Tour De France

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 30 cze 2005, 13:04

Już w najbliższa sobote rozpoczyna sie wielka pętla.Faworytm jest oczywiscie Texańczyk Lance Armstrong.W tym temacie bedzie zamieszczali Newsy o wielkiej petli i pisali swoje poglady.

Ja osobiscie nie lubie T-Mobile i chciałbym aby wygrał wyścig Ivan Basso.Przypadła mi jego jazda do gustu rok temu i trzymam za niego kciuki.Rywale Lance:

-Basso tak jak wczesniej napisąłęm
-Ulrich co roku jest w gronie faworytów może wkoncu pokona TEXAS TORNADO
-Kloeden młody i utalentowany pokazał to rok temu
Voeckler na płaskim moze byc mocny tak jak w 2004roku
Petachi sprinter i bedzie mu strasznie trudno
Vinokurov ma pecha w 2004 roku zrobił sobie ziaziu i nie wystartował teraz jest jednym z faworytów
Julich pokazłą sie z swietnej formy w przedstartem


Najwiekszym brakiem jest brak TYLERA HAMILOTONA który został złapany na dopingu.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 01 lip 2005, 22:08

Noo, już miałem zakładać, ale widze Bartek zrobił co do niego należało :wink: .
Ja poprostu już żyję tym wyścigiem.Z jednej strony wydaje się, że kolejne nudne wydarzenie, bo na Lance'a w górach nie ma bata, mimo wszystko co roku jest nadzieja, że ktoś go zdetronizuje.Ja dla niego mam wielki respect , za to co zrobił między 1996 a 1999 rokiem :!: I niech bierze sobie co chce, i tak nikt był w statnie mu narazie zagrodzić.Mam nadzieję, że walka będzie równie dobra co na Giro :!: Moim faworytem, którego chciałbym zobaczyć na najwyższym stopniu podium, jest Ivan Basso lub Roberto Heras.Ogólnie wszyscy byle nie Lance'a.Tylko, że jeżeli Armstrong przegra ten wyścig, to karierę zakończy raczej w cieniu i raczej będą pamiętać tą porażkę.Jak ktoś to mądrze powiedział, teksańczyk kładzie całą swoją karierę na szalę z jednej strony a z drugiej ostatni triumf.Co by tu dużo gadać, niech szybko zlecą płaskie etapy, przejdźmy do konkretów :twisted: .A więc Alpy i Pireneje.Poprostu dla mnie to jest cały urok tego wyścigu.Alpe d'Huez , Col De La Madelaine (tylko nie wiem czy w tym roku będą ) to były twierdze pod które nie podjechalbym zaczynają przed górą, a co dopiero z początku etapu.Narazie nie będe się rozpisywał, zobaczymy co przyniesie czas.Jutro prolog i już ostrzę pazurki, chociaż będzie to etap o pietruszkę.

Jeszcze groźny będzie oczywiście Jasiu Ullrich oraz Alexander Vinokurow.Jako, że obaj z jednej grupy, to który Lance'owi odpadnie :wink:
Napisałeś w ankiecie, że Savoldelli...powiem Ci, że raczej on się skupi na pomocy Armstrongowi w dojechaniu, niż na własnym sukcesie.Giro mu wystarczy :twisted:

A z góry można założyć, że górską wygra Richard ;] Virenque :).

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 02 lip 2005, 20:57

Amerykanin David Zabriskie z duńskiej grupy CSC wygrał pierwszy etap 92. Tour de France - jazdę indywidualną na czas z Fromentine do Noirmoutier (19 km) i zdobył żółtą koszulkę lidera. Bardzo dobrze pojechał jego rodak Lance Armstrong. Sześciokrotny zwycięzca wyścigu zajął drugie miejsce, tracąc do Zabriskie, według nieoficjalnych wyników, dwie sekundy. Trzeci wynik uzyskał Aleksander Winokurow, chyba z Kazachstanu.
Ponad minutę na dystansie 19 km stracił do Armstronga, Jan Ullrich, który na trasie dzisiejszego etapu został dogoniony przez startującego za nim Armstronga. :)
Kto wygra? Wiadomo. Wystarczy spojrzec na nasza ankiete. :wink:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 02 lip 2005, 21:05

Bogi pisze:A z góry można założyć, że górską wygra Richard ;] Virenque
widze, ze Ty nie w temacie kolarstwa chyba :lol: :lol: :lol: :lol:
Virenque kariere zakonczyl jakis czas temu :D:D:D



a co do zwyciestwa w Tour de France, to kibicuje wszystkim, ktorzy rywalizuja z Armstrongiem :)
Mam dwoch faworytow :
- Jan Ullrich
- Santiago Botero (czarny koń) :D


pozdro

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 02 lip 2005, 21:11

Mam dwoch faworytow :
- Jan Ullrich...
Ilez to mozna stawiac na tego kolaza. Od czasu gdy wygral swoje jedyne jak dotej pory Tur nie zrobil nic wielkiego w tym wyscigu, tzn. nie pokazal ze jest w stanie wygrac z Lancem. Jest to wielki kolarz na ktorego juz 6 lat wielu ludzi stawia i ... nic. Zwlaszcza po dzisiejszym dniu mysle ze nie ma szans.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 02 lip 2005, 21:14

snake pisze: Zwlaszcza po dzisiejszym dniu mysle ze nie ma szans.
a zastanawial sie ktos moze dlaczego tak slabo dzis pojechal ??
bo wczoraj na treningu mial wypadek i jest poobijany,
widziales zawody ?? i nie zauwazyles ogromnego plastra w okolicach gardla ??


"Rzecznik kolarskiej grupy T-Mobile powiedział, że Ullrich, jeden z głównych rywali Amerykanina Lance'a Armstronga w Wielkiej Pętli, uderzył w samochód dyrektora sportowego grupy Mario Kummera, gdy ten nieoczekiwanie zahamował.

Ullrich uderzył w tylną szybę samochodu Kummera i strzaskał ją. Odłamki szkła zraniły go w okolicy gardła
"

źródło : PAP

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 02 lip 2005, 21:23

i nie zauwazyles ogromnego plastra w okolicach gardla ??
Tym bardziej nie ma szans. Sam Jan powiedzial ze "nie przeszkadza mu to w niczym". Tak czy inaczej ja wolalbym zeby byl w pelnej formie i nie mial tego plastra. Bylo by wtedy ciekawiej. A teraz jak przegra to powie ze to wina tego wypadku itp.

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 02 lip 2005, 22:49

No to czas no moją wypowiedź na temat wyścigu.

Oglądam choć w małych cześciach prawie wszystkie etapy, jednak płaskie to tylko finisze, bo są jak dla mnie nudne. A etapy górskie to zdarzało mi się oglądać nawet całe od poczatku do końca. Pamiętam jak przez chwile liderem na jakiejś wielkiej górze był Dariusz Baranowski, uciekał wtedy z Botero (chyba), ale ostatecznie spuchł i dojechał bodajże jako 14.

W dzisiejszym pierwszym etapie klase pokazał Armstrong, jest on oczywiście głównym faworytem do zwycięstwa, chcociaż po cichu licze na Basso. W poprzednim sezonie pokazał, że swietny z niego góral, jednak słabo jeździ czasówki :? Nie wiem co Włoch może zaprezentować w tym roku, ale w Giro nie wypadł najlepiej, był chyba 9.

Ciekawe też jak pojedzie Kloeden. W tamtym roku 2. w klasyfikacji generalnej, mozna powiedziec zyciowy sezon, a ten kolarz ma juz chyba 30 lat :P

Kiedys dobrze jeździł Winokurov, ale przeniósł się do T-mobile i nie był już liderem. Pamiętam jak jednego razu był w grupie uciekająćej, miał dużą przewagę nad Armstrongiem itp. Coś się stało Ulrichowi i Winokurova wycofali do pomocy Janowi. Szkoda mi sie go wtedy zrobiło, tyle włożył wysiłku w ucieczke, i musiał poczekac na kolege z zespołu. Tak przy okazji wie moze ktoś w jakiej grupie bedzie jeździł teraz Winokurow?? dalej T-mobile??

Zobaczymy jakie nas czekają niespodzianki w tym roku, już sie nie moge doczekac etapów górskich :D

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 03 lip 2005, 0:02

cloner pisze:
Bogi pisze:A z góry można założyć, że górską wygra Richard ;] Virenque
widze, ze Ty nie w temacie kolarstwa chyba :lol: :lol: :lol: :lol:
Virenque kariere zakonczyl jakis czas temu :D:D:D



a co do zwyciestwa w Tour de France, to kibicuje wszystkim, ktorzy rywalizuja z Armstrongiem :)
Mam dwoch faworytow :
- Jan Ullrich
- Santiago Botero (czarny koń) :D


pozdro
Heh, nie to, że nie w temacie, ale słyszałem, że o Richardzie, że "kończący karierę" i właśnie nie wieddziałem, czy juz czy dopiero za rok :) Pzdr :wink:

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 03 lip 2005, 12:29

Jak dla mnie to w tym roku, Armstrong, ygra z olbrzymią przewagą. Ulrich, jest coraz słabszy, wczoraj na 3km przed metą Armstrong go wyprzedził :roll: , Lance stracił tylko 2s do zwycięzcy, co jest bardzo dobrym wynikiem.
Vinokurow, coraz słabszy, ale moze Basso, albo właśnie Botero zaskoczą i zagrożą Armstrongowi....a może jakieś zaskoczenie, czarny koń :roll:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 lip 2005, 12:50

Od Ullricha groźniejszy jest Vinokurov.Nawet jazde na czas poprawił .

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 03 lip 2005, 17:48

Tom Boonen wygrał dzisiejszy etap wszystko co najciekwawsze było na FINISZU

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 03 lip 2005, 18:08

ja sie ciesze ze Ullrich nadrobil az 5 :!: sekund do Armstronga :):):)

niestety dzisiejszego etapu nie widzialem :(


byla jakas ucieczka :?:

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 03 lip 2005, 18:38

tak była ucieczka uciekali LASZLO BODROGI,Toma VOECKLER,Sylwian Calzati,David Canada. Ta grupa miała juz 4min przewagi ale poiscig ruszył bo mogli by bardzo uciec w wysciigu szczególnoie Bodrogi i Voeckler i ok6km przed meta było juz po wszytskim

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 03 lip 2005, 22:36

cloner pisze:ja sie ciesze ze Ullrich nadrobil az 5 :!: sekund do Armstronga :):):)
Ullrich nic nie nadrobił, ponieważ sędziowie po przeanalizowaniu taśmy video z finiszu postanowili wszystkim zawodnikom uwzględnić ten sam czas co zwycięzca. Powodem była kraksa jednego z zawodników na ostatnich metrach, która spowodowała podział peletonu.

kama_reda--> Basso bardzo poprawił jazdę na czas a to, że w Giro zajął "dopiero" 9 miejsce było spowodowane kłopotami żołądkowymi, które miał przez pewien czas. Jak dla mnie to on jest w stanie napsuć Armstrongowi więcej krwi niż Ullrich. Nie wiem czy ta słaba jazda Niemca na 1 etapie to wynik tej kraksy, ale chciałbym przypomnieć, iż Lance tydzień przed startem Wielkiej Pętli także miał malutki wypadek. Co do wieku Kloedena - przecież 30 lat to dla kolarza najlepszy wiek. Jest już wystarczająco doświadczony, u szczytu swoich możliwości fizycznych. Idealny wiek dla zawodnika pragnącego odnosić sukcesy w takich wyścigach jak Tour de France.

A co do dzisiejszego etapu - standardzik, który będzie można podziwiać jeszcze przez jakiś czas. Na szczęście obyło się bez większej kraksy. Tak w ogóle to obsada sprinterska tegorocznej Grand Boucle jest zdecydowanie słabsza niż w poprzednich latach - Petacchi przygotowuje się do Mistrzostw Świata, z Zabela zrezygnowano, Cipollini zakończył karierę, Kirsipuu to już nie jest ten sam zawodnik, O'Grady poprawił jazdę w górach, co odbiło się na jego szybkości. Zapewne na metach płaskich etapów liczyć się będą przede wszystkim McEwen, Boonen, Hushovd no i może jeszcze Cooke, ewentualnie jakiś Francuz ( np. Jean Patrick Nazon ) będzie miał swój dzień. Ciekawy jestem walki o koszulkę w grochy. Po odejściu etatowego zdobywcy trykotu w kolorze polka dot w osobie Virenqua pozostała wielka pustka. W ogóle rywalizacja o tę koszulkę w ostatnich latach jest tak samo ciekawa jak ta o zwycięstwo w generalce;)
A jeżeli już o generalce mowa to ja chętnie widziałbym na najwyższym stopniu podium w Paryżu Teksańczyka. Oglądam Tour od początku jego startów i zawsze byłem pod wielkim wrażeniem jego jazdy. Ale jak przegra to tragedii nie będzie. Byle tylko nie wygrał Niemiec, bo go strasznie nie trawię.
Pozdrawiam wszystkich fanów kolarstwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”