MUFC - LFC (13.01.2013)

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
red85

MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 sty 2013, 12:33

Nie rozumiem jak to możliwe, że nie ma jeszcze tematu o największych derbach w Wielkiej Brytanii. Liverpool może być ligowym średniakiem, ale w meczu z United zawsze grają na 120% i niejeden raz w przeszłości potrafili sprawić niespodziankę. Osobiście mam nadzieję, że dzisiaj tak nie będzie, ale żadnego scenariusza wykluczyć się nie da.

United ma niewiele do ukrycia. Ferguson raczej nie powinien kombinować i postawi na sprawdzone warianty. Co z Liverpoolem?

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 sty 2013, 13:30

Jeśli chodzi o skład Liverpoolu, to stawiam na coś takiego:

Reina - Wisdom, Agger, Skrtel, Johnson - Lucas, Allen, Gerrard - Sterling, Suarez, Downing

Sturridge, wg wczorajszych informacji dziennikarzy, nie zagra w podstawie, więc raczej nie ma innej opcji niż powyższe ustawienie.

Edit:

Gramy dokładnie takim składem, jak podałem wyżej, a na ławce mamy... Boriniego! Nie spodziewałem się, że chłopak tak szybko się na niej znajdzie.
Ostatnio zmieniony 13 sty 2013, 13:35 przez Daaaamian, łącznie zmieniany 1 raz.

red85

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 sty 2013, 13:34

#LFC team v Man Utd: Reina, Wisdom, Johnson, Agger, Skrtel, Lucas, Gerrard, Allen, Downing, Sterling, Suarez.

#LFC subs v Man Utd: Jones, Carragher, Henderson, Sturridge, Borini, Shelvey, Robinson.

United (jeszcze nie potwierdzony):
DeGea Rafael, Rio, Vidic, Evra, Welbeck, Carrick, Cleverly, Young, Kagawa, RvP

Evans kontuzja :suicide: Suarez może zrobić z Vidica pośmiewisko ;/
Ostatnio zmieniony 13 sty 2013, 13:43 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 13 sty 2013, 13:40

#MUFC Bench: Amos, Jones, Valencia, Ando, Giggs, Chich, Smalling

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 sty 2013, 13:50

Vidić w słabej formie?

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 13 sty 2013, 13:54

No niestety taka prawda bo Vidic po tej kontuzji i 2 powrotach po niej prezentuje się mizernie i brakuje mu dynamiki siły i zwrotności.Zagrał dobrze z WBA ale umówmy się że tam wykorzystywał swoja walory gry w powietrzu.
Evans na ta chwile jest klase wyżej od Vidica(Jak to brzmi :roftl3: ) i może nam go brakować w grze gdy Liverpool gra po ziemi.Wszyscy pamiętają co Vidic odwalał w spotkaniach z Liverpoolem :mrgreen:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 sty 2013, 13:59

W kwestii Waszych nieobecnych:
Evans has tight hamstring. Lindegaard has flu.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 13 sty 2013, 15:21

Słabiutki ten Liverpool, powinniśmy dużo wyżej prowadzić.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 13 sty 2013, 15:25

Póki co Liverpool słabiutki, a Manchester gra bardzo mądrze i rozważnie. Bardzo podoba mi się ich gra. Ale można się przyczepić do tego, że nie podwyższyli prowadzenie do 2-0, 3-0. Liverpool miał dokładnie pół okazji i bodajże jeden rzut rożny. Na nic im nie pozwalają gospodarze. Poza tym LFC popełnia sporo prostych błędów, Allen, czy nawet Gerrard, przed przerwą Wisdom.

Ambitnie gra Wellbeck, bardzo pracowity występ póki co. Środek też bardzo dobrze, bo w tym sektorze totalnie dominują Diabły. W ogóle w każdym elemencie i w każdym miejscu Manchester o klasę lepszy. Liczę, że Liverpool jeszcze zacznie coś grać i zrobi się coś ciekawszy mecz.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 13 sty 2013, 15:25

Jak dla mnie Liverpoolowi brakuje 3 biegu. Wchodzą w mecz przyzwoicie, ale w okolicach 20-25 minuty ciągle nie widać u nich niczego nowego. Zero elementu zaskoczenia, zero przyspieszenia. Szkoda że nie ma Sahina, bo moim zdaniem to piłkarz który mógłby wziąć się za regulowanie tempa gry, a wtedy Gerrard mógłby zająć się przyspieszeniem akcji.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sty 2013, 15:30

Suarez osamotniony z przodu. Gerrard słabiutko, Downing i Allen to samo, Sterling też nic nie pokazuje. Powinno być z 3:0 i spokojna druga połowa, a wciąż wszystko możliwe. United zdecydowanie lepsi, choć rażą nieskutecznością. Tam gdzie Kagawa faulował Reine i Van Persie, albo Japończyk po prostu musieli trafić ... Nie wiem czy Sturridge tu coś pomoże, ale chyba nie ma wyboru, nie ma czego bronić i musi wejść.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 sty 2013, 15:36

Jesteśmy lepsi i to zdecydowanie ale jak wspomniano przy takim wyniku wszystko możliwe. Szkoda, że nic jeszcze nie wpadło przed przerwą, byłoby dużo spokojniej. Utrzymać koncentrację, zagrać skuteczniej a powinno być dobrze.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 13 sty 2013, 16:32

Manchester zasłużenie wygrał, choć w drugiej połowie Liverpool zaczął coś grać. Czystych sytuacji jednak za wiele nie mieli, ale kocioł pod bramką de Gei był spory. Głupio też stracili bramkę, a Rafael ewidentnie zaspał w tej akcji. Poza tym to druga połowa znacznie lepsza dla postronnego widza i ja generalnie jestem zadowolony z widowiska.

A co do Webba to wcale nie był taki bezbłędny. Tamta kartka dla Evry chyba nieco na wyrost z tego co widziałem, bo nie wiem czy tam był jakiś kontakt. A jeśli był to wydawało się, że dopiero wtedy jak Downing i tak leciał na glebę. Poza tym ten faul Skrtela na Wellbecku... Jakby Słowak dostał czerwo to wcale bym się nie zdziwił.

Poza tym niezły mecz Sturridge'a. Doszedł do kilku sytuacji i gol w ligowym debiucie.

red85

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 sty 2013, 16:37

Wszystkie kluczowe decyzje dla Liverpoolu.

W pierwszej połowie byliśmy zdecydowanie lepsi i powinniśmy więcej bramek wepchnąć, ale zawiodła skuteczność. W drugiej części nie brakowało sytuacji, ale trzeba oddać gościom, że wyglądali już znacznie lepiej niż w pierwszej części. Prawdę jednak powiedziawszy DDG nie miał jednak praktycznie nic do roboty i jedynie musiał się wykazac przy strzale Gerrarda. Szkoda jednak, że tracimy kolejną bramkę w takich okolicznościach tj. po dobitce.

Świetnie z przodu radził sobie Welbeck, a może inaczej - do pola karnego był genialny :mrgreen: RvP to klasa, tak samo jak środek pomocy, ale na skrzydłąch znowu byliśmy bezbarwni. Kagawa grał całkiem dobrze w pierwszej części, ale w drugiej wyglądał już na przygaszonego. Nie mam jednak pretensji, dopiero co wraca po kontuzji. Brakuje nam jednak Naniego i bardzo liczę na jego powrót.

Zwycięstwo bez najlepszego stopera, najlepszego skrzydłowego i człowoego gracza ligi nad odwiecznym rywalem - nie ma co narzekać :smoke:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: MUFC - LFC (13.01.2013)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 sty 2013, 16:50

Dopisujemy 3 punkty po meczu z odwiecznym rywalem i trudno narzekać. Przez większość meczu graliśmy swoje i kontrolowaliśmy spotkanie, w końcówce trochę się obsraliśmy i niepotrzebnie zrobiło się nerwowo. Kolejny świetny występ Evry, naprawdę bardzo dobry sezon gra Francuz. Sturridge może dać bardzo dużo LFC, po jego wejściu wreszcie zaczęli stwarzać zagrożenie pod naszą bramką. Z Suarezem może stworzyć świetny duet. Carrick tradycyjnie znakomite zawody.

Po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić wyżej ale dzisiaj brakowało skuteczności. Po 2:0 wydawało się, że jest po meczu ale zawiodła koncentracja. Zawalił Rafael ale De Gea IMO też powinien zachować się lepiej, bliźniacza bramka w jego wykonaniu do tej puszczonej w meczu ze Srokami. W drugiej połowie już było słabiej, Liverpool troszkę się otworzył i ta bramka nieco ich uskrzydliła ale i my zaczęliśmy grać gorzej. Van Persie niewidoczny ale też nie dostawał piłek. Bodaj 9 gol w 9 kolejnym meczu i 6 gol w jego 7 kolejnym meczu z Liverpoolem. Imponująca seria ale dziś powinien mieć więcej niż 1 gola na koncie. Mam nadzieję, że z Youngiem nic poważnego, ostatnio był w dobrej formie. Widać bardzo, że Valencia jest pod formą, zupełnie nie ogarnia Ekwadorczyk, też czekam na powrót Naniego, oby był w lepszej formie niż przed urazem bo cholernie brakuje nam teraz dobrego prawoskrzydłowego. Mam też nadzieję, że zmiana Vidicia, grającego swoją drogą bardzo dobre zawody, podyktowana była tylko oszczędzaniem go a nie tym, że znowu nam wypada. Nie podobała mi się za to zmiana Jonesa za Kagawę. Nam trzeba było kogoś kto by przytrzymał piłkę, pozwolił na większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku, Phil już kolejny raz wchodzi asekurować tyły i kolejny raz nic nie wnosi do gry. To co martwi, to to, że w końcówce wyglądaliśmy słabo fizycznie. Po tej krótkiej przerwie może brakować rytmu meczowego ale mimo wszystko sam fakt tego, że niektórzy oddychali rękawami w końcówce trochę niepokoi.

Końcówka trochę zaciemniła obraz gry bo wcześniej Liverpoolu nie było. Nawet jak się cofnęliśmy i mieli więcej miejsca to w ich grze nie było jakiegoś większego polotu i jak zauważono De Gea nie miał nawet jak się wykazać a jak już kotłowało się pod naszą bramką to głównie za sprawą chaosu. Różnicę w zasadzie zrobił tylko wspomniany Sturridge, dla którego Anfield może okazać się wybawieniem. Mógł dać LFC nawet remis ale to i tak nie zmienia faktu, że byliśmy dzisiaj zespołem lepszym. Po ostatnich dobrych meczach spodziewałem się po nich znacznie więcej.

A i na koniec Webb. Jak znam życie to gdyby skończyło się 2:1 dla nas i to Rio złożyłby Suareza albo zanurkowałby Young zamiast Downinga a kartkę wyłapał Johnson to mielibyśmy kolejne komentarze o 12 zawodniku MU i zdjęcia Howarda w koszulce United a tak to rozejdzie się po kościach. Jak tam kiedyś coś gwizdnie na naszą korzyść to i tak znowu będą komentarze o doborze sędziów przez Fergusona i teksty jak to nas foruje Webb.

To teraz kibicujemy Arsenalowi :)

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”