Oblicze meczu zmienialo sie co chwile . ale to Dortmund mial zryw w 30 do 40 minuty i zdolbyl dwie decydujace bramki
Ciekawe czy porazka Dortmundu u siebie z Wilkami byla tylko "wypadkiem przy pracy" czy to wlasnie wygrana na wyjezdzie z MGL byla "szczesliwym wypadkiem" ?
moze Dortmund jednak nie jest tak calkiem staracony w tym sezonie
pozdro






