Góry

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 08 mar 2013, 17:43

Jak wiemy, 5 marca 2013 roku czwórka polskich himalaistow w osobach Tomasz Kowalski, Maciej Berbeka, Artur Małek i Adam Bielecki dokonala pierwszego zimowego wejscia na ośmiotysiecznik Broad Peak. Spośród 14 ośmiotysiecznikow, aż 10 jako pierwsi zimą zdobywali Polacy, a ich zimową eksploracje zaczęliśmy w latach 80-tych od pierwszego wejscia na Mount Evetest. Był to zatem kolejny polski sukces w tej dziedzinie, ale niestey prawdopodobnie okupiony śmiercią Kowalskiego i Berbeki podczas zejscia.
Ostatnio zmieniony 08 mar 2013, 22:57 przez ozob, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 08 mar 2013, 18:08

Jaki sens ma ten temat ? Będziemy masowo wklejać świeczki naszym alpinistom albo będziemy debatować o kondycji polskiego alpinizmu ? Nigga please.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 08 mar 2013, 18:17

Osdobny - naprawdę się pasjonujesz polskim himalaizmem, znasz i czytałeś biografie historie Kukuczki, Cichego, Rutkiewicz, chadzasz po górach? Czy założyłeś temat w celach wstawiania kwadratowych nawiasów albo nabicia postów w temacie założonym przez siebie?

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 08 mar 2013, 18:22

Biografia Kukuczki dobra, Rutkiewicz gorsza. Podziwiam i jednocześnie współczuję rodzinom himalaistów. Nie chodzi mi nawet o takie momenty jak teraz, ale z każdą wyprawą związane jest olbrzymie ryzyko - nie tylko śmierć, ale i też amputacje kończyn, palców itd. Przecież Messner, z którym "przegrał" Kukuczka miał amputowanych większość (?) palców. Po prostu czuby, ale z pasją. :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 08 mar 2013, 18:24

Dla mnie taki "sport" to głupota.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 08 mar 2013, 18:40

maciek_88 pisze:Biografia Kukuczki dobra, Rutkiewicz gorsza
Polecam Atak Rozpaczy Hajzera. Książka naprawdę mocna i opisująca wiele faktów, o których te wszystkie "mądre głowy" z TV (nie mówię tu o himalaistach) nie mają pojęcia.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 08 mar 2013, 19:12

Maciek w biografii Kukuczki znajdę coś o Andrzeju Czoku może? Też bardzo znany w latach 80 himalaista. Zmarł na Kanczendzondze podczas pierwszej próby zdobycia jej zimą wraz z Kukuczką właśnie. Wcześniej też byli na Mount Everescie i pewnie jeszcze na innych wyprawach o, których nie mam pojęcia. Pytam się bo to moja rodzina. Jego brata znam dość dobrze. Swoją drogą mimo, że jego dwóch braci zginęło w górach on też para się alpinizmem. Choć nie tym wysokogórskim (w Himalajach był tylko raz, po śmierci brata właśnie by zanieść mu płytę nagrobną, tak wspina się po Alpach, Dolomitach czy Tatrach) to dla mnie jest niepojęte jak on może dalej się tam pchać. Zresztą jego żona też się wspina. Taka rodzina niepoprawna.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 08 mar 2013, 19:26

Czytałem to parę lat temu, ale on dość szczegółowo opisywał każdą wyprawę na ośmiotysięcznik i o Czoku też coś zdaje się było.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 08 mar 2013, 20:05

Znalazłem na szybko jakiś pdf i jest dużo :D
Fragment:
Jest połowa maja. Czas nas goni nieustępliwie. Na dobrą sprawę powinniśmy kończyć akcję. Gdybyśmy chcieli grać według tradycyjnych reguł, musielibyśmy mieć zaporęczowaną drogę przynajmniej do 8600
metrów. Dopiero wtedy bezpieczniejsze byłoby dojście do samej grani i późniejszy atak szczytowy. W mesie jest tłok. Każdemu wypowiedzianemu słowu towarzyszy wyczuwalne napięcie. Ja powiedziałem:
— Nie stać nas na to, żeby jeszcze 300 czy nawet 100 metrów poręczować na tak dużej wysokości. Samo wyniesienie liny na 7000 jest dużym problemem. Do tego trzeba jeszcze zaporęczować, zejść, wszystko
to potwornie rozciąga się w czasie. A czasu brakuje. Uważam, że z obozu V trzeba iść ciurkiem na szczyt. Zerwał się lekki szmer głosów, z których można było wywnioskować, że większość przyznaje tym
słowom rację. I teraz Andrzej Czok, czując tę sprzyjającą atmosferę, postanowił iść za ciosem.
— Idziemy na szczyt, oczywiście, bez tlenu...
To nie był dobry moment na taką deklarację. Szmer głosów wyraźnie przybrał na sile, po chwili zlał się w coraz bardziej wyraźny, wręcz stanowczy sprzeciw. Już nie pamiętam kto wyraził to słowami:
— Odpada. Idąc bez tlenu, zmniejszacie szansę. Tu chodzi o powodzenie całej wyprawy. Andrzej ucichł, jakby skulił się w sobie, ja też nie powiedziałem nic, poroszenie sprawy wychodzenia bez tlenu było zdecydowanie przedwczesne. Nie padło jeszcze ani słowo na temat najważniejszy: Kto ma to zrobić? Właściwie osiem, może nawet dziewięć osób ma szansę wejścia na szczyt. Wśród tych dziewięciu osób są same gwiazdy polskiego himalaizmu. Taki Wojtek Wróż i Gienek Chrobak zrobili pierwsze wejście na Południową Kangchendzongę, mają za sobą sukcesy, całą dobrze zapisaną himalajską kartę. Wiadomo na co ich stać. Jest Zyga Heinrich, który na każdej wyprawie haruje jak wół, ostatnio wszedł zresztą na Kangchendzongę Środkową oraz na Lhotse. Można by tak długo wymieniać. A my z Andrzejem jesteśmy w tym gronie młodzieżą. Mamy na swym koncie Lhotse, ale tutaj już nie raz słyszeliśmy:
— Lhotse? Łatwa góra. Każdemu może się raz udać.
Koniecznie muszę przeczytać.
Po prostu nie funkcjonowaliśmy jeszcze w świadomości


Koniecznie muszę przeczytać

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 08 mar 2013, 20:21

Co do tego, że on się pcha w góry mimo śmierci brata to poczytaj o Messnerze, którego brat zginął na wyprawie idąc za nim.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 08 mar 2013, 20:32

Nie mam zamiaru wystawiac tu komus swieczki albo nabijac posty. Po prostu uwazam polski himalaizm za bardzo dobry i obszerny temat do dyskusji bowiem polscy himalaisci maja spory i istotny dorobek na tym polu.

Mi osobiscie postawa himalaistow imponuje i jestem pelen szacunku do tego co robia szczegolnie w warunkach zimowych. Sami polscy himalaisci podkreslaja, ze wspinaczka to pasja wspaniala przygoda, ale i odwaga, heroizm, wyznaczanie sobie coraz wiekszych celow. To takze zmaganie sie z samym soba i przeszkodami jakie stawia gora. Czesto tez te walke sie przegrywa, niestety. Nie mozna jednak tych wyczynow nazywac glupim sportem, bo trzeba miec naprawde wielkie jaja, aby zdobywac tak wielkie gory.

Sam do gor mam slabosc choc nigdy wspinaczki nie uprawialem, ale jest cos w tych gorach, ze mnie do nich ciagnie i gdy na urlop mam do wyboru gory albo morze zawsze wybieram to pierwsze.

Nawiazujac juz do jednego z zimowych zdobywcow Broad Peak, to Bielecki ma naprawde spore mozliwosci, aby dolaczyc do najlepszych w swoim fachu w Polsce. Jako siedemnastolatek zdobyl samotnie Chan Tengri (7010 m.n.p.m.). Ponadto wspial sie na K2, Makalu i Gasherbrum zima, ktory nie byl wowczas nigdy o tej porze roku zdobyty.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Polski himalaizm zimowy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 08 mar 2013, 20:55

W sumie nie byłoby głupie zmienić temat na "Góry". Być może znalazłoby się parę osób, które rozruszałyby ten temat. O alpinizmie również oczywiście można byłoby tutaj napisać. :)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 08 mar 2013, 22:58

W sumie racja. Mozna by wtedy bardziej ogolnie pisac.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 09 mar 2013, 0:39

To skoro zeszliśmy z ośmiotysięczników, do zwykłych gór, to trzymać kciuki za moje szkolenie zimowe jutro. Zobaczymy ile w tym rzeczywiście będzie szkolenia, ale tak czy siak w schronisku zapewne będzie przyjemnie. :)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Polski himalaizm zimowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 mar 2013, 1:10

Ebi pisze:Osdobny - naprawdę się pasjonujesz polskim himalaizmem, znasz i czytałeś biografie historie Kukuczki, Cichego, Rutkiewicz, chadzasz po górach? Czy założyłeś temat w celach wstawiania kwadratowych nawiasów albo nabicia postów w temacie założonym przez siebie?
W tym temacie jestem laikiem ale mam to przewage do zwyklych fagasow ze ww jest moim wujkiem i znam historie polskiego alpinizmu z pierwszej reki.
Pozdro Kuman :afro: Wracajac do tematu to chyba najlepsza mysl jaka tutaj padla w temacie
Mi osobiscie postawa himalaistow imponuje i jestem pelen szacunku do tego co robia szczegolnie w warunkach zimowych. Sami polscy himalaisci podkreslaja, ze wspinaczka to pasja wspaniala przygoda, ale i odwaga, heroizm, wyznaczanie sobie coraz wiekszych celow. To takze zmaganie sie z samym soba i przeszkodami jakie stawia gora. Czesto tez te walke sie przegrywa, niestety. Nie mozna jednak tych wyczynow nazywac glupim sportem, bo trzeba miec naprawde wielkie jaja, aby zdobywac tak wielkie gory.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”