekturąDaaaamian pisze:Głosy na Siedem i Infiltrację.
Jednocześnie jest niszczony przez książkę. Lepszy od wersji Finchera, ale i tak co najwyżej niezły.Josse_BG pisze:Film, który niszczy w przedbiegach wersję Finchera.
Josse_BG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 06 lis 2012, 13:30
Daaaamian
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 06 lis 2012, 13:38
Prawa autorskie, prawami autorskimi, ale ten film to brak poszanowania dla kinematografii. Nawet kadrowanie czy montaż w poszczególnych scenach jest takie same. I jeszcze obsypanie Oscaami za reżyserię (!) i scenariusz (!). To tak jakbym zachował np. 80 procent oryginalnej Zbrodni i kary (słowo w słowo), dodał jakąś epizodyczną postać i przyznał sobie za to literacką nagrodę noblaJosse_BG pisze:Od kiedy remake to plagiat? Od kiedy posiadanie praw autorskich i ich ponowne użycie to plagiat?Ebi pisze:To jeszcze wyrzuć kalkę Piekielnej gry (Inflitracja), która obsypana Oscarami stanowi niemal plagiat wspaniałego filmu z Hongkongu.
Żeby nie było Infernal Affairs oczywiście w plebiscycie udział bierze więc luzik
Jak można porównywać tak zgoła różne środki przekazu jak film i książkę? Kto mi to solidnie uargumentuje ma browara.Daaaamian pisze:Głosy na Siedem i Infiltrację.
Jednocześnie jest niszczony przez książkę. Lepszy od wersji Finchera, ale i tak co najwyżej niezły.Josse_BG pisze:Film, który niszczy w przedbiegach wersję Finchera.
Ebi
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 06 lis 2012, 13:41
Daaaamian

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 06 lis 2012, 13:46
NoName1989

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 lis 2012, 13:47
Wybralem to samoNoName1989 pisze:Siedem
Infiltracja
Tożsamość
Prawo zemsty
Mocna grupa.
Dr.Football1

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 06 lis 2012, 13:57
ryba_82
Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 06 lis 2012, 14:42
klopx
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 lis 2012, 17:16
Baardzo z dupy porównanie jak dla mnie. Scenariusz jest jedną z najważniejszych składowych filmu i często decyduje o jego popularności i odbiorze. Tak się często składa, że w kinematografii idzie się na łatwiznę, sięga się po gotowce i ekranizuje książki. Trudno więc nie dostrzegać analogii nawet jeżeli to odrębne formy sztuki. Jakby ktoś porównywał dajmy na to film Ścigany z książką Nie mów nikomu Cobena to wtedy to co napisałeś miałoby jakiś sens, tyle, że nikt tego nie robi, dyskusja tyczy się tylko filmów, których scenariusz jest oparty na pierwowzorze książkowym stąd nie wiem skąd zdziwienie jeśli film np. ewidentnie niszczy przekaz powieści, na której się wzoruje. W przypadku pierwowzorów książkowych filmy to często tylko wizualizacja książki wykonana bardziej lub mniej udolnie. Wiadomo ciężko przebić oryginał, który opiera się na wyobraźni czytelnika ale takie przypadki też się zdarzały. Podsumowując gdybyśmy porównywali skrajnie różne formy sztuki jakim są film i książka bez żadnego punktu zaczepienia rozumiałbym krytykę ale w przypadku kiedy treść zawarta w książce sama w sobie stanowi bardzo istotny filar filmowej adaptacji nie wiem skąd zdziwienie i te emotki.Ebi pisze:Jak można porównywać tak zgoła różne środki przekazu jak film i książkę? Kto mi to solidnie uargumentuje ma browara.Daaaamian pisze:Jednocześnie jest niszczony przez książkę. Lepszy od wersji Finchera, ale i tak co najwyżej niezły.Josse_BG pisze:Film, który niszczy w przedbiegach wersję Finchera.
Ja zaraz napiszę, że jakiśtam obraz bardziej mi się podoba jak piosenka albo, że ten wiersz nie jest tak dobry jak tak rzeźba
Morrow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 lis 2012, 23:52
Dr.Football1
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio